jottka
06.07.12, 09:28
właśnie

to najwyraźniej szalenie skomplikowane w hodowli i nieprzewidywalne kwiatki - z paczki częstochowskiej wzeszło wszystko, co się tylko dało oraz kilka niespodziewanych (wsadziłam w skrzynkę dwa nasionka, rosną trzy nasturcje), z paczki nabytej na miejscu wzeszły dwie na sześć (no może być), z "kanaryjskiej" paczki od władzi ani jedna

no to niech mi ktoś wyjaśni tę zagadkę bytu, bo nie rozumiem...
częstochowskie poza tym zaczynają kwitnąć, wszystkie są wściekle pomarańczowe