pi.asia
25.05.12, 20:00
Zacznijmy od Warzywniaczkowych Praw Murphy'ego.
1. Porządku nie da się utrzymać.
2. Towar, którego zapomniało się kupić, będzie potrzebny co drugiemu klientowi.
3. Rzetelność w odbieraniu zamówionych warzyw jest odwrotnie proporcjonalna do trwałości tych warzyw.
czyli: klient, który zamówi cztery worki ziemniaków, zgłosi się po nie w wyznaczonym terminie. Ten, który zamówił szpinak albo strzępiastą sałatę, zgłosi się po tygodniu, mówiąc, że zapomniał.
4. Gdy w sklepie jest kiwi twarde, klienci chcą miękkiego. Gdy jest miękkie - chcą twardego. Gdy jest takie i takie - popyt na kiwi spada do zera.
5. Wszyscy klienci w danym dniu gotują to samo.
6. Nie istnieje żadna prawidłowość w zapotrzebowaniu na rodzaj i ilość towaru. Przykład - w sobotę sprzedało się 28 główek młodej kapusty. Tydzień później sprzedały się trzy.
7. Gdy tylko sprzedawca załapie, że w soboty idzie dużo włoszczyzny (niedzielny rosół), i dopasuje się do oczekiwań, klienci przestaną kupować włoszczyznę w sobotę, a zaczną w poniedziałek
8. Pierwszy klient dysponuje wyłącznie banknotem 100-złotowym.
9. Większość klientów nie potrafi czytać.
10. Ci, którzy potrafią, z reguły niedowidzą, co na jedno wychodzi.
11. Większość klientów nie rozumie określeń "po prawej stronie" oraz "u góry"
12. Po wydrukowaniu paragonu z kasy fiskalnej klient przypomina sobie że potrzebuje jeszcze paru rzeczy (rekordzistka nabiła 7 paragonów).
13. Gdy ruch zamiera, należy umyć podłogę. Jeśli się zdąży.
14. Gdy ruch zamiera, można skorzystać z toalety. Najlepiej mieć spodnie na gumce, bez guzików i zamka.