barba50
06.06.12, 22:19
Że dwa dni temu sprzedałam sienkę to wiecie. Oprócz niej miałam jeszcze na stanie prawie pełnoletnie uno (uno było wcześniej i było moje, sienkę odziedziczyłam po synu jak się
wżenił w punto synowej

) No i przyszedł czas żeby una też się pozbyć. Uno jeżdżące, zarejestrowane, z aktualnymi badaniami technicznymi i OC, ale ilość tego typu starych aut jest ogromna, a zainteresowanie mizerne. Jednak zaczęły się telefony. A ja w kropce. Bo został zrobiony miszmasz z akumulatorami - do nowego nabytku poszedł akumulator ze sieny, do sieny z uno, uno zostało bez akumulatora. Jak sprzedać samochód bez akumulatora???
Okazało się, że można

Kupiec kupił auto bez akumulatora. Przyjechał po nie pociągiem i rowerem z nowym akumulatorem w plecaku

I na dodatek zapłacił tyle ile było w ogłoszeniu
Rower po złożeniu siedzeń w samochodzie zapakował do środka
A ja cały czas nie mogę uwierzyć