idę się powiesić :-(

10.04.12, 11:15
jajka Pi.asi mnie dobiły tongue_out. Nie umiem zrobić nic pięknego takiego jak właśnie Pi.asia albo Robaczek, gotować też nie umiem i nie lubię. Gotuję, bo muszę, tzn moje dzieci muszą coś jeść (ja się wiecznie odchudzam). Gotuję rzeczy proste i szybkie. Nie mam zdolności manualnych. Koniec.
    • wadera3 Re: idę się powiesić :-( 10.04.12, 11:37
      fajnykotek napisała:

      Nie mam zdolności manualnych. Koniec.


      A czego próbowałaś?
      • fajnykotek Re: idę się powiesić :-( 10.04.12, 12:06
        A czego próbowałaś?
        Malować, rysować, z plasteliny lepić sad. Teraz córeczka ma ciastolinę na szczęście z foremkami, to przynajmniej coś wychodzi tongue_out.
        • fajnykotek Re: idę się powiesić :-( 10.04.12, 12:08
          Nawet guzika ładnie przyszyć nie umiem.
    • arim28 Re: idę się powiesić :-( 10.04.12, 11:38
      Jak sie powiesisz to nie bedziesz miala mozliwosci nauczyc sie tego wszystkiego o czym piszesz. A skoro dzieci zyja i rosna - tzn, ze to Twoje kucharzenie nie jest zle. Jedzenie nie musi byc wyszukane w smaku, wygladzie ma byc smaczne i pozywne - rozne wariacje przychodza z czasem wink
      "Nie swieci garnki lepia"
      • kontik_71 Re: idę się powiesić :-( 10.04.12, 13:44
        Skoro Fajnykotek nie ma zdolnosci manualnych to sie tez nie powiesi. Aby sie powiesic trzeba umiec zrobic wezel szbieniczny a on wcale nie jest taki prosty. tak wiec zyciu Fajnegokotka nic nie zgraza big_grin
        • fajnykotek Re: idę się powiesić :-( 10.04.12, 14:21
          życiu jako takiemu pewnie, nie - mam przecież dzieci. Ale moja psychika siadła dziś nieco. W pracy przywalił mnie ogrom pracy (od dłuższego czasu jestem sama na 2 etatach, bo mój zastępca jest na zwolnieniu), dziecko moje słabo sypia, na poduszce rozpiera się Ciciek, objadłam się w Święta a tu jeszcze te jajka Pi.asi. Zgroza sad.
          • kontik_71 Re: idę się powiesić :-( 10.04.12, 14:43
            No niestety,nikt nam nigdy nie obiecywal, ze zycie bedzie mile, latwe i przyjemne.. I takim nie jest
            Pociesze Cie.. ja wlasnie odwalam haldy w pracy, walcze z nielegalnym wydobyciem zwiru po sasiedzku, organizuje spolecznosci miejscowa do walki, przygotowuje sie do rozmowy z prokuratura, poslanka, wiceministrem budownictwa. I zeby mi nie bey za latwo to przed swietami zlosliwie rozkopano nam droge i zostawiono w stanie oplakanym. Wiec tu bedzie proces cywilny. uncertain
            • kontik_71 Zapomnialem... 10.04.12, 14:44
              No i do tego szukam specjalisty od wod gruntowych oraz na bierzaco informuje media w tym GW o rozwoju wypadkow..
              • yoma Re: Zapomnialem... 12.04.12, 09:57
                > do tego szukam specjalisty od wod gruntowych

                Kontik, a możesz w dwóch słowach streścić problem, może być na priva? Może mogę pomóc (a może nie).
                • yoma Re: Zapomnialem... 12.04.12, 09:59
                  Ups, sorki, ślepa komenda, już widzę. To tak od ręki nie mogę, ale jeszcze pomyślę.
    • babcia47 Re: idę się powiesić :-( 10.04.12, 12:08
      www.wielkiezarcie.com/recipe31787.html
      zrób dzieciom te placuszki..proste szybkie..i nie trzeba żadnych cudów, bo najlepsza kuchnia jest właśnie prosta..i czasem najtrudniej tej prostoty się nauczyć
      • fajnykotek Re: idę się powiesić :-( 10.04.12, 12:29
        Rzeczywiście wydaje się proste - spróbuję zrobić, dziękuję!!!
    • elzbieta.24 Re: idę się powiesić :-( 10.04.12, 13:39
      No to ja ci bardzo zazdroszczę bo chciałabym umieć ugotować własnie rzeczy szybkie i proste.
      A jajka pi.asi to faktycznie arcydziełka ale ona jest artystką .
    • wladziac jak nie masz jeszcze innych problemów 10.04.12, 16:59
      to ja Ci coś dołożę bo to co teraz doskwiera to jeszcze za mało żeby się wieszać,kobietko wioooooosna się zbliża szkoda życia,zrobisz to jesienią późną,deszczową,depresyjną...
      • salimis Re: jak nie masz jeszcze innych problemów 10.04.12, 17:56
        Oczywiście niekoniecznie tego roku tongue_out
        • pi.asia Jak Ty to i ja 10.04.12, 18:07
          Fajnykotku, jak Ty się powiesisz, to ja też.
          Wszak ja te różności wrzucam nie po to, żeby się chwalić! Dobra, przyznam się - po to też, ale nie tylko!
          Także po to, żeby trochę Wam ubarwić życie, coś podpowiedzieć, pokazać, wywołać uśmiech. Jeśli miałoby to skutkować samobójstwami na Poczekajce to przestanę zamieszczać moje dzieła. Na pewno tego chcesz? Nie wierzę!
          Jajka wg pomysłu Babci (chwała i cześć) to coś tak absurdalnie prostego, że prostszej rzeczy wymyślić się nie da. Wrzucasz w wydmuszkę co popadnie, szynki nie trzeba zwijać w ruloniki, ani przepiórczych jajek gotować, wystarczy kawałek wędliny pokroić w paseczki, paprykę żółtą i czerwoną też, trochę groszku konserwowego, wepchnąć to wszystko przez dziurę do wydmuszki i zalać gęstniejącą galaretką. Zapewniam Cię - więcej efektu niż pracy.

          A może Cię pocieszę informacją, że:
          - nie umiem jeździć na rowerze
          - nie umiem robić gołąbków
          - jestem flądra i bałaganiara
          smile
          I jeszcze skarbówka mnie ściga za 120 zł przeoczonego podatku.
          Nic tylko się powiesić.
          • fajnykotek Re: Jak Ty to i ja 10.04.12, 18:54
            Nienienie nie chcę, żebyś przestała zamieszczać swoje dzieła, są to arcydzieła przecież. Ja Ci po prostu zwyczajnie pozazdrościłam. A najpierw zobaczyłam pisanki Salimis i są, a raczej pewnie juz były pięęękne. A potem te Twoje jajka.....
            Ale za to umiem jeździć na rowerze smile, porządek też umiem mieć (tylko jakoś chęci brak), a najlepiej to umiem rządzić tongue_out.
            • babcia47 Re: Jak Ty to i ja 10.04.12, 20:18
              a najlepiej to umiem rządzić tongue_out.
              eno..to juz talent taki jak stąd na Alaskę!!..dobre zarządzanie to podstawa!!
              • wladziac Re: Jak Ty to i ja 10.04.12, 20:58
                rządzić niewiele osób potrafi więc się nie wieszaj bo kto będzie rządził?same nieudaczniki
                • pi.asia Re: Jak Ty to i ja 10.04.12, 21:15
                  > rządzić niewiele osób potrafi więc się nie wieszaj bo kto będzie rządził?same n
                  > ieudaczniki

                  o, o! dobrze powiedziane! (w dodatku przez niedoszłą wisielczynię)
            • salimis Re: idę się powiesić :-( 14.04.12, 08:53
              fajnykotek napisała:
              CytatA najpierw zobaczyłam pisa
              > nki Salimis i są, a raczej pewnie juz były pięęękne.


              To nie były moje pisanki tylko fota ściągnęta z netu jako propozycja co można zrobić z jajkami i w jaki sposób.
              Ja także jestem beztalencie i w sumie nie przejmuję się tym.
              Umiem gotować ale nie chce mi się babrać tak jak moim koleżankom z pracy w nowych przepisach.Muszę mieć natchnienie a to trwa czasami latami wink
              Czego nie umiem : rysować,malować,dziergać,haftować,grać na instrumentach.Nie ciągnie mnie do tego.
              Może mam jakiś talent ale jeszcze go nie odkryłam.
              Tak więc nie jesteś sama wink
              • pi.asia Re: idę się powiesić :-( 14.04.12, 17:53
                > Czego nie umiem : rysować,malować,dziergać,haftować,grać na instrumentach.Nie c
                > iągnie mnie do tego.

                Kawał mi się przypomniał.
                W biurze matrymonialnym wybredny facet przebiera w ofertach, w końcu pracownica mówi:
                - O, mam tutaj super kandydatkę dla pana. Piękna, inteligentna, oczytana, pisze wiersze, pięknie tańczy, śpiewa, gra na pianinie, maluje, rysuje...
                - No dobra - przerywa facet. - Wad aż nadto. Ma jakieś zalety?
    • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: idę się powiesić :-( 11.04.12, 18:27
      a chcesz zrobić coś ładnego i jadalnego jednocześnie?

      można zrobić sernik na zimno, z twarożku, z galaretką, spód z gotowego biszkopta, albo małych biszkopcików
      masa sernikowa to galaretka, jakaś kolorowa, np. cytrynowa, zmieszana z twarogiem na sernik - na kubełek trzeba by ze 2 galaretki, ale rozpuszczone tylko w jednej wodzie
      na spód tortownicy ułóż biszkopty, wylej troszkę masy serowej, wstaw do lodówki, to się przykleją
      reszta masy stygnie sobie pomału poza lodówką
      jak biszkopty się przylepią można spokojnie wylewać resztę, wstawić znowu do lodówki
      w tym czasie przygotować owoce: np. zielone winogrona, truskawki, pomarańcze, mandarynki, ananasa z puszki, nektarynki ze skórką - dobrać to kolorystycznie, ułożyć w rozetkę - i wylać na wierzch galaretkę w innym kolorze
      i niech znowu zastyga
      zawsze jest ładne i wszyscy to chętnie jedzą smile
      • saga55-5 Re: idę się powiesić :-( 17.04.12, 23:38
        Ja manualnie, w sensie malowania, rysowania itp. też "kaleka" ale wieszac się nie mam zamiaru wink
        piasi diabelnie zazdroszcze talentu i obiecałam sobie ( za jej wiedzą ) że jakiś czas do jej galerii nie wejdę i już sad
        Ciekawe jak długo wytrzymam.
        Co do garów......uwielbiam eksperymentować. Zrobię wszystko oprócz..........zagniatania ciasta. NIE i już !!!!!!!!!!!
        U mnie ze wszystkim to jest tak. Lenistwo może mnie dopaść i spaceruję po chałupie kombinując by nic nie robić. Pracuję w domu zazwyczaj i tak wszystko odkładam ......
        Jeżeli zaś złapię "wiatr w żagle" wink robota idzie mi błyskawicznie.
        Najbardziej efektywna zaś jestem, kiedy jestem wkurzona lub wściekła. Czynności, które zajęłyby mi np. 2 godziny, robię w ciągu 40 min.
        Ot ! taka przypadłość wink
        • saga55-5 Re: idę się powiesić :-( 17.04.12, 23:42
          Dodam tylko jeszcze, że bardziej sprężam się z pracą zawodową.
          Jak już pisałam, najczęściej pracuje w domu i tylko czasami mam lekkie "zawieszenia" typu : odrobię sobie jutro.
          A tu jutro wyskakuje inna pilniejsza rzecz i robota leży. Więc staram się nie "zawieszać " zawodowo wink
        • salimis Re: idę się powiesić :-( 18.04.12, 08:28
          saga55-5 napisała:
          CytatZrobię wszystko oprócz..........zagniatania ciasta. NIE i już !!!!!!!!

          Mnie też to odstraszało a uwielbiam placek drożdżowy z owocami,przypadkiem natknęłam się na przepis na placek drożdżowy którego nie trzeba wcale ale to wcale zagniatać.

          DROŻDŻÓWKA NOCNA

          1/2 szklanki oleju
          1 szklanka mleka
          1 szklanka cukru (można dodatkowo dodać cukier waniliowy)
          3 całe jaja
          szczypta soli
          5 dag drożdży (nie rozkruszać)
          DZIEŃ DRUGI
          1/2 kg mąki

          Wszystkie składniki oprócz mąki włożyć do miski i pozostawić na noc (dobrze byłoby aby jajka były na spodzie)
          Nie wolno mieszać ani ugniatać.Przykryć .
          Na drugi dzień dosypać 1/2 kg mąki wyrobić i wlać do formy a gdy podrośnie (10 - 15 minut)
          włożyć do zimnego piekarnika i piec ok.1 godziny w temp.170 stopni.

          Jeśli chodzi o wyrobienie ciasta to ja wyrabiam mikserem,tak więc zaczyn zostawiam na noc w misie miksera a na drugi dzień włączam dosypując mąki.
          A potem to już wg. uznania,chcesz mieć z owocami to wykładasz ciasto owocem i kruszonką

          Aha,nie ma bata aby ciasto nie wyszło wink
          U mnie w pracy zrobiło furorę prostotą wykonania .
          Przepis znalazłam na stronce www.wielkiezarcie.com/

          Latem natomiast gdy jest gorąco , rano możesz zrobić część pierwszą zaś drugą tak po ok.4-5 godzinach.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja