elektroniczny matoł

29.06.12, 20:36
Od razu wyjaśnienie - ten elektroniczny matoł to ja.

Dwa dni temu podniosłam wrzask, że padł mi laptop. Wyłączył się bez ostrzeżenia - nagle zgasł ekran i ucichła muzyka. Uruchomiłam kumpla, żeby namierzył jakiś serwis blisko mnie (namierzył), Elżbieta w moim imieniu napisała posta na Zakątku, "bo pi.asi padł laptop".

A pi.asia wróciła do domu, spojrzała na laptop i zauważyła, że kabel od zasilacza smętnie spoczywa obok gniazda wtykowego.
No cholera, nie miało prawa działać.
To znaczy miało i działało, póki nie padła bateria. Dziwne tylko, że nie pojawił się żaden komunikat, że bateria wyczerpana! To mnie zmyliło.
No ślepa niedojda, elektroniczny matoł, co jeszcze miłego o sobie napiszę?
    • olinka20 Re: elektroniczny matoł 29.06.12, 21:58
      Oslinka elektroniczna, a nie od razu matoł!
      • pi.asia Re: elektroniczny matoł 29.06.12, 22:16
        olinka20 napisała:

        > Oslinka elektroniczna, a nie od razu matoł!

        prędzej głupiasia wink bo oslinka to tak do Twojego nicka pasuje wink
        • olinka20 Re: elektroniczny matoł 01.07.12, 19:33
          Fakt big_grin
    • babcia47 Re: elektroniczny matoł 30.06.12, 18:25
      ten watek mozna podpiąć pod inny o "ślepej komendzie"wink bo ikonkę stanu bateri pewnie masz cały czas tylko na nią nie paczysz, pewnie też jakąś kontrolke, która swieci, gdy laptopek działa na bakterii a nie prundzie z sieci wink))..tylko pewnie tyz nie widzisz..ale pociesz sie, ze nie Ty jedna..ja taka mundra, bo po takiej samej "szkodzie"..tyle, ze mi wypadł kawałek kabelka z zasilacza..też prund nie dochodził i potem syn sie ze mnie smiał, żem slepa komenda
Inne wątki na temat:
Pełna wersja