Odnioslem skuces..

26.03.12, 14:18
W sobote postanowilismy rozganizowac grilla. Goscie przyszli, psiury lezaly sobie leniwie na slonku. Istna sielanka. Skonczyla sie ona w chwili gdy polowica pokazala sie surowym miesem. Wasyl rzucil sie na Lene i zaczelo byc nieciekawie.. I wtedy ja, kociarz, nieznajacy sie na psach, skoczylem do Wasyla, jednym ruchem polozylem go na ziemi (70 kg zywej wagi) i tak przytrzymalem.. Wasyl zdebial, gdy go puscilem poszedl za dom, po paru minutach zblizyl sie kawalek ale nie podszedl do nas. Obrazony spogladal smutnym wzrokiem. Dopiero po jakis 3 h odwazyl sie przyjsc. I co sie okazalo.. pies slucha mnie i natychmiast wykonuje wszystko co mu powiem, nie ma juz zastanawiania sie, ociaganie.. Chyba uznal mnie za przewodnika big_grin
    • olinka20 Re: Odnioslem skuces.. 26.03.12, 18:42
      PRzy takim psie trzeba miec posłuch, bo go nogą nie odgonisz jak jakiegos pyrtka.
      • kontik_71 Re: Odnioslem skuces.. 26.03.12, 20:19
        Okrutnie wyrosl w ostatnim czasie.. brazowo - biala krowa sie zrobila smile
    • pi.asia Re: Odnioslem skuces.. 26.03.12, 18:44
      Brawo Kontik! Dokładnie tak należało zrobić. Przycisnąć psa do ziemi, żeby wiedział kto tu rządzi. Gratulacje!

      Ja miałam kiedyś paskudną sytuację, gdy z moim łagodnym i ciapowatym Kłopotkiem wracałam z działki, i wyskoczyły na mnie przez otwartą bramę posesji dwa agresywne mieszańce wilczuropodobne.
      Kłopot w pisk, chowa się za mnie, a te dwa atakują z dwóch stron.
      Matko, jak ja się zaczęłam na nie drzeć! Nachyliłam się (!!!) i dawaj: Won do budy ty durna sobako spadaj cholero i zamknij pysk morda w kubeł bo jak cię walnę to cię rodzona matka nie pozna zjeżdżaj odwal się od mojego Kłopota debilna pokrako gdzie twój zidiociały właściciel kretyn jeden zamknij się wreszcie bo ja też potrafię się drzeć!

      Jakimś cudem nie używałam wyrazów.
      Jeden pies odpuścił i wrócił na posesję, drugi jeszcze się ciskał, ale pozbawiony wsparcia też w końcu poszedł, bo widział, że ze mną nie wygra.
      I dopiero jak poszły, to wylazł właściciel i przymknął bramę, udając że mnie nie widzi ani nie słyszy. Na podwórzu stało czarne bmw i golf, co daje jakiś obraz poziomu właściciela wink
      Zapowiedziałam, że jak sytuacja się powtórzy, to będzie miał prokuratora na głowie. I poszłam, bo jakbym została jeszcze moment, tobym własnymi zębami porysowała lakier na bmw. Psy by już na pewno nie reagowały.
      • kontik_71 Re: Odnioslem skuces.. 26.03.12, 20:18
        Czyzbym mial wrodzony, ukryty talent smile? Ja w zyciu psa nie mialem a w domu to polowica jest psiara.. Ja sobie z kotami radzilem i radze, ale pies to byl obcy temat... a tu sie okazuje, ze cos mi sie z psiurem udalo smile
    • wladziac Re: Odnioslem skuces.. 26.03.12, 19:18
      no to przy okazji załatwiłeś sobie pozycję w stadzie psim i ludzkim,chyba goście podziwiali?gratuluję refleksu i odwagi
      • kontik_71 Re: Odnioslem skuces.. 26.03.12, 20:11
        Odwagi to w sumie nie musialem miec. Prawdopodobienstwo, ze mnie dziabnie bylo dosc niskie smile Tak, goscie byli oniemiali po mojej akcji a'la rambo big_grin
    • babcia47 Re: Odnioslem skuces.. 27.03.12, 09:27
      hmmm..własnie takie zachowanie np. w stosunku do podrastajacego psa, który zaczyna rywalizować o przywództwo w stadzie, zalecają podręczniki wink))uwalić sie na niego a nawet go ugryźć np. w ucho aż zapiszczy a nawet popusci mocz, co jest ostateczną oznaką uległości. Ja stosowałam skutecznie wobec obu moich wilczyc..raz i starczyło, chodzą potem jak w zegarku
      • maryshaa Re: Odnioslem skuces.. 30.03.12, 09:58
        Ja bym poleciła wybrać się z psem na szkolenie. Po co wyważać otwarte drzwi? Wtedy nie będzie się trzeba na psa rzucać, tylko spokojnie wydać komendę. Ale oczywiście gratulacje tego spektakularnego sukcesu.
        • kontik_71 Re: Odnioslem skuces.. 30.03.12, 11:27
          Wasyl jest szkolony. Komendy dzialaja tylko do pewnego momentu. Przy pewnych zachowaniach niestety trzeba psiakowi pokazac kto jest ponad nim. Do tego dochodzi fakt, ze Wasylek jest nadal szczeniakiem (9 miesiecy) i tylko przez przypadek wazy 70 kg smile
        • babcia47 Re: Odnioslem skuces.. 30.03.12, 13:52
          odpukać, na tyle dobrze wychowałam moje psice, ze proponowano mi prowadzenie hodowli dla strazy granicznej, były karne, zrównoważone, pewne siebie, nie bały sie niczego i nikogo..więc nie musiały być agresywne..opis "działania jest bardziej drastyczny niz sam "zabieg"..nie wiem czy wiesz ale szczeniaki wilka i dzikich psów rutynowo przechodza taki zabieg w 21 dniu zycia, wykonywany przez ojca, którego dopiero w tym momencie suka dopuszcza do szczeniaków i nie wtraca się w jego wykonanie. Ojciec sprawdza czy szczeniak bedzie nadawał się do zycia w stadzie i bedzie umiał uszanowac hierarchię. Tarmosi malucha dokąd ten nie wyda z siebie pisku, nie pokaze brzucha i nie odda moczu, wtedy bierze sie za nastepnego..jezeli maluch nie wykona opisanych czynności targa go do skutku..lub do smierci..W ten sposób dokonuje się podstawowa selekcja, bo inaczej agresywny, zbyt "zadziorny" i "niezalezny" osobnik mógłby działać na niekorzyść całego stada..sama natura..Potem tatuś przejmuje naukę polowania, ucieczki i pogoni..robi to przez zabawę (!!)..a ich opisy mogłyby posłużyć wielu ludzkim rodzicom za wzór do nasladowania..no i maluchami opiekuje się i karmi całe stado..z tym, że tylko para alfa ma praktycznie prawo rozrodu..ale to juz inna bajka
          PS. dwa razy moja pierwsza suka miała młode i w zastępstwie tatusia wykonywałam takie "akcje"..na szczęście wszystkie szczeniaki przechodziły je pozytywnie. Maluchy b. szybko uczyły sie wszystkiego. oddawałam docelowym włascicielom w 7-mym tygodniu ich zycia..z umiejetnoscia przychodzenia na komendę (imiona miały juz od urodzenia nadane przez włascicieli) wszystkie umiały juz wykonac kilka podstawowych komend. Utrzymywałam kontakt z prawie wszystkimi właścicielami i sledziłam ich losy..nie mogli sie nachwalić a "szczeniaki" rozpoznawały mnie po roku i potrafiły sie na chodniku wywalic łapami do góry na mój widok z dzikiej radosci i dopominać o pieszczoty, choc na codzien uchodziły juz za poważne wilczury, te które mieszkały lub bywały w poblizu rozpoznawały mnie i szanowały (a nawet kochały) do końca swojego zycia
          • pi.asia Re: Odnioslem skuces.. 30.03.12, 19:28
            Babcia, to fantastyczne co piszesz, ta mądrość natury, oj naprawdę ludzie mogliby się sporo nauczyć od tych "dzikich, niecywilizowanych" zwierząt.
            Niektóre "ludzkie szczenięta" są zagrożeniem dla siebie i otoczenia, no ale nikt ich nie potarmosił w odpowiednim czasie wink
            • kontik_71 Re: Odnioslem skuces.. 30.03.12, 22:46
              I dlatego mojej polowicy czasami krwawi serducho. ja "tarmosze" chlopakow na przyklad poprzez wychowanie przez prace, sluzbe tygodniowa w kuchni, wyznaczone czynnosci, ktore musza byc wykonane abym mogl wpisac im haslo i pozwolic na komputer, itp, itd.. ale dzieki temu nie mamy problemu rozwalonych ubran, nieposprzatanej kuchni po zrobieniu sobie jedzenie...
              W domu zawsze jest tak.tak i nie-nie... chlopaki zawsze wiedza jakie sa zasady a te sie nie zmieniaja... MOze moglbym byc papa wilkiem smile?
              • pi.asia Re: Odnioslem skuces.. 31.03.12, 05:49
                Kontik, a w "Surowych rodzicach" (tvn, niedziela, godzina 20.00) Cię przypadkiem nie ma? wink
                Bardzo fajny reality show - właśnie wychowywanie krnąbrnych nastolatków wg Twoich zasad.
                • kontik_71 Re: Odnioslem skuces.. 01.04.12, 19:13
                  Nie, nie jestem smile Moje medoty sa chyb jednak zbyt drastyczne. Wczoraj i dzisiaj na przyklad przewalilismy wspolnie kilkadziesiat ton gruzu i ziemi. Oczywiscie byla ladowarka, ale kazdy mogl soie namachac lopata. Starszy dostal do wyboru, albo zatrudnie kogos kto usunie gruz, albo on to zrobi i odpowiednio zostanie wynagrodzony smile
                  W zeszlym roku w ten sposob powstal row 1,2 m gleboki i 50 m dlugi. Chlopaki zarobily sobie przy nim na wakacje smile
                  Ostatniego dnia przed wyjazdem starszy musial skonczyc kopanie, zostalo mu jakies 15m. Po 12 h kopania (ja nie place za czesc wykonanej pracy) , zerknal na row i powiedziel "8h kopania za 1000 zl miesiecznie?? W tym roku bede mial swiadectwo z czerownym paskiem" smile I wydaje sie to funkcjonowac, ma zdecydowanie lepsze oceny big_grin

              • babcia47 Re: Odnioslem skuces.. 31.03.12, 09:31
                a bawisz się z nimi i pozwalasz czasem "wygrać"? Papa wilk w czasie nauki pogoni odgrywa rolę gonionej ofiary.. czasem zwiewa maluchom, zatacza koło i atakuje je od tyłu, by wiedziały ze "ofiara" czasem moze im zrobic taką niespodziankę i stać się napasnikiem..a na koniec "lekcji" zawsze pozwala się maluchom "dopaść" i jest to moment do rozpoczecia rozpasanych igraszek..z tatusiem w roli głównej wink
                • babcia47 Re: Odnioslem skuces.. 31.03.12, 10:31
                  ps. tez chyba nadawałabym się kiedys do programu o którym wspomina pi.asia..wyznawałam zasadę, ze jak cóś sie dzieciom obieca, to trzeba dotrzymac..gdy miały cos dostac z jakiejs okazji, to chocbym miała brać kredyt dostawały..ale gdy obiecałam, ze ukarzę za przekroczenie jakiś zasad, zakazów itd. to choćby mi sie serce kroiło..karałam..ale działało na tyle skutecznie, ze gdy sama zapomniałam, ze starszy młody ma szlaban (mocno nabroił) i pytałam czy gdzies się tam wybiera..ze zdziwieniem odparł, ze przeciez szlaban go jeszcze obowiązuje wink impreza przyszła do niego wink)) Mieli swoje przywileje rosnące z wiekiem..ale mieli tez rosnace z nim obowiazki..i nigdy nie udawałam, ze byc dorosłym, to cód, miód i malina "superwolność" iraz wszelakie orzeszki..to coraz wiecej obowiązków i stresów, więc niech się cieszą, że mają "na głowie" tylko szkołę (która jest obowiazkiem wobec przyszłej zony i dzieci, bo co teraz osiagną, to później będą mogli "dać" i o tyle beda mieli lżejszą przyszłość) i tylko marudząco przypominajacych o tym "starych"..no i kilka domowych obowiązków..bo niby czemu nie a pozatym gdzies trzeba ta przyszłą dorosłośc trenować
Pełna wersja