pi.asia
01.11.12, 11:23
Wybaczcie "święteczny" wątek, ale dziś Wszystkich Świętych, a w sąsiednim wątku Agnes-05 pisała o "umowie" zawartej ze św. Antonim. I tak mnie natchnęło.
Akurat tego świętego uważam za jednego z najpracowitszych i najbardziej pomocnych świętych. Adresowany do niego wierszyk-prośba o pomoc w szukaniu zgubionej rzeczy zawsze działa! Przynajmniej u mnie, i u Wladzi, bo pisała.
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska zwracała się do świętego nawet o pomoc w sprawach zupełnie, ale to zupełnie nieświętych - napisała sobie karteczkę-przypominajkę: "św. Antoniemu jak przyjdzie to, co ma przyjść - 5 złotych". 5zł to kwota niebagatelna na owe przedwojenne czasy, więc sprawa była poważna
A młodzież niech posłucha uroczej piosenki Ordonówny