Dodaj do ulubionych

20.07 czy 4.08????

15.07.13, 19:52
Sie decydujmy ludzie.
W ogole blondyna ( znaczy ja) oczywiscie cos pomerdałam i myslałam, ze spotykamy sie w ta niedziele. Ale bym głupio na tym dworcu taka sama wygladała big_grin
Obserwuj wątek
    • miriam_73 Re: 20.07 czy 4.08???? 15.07.13, 20:07
      Ja mogę tylko w najbliższy weekend, potem jadę na urlop smile
      • olinka20 28 lipca a nie 20 15.07.13, 20:36
        Wszystko przeciwko mnie, nawet moj umysł uncertain
        sorki za zamieszanie.
        • pi.asia Re: 28 lipca a nie 20 15.07.13, 20:51
          Ja widzę, że zainteresowanie jest takie bardziej zerowe, więc chyba zaproszę do siebie sosnowiczanki na żurek i na tym się skończy.
          • jottka a dlaczego 15.07.13, 21:03
            nie możemy się od razu na ten żurek umówić? znaczy zawsze do stolicy jeździć jest nudno, a ty w sumie tuż pod mieszkaszsmile

          • olinka20 Re: 28 lipca a nie 20 15.07.13, 21:08
            To nawet swistakowskim moge przyjechac smile
            Ale jak sosnowiczanki tylko zapraszasz, to sie nie zjawie wink
            • pi.asia Re: 28 lipca a nie 20 15.07.13, 21:59
              Znaczy się wypinamy się na stolicę i spotykamy się u mnie? Zagłębianko-będzinianka też jest zaproszona wink
              • jottka Re: 28 lipca a nie 20 15.07.13, 22:01
                a-ha. dobrze. to nie przyjdęsad
                • pi.asia Re: 28 lipca a nie 20 15.07.13, 22:06
                  YYYYY, to o zaglębianko-będziniance to do Olinki było. I tam było słówko też czyli inne opcje, w tym wawelską, zapraszam hurtem bez indywidualnego wyszczególniania. Chyba że ktoś się bardzo dopomina.
                  • jottka Re: 28 lipca a nie 20 15.07.13, 22:09
                    ja tam nie wiem, piszesz konkretnie o sosnowcu i innych nieznanych mi metropoliach... a do tego wszyscy ci z wielkiego świata mają tę przewagę, że zdaje się wiedzą, dokąd jadą, a ja mogę tylko oblatywać częstochowę z wydrukiem klematisa przed warzywniakiem w garścismile
                    • olinka20 Re: 28 lipca a nie 20 15.07.13, 22:14
                      Jottka nie boj zaby, ja bez GPS do Aski bym nie trafiła ( ba! ostatnio z GPSem sie zgubiłam, takam zdolna!!!).
                      Chcesz? Wbijaj do mojej metropolii (heheh jak to brzmi)i pojedziemy dalej razem. Ponoc auto 5 osobowe jest ( ale nie chciałabym byc 5 osoba w nim wink ).
                      • jottka Re: 28 lipca a nie 20 15.07.13, 22:19
                        ekhm, tak w ogóle to ja marudzę dywersyjnie, bo na razie i tak się nigdzie nie mogę ruszyć z powodu boleśnie nadszarpnięty mięsień udasad pełzam sobie po najbliższej okolicy i liczę, że już za dzionek, już za dwa poderwę się jak orzeł!

                        chwilowo wychodzi wspomniana żabasad
          • wadera3 Re: 28 lipca a nie 20 16.07.13, 08:21
            V kolumna się kłania....
            Zaraz ktoś tu do kąta pójdzie.
            https://supergify.pl/images/stories/nauczyciele/teacher_2.gif
    • wadera3 Re: 20.07 czy 4.08???? 15.07.13, 22:10
      Mnie 4 może nie byćsad
      • agnes-05 Re: 20.07 czy 4.08???? 15.07.13, 23:22
        Hej, dziewczyny.
        Ja zyje, tylko od kwietnia nie miałam ani jednego dnia wolnego, ciagle robota i robota.

        Co do dat to 28 lipca bede pracowac do popoludnia, wiec wpadlabym na chwilke.
        Pomysl z Czestochowa 4 sierpnia nie taki głupi, bo ja przypadkowo koncze tam robote z Austriakami. Oni sobie odjada do siebie, a ja moge udac sie na zurek...czemu nie. ))))
        • pi.asia Re: 20.07 czy 4.08???? 16.07.13, 05:19
          Oni sobie odjada do siebie, a ja moge udac sie na zurek...c
          > zemu nie. ))))


          chyba że któryś zapomni walizki w hotelu...
          • karple Re: 20.07 czy 4.08???? 16.07.13, 12:17
            OOOOOOOO zagladam po dłuuugiej przerwie a tu spotkanie w Częstochowie a nie Warszawie???? No jak dla mnie to super!!!!
            Olinko- a czy dla mnie tez masz miejsce w autku suspicious hi hi hi
            • agnes-05 Re: 20.07 czy 4.08???? 16.07.13, 18:48
              Ee tam, od razu V kolumna! smile
              Ja tak krązę po różnych miejscach, ze własciwie w Warszawie to najrzadziej ostatnio bywam. smile
              Ale jak juz napisalam, 28 lipca po południu zapewne dojade na miejsce spotkania w Wwie. Tylko czy Wy tam jeszcze bedziecie??
            • olinka20 Re: 20.07 czy 4.08???? 16.07.13, 20:02
              KArple, jasne!
              Tylko ja zgodnie z przepisami jezdzę, niektorych to wkurza wink
              • pi.asia Re: 20.07 czy 4.08???? 16.07.13, 20:07
                Jaka V kolumna??? Chętnych na warszawskie spotkanie brak. Jedyni zaangażowani to ci z południa naszego pięknego kraju. Więc co się mamy tłuc do Warszawy, skoro możemy się spotkać bliżej?
                Oczywiście warszawiacy też są zaproszeni wink
                • karple Re: 20.07 czy 4.08???? 16.07.13, 20:38
                  No to Częstochowa już zaklepana??? Bo ja wolałabym wiedzieć wcześniej czy bilet kupować czy do Olinki się uśmiechać hi hi hi big_grin
                  Olinko- zgodnie z przepisami też dojedziemy i to bezpiecznie!!! mnie to nie przeszkadza big_grin jak juz będzie pewne czy Częstochowa czy Warszawa to umówimy się dokładnie smile w każdym razie ja z Tobą mogę jechac choćby i tramwajem hi hi hi dobrze nam sie gadało u mnie to i po drodze będzie super wink
                • wadera3 Re: 20.07 czy 4.08???? 16.07.13, 21:32
                  Uderz w stol......a moze warszawiacy sie do tych z poludnia stesknili? a sa mniej mobilni niz ppludniowcy.
                  No.
                  • saga55-5 Warszawianki i okolice 16.07.13, 22:30
                    Niech to południe nie będzie takie hula hop nie będzie bo...........
                    ja zapakuję 5 osób, zrzucimy się na paliwo i .............. bedziemy w Częstochowie w 3 godzinki wink
                    • saga55-5 Re: Warszawianki i okolice 16.07.13, 22:35
                      To oczko miało być nie na końcu zdania, ale w połowie.
                      Sorki.
                      • olinka20 Re: Warszawianki i okolice 17.07.13, 09:09
                        Hyhyhy tylko ciekawe jak nas Pi pomiesci big_grin
                        Chyba, ze na działeczce posiedzimy wink
                    • elzbieta.24 Re: Warszawianki i okolice 17.07.13, 09:24
                      Rezerwuję jedno miejsce u Sagi w autku , tylko którego to ma być konkretnie bo muszę znaleźć opiekę do mamy .
                      • wadera3 Re: Warszawianki i okolice 17.07.13, 10:01
                        No pieknie, piata kolumna sie rozrastawink
                        • pi.asia Re: Warszawianki i okolice 17.07.13, 20:06
                          Chyba pozostaniemy przy niedzieli 28-go. Możemy wpaść na moją działeczkę, możemy obejrzeć największy na świecie pomnik papieża, możemy robić sto tysięcy innych rzeczy, z głaskaniem kotów na czele smile
                          • karple Re: Warszawianki i okolice 17.07.13, 21:45
                            Ale super!!!! Warszawianki się szykują, sekcja Sosnowiecko- Będzińska też.... oj będzie super!!!!! Mnie osobiście pasuje i 28.07 i 04.08, więc dostosuję się do większości wink
                            Olinko- przelicz kilometry i ogłoś proszę po ile zrzuta na paliwko smile
    • saga55-5 No cóż ! 18.07.13, 23:13
      Warszawka chyba nie dojedzie jednak bo kompletu nie ma sad
      • jottka Re: No cóż ! 18.07.13, 23:16
        a w autobus ona wsiąść nie może?smile
        • saga55-5 Re: No cóż ! 18.07.13, 23:21
          W sensie że ja z Elą ?
          Bo tylko ja z Elą "chętne" . Niby może, ale koszt chyba nas przerasta, aczkolwiek nawet nie wiem ile by to kosztowało ( sporadycznie jeżdżę czymś prócz auta )
          • dorcia1234 Re: No cóż ! 18.07.13, 23:31
            bawcie się dobrze dziewczynki. Mnie nie będzie ( w Warszawie też by mnie nie było ) bo w niedzielę wyjeżdżam i wracam akuratnie 4 sierpnia
            • olinka20 Re: No cóż ! 19.07.13, 10:05
              A Polski bus?
              • jottka Re: No cóż ! 19.07.13, 10:20
                sorry, nie rozumiem - wszystkich z automatu ma być stać na podróż do warszawy, ale jak spotkanie poza nią, to nagle do tambylców problem kosztów dociera? jak słusznie pisze olinka, busy kursują i są zdecydowanie tańsze niż nie tylko samochód, ale i pociąg.

                a poza tym częstochowa wydaje mi się o wiele ciekawsza od stolicy, choć nie mam tu na myśli jasnej górysmile
                • saga55-5 Re: No cóż ! 19.07.13, 10:58
                  No może i niezrozumiałe, ale różnie w życiu bywa
                  • jottka Re: No cóż ! 19.07.13, 11:06
                    ekhm. chodzi mi o to, że jakoś mieszkańcy warszawy przyjmują za oczywistość, że do warszawy każdy bez trudu pojechać może. i jakoś nie każdy zmierza do niej samochodem, m.in. z powodów finansowych. nie widzę więc powodu, dla którego nie można by było spotkać się w częstochowie, gdzie i ciekawiej, i na przykład dla osób z południa o połowę taniej niż wew stolicy.
                  • esimona Re: No cóż ! 19.07.13, 11:37
                    chętnie dołączyłabym do Sagi i Eli, ale termin jest trudny; w sobotę mam wyjazd do Lublina i nie wiem kiedy wrócę, bo to nie ode mnie zależy
                    • elzbieta.24 Re: No cóż ! 19.07.13, 16:38
                      Sprawdziłam wszystkie możliwe połączenia i jedyne optymalne jest pociągiem TLK Skarbek 7:30 Dw.Centralny przyjazd 10:34 Częstochowa Osobowa, cena biletu 54 zł w jedną stronę.Barba też była chętna do jazdy to już 3, kto więcej ?
                      • pi.asia Re: No cóż ! 19.07.13, 21:05
                        Dodam, że jak się kupuje bilet "tam i z powrotem", to jest taniej i to sporo. Rok temu bilet w jedną stronę kosztował 45zł, ale przy opcji "tam i z powrotem" zamiast 90-ciu zapłaciłam 74. Tylko to trzeba dopytać w kasie.

                        Jeśli chodzi o samochód i zrzutkę na paliwo, to orientacyjny koszt przy 5-ciu osobach wynosi 50 zł na głowę, przy czterech - 60 zł, przy trzech - 80 zł. Taniej niż pociągiem, i w samej Częstochowie jest spora mobilność wink
                        • pi.asia Re: No cóż ! 19.07.13, 21:19
                          No to może wreszcie jakiś konkret?
                          Lista obecności (wstępna):
                          Barba (prawdopodobnie)
                          Elżbieta
                          Karple
                          Olinka
                          Saga
                          Wiesia (prawdopodobnie)

                          no i kto jeszcze??? Wpisywać mi się tutaj, potwierdzać przybycie wink
                          • agnes-05 Re: No cóż ! 19.07.13, 23:09
                            Ja 28 niestety nie moge.sad
                            Ale zycze miłego spotkania, smile

    • saga55-5 Ja już się określiłam dawno 19.07.13, 23:26
      Tu na forum i pi.asi przez telefon.
      Jeśli będzie komplet, jestem ZA. Zrzucamy się na paliwo i dowożę kobietki na miejsce.
      W innym przypadku, koszt ( pi.asia już nawet wyliczyła ) jest dla mnie w tej chwili za wysoki.
      Musze córkę zabrać nad morze i to jest teraz dla mnie priorytetem.
      • lysy-jack Re: Ja już się określiłam dawno 23.07.13, 20:47
        Jest diecezja.
        Wracam w niedzielę o świcie z działki i jedziemy z dziewczynami na południe.
        • pi.asia Re: Ja już się określiłam dawno 23.07.13, 21:18
          O, i super!
          Proponuję przyjazd do mnie ok. 10-10.30, jakaś kawa, mizianie futer, i wyjazd do Złotego Potoku. To kilkanaście km od Częstochowy - warto! Zabierzcie aparaty, bo widoki rzucają na kolana.
          • karple Re: Ja już się określiłam dawno 23.07.13, 21:23
            Super, że Warszawa też dojada na spotkanie smile no i że będziemy miały rodzynka big_grin
            To będzie super spotkanie- już nie moge się doczekać smile
            • lysy-jack Re: Ja już się określiłam dawno 23.07.13, 21:33
              Oczywiście postaramy się być w miarę wcześnie.
              A propos rodzynka. Nic mnie tak nie wkurza (może bardziej śmieszy), jak ktoś pisze na forum - cześć dziewczyny, wiecie może gdzie... ble ble ble...
              To tak jakby tylko kobity wiedziały, jak wygląda KOT, a faceci byli tylko ci od psów!
          • lysy-jack Re: Ja już się określiłam dawno 23.07.13, 21:38
            pi.asia napisała:

            CytatProponuję przyjazd do mnie ok. 10-10.30, jakaś kawa, mizianie futer, i wyjazd do Złotego Potoku. To kilkanaście km od Częstochowy - warto! Zabierzcie aparaty, bo widoki rzucają na kolana.

            A futrom wolno robić zdjęcia? Chciałbym kilka zrobić smile
            Spotkałem niedawno właścicieli, którzy wołali - tylko proszę zwierzętom nie robić zdjęć. Ot tacy popaprańcy.
            • olinka20 Re: Ja już się określiłam dawno 24.07.13, 09:04
              Oooo, ja ci moge gwarantowac, ze Pi raczej nie bedzie miec nic "naprzeciwko wink ".
              Zwłaszcza, ze robisz swietne zdjecia!
              • pi.asia Re: Ja już się określiłam dawno 24.07.13, 20:15
                Czułabym się dotknięta, gdybyś nie chciał obfocić moich futer. Toż to dla nich zaszczyt!!!

                A pogoda będzie jak drut, macie to u mnie.
    • saga55-5 No to my już mamy wszystko dograne 24.07.13, 19:46
      A Ty, Asiu zgodnie z umową, zamawiaj pogodę smile
      • lysy-jack Re: No to my już mamy wszystko dograne 24.07.13, 19:50
        Właśnie w telewizorze zapowiadali od 30 do 35*C. Oj będzie ciepło!
        • karple Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 09:25
          He he Jacku- na naszym spotkaniu nikt Ci na pewno nie powie, że faceci sa od psów big_grinbig_grinbig_grin Kociarz z Ciebie 100% i ja ze swej strony obiecuję juz nigdy na forum nie napisać "kochene dziewczyny" wink co najwyżej kociary i kociarze big_grin
          A co do spotkanka- to oj bedzie się działo!!!!!
          • wiesia.and.company Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 20:49
            Potwierdzam, że będę, być chcę i jadę, jeśli Jack zawiezie a auto się nie zbuntuje. I obiecuję, nie będę przysypiać w trakcie jazdy, śpiewać też nie będę, ale gadać, to ho ho ho, pysk mi się czasem nie zamyka, ale daję słowo: będę się kontrolować wink trzeba mieć power na spotkanie smile
            • lysy-jack Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 21:01
              Czyli ekipa warszawska ma skład:
              Barba
              Saga
              Wiesia
              i driver Jacek

              Dobrze napisałem?
              • saga55-5 Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 21:05
                Tak jest ! smile
                Wiesia a moze na ten power Ci jakąś flaszkę wina zabrać ? wink
                • lysy-jack Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 21:12
                  Bardzo lubię swoje prawo jazdy. Nie, dziękuję. Może być jakiś soczek smile
                  • saga55-5 Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 21:17
                    Ha ha ha.......nie ma tak dobrze ! Ciebie bym tym razem nie poczestowała wink
                    Później bym na sumieniu miała, ale Wiesi.........dla poweru ........ wink
                    Nie no ! żarcik taki.
                    Alkoholizować się nie będziemy smile
                • lysy-jack Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 21:14
                  O rety, to było do Wiesi. smile
                  • saga55-5 Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 21:18
                    Widzisz ? tylko o winie wspomniałam a Ty już się mylisz wink wink wink
                    • lysy-jack Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 21:21
                      Bo ja od samej myśli o dobrym winku już się rozluźniam. Pomyślałem o czerwonym, wytrawnym smile
                      • saga55-5 Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 21:23
                        Nooo..........trafiłeś smile
                        Z dzisiejszej imprezy przeciwpożarowej, zostało mi trochę w butelce i własnie dopijam.
                        Czerwone wytrawne smile
                        • pi.asia Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 21:33
                          Saga, saga, o drivera trzeba dbać, my sobie na miejscu możemy strzelić jakieś piwko czy cuś, driver nie, i dlatego driver musi dostać "na wynos". wink
                          • saga55-5 Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 21:39
                            Taaaak smile
                            Będziemy dbać - bidak sam w babińcu będzie wink
                          • lysy-jack Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 21:40
                            Dobrze się zastanów. Jeszcze raz się zastanów, co proponujesz, bo ja mało nie pijam https://forum.autokacik.pl/images/graemlins/pub2.gif














                            Żartowałem https://forum.autokacik.pl/images/graemlins/hahaha.gif
                            • saga55-5 Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 21:47
                              A tak na poważnie, to ja mogłabym jakieś wino zabrać, ale jak tu trafić, by każdemu smakowało ?
                              • lysy-jack Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 21:52
                                No to zrób wywiad osobowy.
                                To ja pierwszy
                                1. Woda z bąbelkami.

                                Słuchamy dalej.
                                • saga55-5 Re: No to my już mamy wszystko dograne 25.07.13, 22:05
                                  Dobry pomysł smile
                                  Dzięki
                                  Jutro zadzwonię do pi, do barby szepnę na GG i zrobię wywiad
    • saga55-5 Się chyba powiększy skład 25.07.13, 22:26
      Lisek chytrusek nam chyba przybył smile
      • lysy-jack Re: Się chyba powiększy skład 25.07.13, 22:47
        A Ty o czym? Kto to taki i gdzie?
        • saga55-5 Re: Się chyba powiększy skład 25.07.13, 22:55
          Jak o czym ? wino działa wink
          Żartuje
          lisek chytrusek się odezwał na Zakątku
          • lysy-jack Re: Się chyba powiększy skład 25.07.13, 23:03
            Rozumieć.
            Myślałem, że już zima przyszła. Od razu stanęły mi przed oczami miski moich kotów i kuny. Zimą lisek wpada na posiłki, stąd te obrazy w głowie.
            • saga55-5 Re: Się chyba powiększy skład 25.07.13, 23:09
              Sorki, może i ja dziś nieskładnie trochę pisze.
              Jak Ci mówiłam wczoraj, strażaków dziś "obrabiałam " wink ganiam dziś od 6 rano, a dla mnie to środek nocy wink
              • lysy-jack Re: Się chyba powiększy skład 25.07.13, 23:27
                Moje kobity śpią obrażone. Duża, bo Dzidka ją ugryzła (a nie mówiłem), a Dzidka, bo dostała za małą kolację (oczywiście wg niej). Ja teraz mogę sobie spokojnie pracować nad swoją stronką internetową.
                Jako że kocica ostatnio przybrała sporo na wadze z powodu karmienia na żądanie, ostatnio ukróciłem ten proceder. Suche wyeliminowałem zupełnie. Wszystko co znalazłem poszło do kosza. A co..., kto potem będzie jeździł po wetach? Wiadomo - ja.

                A propos żarcia. Wypróbowałem dzisiaj po raz pierwszy nowe sitko do maszynki do mięsa. Robi takie fajne kąski w sam raz dla kotka. Wreszcie nie muszę kroić mięska ręcznie.
                O takie.

                https://serwis.gastromer.pl/product/image/2429/TC-12-20-kopia.jpg

                fot pożyczone ze strony serwis.gastromer.pl
                • lysy-jack Re: Się chyba powiększy skład 25.07.13, 23:29
                  Sorrki. To z dużymi dziurami służy do mielenia kości z drobiu. Do krojenia mięsa na kąski służy takie

                  https://image.ceneo.pl/data/products/8531377/i-zelmer-sitko-maszynki-do-mielenia-nr-8-szarpak.jpg

                  Fotka zapożyczona z serwisu ceneo.pl
                  • olinka20 Re: Się chyba powiększy skład 26.07.13, 09:18
                    Oo fajne!!
                    Popatrze po szafkach czy moj domowy kucharz czegos takiego nie ma. Na swoje uspr mam, ze mimo iz miesozerna jestem to brzydze sie surowego mięsa strasznie. No tak mam i ciezko mi to przeskoczyc.
                    • karple Zaraz, zaraz..... 27.07.13, 11:43
                      a Ela??? Wydawało mi się, że wcześniej pisała że ma ochotę dołączyć??? Przegapiłam coś??
                      • barba50 Re: Zaraz, zaraz..... 27.07.13, 11:45
                        Nie przegapiłaś Karo. Ela ma pewne zajęcia, które wykluczyły jej przyjazd w tym terminie. Wszyscy bardzo ubolewamy sad
                        • karple Re: Zaraz, zaraz..... 27.07.13, 11:54
                          Aaaaa no chyba, że tak... to teraz rozumiem skąd brak Eli na liście obecności w autku Jacka.
                          Szkoda, że Eli z nami nie będzie sad
                          • wiesia.and.company Re: Zaraz, zaraz..... 27.07.13, 19:04
                            Cóż, tak wyszło. Następnym razem na pewno Ela dołączy. Fajnie jest mieć z Elą do czynienia (mówię, bo miałam.. było spotkanie w Powsinie), czy jest się kotem czy człowiekiem smile
                            Przyznam, że te sita do mielenia bardzo są interesująco "rzeźbione". Do głowy mi nie wpadło, żeby tak mielić-kąsać mięso. Dla kotów na Filtrowej (była trzynastka) kupowałam czasem mięso na bazarze i prosiłam o grube mielenie tylko raz. Cięłam też sama kawałki gulaszowe (rany!!! katorga). Szukałam odpowiednich narzędzi do krojenia. Noże dwóch firm, nóż elektryczny (ho, ho, z dwoma wymiennymi ostrzami - ale się mięso ślizga po desce, i zdarzało mi się też kroić deskę), potem wreszcie specjalnie profilowany nóż Fiskarsa do mięsa. No i teraz tylko nożem ciacham codziennie 90 dkg mięcha. Kiedy żył Kubuś (dwa lata temu) to był 1 kg dziennie. A teraz mam wprawę. I nie tak długo trwa krojenie, co wycinanie powięzi i ścięgien (kupuję tańsze, więc wykrawam z niego), i potem najdłuższe: podawanie pod pyski, odpychanie wszędobylskiego Filipka, zanoszenie tym bidulom, które zepchnął od desek Filipek, karmienie z ręki Leosi, bieganie za Misią, za Wikcią które odchodzą od jadła przedwcześnie, jednym słowem - sterowanie ruchem "przy stole". Trochę jest tej roboty, ale co tam, mięsko dla kotów to pyyyycha, zwłaszcza Grosia czasem się może wyłamać przy chrupkach, przy puszkowym, ale przy mięsku... o, nie, mięsko zawsze, z apetytem, do imentu (i niech je, ja się martwię, kiedy nie chce... bo to znaczy, że stan zapalny w pysiu się rozwija). Kurczę, maszynkę do mielenia to mam ręczną na przyssawkę, kiedy mielę, to mi się maszynka potrafi poderwać do góry i narobić szkód na stole. Zatem pozostaje nóż, rąsia, deska, zamknięte drzwi w łazience i ja, kucharcia albo raczej mięsny oprawca wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka