pi.asia
08.12.12, 21:24
Dawno nic nie pisałam. Jakoś tak mało dziwnych klientów mi się trafia. Ale i tak od czasu do czasu pada fajne pytanie:
1. są jakieś śliwki na ciasto? (matko, śnieg leży, a ona śliwek na ciasto szuka!)
2. dostanę fasolkę?
- jaką, drobną czy jasia?
- nie no, szparagową! (matko, śnieg leży...)
3. ze dwa świeże ogórki sobie wezmę... a skąd one są? bo jeśli z Izraela to nie chcę (antysemita?)
tak na marginesie to w hurtowni leżały owoce z opisem "granaty z Izraela"
4. czy te banany są całe w środku?
5. i Zawsze Niezawodna Blondyna:
- dziesięć jajek poproszę
- mają być większe czy mniejsze?
- yyyy... jak to rozumieć?