Dodaj do ulubionych

W końcu relacja z Pragi

24.10.15, 21:04
Otóż, jechaliśmy i jechaliśmy, po drodze podziwiając rozmaite widoki
https://lh3.googleusercontent.com/-D-bWK5Y6bco/VivGpfTz2BI/AAAAAAAAImE/wrgOmhLtHpU/s800-Ic42/20151016_142028.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-8GUprHhKzwA/VivHJ4ME6qI/AAAAAAAAImI/I6RTtCfCpz8/s800-Ic42/20151016_142259.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-12pP4Ed82Zw/VivHW-wGSaI/AAAAAAAAImQ/Zm1-PRbQnFA/s800-Ic42/20151016_142322.jpg
Aż w końcu dotarliśmy do Pragi i hotelu (przypomnę - Hilton)
Nie omieszkałam zrobić skoku na minibarek i skorzystać ze wszystkich zaoferowanych luksusówwink

https://lh3.googleusercontent.com/-fCQcxMSaJDg/VivHkxmDF2I/AAAAAAAAImY/Cx3qt4J2Ue8/s1024-Ic42/20151016_184659.jpg

Potem mały rekonesans po nocnej Pradze i zmordowani padliśmy na wielkie, chyba czteroosobowe łoże.
https://lh3.googleusercontent.com/-n9neBkKmi8g/VivJkQzHHxI/AAAAAAAAImk/iYGLUKeSMDc/s576-Ic42/20151017_201901.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-eC5diT9UDhM/VivK3IjePUI/AAAAAAAAImw/B5NClnux0Ag/s576-Ic42/20151017_201905.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-yviyLzIE7ds/VivLEVTL1cI/AAAAAAAAIm4/DagVUBOp9Cs/s576-Ic42/20151017_201918.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-Czd6tgpMaz0/VivLZWyy1NI/AAAAAAAAInA/mSzAk7E1wFo/s576-Ic42/20151017_200942.jpg
Rano, po śniadanku znów zwiedzanie, oglądanie i nie wiadomo było na co patrzeć, wpadaliśmy na chwilkę do hotelu poleżeć na owym przepastnym łożu, bo nogi nam wchodziły wiadomo gdzie i ruszaliśmy dalej, w pachod.
Aaa, to widok z okna naszego hotelowego pokoju.
https://lh3.googleusercontent.com/-ss1JQIgRjZw/VivNLMLfYTI/AAAAAAAAInM/IwvtqmP7Z0c/s800-Ic42/20151017_104926.jpg
A tu już czysta, żywa Praga:
https://lh3.googleusercontent.com/-x7-peZAkuiI/VivNhNRq8YI/AAAAAAAAInU/S6gQ9O7XdVM/s576-Ic42/20151017_113240.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-KM1n3CVdi58/VivN6piq9KI/AAAAAAAAInc/8WnaABaexNA/s1024-Ic42/20151017_113344.jpg
Nie obyło się bez kociego akcentu, jak na kociarzy przystało - Kocia galeria
https://lh3.googleusercontent.com/-03V2xwQY-LU/VivOFBPBIKI/AAAAAAAAInk/QucFyG_wN_c/s1024-Ic42/20151017_114425.jpg

Ponieważ znakomita większość uliczek na Starówce jest wąziutka, to obfocenie obiektów nastręczało spore trudności.
https://lh3.googleusercontent.com/-O2J9jFD5uTY/VivOjkGTOFI/AAAAAAAAIns/4Lmlhn7qdac/s1024-Ic42/20151017_114557.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-3vz3C9TAFVw/VivPCJHTo8I/AAAAAAAAIn0/0dWExkGBILM/s576-Ic42/20151017_114610.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-x2NYUzglILM/VivRC30DTlI/AAAAAAAAIoA/zbfHVBYJXJM/s576-Ic42/20151017_114833_Richtone%252528HDR%252529.jpg
Se stanęłam na Południku.
https://lh3.googleusercontent.com/-TwoHCAkfdgk/VivRaJlcFXI/AAAAAAAAIoI/bsDQl-aScxk/s576-Ic42/20151017_115148.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-X-N1YcHIiUk/VivRrBtpANI/AAAAAAAAIoQ/XJ80XQSgbDk/s1024-Ic42/20151017_115407.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-t9yqww0g2Ds/VivR9oow69I/AAAAAAAAIoY/B3cmjqMNHms/s800-Ic42/20151017_120258.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-Hg61PZZMgMU/VivSbZQBlxI/AAAAAAAAIog/ceC7zpLIXy0/s576-Ic42/20151017_122012.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-03xUYS84IzI/VivSju5RnbI/AAAAAAAAIoo/2bahtIjuiqE/s1024-Ic42/20151017_124703_Richtone%252528HDR%252529.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-ORshetvCkYI/VivStRAJlxI/AAAAAAAAIow/KJnbWuNm1Pk/s1024-Ic42/20151017_123540_Richtone%252528HDR%252529.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-QBiad8VMh9w/VivTBpA944I/AAAAAAAAIo4/towAHz07w5M/s576-Ic42/20151017_170148.jpg
https://lh3.googleusercontent.com/-i4OsL8K9zPE/VivTVFF4qAI/AAAAAAAAIpA/RNiCQDXjZFM/s576-Ic42/20151018_163822.jpg
I tym, już bardziej futurystycznym akcentem zakończę moją fotorelację.
Praga jest przepiękna i jako żywo przypomina mi Edynburg, w którym spędziłam znacznie więcej czasu.
Można dostać oczopląsu, nie wiedziałam na co patrzeć, co fotografować, w którą stronę się udać, bo wszędzie pięknie.
To, co nam się niezmiernie podobało, to jakiś luz, tłumy ludzi, ale bez wyścigu szczurów, większość ludzi z pogodną twarzą, fakt, być może to turyści wink
No i nocne życie, które wręcz kwitnie, nikt nie protestuje, że tłumy chodzą pod oknami, nikt nie złorzeczy, że ludzie się bawią.
Mankamentem było, miejscami, niedokładne oznaczenie, i toalety. Albo w ogóle niewidoczne, albo nieczynne, albo ich brak, w miejscu gdzie toalety spodziewać by się można.No i nie za czyste.
Jednakowoż podobało mi się tak, że postaram się wrócić, w jakimś dogodnym czasie i pobyć ciut dłużej(niekoniecznie w Hiltonie).
Dzięki Liskowi nie byliśmy w tej Pradze jak dzieci we mgle.
Każdemu polecam taką wycieczkę, warto - naprawdę warto.


Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka