saga55-5
23.03.12, 22:59
Gościłam na jedną noc, siostrę mojej znajomej z mężem.
Znajoma bardzo fajna, zapytała czy nie byłoby problemem by na jedną noc przyjechali, bo mieli lot z W-wy.
Ludzie sympatyczni, weseli, temat sie super kleił itp.
Gdy przyszła pora spania, wyjęłam kołdrę i świeżą pościel i tu...........usłyszałam że jestem pedantką bo zakładam im świeżo upraną ( w sensie czystą) pościel. Przeciez oni mogliby spać w byle jakiej..
Qrcze ! byłam zaskoczona.
Dla mnie to normalne, ze gościom zakładam czystą.
Dzis tak sobie myslę : mówili tak z grzeczności ? czy faktycznie ze mną cos nie teges ?