Wiosnę wreszcie poczułam

16.03.12, 20:10
I fizycznie i w duszy. Pootwierałam drzwi i okna, odkurzacz, pralka i ja na wysokich obrotach. Pożegnałam kolejny kocyk z Ikei, bo wyglądał jak zdechły kocur. Kocich wąsów nazbierałam na pędzel, a kłaków na następnego kota. Mąż szalał w ogrodzie z sekatorem - nożycoręki? Koty cały dzień w wolierze, wygrzewały się leniwie na słońcu. Zrobiłam przegląd moich roślinek i stwierdziłam, że mróz nie dał im rady. I wreszcie przestały mi się włączać kaloryfery. Teraz wszyscy zmęczeni, ale tak na fajnie.
Czy was już też wzięło?
    • salimis Re: Wiosnę wreszcie poczułam 16.03.12, 20:31
      Wzięło,wzięło .
      Umyłam dzisiaj okna wink
      • wladziac Re: Wiosnę wreszcie poczułam 17.03.12, 18:23
        ja też poczułam i dlatego ledwo żyję ze zmęczenia dnia dzisiejszego
        • mitta Re: Wiosnę wreszcie poczułam 17.03.12, 22:07
          wladziac napisała:

          > ja też poczułam i dlatego ledwo żyję ze zmęczenia dnia dzisiejszego
          Ja też ledwo się ruszam, no przeholowałam, ale to dlatego, że już nie mogłam się doczekać tego wyjścia do ogródka.
          • wladziac Re: Wiosnę wreszcie poczułam 18.03.12, 18:45
            dzisiejszy dzień odpoczynku się przydał,doszłam "do siebie"
    • babcia47 Re: Wiosnę wreszcie poczułam 17.03.12, 21:33
      jaka wiosna? prawie lato! u nas dzis latali nawet w koszulkach z krótkim rękawkiem (w cieniu 18 st., w słońcu 24), dzieci bez kórtek, w lekkich koszulkach z rękawkiem, auta z rowerami na zatylcu jeździły w te i we wte, motocyklistami obrodziło..tylko przyroda sie spóźnia..ale jak nawiozłam i olałam ogródek to w trzy godziny cós pokiełkowało..gdybym z okularami na nosie nie wślipiała się w ten zakatek wcześniej..i później, po podlaniu..to bym nie uwierzyła..a może siedziało sobie pod warstewką kurzu i jak olałam to się objawiło?
      • babcia47 Re: Wiosnę wreszcie poczułam 17.03.12, 21:34
        tfuu. bez kurtek..
        • olinka20 Re: Wiosnę wreszcie poczułam 18.03.12, 18:40
          Cudnie jest! Wspaniała pogoda.
          My sie łikendowalismy w Wisle, ile ludzi! I dzieci w kurtalach , szalikach i czapkach! JEdno nawet w rekawiczkach bylo.
          I miliony yorkusiów, to nadal najpopularnijesza rasa.
          Ale 2 pundelki tez widzielismy.
          Swoja drogą my oboje z chlopem jestesmy zboczeni, idziemy na sacer i tylko psiury zauwazamy, to sie chyba leczy nie? wink
          • pi.asia Re: Wiosnę wreszcie poczułam 18.03.12, 19:11
            Dzieci trzeba trzymać ciepło, żeby ich nie zawiało wink

            Ja za to walczyłam w ogródku z zeschłymi badylami, odziana nierozważnie jedynie w rybaczki i koszulkę. Ale rękawiczki miałam!!!

            Jedyne dwa zwiastuny wiosny w moim ogródku to te oto okazy:
            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/s4UNL8JvfcaPz25EEX.jpg

            https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/01JaDWsz9ZhvJETtnX.jpg
            • babcia47 Re: Wiosnę wreszcie poczułam 18.03.12, 20:43
              takie to u mnie są od stycznia, jedynie na czas dużych mrozów schowały głowę w piasek..znaczy kwiatki sie połozyły na glebę a jak się ocieplio to wstały..kwitna krokusy, irysy zyłkowane(cebulowe), cebulice syberyjskie, wczesne narcyzy są w fazie gęsiej szyji..to jutro pojutrze zakwitną, obudziły się pierwiosnki, liscie jeszcze małe ale między nimi juz całkiem spore pąki kwiatów..tulipany,późniejsze narcyzy, czosnki wysokie, te wczesne i szachownice cesarskie ponad 10 cm mają..tylko ciemierniki mi pomarzły, znaczy kwiaty, bo liscie i tak teraz powinny zamierać..mam nadzieję, ze odbiją, bo kiedys juz gorszej zimie dały radę. Jak obrywam przekwitłe kwiaty latem, często juz z zawiazanymi nasionami, by pobudzic dalsze kwitnienie, to wrzucam je na grządkę, potem mam sworo samosiewek ciekawych nawet badylków, rozsiewaja mi sie nawet takie co u nas nie powinny np. lobelie..teraz juz duzo jest jakiś siewek..wszystko zaczeło kiełkować jak na komendę
          • mitta Re: Wiosnę wreszcie poczułam 18.03.12, 20:30
            Olinka, kiedy jeździłam do Wisły to właśnie mnóstwo psów widziałam, wodzących na smyczy swoich właścicieli wink
            • olinka20 Re: Wiosnę wreszcie poczułam 18.03.12, 20:43
              Duzo, oj duzo psów było!
              A, ze my oboje zakreceni na punkcie zwierząt to zaczepialismy towarzystwowink
              • saga55-5 Re: Wiosnę wreszcie poczułam 18.03.12, 20:51
                Ja póki co, tylko psychicznie i naoczniewink czyli kiedy słoneczko na dworze to i nastrój lepszy. No i te kolorowe kwiatki na stole..........
                Za balkon mam zamiar się zabrać po następnej niedzieli.
                Straszną chęć miałam dziś, ale przejrzałam wczoraj garderobe córy i.............dziś NIESTETY jestem znacznie "lżejsza" finansowo.
                Mała kobietka rośnie wink
              • aniak68 Re: Wiosnę wreszcie poczułam 19.03.12, 10:32
                oj Olinka my z chłopem też tak mamy ,że wszędzie psiaki i kociaki widzimy, ja to nawet w okna ludziom zakikuję i wiem gdzie kotka mają i jak naraz większym jeszcze uśmiechem ich witam bo zwierzowi są,i jak psina fajowa to muszę pogłaskać i przemówić i pochwalić, taki charakter.
                • barba50 Re: Wiosnę wreszcie poczułam 19.03.12, 11:37
                  Aaaa to przypomniałam sobie (to w kwestii widzenia wszędzie zwierząt), że w czasach jak jeszcze pracowaliśmy w serwisie z braku laku przyhołubiłam gołębie. Kiedy widziały, że idę zlatywały się gremialnie, a były i takie skubaniutkie, że wchodziły do środka przez otwarte drzwi wink
                  • pi.asia Re: Wiosnę wreszcie poczułam 19.03.12, 17:58
                    W kwestii przyhołubienia - nie miałam jeszcze kotów i balkon w ciągu dnia był otwarty. Wracam ja pewnego dnia z pracy, a w kuchni na stole leży sobie jak leżała deska do krojenia chleba, ale nie ma ani jednego okruszka. Za to na desce piękna, rozległa, ptasia kupa....
                    Rządziły się cholery pod moją nieobecność wink
                    • jottka Re: Wiosnę wreszcie poczułam 19.03.12, 19:14
                      w to wczorajsze lato byłam nad podkrakowskim jeziorkiem (znaczy w kryspinowie - info dla tubylcówsmile - o budzącej się do życia naturze świadczył wysyp podbiałów i naturystów. oraz jeden berneńczyk, który kąpał się w jeziorze, nie bacząc na krę lodowąsmile
    • lauralay Re: Wiosnę wreszcie poczułam 19.03.12, 21:13
      mitta napisała:

      > Czy was już też wzięło?

      Wzięło, wzięło. Odkurzyłam nawet pod lodówką i umyłam podłogi. Roztocza padły ze zdumienia smile
Pełna wersja