Nie cycki Karoliny, ale...

08.12.12, 13:27
Dzisiaj obiad z dzieckami. Wykorzystałam sos śmietanowo-pieczarkowy z cycków i zrobiłam klopsy. Dooobre! Wyglądają tak (w głębi przyprawnik od Pi.asi suspicious )

https://wstaw.org/m/2012/12/08/klopsy.jpg

Ale, ale co właściwie zrobiłam - klopsy w sosie czy pulpety? Jak to jest? Mięso było dokładnie jak na mielone, kulki obtoczone w mące, obsmażone na patelni, na końcu został dodany sos.
Uświadomcie mnie co ja ugotowałam https://forum.kocie-hospicjum.pl/images/smilies/027.gif
    • wladziac Re: Nie cycki Karoliny, ale... 08.12.12, 14:41
      mniam,mniam,smakowicie wygląda,kucharka ze mnie żadna ale pulpety to som gotowane chyba a klopsy smażone czy jakoś tak,przyprawnik fantastyczny!jak zwał tak zwał życzę smaaaaacznego i miłej ciepłej atmosfery
    • wadera3 Re: Nie cycki Karoliny, ale... 08.12.12, 16:24
      Kopsy, a właściwie klopsiki zrobiłaś. Pulpety robi się z mięsa wcześniej ugotowanego, z surowego - klopsy i klopsiki.
      • maryshaa Re: Nie cycki Karoliny, ale... 08.12.12, 17:27
        O rany! Caly życie w nieświadomości... ja myślałam że pulpet i klops to jedno i to samo smile Ale wniosek taki, że całe życie robię klopsy i w życiu nie zrobiłam pulpeta big_grin
        • barba50 Re: Nie cycki Karoliny, ale... 08.12.12, 18:55
          Wyguglałam i znalazłam wpis babci47 na jakimś dzieciowym forum (naszej zakątkowej babci wink )
          Cytatpulpety po uformowaniu mięsa wrzuca sie na wywar i w nim gotuje,
          klopsiki najpierw się obsmaża, potem ewentualnie dodaje do sosu lub
          je bez


          i to chyba jest TO.
          • wadera3 Re: Nie cycki Karoliny, ale... 08.12.12, 19:10
            A nie, nie, sprawdziłam w mojej archaicznej Kuchni Polskiej, z jakiegoś 1968 roku, klopsiki są z surowego mięsa, pulpety z gotowanego, klopsiki tym różnią się od kotletów mielonych, że po obsmażeniu dusi się je w sosie, mielone podaje się z patelni. Pulpety zaś, oprócz tego, że się je robi z ugotowanego wcześniej mięsa, to są tylko gotowane w zupie, czy wywarze, albo wręcz na parze, bez obsmażania.
            • wiesia.and.company Re: Nie cycki Karoliny, ale... 10.12.12, 14:05
              No proszę, też nie wiedziałam, ale już jestem mądrzejsza wink Tak czy inaczej, strasznie się zrobiłam głodna, okropnie głodna na coś ciepłego!!! Jeść!!! A akurat wczoraj jeszcze kończyłam gorące, na dzisiaj zaplanowałam chleb z wędlinką z Sokołowa i pomidorem. No nie wiem, czy to parcie na gorące teraz, w tej chwili, nie skończy się gorącym kakao, choć to jakby z innej bajki, bo raczej nie jest pikantne i do ziemniaków niekoniecznie... smile
              • yoma Re: Nie cycki Karoliny, ale... 10.12.12, 17:01
                Ale jaki przyprawnik genialny, miau!
              • aankaa Re: Nie cycki Karoliny, ale... 10.12.12, 17:20
                Wiesiu, raz na jakiś czas nikogo nie powinna zabić zupka/z/kubka
                ostatnio chłeptałam cebulową <mlask>
                • karple Re: Nie cycki Karoliny, ale... 11.12.12, 09:56
                  Barbo cieszę się że mój sosik posmakował i posłuzył tez do innych dań.....
                  A czytając o moich ( nie moich wink ) cyckach w tutule wątku ubawiłam się bardzo smile Nigdy żadnym forum nie było tyle o moich cyckach big_grinbig_grinbig_grin
                  A swoją droga tak mi się spodobała nazwa tego dania, że na stałe zagościła w moim menu jak mój chłop sie pyta: co na obiad??? Odpowiadam: jak co?? moje cycki big_grinbig_grinbig_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja