Wasyl jak krowa...

13.04.12, 14:01
Niedawno uswiadomilismy sobie, ze ogrodzenie nie zostalo pomyslalne na zatrzymanie psow, ktore chca i maja sily sie przez nie przecisnac i wyjsc sobie na space. Przy okazji speceru terroryzowaly cale sasiedztwo, bo juz sama postura Wasyla powoduje chec ucieczkismile Nie wspomne juz o tym jak wygladaly smietniki sasiadow po ich wizycie

Do wyboru mielismy:

- postawienie nowego plotu, najlepiej betonowego - troche droga impreza
- trzymanie psow non stop w kojcu - nie wchodzilo w rachube
- montaz pastucha elektrycznego

Przed chwila pastuch przeszedl test. Wasyl dotknal go nochalem i uciekl w panice. Strasznie mi go szkoda, ze musial poczuc kopniecie pradem, ale moze juz nie bedzie wiecej probowal i oszczedzi sobie bolu.. Biedak uncertain Jeszcze tylko Lenka musi przejsc chrzest.

    • babcia47 Re: Wasyl jak krowa... 13.04.12, 14:41
      rekord skoku w zwyż należy do wilczura i wynosi..5m i 9cm..o ile dobrze pamiętam..gdy ktos mi sugerował, ze mam podnieść wysokośc ogrodzenia to uwazałam, ze to bez sensu, bo nawet zakładając, że moje sa w połowie tak "dobre", to nikt mi nie pozwoli postawic dwu i pół metrowego ogrodzenia..a kiedys jadąc autobusem widziałam osobiście jak wilczur opuszczał posesje przez na oko dwumetrowy płot z siatki. Poprzednia byłam w stanie nauczyć, ze bez pozwolenia nie wolno jej postawić łapy nawet za kreskę narysowana na ziemi..obecnej płot podsadziłam szerokim, gęstym i kolczastym zywopłotem..i mam spokój..ale tylko dlatego, ze już jest prawie dwunastoletnia babcia no i teraz jest sama, łatwiej ja trzymac w ryzach..nie dało się jej ułozyć wcześniej, bo ja byłam zajęta a na kolejnego wilczura "zaparł" sie mój małżon przekonany ze one takie mądre same z siebie (nie zauwazył rocznych nauk jakie pobierała u mnie poprzednia i regularnych treningów później)..a pozatym mieliśmy juz rozpuszczonego półtorarocznego kundelka-znajdę, który wcale nie ułatwiał zadania..dwa psy układać na raz, z czego jeden "niezalezny i samorządny", to raczej niewykonalne dla osoby nie mającej do tego predyspozycji (mój mąż). Szkoda ze nie mieliśmy pastucha..bo raz Miska, podjudzona przez histerycznego na punkcie obcych psów Łobuza, jednak pokonała ogrodzenia, pogoniła za obcym psem, wpadła razem z nim pod samochód i skończyło sie prawie na wykrwawieniu i szyciu tętnicy udowej..dobrze, ze w sąsiedztwie zaprzyjaźniony wet i juz przyjmował..obcy psiak nie przezył
      • kontik_71 Re: Wasyl jak krowa... 13.04.12, 14:50
        Narazie problemem bylo rozpychanie siatki, ale juz tez zauwazylismy, ze Wasyl zaczyna sobie zdawac sprawe z wlasnej skocznosci. Paskud potrafi z pozycji stojacej podskoczyc tak, ze leb ma powyzej ogrodzenia. Jeszcze troche a nauczylby sie przeskakiwac i wtedy klapa... Ale w sumie prowokatorka jest Lena, to ona pokazala mu jak sie rozpycha siatke. Strsznie komicznie to wygladalo gdy wasyl przeciskal swoje wielkie cielsko przez dziure, na oko nadajaca sie dla kota smile

        W lany poniezdialek, wybralismy sie z sasiadami na przeszpiegi. Nagle sasiad wola..jakies psy biegna. No i faktycznie, najpierw Wasyl a za nim tuptusiem Lena. Polowica tylko ostrzegla sasiadow aby sie nie ruszali bo mogliby zroibc jakis ruch, ktory psy zinterpretuja jako atak na nas. Wasyl przybiegl, przywital sie, dal sie wziac na sznurek i tylko skanowal otoczenie czy Polowicy i mnie nic nie grozi smile
        • babcia47 Re: Wasyl jak krowa... 13.04.12, 15:00
          skoczność pół biedy..psy potrafia doskonale wdrapywać sie po siatce, jej oczka trzaktując jak szczebelki drabiny..podejrzewam, ze ten rekord skoku tez polegał na podparciu łapami w kilku punktach ogrodzenia, nieźle sprawdza sie wysokie ogrodzenie z pionowych pretów o które nie da się zahaczyć łapą
    • babcia47 Re: Wasyl jak krowa... 13.04.12, 14:56
      gdyby nie inne informacje, które o Tobie poznałam przez te dwa miesiące, od kiedy bywam tu regularnie to pomyslałabym, ze jesteś moim sąsiadem..ma dwa teriery rosyjskie..Borysa i Lenkę (nie wiem czemu ludzie sie ich boja dla mnie sa moziaste)..też lubią zwiewać i zadne ogrodzenie im nie straszne, z siatki zrobiły sieczkę..radziłam mu załozenie pastucha dla ich własnego bezpieczeństwa..ale ony nie ma kotów i inszą profesję
      • kontik_71 Re: Wasyl jak krowa... 13.04.12, 15:02
        Chyba nie mieszkasz na Opolszczyznie, prawda smile?

        Ja tego pastucha zalozylem przede wszystkim dla ich dobra. w poblizu jest droga i mogloby sie im cos stac. Oczywiscie fakt, ze ktos moglby sobie zrobic krzywde uciekajac przed psiurami, tez nie jest bez znaczenia. I nie gra roli, ze psy sa ubezpieczone a na Wasyla jest pozwolenie (jest na czarnej liscie)
        • babcia47 Re: Wasyl jak krowa... 13.04.12, 15:11
          nie, choc Dolny Śląsk ale jak widać historia lubi sie powtarzać..więc nie miej wyrzutów sumienia..jak sie domyslam, wiecej szkody z niekontrolowanych wycieczek moga mieć Twoje psy (patrz historia mojej Soni-Miski), niz wystraszeni ich widokiem ludzie..to dla ich dobra!!
          • mitta Re: Wasyl jak krowa... 14.04.12, 20:28
            Kontiku, a ten pastuch to na koty też działa?
            • kontik_71 Re: Wasyl jak krowa... 15.04.12, 11:52
              Nie wiem, nie probowalem na kotach. Na chwile obecna moje koty nie wychodza do ogrodu. Odnosze wrazenie ,ze tan konkretny moze byc za mocny . Kiedys napatoczylem sie w necie na pastucha kociego. W przeciwienstwie do psiego, nie sa to naciagniete linki pod napieciem, tylko siatka i dzieki temu kot nie przelezie pod lub miedzy drutami.
              • pi.asia Re: Wasyl jak krowa... 15.04.12, 12:08
                Strasznie mi go szkoda, ze musial poczuc kopniecie pradem, ale moze juz nie bedzie wiecej probowal i oszczedzi sobie bolu.

                Kopnięcie pastuchem nie boli. Czuje się tylko ogromny dyskomfort, oszołomienie i lekką panikę, jak zawsze przy zetknięciu z czymś groźnym a niewidzialnym wink
                Wiem, bo mnie kiedyś kopnęło, gdy głaskałam konia za ogrodzeniem z pastuchem. Co dziwne, ani ja nie dotknęłam ogrodzenia, ani koń (stał dość daleko, widać już wiedział czym to grozi) a i tak dostałam kopa sad
                • kontik_71 Re: Wasyl jak krowa... 16.04.12, 11:20
                  Mnie tez kiedys takie ogrodzenie pokopalo i wiem, ze nie jest to bolesne. Jednak widok biednego Wasylka, ktory na chwile obecna boi sie wejsc do ogrodu, lezy w kojcu (ktorego nie lubi i omija szerokim lukiem) i ogolnie swoja mina mowi "mnie, mnie pradem? Jestem biedny i nieszczesliwy. Niech mnie ktos przytuli", jest przykry i jest mi go zal. Wiem, ze tak jest dla niego dobrze i krzywdy mu nie czynie, ale jednak.. uncertain
                  Lenka za to kompletnie nie zmienila zachowan i tylko omija ogrodzenie. Cala reszta jest taka jaka byla.. obszczekiwanie pieszych i rowerzystow, patrolowanie terenu, szczekanie na cos, czego nie widac, reakcja na kazdy szmer, to wszystko jest niezmienione smile Tyle, ze Lenka to kobieta, a jak wiadomo kobiety sa silniejsze psychicznie big_grin

                  • babcia47 Re: Wasyl jak krowa... 16.04.12, 14:56
                    nieee suki są bardziej terytorialne od samców, które lataja po terenie, by rozsiać swoje geny. Psice teren posesji uwazaja za swój teren, na którym ma sie wyzywić ich stado i potencjalne potomstwo, którego trzeba bronić..i dlatego zawsze wolałam suczki..cudze tereny ich przeważnie nie interesują a swego bronią. Sonia moja pierwsza psica podnosiła alrm (będąc w domu), gdy ktos dotknął naszego ogrodzenia!!..a jak ktos sobie po prostu szedł obok niego miała to "głeboko w poważaniu"..a nawet w czasie cieczki nie traciła nigdy głowy na widok samca, musiałam chodzic dwa tygodnie na "randki", własciciel zaczął juz wzbudzac moje zainteresowanie, straciłam nadzieję na szczeniaki.. zanim dopusciła samca do siebie..za to "na samicę w rujce" to znany sposób złodziejski nawet na największego i najgroźniejszego samca..przyprowadza sie sukę otwiera łomem drzwi i puszcza sukę wolno..samiec leci za nią a dom jest do dyspozycji włamywaczy..suki rzadzą jako ochroniarze
                    • kontik_71 Re: Wasyl jak krowa... 16.04.12, 15:48
                      No to u mnie to nie funkcjonuje. To Lena pokazala Wasylowi jak mozna paszcza zgwalcic siatke. To Lena drze ryjoka gdy tylko ktos lub cos sie poruszy smile Wasyl jest za to spokojnym, aczkolwiek czujnym psiurem wink
Pełna wersja