Dodaj do ulubionych

Nie miała baba kłoptu złamała girę

05.11.14, 11:37
a konkretnie jakąś kość na grzbiecie stopy. Klinowata, się nazywa.
Schodziłam ci ja po schodach, zostały mi trzy ostatnie stopnie i nagle szybciej znalazłam się na podłodze niż się tego spodziewałam. Upadłam całym swym ciężarem na grzbiet stopy. Mało się nie posr ... z bólu.
Rtg - skręcenie i naderwanie stawu skokowego i złamanie.
I wam powiem że to złamanie nie robi na mnie takiego wrażenia jak te cholerne zastrzyki w brzuch. Nic przyjemnego.
Na dodatek boli mnie wlaśnie głowa a tu okazuje się ze tabletki jakie mam na stanie czyli Metafen i Ibum nie są wskazane w przypadku gdy bierze się zastrzyki przeciwzakrzepowe .
Orientuje się ktoś jakie są zatem bezpieczne ?
Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to że chcę któregoś razu wstać z łóżka ale jestem unieruchomiona przez koty które wylegują się na całej długości kołdry. No to leżąc zaczynam ruszać zdrową nogą coby zeszły.
Niby zeskoczyły ale jeden jest oporny i czuję go na chorej nodze której nie mogę za bardzo unieść. Zaczynam nią ruszać i nic. Nosz kuźwa, który mi się uwalił, pomyślałam. Oczywiście żadnego kota nie było . Przytłaczał mnie ciężar gipsu wink
Obserwuj wątek
      • klaryma Re: Nie miała baba kłoptu złamała girę 05.11.14, 12:08
        ojej, współczuję. My ćwiczymy to z córką, która od połowy października ma złamanie też w stawie skokowym, na początku te zastrzyki w brzuch ja dobijały, była histeria przed każdym, a teraz już robi je bez mrugnięcia okiem. Czasami może się zrobić siniak, jak się trafi w naczynko, ale w sumie da się przeżyć. Córka brała ibum, nic złego się nie działo, dopiero teraz się zdenerwowałam, ze źle robiliśmy...
        Po dwóch tygodniach skakania na jednej nodze z dwoma kulam,i zmieniliśmy córce gips na ortezę - teraz to dopiero odżyła i stała się w miarę mobilna. Przez pierwsze parę dni warto trzymać nogę uniesiona w górą (na poduszkach), ale to na pewno wiesz. Trzymaj się.
      • salimis Re: Nie miała baba kłoptu złamała girę 05.11.14, 12:08
        Robię sama. To pierwsze zastrzyki jakie w ogóle robię. Nawet kotom nie robiłam. Znalazłam na you tube filmik instruktażowy wink
        No ale muszę się pochwalić że gdy przyszła do mnie behapowczyni to zwierzaki pokazały klasę. Każde się przywitało a Prysia przeszła samą siebie. Położyła się na papierach na których pani spisywała protokół i wywaliła brzusio do głaskania. Nie było żadnych protestów bo okazało się że behapowczyni jest zwierzolubna i ma psa ze schroniska. Nie pierwszego z resztą smile
        A ja wymyśliłam sobie że aby ułatwić sobie poruszanie po kuchni celem przyrządzenia obiadu, przywlekę mój komputerowy fotel i tak jak Marysia z filmu Poszukiwany poszukiwana, będę śmigać po kuchni bo ma kółka tongue_out
    • dzedlajga Re: Nie miała baba kłoptu złamała girę 05.11.14, 15:34
      Jeśli chodzi o jedna tabletkę doraźnie to bym brała i głębiej się nad tym nie zastanawiała. Jeśli jednak potrzebujesz brać częściej, to podpytałabym zaufaną farmaceutkę (wiem skądinąd, że czasem potrafią wygadywać straszne głupoty, dlatego ważne, żeby to był ktoś sprawdzony) czy jest jakiś lek, który można brać bez zastrzeżeń. W ulotce napisano, że większość leków przeciwbólowych wpływa na homeostazę krwi, co chyba znaczy, że ją rozrzedza - przynajmniej tak mi się kojarzy. Możesz też - też jest w ulotce - zdecydować się na leki i wyżebrać skierowanie na odpowiednie badania (krzepliwość i być może morfologia). No ale tu byś musiała iść do lekarza, a jeśli odmówi, to robić na własną rękę i podpytać w laboratorium co należy zrobić.

      Ale jeśli krew będzie za bardzo rozrzedzona, to (chyba) w pierwszej kolejności zaczną Ci się robić siniaki nie-wiadomo-skąd i wtedy bym się zaczęła martwić. Ja bym wzięła te leki ale wychodzę z założenia, że złego diabli nie biorą. Mam nadzieję, że wszelkie bóle szybko przejdą a noga prędko odzyska sprawność. Trzymaj się smile
      • barba50 Re: Nie miała baba kłoptu złamała girę 05.11.14, 15:55
        Łączę się w bólu i serdecznie współczuję. Trzymaj się, korzystaj z unieruchomienia (koty!) i nie przejmuj się, że coś nie będzie zrobione. Jesteś teraz na specjalnych prawach.
        Z przeciwbólowymi nie pomogę, choć bez nich nie funkcjonuję (niestety cały czas, a leczę się przeszło rok), ja biorę zaldiar (tramal z paracetamolem) i nie wiem czy się od tego cholerstwa nie uzależniłam uncertain
        • dorcia1234 Re: Nie miała baba kłoptu złamała girę 05.11.14, 19:06
          przytulam
          jeden plus złamania widzę, a nawet dwa. Po pierwsze możesz koty miziać do woli, a po drugie po zakończonym leczeniu dostaniesz odszkodowanie- i kupisz coś kotom oczywiście smile
          Zastrzyki w brzuch robiłam swojemu mężowi, który zamiast wyjazdu nad jezioro wybrał weekend w szpitalu i usunięcie łąkotki. Za to za odszkodowanie pojechaliśmy do Chorwacji. Do mojej skręconej w pracy nogi dołożyliśmy i polecieliśmy do Egiptu. Niestety, więcej nikt się nie chciał uszkodzić wink
        • salimis Re: Nie miała baba kłoptu złamała girę 06.11.14, 12:44
          niutaki, to moje pierwsze złamanie uncertain
          A jeśli chodzi o koty to uniemożliwiają mi skutecznie wyjście z łóżka szczególnie w nocy gdy trzeba iść za potrzebą. Paskudy tak się uwalą że ruszyć się nie można i najlepiej byłoby abym bez szkody dla nich wyśliznęła się jakimś cudem a potem wlazła z powrotem . Sonia jest bardziej ugodowa ale ona leży na połowie mojej poduszki rozpychając się niemożebnie. Tylko patrzeć jak będę leżała w szczelinie między ścianą a łóżkiem wink
          W każdym bądź razie udało ni się wydostać jakims cudem i zadowolona wracam z pustym pęcherzem. Jakoś się wgramoliłam, przykryłam kołdrą i czuję że coś mi przeszkadza na prawej zdrowej stopie. Zaglądam pod kołdrę i ... położyłam się z kapciem wink

          dorcia, przy liczniejszej rodzinie chatę byś wybudowała tongue_out wink
          • salimis Pytanie natury technicznej 06.11.14, 20:24
            Czy którakolwiek z was która brała Clexane lub ktoś z jej rodziny odczuwał skutki uboczne ?
            Pytam bo tak jak dzisiaj przyjęłam trzeci zastrzyk tak za każdym razem kilka minut po wstrzyknięciu odczuwam taki wewnętrzny niepokój, przyśpieszone tętno oraz duszności. Wszystkie wymienione objawy oprócz ostatnich trwają 20 - 30 minut. Duszności przez 5 minut. Potem wszystko wraca do normy i jest ok.
    • aankaa chyba nie pójdę do lekarza 06.11.14, 21:06
      ze 2 miesiące temu przygrzmociłam dużym palcem u nogi w metalowy próg. Opuchlizna minęła po ok. miesiącu. Do dziś pobolewa jak nim ruszam (co jakiś czas smaruję maściami). Jak poczytałam o problemach Salimis to odechciewa mi się sprawdzenia czy nie uszkodziłam sobie stopy
      • salimis Re: chyba nie pójdę do lekarza 06.11.14, 21:30
        wadero, może masz rację. Bo jestem chora gdy mam robić zastrzyk. A gdy już porządnie się zdenewuję to czasami odczuwam duszności. Co ciekawe jakimś cudem dzisiaj bardzo dobrze go zniosłam tzn. prawie nie piekło. Może dlatego że bardzo wolno go wstrzykiwałam.
        aankaa a Ty nie patrz na mnie wink tylko zasuwaj do lekarza. Niech zrobią Rtg.
      • aankaa Re: chyba nie pójdę do lekarza 06.11.14, 22:27
        po 2 miesiącach to już po ptokach
        jak się miało (krzywo/wcale) zrosnąć - się (nie)zrosło
        jak mam za 5-10-15 lat cierpieć - tego nie zmienię

        jako dzieć chirurga-ortopedy-traumatologa : co miało się wydarzyć (a nie zadbałam) już się stało
        pozostaje mieć nadzieję, że "do końca swych dni" będę chodzić i (co jakiś czas) odczuwać dyskomfort big_grin
        • dzedlajga Re: chyba nie pójdę do lekarza 06.11.14, 22:59
          Może moja historia Cię pocieszy.
          W lutym uszkodziłam palec. O tyle lepiej, że u ręki. Owinęłam linkę wokół dłoni, na drugim końcu linki był biegnący szybko pies a ja w ostatniej chwili chciałam jeszcze coś palcem tą linką pomanewrować. Jak nic coś w stawie się stało. Oczywiście nigdzie nie poszłam. Gdzieś przez pół roku bolało przy zginaniu. Ostatnio odkryłam przypadkiem, ze nie boli nic a nic. Choć parę dni temu trochę bolało. Ale ogólnie nie boli, choć staw jest troszku grubszy. Może i Twój się zrehabilituje tylko daj mu więcej czasu. Podobną historię miała moja mama z wywichniętym barkiem, z tą różnicą, że panewka musiała wrócić na swoje miejsce przy pomocy lekarza. Przez długi czas nie mogła tej ręki podnosić. Jak musiała to pomagała sobie drugą no i w końcu ręka się zrehabilitowała. Także cierpliwości i trzymam kciuki
          • salimis Re: chyba nie pójdę do lekarza 09.11.14, 16:49
            Jeśli chodzi o zastrzyki to już pełen luzik wink
            Gdy mi wadera uświadomiła że być może wszystko przez emocje, kropnęłam sobie dawkę humoru na rozluźnienie czyli włączyłam na TVP Rozrywka. A tam kabarety, dopiero potem zastrzyk. Pomogło wink
            Teraz nie mam już żadnych problemów a i zastrzyki stały się jakby mniej bolesne.
            Jedyny minus gipsu wink że dzisiaj ktoś pukał do drzwi, zanim wstałam z fotela, zanim wytrząsnęłam Miśkę zza pazuchy bo spała pod polarem, zanim doszłam i otworzyłam drzwi, okazało się że nie mam już komu otwierać. Słyszałam tylko kroki na schodach.
            Jeśli chodzi o wylegiwanie to mam dosyć bo koty wykorzystują okazję i oblegają moje kolana na zmianę . Na to wszystko dokłada się Sonia i tak ani za dnia ani w nocy ruszyć swobodnie się nie mogę. Terapeuci się znaleźli wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka