Urwałam sobie rurę

07.04.12, 22:18
wydechową suspicious
Udało się ją podwiązać kablem (takim do modemu), który przez nieuwagę woziłam od 3 mcy w samochodzie (jak to nie wiadomo co kiedy może się przydać big_grin ) i wracałam warcząc niczym messerschmitt. Przejechałam przez pół Warszawy...
P. Robert w moto wydechach będzie we wtorek miał wizytę i robótkę wink
    • pi.asia Re: Urwałam sobie rurę 07.04.12, 22:35
      Dawno nie było nic o rurach wink W końcu jakaś rura musiała dać znać o sobie!
      Rura rules!

      PS. A zamknęłaś samochód? Nawet z urwaną rurą jednak jakąś wartość posiada wink
    • wladziac Re: Urwałam sobie rurę 07.04.12, 23:02
      prawdę mówiąc tytuł posta mnie zmroził,jak to pomyślałam Basia urwała sobie rurę?strasznie się zmartwiłam a tu taka zmyłka,ej żartownisiu a samochód zamknęłaś?z dyndającą rurą też mogą zwinąć szczególnie w święta trzeba uważać,wesołej rury!
      • barba50 Re: Urwałam sobie rurę 07.04.12, 23:22
        Stoi już w garażu, bezpieczny, ale dziękuję za troskę suspicious

        Ale powiem Wam, że Poczekajkowe trucie dało efekt wink Zamykam samochód big_grin
        • salimis Re: Urwałam sobie rurę 08.04.12, 11:35
          Co wy macie z tymi rurami.
          U mnie w pracy rura służy do ... podgrzewania wink
          I tak gdy najdzie nas ochota kupujemy kiełbasę,nacinamy,w nacięcia ładujemy cebulę,zawijamy szczelnie w folię aluminiową i na rurę.Co jakiś czas obracamy.Po dwóch trzech godzinach kiełbasa puszcza soki które dodatkowo mieszają się z sokami cebuli.Cebula jest mięciutka a kiełbaska przepyszna.
          Tak samo postępujemy z innymi np. z kurczakiem z rożna,zapiekankami itd.coby mieć ciepłe na śniadanie.Od razu dodam że nie jest to rura wydechowa a rura przewodząca parę.
          Na przerwie śniadaniowej zajadamy smakowicie a innym pozostaje wąchać unoszące się zapachy i zazdrościć big_grin Bo tylko wtajemniczeni wiedzą a jest nas zaledwie kilka osób,w które miejsca należy położyć aby dobrze się podgrzało tak że gołą ręką nie chwycisz.
          Jedynie kaszanka z rury jest niewskazana,śmierdzi jak cholera i wzbudza odruch wymiotny uncertain
          • wladziac Re: Urwałam sobie rurę 08.04.12, 12:31
            "co wy macie z tymi rurami" a to mamy że oprócz praktycznego znaczenia w życiu codziennym rura ma działanie rozśmieszające a wszystko przez wątki Asi od kiedy Jej rura zamarzła i kto wie czy jeszcze nie zamarznie chociaż idzie jednak wiosna i spodziewam się wątku Asi pt rura mi zakwitła
            • esimona Re: Urwałam sobie rurę 08.04.12, 19:24
              Ale zanim rura Asi zakwitnie życzmy, żeby w nocy nie zamarzła. Widząc w Faktach śnieżną Wielkanoc i zapowiedzi minusowych temperatur w nocy - trzymam kciuki.
              • pi.asia Re: Urwałam sobie rurę 08.04.12, 19:36
                Nawet 10-stopniowe mrozy nie dadzą rady zamrozić mi rury, skoro z Poczekajki bije taka fala ciepła smile
                • barba50 Re: Urwałam sobie rurę 14.04.12, 13:17
                  Już nie mam urwanej rury. I nie robię za messerschmitt wink
Pełna wersja