śmieszne - wypłata odszkodowania

20.03.12, 19:17
ktoś miał taką sytuację ? smile

UBEZPIECZENIE AUTA
    • macarthur Re: śmieszne - wypłata odszkodowania 20.03.12, 19:20
      zapominam ciągle że mamy wideło

    • kontik_71 Re: śmieszne - wypłata odszkodowania 21.03.12, 10:27
      Od takich rzeczy dobrze jest miec w domu "biurwe" samorzadowa z 16 letnim stazem. Jej nie sa straszne zapiski drobnym druczkiem a jak trzeba to i sie z odpowiednia ustawa zaznajomi smile

      Tak na przyklad wygralismy z energetyka, ktora nie chciala usunac slupa stojacego nam na tarasie.. Polowica wysmarowala pare pism, przytoczyla odpowiednie paragrafy a gdy pan dyrektos probowal ja zagiac na jednam z nich i przytoczyl tylko polowe, to dopowiedziala mu reszte i slup zniknal smile
      • wladziac Re: śmieszne - wypłata odszkodowania 21.03.12, 18:23
        śmieszne to jest na filmiku ale w życiu realnym wielokrotnie płakać się chce w różnych tego typu sytuacjach,drobne niedopatrzenie i ma człek przekichane
        • macarthur Re: śmieszne - wypłata odszkodowania 21.03.12, 21:00
          jeśli chodzi o umowy to wogóle nie jest śmiesznie osobiście miałem namiastkę takiej sytuacji kiedy po wypowiedzeniu OC w PZU jeszcze przez rok przysyłali mi upomnienia do zapłaty
          całe szczęście miałem potwierdzenie z pieczątką PZU wymówienia - na początku starałem się zachować spokój chociaż cały się gotowałem bo początkowo chodziło o kwotę ok.500 PLN później zaczęli doliczać odsetki - po trzecim upomnieniu nerwy mi puściły i rozmowa wyglądała tak że Boberkowa z tego filmiku byłaby przy mnie oazą spokoju - ale poskutkowało więcej się nie odezwali - widać że czasami to jest metoda ale pod warunkiem że mamy właściwe kwity
          • wladziac Re: śmieszne - wypłata odszkodowania 21.03.12, 21:19
            syn miał ogromne kłopoty z wypowiedzeniem umowy z netią kiedy przed laty prowadził kawiarenkę internetową a przyczyną wypowiedzenia było przysyłanie nagminne faktur za niewłaściwy numer telefonu i sprawa była nie do wyprostowania,ale się działo...
Pełna wersja