i to by było na tyle gdy chodzi i EURO

16.06.12, 23:12
ale mnie to nie dziwi.. jako dziecko w czasie zgniłego socjalizmu miałam pod nosem lodowisko, zajecia wyrównawcze (taka ogólnorozwojówka) 2x w tygodniu po 1,5 godziny (byłam mała, drobna, do niczego nie podobna i lekarz mnie skierował) od 6-tej klasy sks bez zadnych opłat..miałam wicemistrzistwo miasta wojewódzkiego w jeździe szybkiej na lodzie, grałam w poerszym składzie w siatkówke..i uwaga, uwaga!! w koszykówkę..i to w druzynie która nie miała przeciwników w kilku powiatach..byłam wicemistrzynia polski młodzików w biegach sztafetowych, reprezentowałam szkołę w grach zespołowych i lekkiej atletyce, nawet w ramach "przedszkolenia" do gry w druzynie siatkarskiej byłam w sekcji rzutu oszczepem..ale mi dano szansę i mozliwośc..za darmo w tych wrednych komuszych czasach..jak mamy byc dobrzy w czymkolwiek, gdy obecnie dzieci na podwórko nie wychodzą, nie bawią sie z rówiesnikami, bo strach ich samych wypuscic..a gdy juz ktos dba o rozwój fizyczny swojego diecka, to musi poswiecac na to nie tylko swój czas (moja mama nie trzymała mnie za rączkę i nie prowadzała na zajecia czy na lodowisko) ale często i pieniądze, bo na sks-y nie ma kasy ..no to tyle na temat EURO2012
    • babcia47 Re: i to by było na tyle gdy chodzi i EURO 16.06.12, 23:19
      ps. mam 156, 5 cm wzrostusmile) i grałam w pierwszym składzie druzyny koszykarskiej..w klubie, którego meska reprezentacja jest w scisłej czołówce kraju..wtedy też był..zabawne były nasze wspólne treningi, gdy najwyzszemu zawodnikowi mogłam przejśc pod pachą i sporo miejsca mi jeszcze nad głowa zostawało wink)) ale to nie zmianiało faktu, ze czasem musieli się z nami trochę namęczyć, zanim nawrzucali
    • salimis Re: i to by było na tyle gdy chodzi i EURO 16.06.12, 23:20
      U nas w pracy od kilku dni się mówiło że nie przejdziemy dalej bo zawsze gdy komentuje Szpakowski Polska odpada z gry wink
      • pi.asia Re: i to by było na tyle gdy chodzi i EURO 17.06.12, 00:37
        Ja się pokłóciłam z koleżanką, bo stwierdzłam, że za PRL-u nasz sport stał na wysokim poziomie, a kinematografia na jeszcze wyższym. Najwspanialsze filmy powstały w latach 70-tych. Potop, Noce i Dnie (te dwa przychodzą mi na myśl jako absolutne mistrzostwo). Wajda, Hoffman, Antczak, Kawalerowicz wyrośli w trudnych czasach i osiągnęli klasę światową. A teraz co mamy?

        A ona mi na to arcydziełami typu Plac Zbawiciela, 33 sceny z życia, Cześć Tereska, Dom zly.....
        To są filmy, na które mnie czołgiem nie zaciągną, podczas gdy Potop to lektura obowiązkowa! A scena z nenufarami sama w sobie zasługuje na Oscara za kostiumy, plenery i muzykę.

        Ech, ale przepieprzyli ten mecz.... sad
        • jottka Re: i to by było na tyle gdy chodzi i EURO 17.06.12, 01:16
          co się martwicie, podolski pomści ojczyznęsmile
          • pi.asia Re: i to by było na tyle gdy chodzi i EURO 17.06.12, 07:42
            Tomaszewski będzie triumfował - "a mówiłem, że to drużyna narodowej hańby". Może nawet usłyszymy Prezesa mówiącego, że gdyby on był premierem, to byśmy wygrali wink
        • babcia47 Re: i to by było na tyle gdy chodzi i EURO 18.06.12, 15:26
          no kurczaki na kulture tez pieniądze byli..w moim mieście (40 tys.) był przez dziesięciolecia festiwal teatrów jednego aktora..w pobliskim (15 tys) renomowany poetycki..a na polskie filmy chodziło się z przyjemnoscią i były na nich komplety!!! mało tego nawet ówczesną młodziez stać było na bilety z kieszonkowego..zdarzyło nam się kupować nadliczbowe bilety, by obejrzec dobry film, na który nie było chetnych ale kino wyświetlało dopiero gdy wykupiono ich kilkanascie..tak oglądalismy filmy mniej polularne..ale było nas na to stać, teraz wyjscie do kina całą rodziną to powazny wydatek..lepiej poczekac i ściagnąc go lub wypozyczyc gdy prawo juz na to zezwoli..my z dzieckami chodzilismy na poranki co niedziela, stac nas było na wypady we dwójke, wieczorem, do kina, na koncerty, przedstawienia itd. Juz nie napisze o tym, ze jako dziecko zobaczyłam wiele oper, usłyszałam wiele koncertów, zobaczyłam wiele przedstawien..bo moja mama dostawała z pracy bezpłatne bilety..przedsiebiorstwo (obowiązkowo)sponsorowało kulture a ludzie mieli okazje się "odchamić"
    • uleczka_k Nieprawda, nieprawda, nieprawda 17.06.12, 12:18
      To był pierwszy raz, kiedy nasi nie grali trzeciego meczu "o honor". Była szansa na dalszą obecność w turnieju, dwa pierwsze mecze zagrali pięknie. Wytrzymali psychicznie mecz z Rosją (!), szkoda ogrrromna, że nie pokonali Czechów. Uważam, że pokazali to, czego do tej poprzednie polskie drużyny nam nie pokazały: waleczność i umiejętność gry. Byliśmy najsłabszym zespołem tych rozgrywek, nikt nie dawał nam żadnych szans na początku, a jednak było o czym marzyć.
      A jeszcze muszę powiedzieć, że bardzo mi się podobała ich postawa po meczu: Błaszczykowski podziękował kibicom, nawet dało się wyczuć przeprosiny że zawiedli. Powiedział, że świat się nie zawalił i trzeba próbować dalej. I to jest prawdziwy duch sportowca i daje nadzieję, że kiedyś może uda się wyjść z grupy nie do domu, ale do finału!
      Mnie się podobało i dziękuję piłkarzom (i trenerowi też).
      • uleczka_k Re: Nieprawda, nieprawda, nieprawda 17.06.12, 12:22
        No i oczywiście, nie dopisałam odpowiedzi na temat, jaki wywołała babcia. Mimo tych pochwał dla naszych, uważam, że babcia ma rację: za mało sportu wśród dzieci. Choć jednak myślę, że nasi sportowcy nie stoją ogólnie tak źle. Piłka nożna to tylko jedna spośród wielu dyscyplin, ale spójrzcie na siatkarzy, szczypiornistów, skoczków narciarskich, lekkoatletów... Chyba nie jest aż tak źle, a za czasów naszej młodości, to wiadomo, że wszystko było lepsze, a porzeczki były jak arbuzy wink
        • barba50 Re: Nieprawda, nieprawda, nieprawda 17.06.12, 13:34
          https://wstaw.org/m/2012/06/17/grupaA.jpg
        • babcia47 Re: Nieprawda, nieprawda, nieprawda 18.06.12, 15:02
          Uleczko tak sie składa, ze w tych czasach (pozeczek jak arbuzy) nasza piłka nozna stała na światowym poziomie a selekcjoner nie miał problemu z składem reprezentacji, choc nasi zawodnicy za granicą grali dopiero po zakończeniu kariery u nas (takie były warunki) w lekkiej atletyce odnosilismy sukcesy (Komar, Wszoła, tyczkarze, spront (nie pamietam nazwiska ) biegach przez płotki, Malinowski w biegach z przeszkodami, w maratonie, sztafetach itd) bylismy mistrzami w żeglarstwie (choć nie było to nagłaśniane i zeglowaniu po lodzie, w siatkówce również (mistrzostwo na olimpiadzie w Moskwie), w piecioboju, hippice, piłce ręcznej (podobnie jak dzis tyle ze mniej nagłasniane)..ale sport był masowy, szczególnie wsród młodziezy, było w czym wybierać..i były na to pieniądze..a co najwazniejsze nie słyszało sie o takich problemach młodziezy ze zdrowiem i kondycja..a zeby jeszcze dolać oliwy..to napiszę Ci, ze w piatej klasie miałam 2 tygodnie wolnego od lekcji..bo cała duza szkoła podstawowa, znaczy dzieci..przechodziły kompleksowe badania..urządzono w klasach gabinety medyczne i przebadano nas "doszczętnie" łacznie z prześwietleniem i badaniem oczu po podaniu atropiny..na to tez były pieniądze..i na urządzenie lodowiska w zimie na boisku szkolnym, w sumie woźny musiał zrobić wał ze śniegu na brzegach i polewac boisko wodą przez jakiś czas, było załozone sztuczne oswietlenie, ławki i gorąca herbatka z kotła "za grosik"..a jeździło się do wiosny..system był do bani ale trzeba przyznać obiektywnie, ze dzieciom było lepiej, bezpieczniej..kolonie, obozy za psie pieniądze, obiady w szkole za pół darmo, mleko w moim LO..dokładnie za darmo, stomatolog (jako dziecko wszystkie zabiego przechodziłam w szkole, regularnie miałam przeglądy w ramach zajęć szkolnych), lekarz a później lekarz w wyznaczone dni a w pozostałych pielegniarka w każdej szkole..i komu to przeszkadzało? a teraz dziwią się, ze dzieci mało, rodzice boja się, ze nie podołają z kosztami..a ja się nie dziwię, wiedząc jakie koszty ponosza chocby przy szczepieniach..Ps. szczepienia obowiazkowe tez robili nam w przedszkolu (też była pielegniarka i lekarz na przychodne) lub w szkole w czasie lekcji, rodzice nie musieli urywac sie z pracy, dodatkowy zysk dla gospodarki i dla zdrowia ogólnego
          • babcia47 Re: Nieprawda, nieprawda, nieprawda 18.06.12, 15:12
            dodam jeszcze kolarstwo na swiatowym poziomie, indywidualne i druzynowe, zużel, sprinter to był Wroński, boks, zapasy, judo, oszczep..wtedy naprawde zawody sportowe ogladało sie z przyjemnością..a my, młodzi sporo życia spędzaliśmy w halach sportowych i na stadionach..i powtórze..komu to przeszkadzało?
    • garraretka Re: i to by było na tyle gdy chodzi i EURO 17.06.12, 14:44
      eee no przecież jeszcze jest ćwierćfinal, półfinał i finał - a że bez Polaków? No cóż - wygrywają lepsi.
      Polscy piłkarze - nie najmocniejsi, i nienajlepsi - zagrali na miarę swoich możliwości - ale emocje były.
      Teraz zostaje oglądanie reszty rozgrywek (o ile ktoś lubi piłkę nożną - ja nie znoszę wink)
      • pi.asia Re: i to by było na tyle gdy chodzi i EURO 17.06.12, 20:08
        No Uleczka, muszę przyznać Ci rację smile
        I jest jeszcze jedna wspaniała zdobycz tych mistrzostw - ta atmosfera, flagi na samochodach, na balkonach, tłumy ludzi w strefie kibica, wszyscy na biało-czerwono, nawet ja kupiłam wczoraj pierwszą w życiu czerwoną bluzeczkę smile
        O dworcach, lotniskach, stadionach i autostradach nie wspomnę, bo bez Euro byśmy tego jeszcze dłuuuugo nie mieli.
        Najciekawsze jest to, że z naszej grupy odpadły dwie mocniejsze drużyny, a weszły te, które raczej szanse miały nikłe.

        Może komuś oliweczkę?
        • pzkpfw-vi-b-konigstiger Re: i to by było na tyle gdy chodzi i EURO 17.06.12, 20:51
          to ja poproszę oliweczkę - a są czarne? wink
          a poza tym - podobnie, jak niektórzy tu się wypowiadający - uważam, że Euro trwa nadal
          i będzie dalej fajnie, tyle, że bez osobistego udziału w nim naszej drużyny
          obejrzałam 1 mecz Chorwatów z Irlandią i 2 mecze naszych - a w trakcie pierwszego, tego na otwarcie, szwendałam się po Stolicy tuż przy strefie kibica
          takiego święta w Warszawie to ja od lat nie pamiętam, takiej radości na twarzach Polaków, takiego przyjaznego nastawienia do ludzi
          więc niech Euro i taka atmosfera trwa nadal!
        • andy3458 Re: i to by było na tyle gdy chodzi i EURO 17.06.12, 21:02
          No cóż - za 4 lata następne Euro. Oby było szczęśliwsze dla nas. Jak ktoś mądry kiedyś powiedział - piłka jest okrągła, a bramki są dwie. A to że ta piłka czasami wybiera nie tą bramkę co potrzeba, to już insza inszość. Na co było nas stać to pokazaliśmy. Kibice spisali się na medal ( poza małymi wyjątkami), ale za to drogi, lotniska itp zostaną. Tylko ja czuję się jakiś ... niedospany i pić mi się strasznie chce od rana big_grin Ale popatrzmy jak inni grają i cieszmy się razem z nimi. Niech wygra najlepszy - i to by było na tyle w tym temacie.
          • pi.asia Re: i to by było na tyle gdy chodzi i EURO 17.06.12, 22:09
            Tylko ja czuję się jakiś ... niedospany i pić
            > mi się strasznie chce od rana big_grin

            a kotka tak strasznie tupie..... wink
    • fajnykotek Re: i to by było na tyle gdy chodzi i EURO 18.06.12, 08:56
      Mnie też nie dziwi, już od dawna jestem zdania że nasi piłkarze to patałachy suspicious. I jeszcze im taką kasę płacą za taką g.... grę uncertain. Bo właśnie przez to jak grają NIE oglądam meczów (meczy?) polskiej reprezentacji. Bo ogólnie piłkę nożną NA DOBRYM POZIOMIE lubię.
      Ale atmosfera tego euro jest super, a chłopaki wielkiej plamy nie dali. Po prostu są słabi i tyle.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja