Dodaj do ulubionych

w Złotym Potoku....

30.07.14, 18:44
Rok temu spotkanie Zakątka było u mnie. Pojechaliśmy do Złotego Potoku - jednej z najpiękniejszych miejscowości na Jurze. (kto chce, niech popatrzy w gugielku na zdjęcia).

W tym roku tak się złożyło, że też odwiedziłam Złoty Potok. Pływałam w tym samiutkim stawie, w którym wtedy brodziliśmy. I też były kaczki i łabędzie.

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/D62IaHuknyPUNUgXVX.jpg

Dwie kaczki nurkowały synchronicznie, udało się uchwycić dobry moment. To co wystaje z wody to kuperki wink
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/d9zHOARa4azAkhYhSX.jpg

Tuż koło miejsca gdzie rozłożyłam się z moim chopem, pływała kaczka z młodymi. Trochę jej przeszkadzaliśmy, więc postanowiła przeprowadzić maluchy gdzieś dalej.

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/89Woq3uzWdaAzUfCtX.jpg

https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/fi/gb/v6x4/pHP97uRhRc1BNyk99X.jpg


Przeżyłam też fascynujące spotkanie z przyrodą, niestety nieuwiecznione na zdjęciu. Otóż brodzę sobie po pas w wodzie, a chop mówi - patrz, to pomarańczowe to ryba!!!
Faktycznie, kilkanaście metrów od nas pływało coś jaskrawopomarańczowego długości ok. 30 cm. Z daleka wyglądało jak jakiś kawał plastiku, ale plastik nie robi skrętów i zwrotów w stojącej wodzie!

Zaczęłam się skradać. Pomarańczowe coś wcale się nie płoszyło, co więcej, w pewnej chwili zaczęło płynąć w moją stronę! Wyobraźcie sobie mój zachwyt gdy z bliska zobaczyłam, że to piękny karp koi w eskorcie czterech czy pięciu normalnych, pospolitych, dzikich karpi! Całe to towarzystwo podpłynęło na jakieś dwa metry ode mnie, gdy niechcący spłoszył je chop jakimś gwałtownym ruchem.

Ja wiedziałam (czysto teoretycznie), że karpie koi są ogromnie przyjacielskie i dążą do kontaktu z człowiekiem, ale w przydomowych sadzawkach, a nie w wielkim stawie! W ogóle to skąd on się tam wziął? Gdy płynął na czele tych dzikich szaraczków, to wyglądał na przywódcę stada. Gdyby nie chop, tobym jeszcze bliżej go obejrzała. Zdjęć nie mam, bo do wody wlazłam bez aparatu, zamierzałam pływać ( i pływałam) a nie łapać gołymi rękami egzotyczne ryby smile

Swojego zdjęcia w kostiumie nie pokażę, bo to straszny widok wink






Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka