Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :(

18.03.12, 15:23
Jest to spora sprzeczność.Po pierwsze nie stać mnie na palenie i nie stać na rzucanie palenia.Po drugie nie mogę przytyć (muszę jeszcze schudnąć-kręgosłup) Jak to zrobić i jak to wszystko pogodzić?Tylko proszę bez rad-kup sobie... W tej chwili jestem jak narkoman na głodzie.Łupię orzechy aby czymś się zająć.Cały czas myślę o fajkach.Zrobiłam wszystko co mogłam w domu ,pomalowałam wszystko co trzeba było i w tej chwili to schnie więc nic więcej nie zrobię sad Na szyciu to ja się skupić nie mogę.Jestem rozdrażniona,wkurzona i chodzę po ścianach.Ten etap jak długo trwa ktoś wie? Mam nadzieję ,że w tym czasie nikt mi się nie nawinie pod rękę bo nie ręczę za siebie sad
    • babcia47 Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 18.03.12, 15:37
      eee tam rzucanie palenia to nic trudnego..sama z dwadzieśc ia razy rzucałam wink))..ale tak na powaznie, to najgorszy jest nie tyle sam głód nikotynowy co nawyki, ze w jakis okolicznosciach siega sie rutynowo po papierosa..ja mam takich nawyków zbyt wiele niestety. Najlepiej zając się czymś w czasie czego nie mozna palić i czego dotychczas nie robiło sie rutynowo..cos co całkowicie zajmie i ciało i umysł..może bieganie do upadłego?..mi troche pomagały plasterki dostarczające małe ilosci nikotyny, środki rozkurczające np. no-spa..ale tez nie mozna przeginać z iloscią..moga trochę pomóc tabletki deprim.. łagodzą napięcie i nie powoduja żadnych skutków ubocznych typu ospałośc, zamulenie..są jednak oparte na dziurawcu a w takim przypadku trzeba unikac słonca by nie dostac plam na skórze, teraz to moze byc trudne..a i oczywiscie z domu trzeba usunąć wszystko związane z fajkami, nie daj boze by pojawił sie jakis palacz, bo zaraz zaczniesz kombinowac jak wysępic i choc raz sie zaciagnąć..i wtedy koniec z rzucaniem
      • kromisia Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 18.03.12, 15:40
        nie wiem, nigdy nie rzucalam palenia, bo tez nie pale, ale moze jakis sport zacznij uprawiac? Rower, basen, biegi?
        Tak czy siak, powodzenia zycze
        • robaczekzwierzaczek Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 18.03.12, 15:55
          Sport odpada -kręgosłup.Spędziłam 1,5 roku mając codziennie potworny,dosłownie potworny ból głowy.Łykałam tabletki jak cukierki ,na pogotowiu jak mnie widzieli to bez rejestracji od razu pielęgniarki brały mnie na zastrzyk.Po przebadaniu każdej komórki mojego ciała ,wykluczając nowotwory mózgu ,gruczolaki i tym podobne sympatyczne rzeczy pewnej nocy na pogotowiu wpadłam na myśl ,że jeszcze tylko rtg kręgosłupa nie miałam.Wzięłam skierowanie i jak się okazało miałam rację . Po wizycie u neurochirurga i po trzech dniach brania leków obudziłam się zdziwiona.Dopiero po dłuższej chwili zorientowałam się ,że mnie nie boli.Pierwszy raz od półtorej roku obudziłam się bez bólu smile Teraz większy wysiłek fizyczny powoduje powrót.Mam do wymiany dwa dyski w kręgach szyjnych.Mój sport to spacery z psami ale niezbyt forsowne ze względu na chore stawy Sary.po pól godzinie zaczyna powłóczyć tylnymi łapami.Tak więc sport niestety nie.
          • babcia47 Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 18.03.12, 18:08
            to może robótki ręczne..zajmuja ręce i uwage a przy wprawie mozna się tez wyzyc artystycznie..no i przy okazji miec zapas prezentów na najblizsze 20 lat wink..gdy "robótkowałam" bardzo spadał mój "przepał"..a jestem palaczką baardzo ortodoksyjną i namietną, od 40 lat zresztą..bywało, ze paliłam ponad 70 szt. dziennie, dla mnie osiągnięciem jest zejscie z przepałem o połowę
      • robaczekzwierzaczek Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 18.03.12, 15:59
        Tak jak pisałam-nie stać mnie na rzucanie palenia.suspiciousWięc leki które mogą pomóc w rzucaniu są poza moim zasięgiem, zresztą są droższe niż palenie sad
    • malpa-w-czerwonym1 Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 18.03.12, 15:53
      Ja popalam od 30 lat, ale popalam (2-3 papierosy dziennie) i chyba nie jestem uzależniona, bo jak nie mam papierosów to nie palę. potrafię wytrzymać bez papierosa całe tygodnie... Ale za to całe życie się odchudzam i wiem jak ciężko sobie odmówić np czegoś słodkiego. Nikotyna podnosi poziom cukru i dlatego jak sobie odcinasz do niej dostęp to sięgasz bezwiednie po słodycze. Nad tym trzeba zapanować! Ja teraz stosuję zasadę "DZISIAJ", tzn dzisiaj nie zjem słodyczy, albo dzisiaj nie jem pieczywa. Nie wyznaczam dalszych etapów, bo jak złamię długodystansowe postanowienie to mam wyrzuty sumienia. A z tym :dzisiaj: to działa! Nie sięgnęłam po słodycze już 7 x dzisiaj, czyli cały tydzień! Spróbuj, np powiedzieć sobie,że nie zapalisz całe popołudnie, a potem wieczór, a potem "dzisiaj". Powodzenia, mam męża ortodoksyjnego palacza, więc wiem jak to jest z nałogiem!!
      • robaczekzwierzaczek Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 18.03.12, 15:57
        Dzięki spróbuję smile Rozbawiłaś mnie tym tekstem-mam męża ortodoksyjnego palacza. smile
        • salimis Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 18.03.12, 16:44
          Za rzucenie papierochów zawsze będą u mnie kciuki i to przeogromniaste.
          Jest taka zasada aby unikać wszelkich sytuacji które kojarzą się z paleniem.Jest to trudne ale warto.Też kiedyś paliłam i wiem że do łatwych rzeczy to nie należy.Nie palę już 21 lat a i tak od czasu do czasu śmi mi się że gdzieś w ukryciu popalam coby inni nie widzieli .
    • wadera3 Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 18.03.12, 16:58
      Przeczytaj i pewnie przestaniesz palić, tanio, zdrowo i skutecznie.
      Mój Miś po przeczytaniu książki, po prostu już nie zapalił, mimo, że był bardzo sceptyczny. Nie pomogły mu tabletki, plastry, gumy, zioła i jakieś "magnetycznocośtam", działanie jakimś "specjalistycznym urządzeniem. Książkę dostał mailem, przeczytał i przestał...


      www.nostrajewellery.org/files/Allen%20Carr%20-%20Latwy%20sposob%20na%20rzucenie%20palenia.pdf

      www.nostrajewellery.org/files/Allen%20Carr%20-%20Latwy%20sposob%20na%20rzucenie%20palenia.pdf
      • lauralay Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 19.03.12, 21:17
        wadera3 napisała:

        > Przeczytaj i pewnie przestaniesz palić <ciach>

        Zgadza się. Mi pomogło. Autor stosuje silny przekaz podprogowy, który jest niezwykle skuteczny.
    • wladziac Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 18.03.12, 17:30
      identycznie jak z odchudzaniem,pomoże tylko silna wola,powodzenia i trzymam kciuki
      • pi.asia Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 18.03.12, 17:36
        Ja podpisuję się pod postem Salimis - za rzucenie palenia kciukasy przeogromne!
        Gryź surową marchewkę pokrajaną w słupki - nie tuczy, a zajmuje ręce i aparat gębowy, w dodatku dostarcza witamin.
        Dasz radę, tylko spróbuj nie dać!
    • olinka20 Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 18.03.12, 18:28
      Moge cie tylko wirtualnie wspierac.
      Sama mam latwo, bo nigdy nie paliłam, nawet nie popałam, ale moj luby pali. On nie pali, on kopci i niestety, probował kilka razy rzucic i dupasad
      • saga55-5 Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 18.03.12, 20:46
        Oj chyba wezmę z Ciebie przykład i też przestane palić.
        Już dawno planuję i ............na planowaniu się kończy niestety sad
        • pi.asia Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 18.03.12, 20:53
          no to proponuję ogólnozakątkowe synchroniczne wspólne wiosenne rzucanie palenia smile
          • saga55-5 Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 18.03.12, 21:08
            Ja tu mam taki dobry nastrój, a Ty mnie na "odwykówkę" wysyłasz wink
    • wadera3 Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 19.03.12, 22:47
      Halo Robaczku - palisz?
      • robaczekzwierzaczek Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 20.03.12, 02:11
        Z paczki zeszłam na dwa dziennie sad Mam sporo latania i stresu ale jak na mnie to ogromny sukces smileMam nadzieję ,że jeszcze trochę a rzucę całkiem.W książce jestem na 20 stronie.Zostały mi jeszcze 22 .
    • kontik_71 Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 20.03.12, 10:35
      Wspolczuje. Dwa razy rzucalem, pierwszy raz bez wspomagaczy a drugi z pomoca lekarza.. W obu przypadkach otoczenie cierpialo ze mna bo poziom mojej cierpliwosci spadl do zera a drazliwosci wspial sie na wyzyny. W obu przypadkach tez przytylem.. i oba skonczyly sie klapa uncertain
      • wadera3 Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 20.03.12, 11:27
        To i Ty przeczytaj książkę, nic nie kosztuje, a jednak....
        • kontik_71 Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 20.03.12, 11:29
          Przyczytalem, nic nie kosztowalo i nic nie dalo uncertain
          • wadera3 Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 20.03.12, 13:29
            Hmmm...mój M jak najbardziej sceptycznie nastawiony (do wszystkiego co mogłoby spowodować, że nabędzie niechęci do tego co lubi) przeczytał i już nie zapalił. Mija czwarty rok.
            • pi.asia Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 20.03.12, 18:05
              Brawo Robaczek! Tak trzymaj!
    • sadosia75 Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 21.03.12, 00:02
      Rzucaj to cholerstwo i to raz a dobrze!
      Zasada jest jedna : jeśli naprawdę chcesz rzucić to rzucisz a jeśli nie chcesz to zawsze znajdziesz sposób, żeby zapalić, okazję, powód albo coś jeszcze. zapalisz tak czy siak.
      i żadne książki nie podziałają. to tylko metoda, zęby palić dalej.
      rzuciłam w zeszłym roku 28 lipca nie palę do dziś czuję się świetnie. najgorszy był pierwszy tydzień później to już z górki. dasz radę!! jak czytałam rzucając palenie, że ktoś mi pisał, że dam radę że tydzień bez fajki? miałam ochotę zadusić bufona wink ale naprawdę dałam radę a jak ja dałam radę to i Ty dasz!!
      Nagradzaj się za jeden dzień bez papierosa. odkładaj pieniądze, kupuj coś w nagrodę. ja zaoszczędziłam prawie 3 tysiące ( licząc po starej cenie 10,20zł ) i całość przekazałam na zbożny cel smile jak zobaczyłam ile to kasiory jest i ile można z nią zrobić dobrego to naprawdę przeszła mi ochota na papierocha!
      Więc Robaczku trzymam za Ciebie kciuki wierzę, że rzucisz palenie i za pól roku napiszesz mi, że było warto!
      • pi.asia Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 21.03.12, 05:41
        Sadosia, jako nałogowy antypalacz jestem z Ciebie dumna smile Gratulacje smile
        • maryshaa Re: Rzucam palenie-trzymajcie kciuki :( 21.03.12, 09:36
          Ja rzuciłam jakieś 4 lata temu. Pomagałam sobie na początku przez dwa tygodnie Tabexem, ale potem silna wola. Ale... w domu mam fajkę wodną i ona pomogła mi rzucić myślę też... teraz papierosów nie palę wcale a fajkę wodną może, ale to może raz w miesiącu smile
          Mi było najtrudniej w konkretnych sytuacjach - bo były momenty i miejsca że zawsze sięgałam po papierosa. Dlatego na początku starałam się unikać tych miejsc i sytuacji. Słodyczy nie podjadałam ,ale na piwku nie miałam co z rękami zrobić... maltretowałam słomki i podstawki papierowe pod kufle smile Da się smile Przynajmniej dla mnie to było uzależnienie chyba nie od samego papierosa a od sytuacji, których po niego sięgałam... może to Ci pomoże? Unikanie takich sytuacji w których zawsze sięgałaś po paierosa, albo sięganie wtedy np. po łuskane nasionka dyni tongue_out Powodzenia!!
          Nawet nie wiesz jak to cudownie wcale nie palić smile Mam nadzieję, że za jakiś czas całkiem się uwolnisz smile Tylko nie karaj się jak np. w nerwach zapalisz jednego "po rzuceniu", jeśli skończy się na jednym to nie pastw się nad sobą smile Kiedyś i to przejdzie i znajdziesz inny sposób na nerwa niż papieros smile
Pełna wersja