Klej VICOL - nie dajcie się nabrać!

26.05.12, 22:20
Skończył mi się "Klej wikolowy do drewna" (używam do decoupageo'wych wyrobów) i koleżanka kupiła mi w jakiejś hurtowni budowlanej klej VICOL.

Moje pierwsze podejrzenia wzbudziła cena - 11 zł za kilogramowe wiaderko - coś za tanio.
Potem się zamyśliłam nad opisem "Elastyczna spoina" - podajcie mi przykład zastosowania do drewna elastycznej spoiny.
I nazwa też dziwna. Niby wikol ale nie wikol, tylko vicol.
Przeklęłam to czortostwo w żywy kamień. W technice którą stosuję, posmarowany klejem obrazek przykleja się stroną zadrukowaną do przedmiotu, a jak wyschnie, to zwilża wodą i delikatnie zrolowuje papier. Obrazek zostaje na przedmiocie. I tak było przy "kleju wikolowym do drewna". Natomiast gdy zastosowałam vicol, to po zwilżeniu wodą klej natychmiast nabrał konsystencji galarety i cały obrazek pięknie się zrolował, pozostawiając na pudełku wyłącznie czarne fragmenty, które pracowicie zdzierałam papierem ściernym, mokrą gąbką i cifem.

Być może w innych sytuacjach ten klej zdaje egzamin (elastycznie spojona półka staje mi przed oczami), ale lepiej tego nie sprawdzajcie.
    • babcia47 Re: Klej VICOL - nie dajcie się nabrać! 26.05.12, 22:28
      niech żyje radosna twu!rczość nazwotwórcza wszelakich podróbek..od jakiegos czasu b.uwaznie czytam wszelakie etykietki
      • pi.asia Re: Klej VICOL - nie dajcie się nabrać! 27.05.12, 07:56
        Prawda? Mnie też się skojarzyło z firmami Panasonix, Panascanic, Sanyio i podobnymi.
        • yoma Re: Klej VICOL - nie dajcie się nabrać! 27.05.12, 10:49
          Napisz do producenta wikolu, że ktoś się bezczelnie podszywa wykorzystując renomę znaku towarowego, a producent wikolu powinien wiedzieć, co z tym dalej zrobić. Poważnie mówię.

          Onego czasu, jak mi choroba zapanowała w chałupie, chciałam kwękającym kupić soku malinowego. Coś mnie tknęło i zaczęłam czytać etykietki. I się okazało, że soki malinowe zawierają uwaga uwaga trzy promile soku malinowego.

          Trzy promile jak chcę mieć w sobie, to kupuję coś całkiem innego...

          Kupiłam herbatkę malinową. 60%. Zawsze lepiej niż trzy promile.
    • wadera3 Re: Klej VICOL - nie dajcie się nabrać! 27.05.12, 09:59
      A tak przy okazji, mnie się średnio udają transfery na wikolu, jak cienko, to wikol mi się rozpuszcza przy moczeniu, jak grubiej, muszę lakierować jakąś kosmiczną ilością warstw żeby się wtopiło.
    • wladziac Re: Klej VICOL - nie dajcie się nabrać! 27.05.12, 10:27
      fakt,podróbek starych dobrych produktów jest w sroc,trzeba mieć oczy dookoła głowy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja