Czy to dobry pomysł ?

02.12.14, 22:29
Otóż jutro muszę jechać zaklepać sobie rehabilitację. Mam nadzieję że uda mi się załapać na styczeń. No i zastanawiam się czy dałabym radę z nogą w gipsie prowadzić samochód, bo jak nie to musiałabym jechać taksówką. Z ręką w gipsie już kiedyś prowadziłam. Raz. Zaznaczę że jest to lewa noga. Nie lubię być zdana na kogoś a TŻ mnie nie zawiezie bo będzie po nocce.
Ktoś próbował ?
Głupi pomysł, co myślicie ?
    • aankaa Re: Czy to dobry pomysł ? 02.12.14, 22:49
      lewa - sprzęgło, czy masz automat ?
      jednorazowa jazda - jak najbardziej. Jednak poćwiczyłabym trochę / nie masz czasu / wybierz porę kiedy nie ma "tysiąca spieszących się PH" albo ... odżałuj kilka zeta na taksówkę (blacharz i lakiernik mogą wziąć o wiele więcej)
      • salimis Re: Czy to dobry pomysł ? 02.12.14, 23:05
        No to chyba zrobię najpierw próbę na mojej ulicy. Na szczęście niewiele samochodów na niej jeździ . Mam manualną skrzynię biegów.
        • esimona Re: Czy to dobry pomysł ? 03.12.14, 00:46
          Kilka lat temu z lewą nogą w gipsie jeździłam zimą na rehabilitację ręki. Ale miałam automatyczną skrzynię biegów. Z manualną - nie polecam.
    • saga55-5 Re: Czy to dobry pomysł ? 03.12.14, 01:30
      Ja tam bym się chyba "szarpła " na taxi lepiej.
      Lewa noga na sprzęgle przy każdej zmianie biegów pracuje, a to chyba nie jest dobre, jeśli w gipsie.
      Nawet nie chce myśleć, jakby sie ta noga nieco omsknęła.
      Nie ryzykuj kobieto lepiej.
      • salimis Re: Czy to dobry pomysł ? 03.12.14, 13:49
        No i pojechałam samochodem.
        Z tą różnicą że zawiózł mnie TŻ.
        Jeszcze wczoraj gdy pytałam czy mnie zawiezie to nie, bo będzie zmęczony po nocce.
        Natomiast dzisiaj gdy tylko wrócił z pracy, zakomunikowałam ze ma zostawić dokumenty na wierzchu bo zamierzam jechać autem. Nie wiem czy to z troski o mnie czy o samochód ale zmienił zdanie wink
        Przyjechaliśmy o ósmej bo od tej godziny otwarte, wchodzę do środka i szok. Multum ludzi. Ktoś podpowiedział mi że najpierw mam udać się po numerek a potem czekać na swoją kolej. Ktoś inny zaproponował że przeciśnie się i weźmie dla mnie numerek. Nie zdążyłam podziękować bo pewna pani wręczyła mi swój stwierdzając że mnie bardziej się przyda a jej się aż tak nie śpieszy. I wyszła. Widząc jak kolejka się ślimaczy poszłam do TŻ a aby jechał do domu bo stania jest na dwie godziny.
        Czekając na swoją kolej dowiedziałam się że na pomysł z numerkami wpadł jeden z oczekujących panów. Okazało się ze niektórzy byli już o szóstej i żeby nie było zamieszania gdyż przybywali nowi, wprowadził ów system. Miał rację, ludzie stali bez ładu i składu bo poczekalnia przed okienkiem mieściła zaledwie 12 osób, reszta stała lub siedziała w korytarzu. A tak każdy wiedział jaki ma numerek dzięki czemu obyło się bez zgrzytów. Mi się trafił 38 - ten podarowany na 50 zrobionych. Gdy przyszłam to numerki praktycznie już się kończyły. Najgorzej było z terminami na masaże. Jeszcze na początku słyszałam coś o kwietniu. Zaś im bliżej było mojej kolejki tym terminy były odleglejsze. Ostatni jaki usłyszałam był już na sierpień. Ja na szczęście mam tylko magnetoterapię i wirówki tak więc załapałam się na początek stycznia. No i wszystko było by ok gdyby nie to że zapomniałam wziąć telefon. Tak więc zamiast wracać taksówką zapitalałam pieszo. Dystans który normalnie pokonuję w 15 minut , zajął mi 50 . Kuśtyk kuśtyk odpoczynek, kuśtyk kuśtyk .... No ale nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło. Przewietrzyłam się za całe cztery tygodnie wink
        • salimis Re: Czy to dobry pomysł ? 03.12.14, 13:52
          Aha, zapomniałam dodać ze ci którzy nie załapali się na numerki, sami musieli pilnować swojej kolejki.
          • salimis Re: Czy to dobry pomysł ? 03.12.14, 23:04
            Jak to mawiają - nie chwal dnia przed zachodem słońca.
            Właśnie łapie mnie przeziębienie, efekt spaceru uncertain
Inne wątki na temat:
Pełna wersja