salimis
02.12.12, 13:31
Statystyki mówią że człowiek żyje dłużej, zewsząd bombardują nas takimi informacjami.
Rzeczywistość jest zgoła inna.
W tym roku zmarła moja koleżanka i sąsiadka jednocześnie w wieku 55 lat. Miesiąc później w wieku 52 - 54 nie wiem dokładnie, kolejna sąsiadka - ta od Milusia. Niedawno pożegnaliśmy naszego przełożonego z pracy. Odszedł mając 54 lata. W piątek będąc w pracy dowiedziałam się że zmarł mąż koleżanki w wieku 58 lat. Jako jedyny na nic nie chorował. Zmarł nagle.
I jak się mają do tego pieprzone statystyki ? Jedno wielkie kłamstwo.