babcia47
16.06.12, 23:12
ale mnie to nie dziwi.. jako dziecko w czasie zgniłego socjalizmu miałam pod nosem lodowisko, zajecia wyrównawcze (taka ogólnorozwojówka) 2x w tygodniu po 1,5 godziny (byłam mała, drobna, do niczego nie podobna i lekarz mnie skierował) od 6-tej klasy sks bez zadnych opłat..miałam wicemistrzistwo miasta wojewódzkiego w jeździe szybkiej na lodzie, grałam w poerszym składzie w siatkówke..i uwaga, uwaga!! w koszykówkę..i to w druzynie która nie miała przeciwników w kilku powiatach..byłam wicemistrzynia polski młodzików w biegach sztafetowych, reprezentowałam szkołę w grach zespołowych i lekkiej atletyce, nawet w ramach "przedszkolenia" do gry w druzynie siatkarskiej byłam w sekcji rzutu oszczepem..ale mi dano szansę i mozliwośc..za darmo w tych wrednych komuszych czasach..jak mamy byc dobrzy w czymkolwiek, gdy obecnie dzieci na podwórko nie wychodzą, nie bawią sie z rówiesnikami, bo strach ich samych wypuscic..a gdy juz ktos dba o rozwój fizyczny swojego diecka, to musi poswiecac na to nie tylko swój czas (moja mama nie trzymała mnie za rączkę i nie prowadzała na zajecia czy na lodowisko) ale często i pieniądze, bo na sks-y nie ma kasy ..no to tyle na temat EURO2012