salimis
28.05.12, 17:46
Czy u was też się zdarzają ?
Byłam akurat w pracy zaś TŻ przygotowywał się do niej rano gdy nagle usłyszał potężny huk.Koty z przerażeniem się rozbiegły a małż po krótkich poszukiwaniach źródła owego hałasu zajrzał do szafki kuchennej.Jego oczom ukazał się talerz rozbity na drobne kawałeczki.Leżał na samym wierzchu pozostałych.nie był niczym obciążony.Czyżby zmęczenie materiału ?
Nie wspomnę że wczoraj po wieczornym spacerze z Sonią zastałam cały karton z mikserem na podłodze,ale to akurat jestem w stanie wytłumaczyć gdyż :
1. leży na wiszącej szafce
2. uwielbia wylegiwać się na nim Mela
3. Szymek ostatnio także upodobał sobie to miejsce i próbuje przegonić w dość agresywny sposób Melkę.Nie raz musiałam interweniować.
Co ciekawe w tej samej szafce znajdują się talerze.