nagły atak nasturcji

24.05.12, 20:50
niniejszym chciałam oświadczyć, że ja tu tylko pytałam piasię jakie nasiona nasturcji kupić, żeby choć połowa wykiełkowała, a nie usiłowałam wymóc na niej drogą szantażu najlepszy materiał siewny!

to tak żeby swą niewinność zaświadczyć, bo w skrzynce na listy dziś znalazłam nasturcję in spe. z częstochowy przyjechała, hm. kilka już upchniętych w wolnych miejscach w skrzynkach, reszta wepchnięta będzie do donicy osobnej. znaczy dziękuję bardzo, ale ja się teraz będę bała odezwaćsmile
    • yoma Re: nagły atak nasturcji 24.05.12, 21:11
      A to juz tak jest między nami ogrodnikami, jak prosiłam kumę o dosłownie kilka nasion pomidorów (bo ma bardzo fajne odmiany), bo nie mam gdzie robić rozsady i w ogóle, to dostałam kopę smile
      • jottka Re: nagły atak nasturcji 24.05.12, 21:17
        eee, ale ja prosiłam o nazwę godnej zaufania firmy, nie domagałam się fantówsmile żeby wiedzieć, co kupić, żeby ta cholerna nasturcja wykiełkowała, gdyż słabość do niej odczuwam - i kupiłam, jak wskazano, nawet dwie już wykiełkowały! a teraz wygląda na to, że tego lata będę opływać w nasturcję niską, to może sobie i jedną pnącą dokupię?
        • jottka Re: nagły atak nasturcji 24.05.12, 21:18
          znaczy DOKUPIĘ!!! tknęło mnie, mnie nie chodzi o nowe prezenta! nawet najpiękniejszesmile
        • wladziac Re: nagły atak nasturcji 24.05.12, 21:29
          nie tłumacz się,nie tłumacz lecz pięknie podziękuj i basta,jak widzisz z Asią nie wygrasz jest jak kocica,robi co chce,ciekawa jestem jak u mnie będą wyglądać pnące,pierwszy raz je mam
          • pi.asia Re: nagły atak nasturcji 24.05.12, 22:30
            "z Asią nie wygrasz jest jak kocica,robi co chce"

            Władziu, to jest najpiękniejszy i najbardziej oryginalny komplement jaki słyszałam! to znaczy jaki czytałam smile
            Ta nasturcja była niespodzianką dla Jottki. Za to jak pojadę do Krakowa (a mam tam serdecznego przyjaciela, którego wkrótce odwiedzę), to mnie Jottka zaprosi na frytki na dworcu wink
            • jottka Re: nagły atak nasturcji 24.05.12, 23:16
              pekaes czy pekape? główny, płaszów czy może łobzów? no konkretów, frytki pewnie wszędzie sprzedająsmile a kawa i tarta cytrynowa być nie mogą? albo czekoladowa, są tacy, co wolą słodkiesmile
              • pi.asia Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 05:39
                Główny, Główny! i raczej PKS, bo busikiem przyjadę. Tarta może być, jak najbardziej (ja słodyczara jestem) ale z herbatą, zwykłą czarną. Kumpel mieszka przy Narzymskiego, to jest boczna od bocznej od Beliny-coś tam coś tam. Pieszo do niego chodzę, znaczy się z dworca, nie z Częstochowy wink
                BTW, to się nazywa zrobić interes życia - za paczuszkę nasion i znaczek dostanę pyszną wyżerkę!
                • wadera3 Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 09:26
                  pi.asia napisała:

                  Pieszo do nie
                  > go chodzę, znaczy się z dworca, nie z Częstochowy wink


                  Pewnie, bo pieszo to do Częstochowy się chadza/ło.
                • jottka Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 11:42
                  pi.asia napisała:

                  > Główny, Główny! i raczej PKS, bo busikiem przyjadę.

                  dzień i godzinę poproszęsmile


                  > Tarta może być, jak najbardziej (ja słodyczara jestem) ale z herbatą, zwykłą czarną.


                  ja wszystkich krewnych i znajomych ciągam do ulubionej knajpy niedaleko rynku, barba może zaświadczyćsmile herbatę dają, czekoladę też plus kilka różnych tart, ale ich wybór się zmienia w zależności od dnia. cytrynowa jest boska, ale jak jest taka z leśnymi owocami, to jest jeszcze lepiej. czekoladowa jest chyba stale na składzie.


                  > Kumpel mieszka przy Narzymskiego

                  wiem gdzie to jest, fajna pani kosmetyczka ma gabinet tuż oboksmile


                  > to jest boczna od bocznej od Beliny-coś tam coś tam.


                  jako jednostka zakocona powinnaś posługiwać się inną orientacją - narzymskiego jest niedaleko brodowicza, gdzie znajduje się najstarsza chyba lecznica w mieście (dziś raczej niepolecana) i niezły sklep weterynaryjnysmile


                  > BTW, to się nazywa zrobić interes życia - za paczuszkę nasion i znaczek dostanę pyszną wyżerkę!

                  hm. a nie przyszło ci do głowy, że ja mogę chcieć przyjechać do częstochowy i odjeść sobie te tarty?smile u ciebie z knajp znam wprawdzie głównie mcdonalda w drodze na warszawę, ale właściwie mogę pójść i gdzie indziejsmile
        • babcia47 Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 09:36
          co byś się nie zdziwiła..bo kiedys wysiałam niskie ponoć nasturcje (kupione)..a nawet pisało na nich, że karłowe...które mi potem na drzewo wlazły... miały ze 3-metrowe pedy...
          • jottka Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 11:44
            a to by mi nie przeszkadzałosmile dwójka dzielnych pionierów wykiełkowała dwa dni temu w donicy z juką, jakby chciały na nią wleźć, to ja nie widzę przeszkódsmile
            • wladziac Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 11:51
              ja podobnie,chciałabym żeby były wysokie,wsadzone są w donicach obok pnia wieloletniej datury a właściwie datur bo jest ich trzy,fajnie by było jakby oplatały te pnie a są one wysokie na dwa metry
              • yoma Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 11:59
                A to sobie tam sundawillę walnij, ona musi po czymś łazić, inaczej nie kwitnie, a przechowywać będziesz razem z daturami.

                Czy mówiąc o nasturcji pnącej szanowne koleżeństwo ma na myśli kanaryjską, czy też o czymś nie wiem?
                • jottka Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 12:31
                  no ja mam na myśli coś, co na stronie firmy polan:

                  nasiona.pl/Kwiaty_jednoroczne_F-N,990,4.html
                  określane jest jako nasturcja wysoka, a co uczepia się siatek i na moje oko pod definicję pięcia się podpada... a kanaryjska to taka strzępiata ozdobna, ja jej nie znam. znaczy chyba imprint się u mnie odezwał z malutkiego ogródka mojej babci, gdzie były tylko róże, sałata i nasturcjesmile
                  • wladziac Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 12:42
                    jeju ja nie wiem bo syn kupował i sadził też ale chyba ma u siebie opakowanie to sprawdze co to jest
                    • wladziac Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 13:00
                      ha,to co my mamy to nasturcja pnąca odmiana Klejnot Afryki bujna roślina o pokroju płożącym lub pnącym o biało nakrapianych liściach i trąbkowatych kwiatach z ostrogami, od prywatnego wytwórcy z Nieporęt
                      • yoma Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 13:09
                        Bardzo dziękuję, chciałam uściślić, bo nasturcji wysokiej czemuś nie mam wkodowanej smile A kanaryjską bardzo lubię, fajna jest, nawet w mocnopółcieniu daje radę. Miewam ją na furtce, żeby mi się naród przed furtkę nie gapił. W tym roku nie mam, ciekawe dlaczego.
                        • wladziac Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 13:30
                          ale że co,posiałaś i nie wzeszły?czy zapomniałaś posiać?nasze wzeszły po dwóch tygodniach od wysiania
                          • jottka Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 13:33
                            czekaj, to ciekawe - znaczy ta kanaryjska rosłaby na balkonie na mocno zacienionej ścianie? wystawa wschodnia, ale to loggia i prawy róg (ze ścianą) tylko gdzieś tak do 9 mają słońce, potem już nie.
                            • wladziac Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 13:40
                              popatrzyłam na obrazki w necie to piękna jest ta kanaryjska i ma bardzo ciekawy pokrój listków,chyba nigdzie jej nie widziałam na żywo
                              • jottka Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 13:46
                                ja ją widziałam na żywo w postaci torebeczki z nasionami w sklepie ogrodniczym przy imbramowskimsmile tam, jak wiadomo, jest wszystko.
                                • wladziac Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 13:52
                                  ha,ha dobre,ja myślałam o takiej już wyrośniętej postaci,a może widziałam na działkach a nie wiedziałam że to nasturcja,jutro jadę na imbramowski,dzięki!!!!!
                                  • jottka Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 14:00
                                    w tym sklepie ogrodniczym koło kefirka czy co to jest, z drugiej strony jest sklep metalowy, przy wejściu na imbramowski.
                                    • wladziac Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 14:16
                                      dzięki,mniej więcej wiem chociaż w ogrodniczym nie byłam z głupoty bo nie tak dawno z miesiąc temu robiłam tam na placu drobne zakupy,wysiałam z autobusu bo miałam po drodze wracając z huty ale ja to zawsze zakręcona jestem i wracam do domu z połową tego co mogłam kupić,jak chodzi o ogrodnictwo to często bywamy na Rydla jako że tam nam najbliżej
                                      • yoma Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 17:56
                                        Jottka, nie wiem. Do 9 slońce, to jednak może być za bardzo półcień. U mnie na tej furtce jest z kolei późnym popołudniem, a po południu słońce mocniejsze. I nie kwitnie ta nasturcja wtedy jakoś straszliwie spektakularnie, ale coś tam kwitnie.

                                        No zapomniałam, zapomniałam w tym roku nasiona kupić. Różne kupowałam, a jej nie. Nie wiem, jak to się stało.
                                        • wladziac Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 18:17
                                          jeszcze jest czas posiać,jak będą u nas nasiona mam Ci kupić?jutro sprawdzę
                                          • pi.asia Re: nagły atak nasturcji 25.05.12, 19:07
                                            Hurtem na wszystkie posty odpowiadam co następuje:
                                            >dzień i godzinę poproszę
                                            sama jeszcze nie wiem, on ma teraz sesję (studiuje sobie na ASP), najprawdopodobniej będzie to albo czwartek Boże Ciało, albo któraś niedziela

                                            > Kumpel mieszka przy Narzymskiego
                                            wiem gdzie to jest, fajna pani kosmetyczka ma gabinet tuż obok
                                            > to jest boczna od bocznej od Beliny-coś tam coś tam.
                                            jako jednostka zakocona powinnaś posługiwać się inną orientacją - narzymskiego jest niedaleko brodowicza, gdzie znajduje się najstarsza chyba lecznica w mieście (dziś raczej niepolecana) i niezły sklep weterynaryjny

                                            Jako jednostka mająca hysia na punkcie roślin wiem że idąc do niego ul. Lotników mijam narożną kremową willę z tarasem na piętrze, gdzie stoi ogromny biały oleander smile
                                            A na Beliny 37 (chyba) w zapuszczonym ogrodzie natknęłam się na metasekwoję tak cudownej urody, że omal nie spóźniłam się na pociąg, podziwiając ten cud natury smile

                                            >hm. a nie przyszło ci do głowy, że ja mogę chcieć przyjechać do częstochowy i odjeść sobie >te tarty?
                                            Takiego żurku, jakim bym Cię podjęła, to nawet w McDonaldzie nie dają wink Spytaj Olinkę20, ona jadła wink

                                            W każdym razie - zapraszam, przyjeżdżaj śmiało smile

                                            A co do rośliny pnącej do cienia - polecam wilec (powój pnący). Jemu w zupełności wystarczy słońce do godziny 9-ej, przy pełnym nasłonecznieniu kwiaty się zwijają ok. 10-ej, w cieniu wytrzymują do popołudnia.
                                            NIE WYŚLĘ CI NASION WILCA bo już nie mam wink

Pełna wersja