Ktoś mi ukradł stare tenisówki :(

03.08.12, 08:20
Na to wychodzi http://emots.yetihehe.com/1/krzyk.gif Były we środę. Chodziłam w nich po ogrodzie z Ryśkiem. Co potem - czarna dziura http://emots.yetihehe.com/1/bezradny.gif Wczoraj zniknęły http://emots.yetihehe.com/1/zalamka.gif Nie ma ich nigdzie. W lodówce co prawda nie szukałam http://emots.yetihehe.com/1/jezyk_oko.gif
Kto?? Ja się pytam http://emots.yetihehe.com/1/zly.gif

W czym ja będę tuptać na urlopie? I jak to możliwe http://emots.yetihehe.com/1/uoeee.gif
    • wladziac Re: Ktoś mi ukradł stare tenisówki :( 03.08.12, 10:02
      pytaj kotów,może któryś wie gdzie są albo widział złodzieja,koty wszystko wiedzą co się dzieje wokół
    • wadera3 Re: Ktoś mi ukradł stare tenisówki :( 03.08.12, 10:03
      Kiedyś, na wczasach, ktoś mi ukradł stare, sprane szorty...padło na sąsiada z domku obok, uznałam go za fetyszystęsmile
      Szorty się nie znalazły.
      • sol_ Re: Ktoś mi ukradł stare tenisówki :( 03.08.12, 10:35
        może to były bardzo cenne tenisówki z limitowanej kolekcji, obecnie rarytas nie-do-dostania? smile
        Albo może masz cichego, nieco zwichrowanego wielbiciela? smile
    • yoma Re: Ktoś mi ukradł stare tenisówki :( 03.08.12, 12:16
      Dedukujmy. Chodziłaś po ogrodzie. Upał był jak cholera. A zatem opcja a)

      nie wytrzymałaś, ściągnęłaś i ciepnęłaś byle gdzie i leżą pod jakimś krzakiem
      b) są tam, gdzie ci się zaczyna wąż z wodą, bo podlewałaś i zdjęłaś, żeby nie zamoczyć
      c) zamoczyłaś i powiesiłaś na sznurku ( w pralce sprawdzałaś?)
      d) zdjęłaś wchodząc do chałupy i albo są na werandzie kopnięte w kąt, albo w przedsionku, albo przed telewizorem, bo mecz oglądałaś. Albo pod łóżkiem.
      • jottka Re: Ktoś mi ukradł stare tenisówki :( 03.08.12, 12:24
        a u ciebie są śliskie podłogi? bo na przykład moja maggie lubi pasjami jeździć w moich sandałachsmile wskakuje łapami do środka, zapiera się, a tylnymi odbija z całej siły od parkietu i taki fajny ślizg robi z korytarza na balkon...

        znaczy w takiej opcji może hesia odkryła ślizgawkę i twoje tenisówki są w przeciwległym kącie od normalnego miejsca ich pobytusmile
        • barba50 Re: Ktoś mi ukradł stare tenisówki :( 03.08.12, 12:50
          Używała do ślizgania obu??? Bo jak jednego to jeden by był https://forum.kocie-hospicjum.pl/images/smilies/027.gif Poza tym tenisówki jako łyżwy nie najlepsze, przecież są na gumie big_grin
          Yoma - nie ma opcji, że zdjęłam gdziekolwiek. Ze względu na stan podeszew własnych. Muszę mieć coś na nogach. Zagadka nadal niewyjaśniona https://forum.kocie-hospicjum.pl/images/smilies/037.gif
          • yoma Re: Ktoś mi ukradł stare tenisówki :( 03.08.12, 12:59
            Ale chyba w nich nie spałaś? No to są pod wanną smile
          • barba50 ZNALAZŁAM! 03.08.12, 13:08
            To mi do głowy nie przyszło, a może powinno. Bo jeśli nie w ogrodzie to w pokoju spędzałam czas z Rychem - on na swoim leżaczku, ja na kanapie.
            A tenisówki................

            https://wstaw.org/m/2012/08/03/20120803302.jpg
            • yoma Re: ZNALAZŁAM! 03.08.12, 13:12
              yhyhyhy czyli jednak zdjęłaś smile Nie ma to jak dedukcja.
              • wadera3 Re: ZNALAZŁAM! 03.08.12, 13:15
                Eeetam, nie ma fetyszystysad
                • yoma Re: ZNALAZŁAM! 03.08.12, 15:23
                  No to ja dosłownie przed chwilą wykonałam numer z osełką. Opowiedzieć? smile
                  • barba50 Re: ZNALAZŁAM! 03.08.12, 15:57
                    Dawaj! Bo mnie ciekawość zeżre i nie pojadę na urlop https://forum.kocie-hospicjum.pl/images/smilies/027.gif
                    • wladziac Re: ZNALAZŁAM! 03.08.12, 16:01
                      nie pytaj tylko opowiadaj,wszystko co przydarza się bliźniemu jest śmieszne a tenisówki Basi wcale nie wyglądają na takie stare,przynajmniej ich spody są całkiem przyzwoite
                      • yoma Re: ZNALAZŁAM! 03.08.12, 16:07
                        smile Było tak. Że na Wsi jak to na Wsi wszystkie noże tępe, zabrałam ci ja z miasta nie tak dawno temu osełkę, żeby przy okazji naostrzyć.

                        I jestem tego absolutnie pewna. Nawet wiem, gdzie leżała: w sypialni na parapecie, razem z przyrządem do przywoływania kota (a co - takie samo dobre miejsce dla osełki jak każde inne).

                        A jak chciałam naostrzyć te noże, to oczywiście już nie leżała. Chłop się wyparł jakiejkolwiek wiedzy o osełce, wcięło, nie ma, diabeł nakrył ogonem. No to kupiłam w geesie drugą, żarówiaście różową, żeby znowu nie wcięło.

                        A teraz w mieście, krojąc coś, pożałowałam, że osełka wyjechała na Wieś i uległa wcięciu, bo nóż okazał się tępy. Podniosłam wzrok i na półeczce nad blatem jak byk leżała osełka...
                        • wladziac Re: ZNALAZŁAM! 03.08.12, 16:13
                          noooo,czyli wniosek jest jeden:potrzebujesz DWÓCH osełek i tak się stało,w ogóle dobrze wszystko mieć podwójne bo jak się jedno zapodzieje to sięgasz po drugie
                        • barba50 Re: ZNALAZŁAM! 03.08.12, 16:15
                          Taaa ta osełka krąży we wszechświecie wink Jako, że w Atenach jest prawie wszystko, ale niekoniecznie w najlepszym stanie już włożyłam osełkę do torby kuchennej. Jakiś nóż się z pewnością znajdzie smile
                          • yoma Re: ZNALAZŁAM! 03.08.12, 16:28
                            > już włożyłam osełkę do torby kuchennej

                            Wiesz co, Barba? Może ja spojrzę, czy ta moja odnaleziona jeszcze leży...
Pełna wersja