"ta pani cię skrzyczy"

11.10.12, 20:31
Często przychodzą do mojego sklepu mamy z dziećmi. Oczywiście większość dzieci jest tak zachwycona tymi wszystkimi kolorowymi owocami, warzywami, napojami i słoikami, że zaczyna przekładać, przestawiać, i ogólnie - ruszać.
I wtedy mama reaguje mówiąc: nie ruszaj, bo ta pani cię skrzyczy
A ja dostaję białej gorączki. Bo mamusi nie chce się wytłumaczyć dziecku, że tu jest sklep, można oglądać, ale nie przestawiać, i raczej nie dotykać, chyba że się chce kupić. Łatwiej polecieć tekstem, że nie wolno, bo ktoś będzie krzyczeć (nie ma jak straszenie dziecka innym człowiekiem!). Poza tym z takiego przekazu jasno wynika, że gdyby nie ta zołza za ladą, toby dziecko mogło ruszać do woli i cały sklep wywrócić do góry nogami, ale lepiej nie ryzykować, bo ta pani....

A jak raz "skrzyczałam" dziecko rozgniatające butami kwitnące bratki, które osobiście posadziłam na trawniku przed sklepem, to matka zrobiła mi awanturę, że przestraszyłam dziecko i jak mogłam, przecież to tylko kwiatki, a to jest dziecko i trzeba zrozumieć.
Dodam, że "skrzyczenie" wyglądało tak: kochanie, zejdź z kwiatuszków na chodnik i ich nie depcz, bo to je boli. Bachor się rozdarł, a mamusia, która gadała przez komórkę kompletnie nie interesując się co robi pociecha, na dźwięk ryku zmieniła się w rozjuszoną wilczycę.
Grrrr.
    • babcia47 Re: "ta pani cię skrzyczy" 11.10.12, 21:54
      niewiele tekstów tak mime wkuwrza jak ten..i wtedy bez krempacji nadwyrężam autorytet mamusi zasłaniającej się wredna panią, która biedne dzieco skrzyczy i lece tekstem, który mamausię zmusza do rozsądniejszej interwencji..robię i zawsze robiłam to wręcz z bezwstydną rozkoszą..nie trawię takiej "spychoterapi" na zasadzie, ze zamiast twoje zachowanie jest nieodpowiednie, bo nigdy nie nalezy dziecku mówić, ze to ono jest złe, mamusia zasłania sie tym, ze ktos tam będzie z jego zachowania niezadowolony..stawianie sprawy na głowie i robienie dziecku wody z mózgu..najchetniej taką mamusię bym pogryzła
      • olinka20 Re: "ta pani cię skrzyczy" 11.10.12, 22:52
        Mnie do szału doprowadzają matki mowiące- a ta pani to cie ukradnie, albo cos w ten desen.
        Niestety dzieci do mnie lgną ( why pytam, whyyyyy???) a mamusie chiba zazdrosne czy cusuncertain
        A ta co cie opierdzieliła za te bratki to powinna poniesc kare, ja na twoim miejscu bym opierdzieliła tak, ze hej.
        Ale ja wredna jestem wink
        • karple Re: "ta pani cię skrzyczy" 12.10.12, 09:30
          Pi asiu na zakątku był taki wątek o karnym kotku- pamiętasz?? I tam poddałaś świetny pomysł z pasem do bicia dzieci w kokardki itp, oraz o straszeniu w połączeniu ze śpiewaniem piosenki- pozwolę sobie Ciebie zacytować: "Coś tak jakby lać dzieciaka pasem w kolorowe kwiatuszki i ozdobionym wstążeczkami. Albo wydrzeć się "ty cholerny bachorze, jak ci zaraz lutnę to się nie pozbierasz, czekaj, tylko ojciec wróci z pracy to się z tobą rozprawi, oj dana dana hop dziś dziś, my jesteśmy krasnoludki..."
          To może jak następnym razem taka mamuśka będzie próbowała Twoją osobą postraszyć dziecko to Ty wyjmij taki pas i powiedz że jesteś taka wspaniałomyślna że tym oto cudnym pasem zbijesz mamusię za głupie teksty a nie na dziecko będziesz krzyczeć big_grin
          • jottka Re: "ta pani cię skrzyczy" 12.10.12, 11:28
            mnie to przypomina żale znajomego lekarza - rodzice do upojenia w domu straszą dziecko "oj, bo zabiorę do pana doktora i zobaczysz!", a potem się dziwią (w najłagodniejszej wersji), że na widok białego fartucha dziecko sztywnieje z przerażenia i wyje tak, że echo idzie po górach. badanie takiego pacjenta jest szalenie zabawnesad
    • arim28 Re: "ta pani cię skrzyczy" 12.10.12, 16:51
      P.asiu, ja zaproponowalabym pani naprawienie szkody czyli posadzenie bratkow, razem z dzieckiem.
      Wiadomo, ze nie posadzi bo "bratki same wszedzie wyrastaja" i mozna po nich chodzic sad
      Moja corka jest wychowywana w szacunku do kazdego stworzenia, rosliny i sama czesto pada ofiara takich mamusiek gdy zwraca uwage dzieciom, ze nie wolno deptac mrowek, pajakow .
      sad
      • pi.asia Re: "ta pani cię skrzyczy" 12.10.12, 19:41
        > Moja corka jest wychowywana w szacunku do kazdego stworzenia, rosliny i sama cz
        > esto pada ofiara takich mamusiek gdy zwraca uwage dzieciom
        , ze nie wolno deptac
        > mrowek, pajakow


        YYYY???? (zbieram szczękę z podłogi)
        To chyba dlatego, że taka mamuśka nagle sobie uświadamia, że ona nawet nie pomyślała, żeby swoje dziecko nauczyć takiego szacunku, i z mety czuje się gorsza (choć za cholerę nie umiałaby powiedzieć dlaczego), więc musi wyładować swoją frustrację na osobie, która w tę frustrację ją wpędziła.
        Fakt, że Twoja córa jest śliczna, jeszcze tę frustrację pogłębia. Bo gdyby tak pouczał dzieci garbaty, bezzębny zyzol z pryszczami na nosie, to reakcją mamuśki byłoby pewnie tylko pogardliwe prychnięcie.
        • arim28 Re: "ta pani cię skrzyczy" 13.10.12, 12:47
          Dziekuje za komplementy w imieniu corki smile


          Niestety, prawda jest taka, ze wiekszosc ludzi uwaza sie za panow i wladcow ziemi i wszystkiego co na niej zyje sad
          Ostatnio corka walczyla o piekna zielona liszke, ktora "uczyla plywac " 7letnia panna pod okiem zachwyconej mamy. Z panna udalo sie mam dojsc do porozumienia i odlozyla liszke na trawe pod drzewem. Z mama nie mozna bylo sie porozumiec.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja