Prima Aprilis - siła mediów ;)

05.04.12, 20:30
Swego czasu pracowałam w lokalnym radiu. Przed pierwszym kwietnia właściciel radia a zarazem szef programowy zdecydował, że wszystkie informacje lokalne mają być primaaprilisowe, a im bardziej odjechane, tym lepiej. Uzasadnienie - jeśli żartem będzie jedna czy dwie, słuchacze od razu je wyłapią. Jeśli wszystkie - nie ma bata, nikt się nie zorientuje, co jest prawdą a co nie.
No i się zaczęło.
Obwieściliśmy, że:
1. w windzie w Urzędzie Miasta zatrudniono windziarkę za pensję w wysokości średniej krajowej (było nawet nagranie wywiadu z windziarką, zrobione w owej windzie, rolę windziarki bezbłędnie zagrała radiowa sprzątaczka, prawie bezzębna Pani Krysia, osoba troszeczkę z marginesu)

2. podczęstochowski zamek w Olsztynie (ruina) został za 500 zł zakupiony przez prywatnego inwestora, który postanowił go odbudować

3. rybik cukrowy (łazienkowy robaczek) został objęty ścisłą ochroną i wpisany do Czerwonej Księgi ginących gatunków, bo występuje już tylko w Częstochowie i okolicach. Za zabicie rybika grozi wysoka grzywna.

4. na centralnym placu w mieście 1-go kwietnia będzie ustawiony pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego na kasztance. Pomnik ma być sfinansowany przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, jednak z uwagi na szczupłość funduszy na razie stanie sama kasztanka, a postać marszałka będzie posadzona na niej za rok

5. w Billi (pierwszy supermarket w mieście) będą za darmo rozdawane wędliny które zostały po świętach wielkanocnych (święta były dwa tygodnie wcześniej).

Było jeszcze sporo innych wiadomości, ale już nie pamiętam dokładnie. Słuchacze uwierzyli we wszystko.
W Billi były dzikie tłumy chętnych na starą wędlinę. W Urzędzie Miasta ludzie dopytywali się gdzie się podziała windziarka. Do radia dzwonił zapłakany słuchacz, prosząc, żebyśmy zorganizowali zbiórkę w celu odkupienia ruin zamku. Na Placu pół dnia stała grupa ludzi czekających na ustawienie pomnika. Ba, nawet jeden z prezenterów klął na czym świat stoi, że nie wolno mu we własnej łazience zabić robaka.
A przecież gołym okiem widać, że to były kompletne bzdury.
A jednak....
Po latach na Placu stanął pomnik Marszałka:
https://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSwgX2xe2Zw2XVcFuI5cxWmpGi1NtIXyd4I7e4LFPeZ6XWUXDRaug

Prywatny inwestor kupił ruiny zamku w Bobolicach (trochę dalej niż Olsztyn, ale też koło Częstochowy
https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRBvs74I2DuhXQVJpQoACe-9yS1_EfTQfS5imRrro9sTtsDFCK_
i odbudował:
https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSWZpZWkU4Lle7biQUjj95oomRWFSY0qu8J14srVsPUVaNGwBBD

Jak nie wierzyć mediom? wink
    • dorcia1234 Re: Prima Aprilis - siła mediów ;) 05.04.12, 22:02
      no i po jakiego diabła mówiliście o tym zamku? to co powstało w Bobolicach to masakra i koszmar. Przejeżdżaliśmy tamtędy jakiś czas temu i szlag nas o mało co nie trafił. A jak wspomnę sobie zdjęcia ze studenckiego wypadu po zamkach jurajskich i teraźniejszość to znów mnie trzęsie
    • malpa-w-czerwonym1 Re: Prima Aprilis - siła mediów ;) 06.04.12, 00:01
      a rybik? co z rybikiem?
      • pi.asia Re: Prima Aprilis - siła mediów ;) 06.04.12, 05:23
        Populacja rybika tak się rozrosła, że przestał być zagrożony wyginięciem wink Znów występuje powszechnie, w każdej łazience wink
        • fajnykotek Re: Prima Aprilis - siła mediów ;) 06.04.12, 12:13
          W mojej łazience pada powszechnie ofiarą któregoś kota big_grin.
          • pi.asia Re: Prima Aprilis - siła mediów ;) 06.04.12, 18:56
            W następnym roku powtórzyliśmy akcję żartowania na antenie.
            Obwieściliśmy, że pod głównym placem w Śródmieściu odkryto źródła, a wstępne informacje na ten temat zostały wysłane do Instytutu Hydrogeologii Polskiej Akademii Nauk. Naukowcy mają oszacować wydajność źródeł i jeśli ekspertyza wykaże, że eksploatacja jest opłacalna, na Placu powstanie ujęcie wody, stacja uzdatniania i przepompownia.
            (osobiście wymyśliłam i zredagowałam tę informację, nabrał się nawet redaktor naczelny).

            A z inną informacją to żeśmy narobili zamieszania, że ho ho.
            Otóż właściciel radia wymyślił, napisał i dał na antenę info, że na Jasną Górę przyjeżdża reżyser Władysław Pasikowski (ten od "Psów"), aby obejrzeć wnętrza i plenery, które wykorzysta w swoim nowym filmie "Mocni duchem". Reżyser będzie potrzebował do filmu statystów - głównie młodzież w wieku 18-22 lata. Chętni mogą zgłaszać się do siedziby radia.

            To, że przez cały dzień mieliśmy pielgrzymki rozemocjonowanych panienek i coraz to inny radiowiec udawał Pasikowskiego, to jeszcze mały pikuś.
            Ale w pewnym momencie wpadł do radia brat jednego z prezenterów z informacją, że pod Jasną Górą stoi wóz transmisyjny TVP. Nikt mu nie uwierzył (Prima Aprilis) ale prezenter wziął brata za łeb, przydusił i uznał, że brat mówi prawdę jak na świętej spowiedzi.
            Potem zadzwonili do nas z Polskiej Agencji Prasowej z pytaniem o redaktora X., czy taki u nas pracuje. Odpowiedzieliśmy (zgodnie z prawdą), że redaktor X to paulin zatrudniony w Radiu Jasna Góra i podaliśmy nawet numer do niego.
            Na koniec nasz naczelny osobiście zadzwonił do redaktora X. i spytał, czy PAP się z nim skontaktował, i czy to było w sprawie tej plotki o Pasikowskim. Redaktor X zawarczał i rzucił słuchawkę smile

            Byliśmy TACY DUMNI! Żeby TVP i PAP tak dały się nabrać małemu, lokalnemu radiu.... smile
Pełna wersja