saga55-5
11.07.12, 00:46
Dziś byłam u znajomych i było tam dwóch bezdzietnych kawalerów po 50-tce ( jacyś kuzyni ) którzy nawet w najbliższej rodzinie nie mają małych dzieci.
Jakoś tak się zeszło na temat wychowania dzieci i co się okazało ? Okazało się że żadna z obecnych tam matek ( w sumie ze mna trzy ) nie mają pojęcia o wychowaniu dzieci.
Tak w skrócie dziecko to powinno być jak lalka-kiedy ktoś chce powinno mówić wierszyk, nie żartować przy dorosłych tylko siedzieć przy stole grzecznie i się nie odzywać. No i wiele wiele innych zasad.
Nie było to żadne oficjalne przyjęcie, tylko normalne spotkanie przy grillu.
Powiedzcie mi skąd u tych panów takie doświadczenie w wychowaniu dzieci ?