czyj to obowiązek?

16.03.12, 12:29
Witam poczekajkowiczów,
jestem tu pierwszy raz a ponieważ nie udzielam się na żadnym innym forum niż na zakątkowym to postanowiłam Was zapytać o zdanie. Pytanie dotyczy obowiązków pracodawcy i pracownika.
Otóż dziś jest 16ty marca a ja wciąż nie otrzymałam dokumentów do rozliczenia się z US. Mój były pracodawca poinformował mnie tylko że dokumenty zostały wysłane listem poleconym 28go lutego i nic go już nie obchodzi. Pytanie - czy rzeczywiście ich obowiązkiem jest nadanie listu i tu się ich rola kończy? Czy to ja mam się teraz zwalniać z pracy aby jechać na swoją pocztę i pytać? Oczywiście od rana próbuję się dodzwonić ale bez skutuku. Zdenerwowałam się po kontakcie z byłą firmą. PIT to ostatnia wspólna sprawa i już wreszcie będę mogła zapomnieć o byłych "kolegach i koleżankach".
    • fajnykotek Re: czyj to obowiązek? 16.03.12, 12:33
      Też mieliśmy taką sytuację z pracownikiem. Dostał od nas numer "erki" R i zadzwonił na pocztę. Okazało się, że w picie był zły adres (literówka) i poczta nie wiedziała gdzie dostarczyć.
      • kinia_709 Re: czyj to obowiązek? 16.03.12, 12:39
        hmmm no mi się nie uda raczej dodzwonić. Już od kilku godzin próbuję i nic. Nie uśmiecha mi się też bieganie na pocztę tylko po to aby dowiedzieć się że mam iść na inną. Może się wydawać że marudzę ale wczoraj miałam podobną sytuację w firmie, zaginął list polecony, kierowano mnie do 6 różnych UP gdzie oczywiście przez półtora dnia nic nie wyjaśniłam. Jeszcze dziś rano dostałam zapewnienie że listu nikt nie widział, a 10 min później tel od osoby do której list nadałam... dotarł.
        • sol_ Re: czyj to obowiązek? 16.03.12, 13:08
          jeśli twój były pracodawca raczy Ci podać numer nadania (tzw Rkę) to można przez internet sprawdzić co się dzieje z listem. Ale to musi być pełny numer. Jeśli na poczcie wpisują numery ręcznie to wpisują tylko końcówkę a to za mało do lokalizacji. Teraz na większości poczt już przyklejają naklejki - jedną na list a drugą na potwierdzenie nadania - tam są pełne numery.

          Tutaj po numerze możesz sprawdzić co się dzieje z listem:

          śledzenie przesyłek pocztowych
    • maryshaa Re: czyj to obowiązek? 16.03.12, 13:28
      Niech Ci poda numer nadania. Dzięki niemu spokojnie prześledzisz list polecony telefonicznie. Dzwonisz na swoją pocztę, podajesz numer nadania i oni Ci powinni podac gdzie jest przesyłka. Byćmoze mozna to nawet jakoś na stronie poczty zrobic, ja to sprawdzałam telefonicznie.
      On ma obowiązek nadać. Potem moim zdaniem odpowiedzialność spada na pocztę. Najważniejsze to ustalić gdzie jest list.
      • maryshaa Re: czyj to obowiązek? 16.03.12, 13:29
        Ghhh sorki za dubel, nie przeczytałam wcześniejszej odpowiedzi smile
    • kinia_709 Re: czyj to obowiązek? 16.03.12, 13:35
      dzięki, system nie działa od wczoraj i nie wiadomo kiedy naprawią, moja poczta nie raczy odbierać telefonów od zwykłych śmiertelników więc pozostaje mi urwanie się z pracy i wycieczka na pocztę.
      • sol_ Re: czyj to obowiązek? 16.03.12, 13:38
        a wiesz pod jaką rozdzielnię pocztową podlegasz? Bo można też zadzwonić bezpośrednio do rozdzielni (łatwiej nawet się dodzwonić niż na pocztę) i tam zapytać.
        • kinia_709 Re: czyj to obowiązek? 16.03.12, 13:52
          jesssssu a co to jest rozdzielnia? Wiem tylko w jakim UP nadaję przesyłki i tam chciałam się udać.
    • babcia47 Re: czyj to obowiązek? 16.03.12, 14:02
      pracodawca ma obowiązek wysłać pit listem poleconym, by mieć potwierdzenie, ze wywiązał się na czas..a reszta niestety juz w rękach poczty
      • kinia_709 Re: czyj to obowiązek? 16.03.12, 14:50
        dodzwoniłam się do innego UP w P-nie i pani kierownik była tak miła że myślałam że pomyliłam numer wink Wszystko mi wyjaśniła, a za 15 min jej pracownik oddzwonił z informacją że mój list jest u listonosza więc avizo będzie w skrzynce. A już tak psioczyłam w myślach na pocztę i się okazało że i miłe i uczynne osoby też tam pracują.
        pozdrawiam i życzę miłego i słonecznego weekendu
        • babcia47 Re: czyj to obowiązek? 16.03.12, 20:16
          niezależnie od tego jak miłe były osoby, z ktorymi rozmawiałaś.. to PP ma szybkość niesamowitą..16 dni na przekazanie listu..piechotą można przynieśc z drugiego końca Polski
Pełna wersja