robaczekzwierzaczek
18.05.12, 17:41
W końcu mam komputer i neta ! Ta przeprowadzka była naprawdę pechowa ,ale teraz zaczyna być o wiele lepiej .Mieszkanko widziałam tylko na zdjęciach ,może to i dobrze

po wejściu załamka.Trzeba było zacząć szorowankiem po poprzednich lokatorach. Po wypakowaniu rzeczy chcę odpalić komputer a tu niespodzianka ,zbiesił się.Przez tydzień walczyłam sama aż wkurzona wezwałam fachowca i okazało się ,że mojego komputra to ja se mogę....Zaczęło się poszukiwanie nowego z demobilu coby tani był i znalazłam.Ufff jedna przeszkoda za mną.Ale potem następna -net.Mam możliwość podłączenia się pod kogoś za niewielką opłatą ale mój modem był za słaby i zaczęło się latanie po mieszkaniu z komputerem by złapać sieć .I co i nic.No to rajd po sklepach aby znaleźć modem który jest silny aby złapać tą cholerną sieć bo na Playu to długo bym nie pociągnęła ,za drogi interes jest.Zwierzaki w między czasie trochę słabowały i ja też.Wiewiór był przytkany ale no-spa pomogła,Spyro po poślizgu miał naciągnięty mięsień i kulał trzy dni,mnie trochę szwankował kręgosłup ale teraz wszyscy zdrowi i zadowoleni.W czasie przeprowadzki przez "przypadek" pokazałam swoje wyroby i złapałam się na zamówienie -szkatułka na urodziny dla dziewczyny.Zrobiona i odebrana i strasznie się spodobała.Mam też telefon więc jakby któś chciał przedzwonić do mnie -692-516-204.Cieszę się,że wróciłam na łono Zakątka

brakowało mi was