Mam dylemat

27.04.12, 22:22
Czy jeśli samochód jest zamknięty, ale ma otwarte okna to jest zamknięty czy nie jest zamknięty https://forum.kocie-hospicjum.pl/images/smilies/icon_question.gif suspicious
    • olinka20 Re: Mam dylemat 27.04.12, 22:34
      Wg mnie nie jest zamkniete, ale ja panikara!
      • esimona Re: Mam dylemat 27.04.12, 23:14
        Samochód z zamkniętymi drzwiami i otwartym oknem nie jest zamknięty, bo można przez otwarte okno wsunąć rękę do środka i otworzyć drzwi, można też przez otwarte okno wejść do wnętrza.
        A tak naprawdę to zamknięty samochód nie jest zamknięty dla złodzieja, który w ciągu kilkunastu sekund potrafi go otworzyć.
        Lepiej jednak Barbaro zamykaj samochód (drzwi i okna), żeby nie kusił drobnego złodziejaszka.
        • barba50 Re: Mam dylemat 28.04.12, 00:08
          Miłe moje - jasne, że nie zamknięty big_grin Pytanie było przewrotne, w nawiązaniu do wątku: barba zamknęłaś samochód?
          Było dzisiaj tak gorąco, że jeździłam z pootwieranymi oknami, to jest moja osobista klimatyzacja suspicious
          Samochód grzecznie zamykałam, z tymi oknami miałam kłopot. Szczególnie jak wsiadałam do niego po godzinnym pobycie np. w markecie to najchętniej zostawiałabym go z pootwieranymi oknami i drzwiami.
          A to dopiero pierwszy dzień takich temperatur shock
          • babcia47 Re: Mam dylemat 28.04.12, 12:56
            kiedyś całkowicie opuściłam szybę od strony pasażera, tak, że przy wysiadaniu nie zauważyłam, że nie zamkniete..na szczęście nikt inny tez nie zauważył, bo stał tak sobie cały dzień wink
    • uleczka_k Re: Mam dylemat 28.04.12, 13:15
      Barba, Ty masz chyba coś wspólnego z moją teściową...
      Ona też ma niechęć do zamykania okna w samochodzie zanim z niego wysiądzie. No, ale to teściowa, więc jej więcej wolno, no nie? wink
      • barba50 Re: Mam dylemat 28.04.12, 14:01
        Uleczko ja jestem teściową i nawet podwójną suspicious
        No, a parkując na podwórku zdarza mi się zostawić uchylone okno świadomie, żeby nie było żaru w aucie. Ale muszę bardzo uważać, żeby nie zabrać w drogę pasażera na gapę. Celują w tym bure. Często zdarza mi się zastać Pepka na siedzeniu kierowcy i wtedy muszę go wypraszać. Ciekawe, że miejsce pasażera nie jest zajmowane wink
        Zdjęć miałam różnistych po tzw. kokardkę - oczywiście na szybko nie ma żadnego sad
Pełna wersja