25.02.16, 12:34
Znaczy tym razem wiem co. Pytanie brzmi jak. Zauroczyło mnie na waderowym kociokwiku drożdżowe panny.beaty. Niby tylko ciasto drożdżowe, a smak wspaniały. Do kawki, mleka, herbaty...
Przepis poproszę! Bo nie dość, że smakowite to jeszcze ponoć samo się robi wink

A tak w ogóle wklejajcie proszę przepisy tyle tylko, że sprawdzone, a nie linki do blogów, bo jest tego od tzw. groma i ciutciut, ale nie o to chodzi. Wujka Guglla łatwo zapytać. Ale nigdy nie wiadomo co z tego wyjdzie.
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: Co upiec? 25.02.16, 12:55
      Bardzo proszę, najprostsze drożdżowe, w dodatku bez wyrabiania, sory, że zdjęcie, ale nie chce mi się przepisywać wink Ale przepis wypróbowany przeze mnie wielokrotnie, ciasto jest lekkie i przepyszne, nie zwracaj uwagi na dopiski odręczne, tylko patrz na drukowane.


      https://lh3.googleusercontent.com/-psBg3IHc_XI/Vs7q_hpenUI/AAAAAAAAJLs/fHiZ49IK5hc/s512-Ic42/dro%2525C5%2525BCd%2525C5%2525BCowe%252520bez%252520wyrabiania.JPG
        • barba50 Re: Co upiec? 27.02.16, 13:18
          Ja chyba jakoś nawet najprostszych przepisów nie potrafię wykorzystać crying
          Zrobiłam drożdżowe z przepisu panny_beaty i co? W smaku ok. Ale sypie się, prawie rozpada sad Może i niedopieczone (z góry kolor był ładny, patyczek był suchy, ale spód blady)
          Niby robiłam dokładnie wg przepisu...


          -
          https://wstaw.org/m/2016/02/07/banerblog55.png

          https://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
          • wladziac Re: Co upiec? 27.02.16, 13:39
            moje też niewypał ale ja wiem dlaczego,rano się spieszyłam i ciasto jest od spodu niedopieczone bo w tym piekarniku trzeba piec dłuższy czas niż jest w przepisie,dolna grzałka grzeje dużo słabiej i ciasto się nie dopieka,muszę robić tak jak z chlebem gdzie wydłużam czas pieczenia ale górę nakrywam folią żeby się nie spaliło i chlebek mi wychodzi,jednak wolę czynić pieczenie wieczorem kiedy mam wolną głowę a tu się zagapiłam
          • panna_beata Re: Co upiec? 28.02.16, 11:55
            O rety, to nie wiem... Może z temperaturą pieczenia coś nie tak? Dla mnie długo to był najsłabszy moment. E tam, był, wciąż mam skłonności do niedopiekania/niedosmażania - bo trzymam się czasu w przepisie. A robiłaś w końcu z drożdży świeżych czy tych suchych?
            • wladziac Re: Co upiec? 28.02.16, 13:44
              teraz kiedy mam nowy piekarnik widzę że pierwsze wypieki z danego rodzaju ciasta trzeba traktować eksperymentalnie i nie zrażać się bo przepis przepisem a każdy piekarnik piecze inaczej ze względu na jego "konstrukcję" i moc grzałek
    • wladziac Re: Co upiec? 25.02.16, 14:37
      ja też skorzystam,domowe drożdżowe jest mniammmmm,tak jak Barba nie ufam nie sprawdzonym przepisom internetowym bo parę razy się naciełam,dlatego poproszę Waderko może masz przepis na pizzę domową?????
      • mysiulek08 Re: Co upiec? 25.02.16, 15:48
        Wladziu, pizza w sensie ciasto?

        Sluze swoim, jesli mozna smile

        Od zawsze robie wg schematu woda-maka-oliwa-drozdze i nic wiecej. Drozdze suche. Woda lekko ciepla. Mniej wiecej dwie szklanki maki, chlust oliwy, lyzeczka plaska mala drozdzy, wody ile maka zabierze. Wyrabiam, a raczej wyrabialam, bo od lat robi to maszyna, do konsystencji lzejszej niz ciasto na pierogi. Po czym wkladam ciasto w misce przykrytej folia do lodowki, na kilka godzin, nawet na noc. Placek na pizze robie z zimnego ciasta i na rozgrzany kamien, albo zimna blache wylozona papierem (mniej mycia smile)

        Ciasto wyrobione przez maszyne (tu z kg maki) tez przechladzam i oprocz pizzy z takiego pieke bagietki, ciapaty. Smak jest zupelnie inny niz z cieplego. Bulkom daje troche czasu zeby sie ogrzaly przed pieczeniem. Tez w maszynie.
      • mysiulek08 Re: Co upiec? 25.02.16, 18:07
        w pizzy zasadniczo najwazniejszy jest piec, musi byc dobrze wygrzany, domowy piekarnik praktycznie ma maksa,
        lubimy cienkie ciasto i odkad mam kamienie do pieczenia juz jest prawie ok

        kuchenke mam gazowa, szesciopalnikowa, dysze w piekarniku jak do cztero, gaz w butlach z jakoscia rozna, co tam sie argentynczykom zapakuje smile
        • pi.asia Re: Co upiec? 25.02.16, 18:31
          Najprostsze na świecie ciastka piwne.

          Już je kiedyś wklejałam, znaczy się przepis, ale nie zaszkodzi powtórzyć.

          2,5 szklanki mąki
          paczka margaryny Kasia
          pół szklanki jasnego piwa

          Podane składniki zagnieść razem, zawinąć w folię, wrzucić do lodówki. Może leżeć i tydzień. Jak znajdziemy czas, rozwałkowujemy placek jak na makaron, tylko trochę cieńszy, przenosimy w całości na natłuszczoną blachę, kroimy radełkiem na kwadraciki, posypujemy cukrem i do pieca, na kilka minut (trzeba zaglądać) aż się przyrumienią. W tym czasie rozwałkowujemy następny placek.
          Upieczone ciastka zsypujemy do miski, blachę przecieramy papierowym ręcznikiem, smarujemy kawałkiem margaryny i kładziemy następny placek.

          Można rozwałkować grubiej i wycinać ciastka foremką, ale to kupa roboty jest, a one są najsmaczniejsze właśnie takie cieniutkie.
          • barba50 Re: Co upiec? 25.02.16, 19:07
            To dla porządku wklejam przepis na ciasto orzechowe:



            2/3 szkl. mąki pszennej
            1 szkl. zmielonych orzechów /część orzechów w większych kawałkach/
            10 dkg masła
            1 szkl.cukru
            5 jajek
            1 łyżeczka proszku do pieczenia

            Oddzielić żółtka od białek. Żółtka utrzeć z masłem i z cukrem na
            jednolitą masę. Ubić pianę z białek.
            Do utartych żółtek dodać pianę i resztę składników.
            Delikatnie wymieszać. Ciasto wlać do formy keksówki.
            Piec w temp. 180 stopni ok. 40 min.
            Można polać polewą czekoladową i udekorować połówkami orzechów, choć ja nie polewam i nie dekoruję.
            Ciasto i tak jest pyszne, wilgotne i pachnące.

            Przepis z gazetowej Galerii Potraw, a ciasto wyśmienite wink
            Sama jestem zaskoczona http://cosgan.de/images/midi/konfus/a015.gif
    • panna_beata Re: Co upiec? 25.02.16, 18:28
      Moje drożdżowe (cieszę się, że smakowało smile ):

      Podaję przepis tak, jak dostałam:


      Drożdżowe bez gniecenia

      etap I wieczór
      do miski dajemy składniki w tej kolejności:
      - drożdże 5 dag pokruszone
      - pół szklanki oleju
      - szklanka mleka
      - szklanka cukru
      - szczypta soli
      - 3 jajka nieroztrzepane
      NIE MIESZAĆ tylko przykryć ścierką i spać
      etap II rano:
      w misce powinny być rewolucje drożdżowe. Teraz mieszam łyżką i powoli dodaje pół kilo mąki (ja używam szymanowskiej). Ładnie wszystko mieszam i wyrabiam - łyżką - potem jeszcze odstawić na godzinkę do wyrośnięcia. Blachę posmarować, wylać ciasto i do piekarnika 180 na 40-50 min.

      Bakalie oczywiście i insze polewy według uznania. smile


      A czy ktoś mi napisze, jak zrobić ciasto na pierogi? No nie wychodzi mi, coś robię nie tak. Drożdżowe pierogi piekę, farsze różne potrafię, a zwykłe ciasto pierogowe mnie przerasta. sad
      • mysiulek08 Re: Co upiec? 25.02.16, 19:09
        maka, goraca woda!, troche soli i oleju

        szklanke maki wsypac do miski, powoli wlewac goraca wode, sol, mieszac lyzka! (gorace), dodac olej, jak w trakcie mieszania przestygnie zaczac wyrabiac reke, ciasta ma byc zwarte i gladkie

        po wyrobieniu przykryc sciereczka zeby odpoczelo, bardzo dobrze sie walkuje

        przepis mojej babci, ktora dodawala maslo zamiast oleju, olej to pomysl mojej mamy, ja czasami robie z zoltkiem, szczegolnie do pierogow z owocami gdzie ciasto wole grubsze

        a tu jest kultowy przepis na ciasto z maslanka, naszej znanej tym i owym forumki Fetti smile

        fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,50957103,50957103,0.html

        ja nie robilam, z prostej przyczyny braku maslanki, ale tez pierogi robie raz w roku wink

        • wadera3 Re: Co upiec? 25.02.16, 19:18
          Maślankowe jest najprostsze i najpewniejsze, wychodzi zawsze, nie bywa za twarde, a pierogi nigdy się rozklejają. Polecam, bo robię zawsze z tego przepisu.
          • wladziac Re: Co upiec? 25.02.16, 20:42
            kiedyś tu na forum zapytowywałam o ciasto na uszka i rzeczywiście po zrobieniu poleconego mi przez Waderę ciasta na maślance było ono suuuper,polecam jak najbardziej
            • wiesia.and.company Re: Co upiec? 26.02.16, 18:57
              Mysiulku, biszkopt robię tzw. rzucany. Z braku czasu jednak (hydraulicy, awarie tfu, tfu, idą pionami). Nigdy nie potrafiłam piec ciast. Zaczęłam piec z powodu pysznego ciasta orzechowego Barby (jest, jest wyżej). Spróbowałam tego ciasta, zapiałam z zachwytu i upiekłam pierwsze swoje - bez proszku do pieczenia. I było pyyyszne. Potem już poszło...jak po grudzie, zakalce, zakalce... I rozkręciłam się.
              A jednak dam namiar na najlepsze chyba przepisy (namiar) - bo są szczegółowe, są przeliczniki na wielkość formy, waga, zdjęcia. I ten biszkopt rzucany jest genialny! Nie ma górki, nie opada - znaczy nie rośnie w sposób niekontrolowany. Wejdź Mysiulku na www.mojewypieki.com i po lewej stronie masz Kategorie a tam Biszkopty i Ciasta Biszkoptowe. I naprawdę udają się! Tam też znajdziesz przepis na Biszkopt Czekoladowy, który jest trudniejszy niż ten typowy. Poza tym jest też podane, czy boki tortownicy trzeba smarować masłem, czy nie smarować masłem bo ciasto musi się wspinać podczas pieczenia (tak jest z Angel Food Cake czyli Ciastem Anielskim - lubię, łatwe, ale naprawdę trzeba uczciwie ubijać pianę). No i są porady, jak naprawdę ubić bezę, jak zrobić drożdżowe z suchych i z mokrych, sernik jak upiec idealnie gładziuchny. smile
              Basi z tej strony Moje Wypieki Doroty Świątkowskiej polecałam teraz sezonowe trochę (bo cytryny u nas teraz najlepsze) ciasto tzw. Cytrynowe Kwadraciki bo też tak trochę się robi jak Kruche Ciasto z Malinami i Lekką Budyniową Pianką.
              Dzięki za przepisy!
              • mysiulek08 Re: Co upiec? 26.02.16, 20:43
                Wiesiu, rzucalam smile a jakze, sernikiem tez rzucam, ale i tak kicha, diabel musi tkwic w piekarniku i gazie

                z okazji nowej kuchni, w nowym domu, sprawie sobie najbardziej wypasiona kuchenke jaka bedzie dostepna na rynku, a co smile i wtedy zobaczymy

                hmm, lubie strone Dorotus, znam jeszcze z forum Kuchni, z Galerii, a bloga, czesto korzystam, ale tez nie zawsze wychodzi co nie co jak powinno. Ladnie mi sie pieka drozdowe wszelkiej masci, kruche, pierniki, ale juz z wszelkimi ucieranymi jest klopot, przez piekarnik i gaz jak nic. Sernik np pieke nawet i 2,5 h! drozdzowe tez dlugo, pizza zeby byla dobrze wypieczona (bez kamienia) to najmarniej 50min, z kamieniem krocej. I o ile drozdzowym/kruchym/ to nie przeszkadza (kruche lubimy wypieczone), tak wszelkie biszkopty, babki, placki nie maja szans.

                Ale w walmarcie sa fajnie mieszanki do ciast i takie brownie jak z proszku to nigdy mi nie wyszlo, biszkopt czekoladowy rowniez. Ki diabel.

                Zreszta do ciast w proszku nic nie mam. Dawno, dawno temu, jak zaczynala wypiekac, to piernik (w keksowce) pieklam zawsze z mieszanki "Piernik Ketrzynski), dodawalam miodu, bakali, rany jaki dobry byl smile nigdy nie udalo mi sie tego smaku odtworzyc
    • mysiulek08 Re: Co upiec? 25.02.16, 19:49
      Krucho-drozdzowe, rogaliki itp

      1kg maki, kostka masla (w oryginale byla margaryna smile) 10dkg drozdzy (swieze, ale ja daje suszone), 3 lyzki cukru, 3-4 jajka (zalezy do wielkosci), szklanka mleka

      zrobic zaczyn z drozdzy, w mleku roztopic tluszcz (kipi!) z cukrem, przestudzic. Do maki wlac rozczyn, przestudzone maslo z mlekiem i cukrem.Wyrobic. Na minimum 1 godz do lodowki ale dluzej nie zawadzi.

      To podstawowe ciasta, z rodzinnego kajecika, na rogaliki, ciasteczka. Mozna dorzucic drobno zmielone orzechy.

      W wersji z lyzka cukru i lyzeczka soli otrzymuje sie ciasto wytrawne, na paluszki, ciasteczka z serem, mozna dolozyc ulubionych ziol

      bardzo czesto robie jednak 'ciasteczka' wytrawne z ciasta na pizze, dodajac wiecej oliwy, rozwalkowuje na cienko, klade na blaszke z papierem, tne radelkiem na kawalki, posypuje serem, sola i kminkiem, wypiekam do mocnej zlotosci
    • mysiulek08 Re: Co upiec? 25.02.16, 19:53
      masa makowa do makowca, rogalikow

      mak parze zawsze w mleku, jak nie mialam maszynki rozcielam mozolnie w dzbankowym mikserze, w garnku rozgrzac trzy lyzki masla, zacna porcje miodu, trzy lyzki marmolady pomaranczowej, jak sie zagotuje dodac mak i rum, albo likier pomaranczowy, albo amaretto, jak kto lubi, alkoholu nie zalowac

      tak ze 4/5 zoltek ubic z cukrem na piane i jak masa makowa ostygnie raem wymieszac

      masa nie jest zbita, na makowiec na kruchym spodzie (innego nie jadamy) w sam raz, jako nadzienie dac mniej alkoholu i dwa zoltka
    • mysiulek08 Re: Co upiec? 25.02.16, 19:56
      z czym mam problem od lat to z biszkoptem, szczegolnie czekoladowym (uwielbiam tort czekoladowy z kremem alkoholowo-czekoladowym), co bym nie zrobila wychodzi zakalec

      i zoltka ubijane na parze i kakao zamiast duzej czesc maki, z proszkiem, bez proszku, zawsze to sam, zbite ciasto a nie puchaty biszkopt, podejrzewam, ze to wina piekrarnika, bo w domu rodzinnym biszkoty mie wychodzily piekne, ale juz drozdowe nie smile teraz na odwrot
    • olinka20 Re: Co upiec? 26.02.16, 20:41
      PRzepis na tarte wrzucałam po iprezie u Pi smile
      A przyznam ci sie Barbo, ze ja piekę głownie z kwestii smaku i ZAWSZE mi wszystko wychodzi.
      Nie wiem czy jestem taka wspaniała ( heheheh) czy po prostu na jej stronie wszystko jest tak dobrze rozpisane.
    • olinka20 Drozdzówki z serem ( te zfejsbukowane prosiły ) 27.02.16, 19:28
      pracowniawypiekow.blogspot.com/2010/04/drozdzowki-z-serem.html
      Zaczyn zrobiłam za wodnisty, ale nie odbiło sie to na bułeczkach.
      Mąki faktycznie dałam wiecej, podejrzewam, ze nawet wiecej niz 600 g. Wyrabiałam ręką.
      No i widze teraz ze zrobiłam za małe dziurki, bo jakby były wieksze to upchnełabym wiecej tego pysznego sera.
    • mysiulek08 Re: Co upiec? 27.02.16, 19:38
      dorzuce jeszcze klasyk - krem maslany do tortow, babciny, a moze nawet prababciny, z moimi modyfikacjami

      dwa duze jajka ubiac na parze z trzema/czterema lyzkami cukru pudru ak dlugo az masa zbieleje i zgestniej, po zdjeciu z pary ubijac jeszcze do przestudzenia kremu

      miekkie maslo utrzec na piane i powoli dodawac mase zoltkowa (ucieram lopatkami robota i mase na parze i maslo) lekko ubijajac dodajac alkohol (wodka, rum, inny ulubiony lus smakowy)

      dodatki:
      -zmielona kawe zalac wrzatkiem tylko tyle zeby zrobila sie gesta masa, przykryc, zostawic do ostygniecia

      -kakao rozetrzec z alkoholem na paste (sposob do dodawania kakao wszedzie)

      -rozpuszczona czekolada

      sok i skorka z cytryny jesli krem ma byc jasny
      • pi.asia Re: Co upiec? 28.02.16, 06:13
        Mysiulku, taki krem robiło się u mnie w domu! Wspominam to jak horror, bo to ja byłam ubijaczem tych jajec z cukrem, i pamiętam, że trwało to i trwało. Nie dziwię się, że wiele przepisów w dawnych książkach kucharskich zaczynało się od słów "weźmij kopę jaj i krzepką dziewkę kuchenną" wink

        Ale krem był genialny, takiego kremu nie uświadczyłam nigdzie indziej poza domem.
        • mysiulek08 Re: Co upiec? 28.02.16, 15:02
          Pi, po to wymyslono sprzety, zeby tych dziewek nie trza bylo smile

          Babcia ubijala mozolnie recznie, ale ja dosc szybko sie zmechanizowalam (pierwszy mikser elekt, taki z lopatkami, zelmera zazyczylam sobie na 15ste urodziny) i ubijam wlasnie mikserem. Duzo szybciej, latwiej. No i zwykly cukier zamienilam na puder.

          ps
          babcia mak w makutrze recznie ucierala, majac maszynke do miesa, reczna, bo reczna lae zawsze

          a krem dzieki ubiciu jajek (calych) na parze jest lekki, mimo ze maslany
    • hamerykanka Re: Co upiec? 02.03.16, 02:35
      To ja dolacze z przepisem na truskawkowiec. Moje ukochane ciasto z blogu moje wypieki, ktore robi sie w mniej niz 10 minut i smakuje kazdemu. Truskawki mozna zastapic innymi owocami, super bylo z malinami.

      Składniki:

      70 dag truskawek (35 dag zmiksowanych i 35 dag pokrojonych w słupki)
      2 galaretki truskawkowe
      3 łyżeczki żelatyny
      pół szklanki śmietanki kremówki (ja zrobiłam w wersji light: z jogurtem naturalnym)
      50 dag serka śmietankowego kremowego lub twarożku trzykrotnie mielonego
      2 opakowania biszkoptów lub ciastek typu petitki
      5 łyżek cukru pudru (to jednak zależy od kwaśności truskawek, wedle uznania)
      Dużą tortownicę lub blaszkę 25 x 30 cm wyłożyć ciastkami. Truskawki zmiksować dokładnie blenderem razem z cukrem pudrem. Dodać twarożek, śmietanę (lub jogurt), zmiksować na gładką masę. Galaretki truskawkowe oraz żelatynę rozpuścić w 1,5 szklanki gorącej wody, przestudzić. Ostudzone, dodawać powoli do masy, jednocześnie miksując. Wstawić masę do lodówki. Gdy zaczyna tężeć wymieszać z pokrojonymi truskawkami, wylać na ciasteczkowy spód i wstawić do lodówki.

      Na wierzch można wyłożyć truskawki zalane galaretką truskawkową, bitą śmietanę - co kto lubi. Przechowywać w lodówce.

      Z tym, ze ja robie bez dodatkowej zelatyny, tylko z galaretkami-nie lubie bardzo twardych sernikow.
      • hamerykanka Re: Co upiec? 02.03.16, 02:38
        I drugie, rowniez proste i szybkie. Jak sie nie ma natchnienia na pieczenie, a spodziewam sie gosci, bardzo sie sprawdza. Z tego samego bloga (dzieki, Dorotus, uratowalo mnie pare razy!)

        Jogurtowy sernik z jagodami

        Składniki:

        750 g jogurtu greckiego, w temperaturze pokojowej
        1 łyżka ekstraktu z wanilii
        130 g cukru pudru, przesianego
        24 g żelatyny w proszku lub 6 płatków żelatyny
        200 g śmietany kremówki 30%, schłodzonej
        350 g jagód lub borówek amerykańskich, świeżych lub mrożonych
        W większym naczyniu wymieszać jogurt grecki z ekstraktem z wanilii i cukrem pudrem. Odłożyć.

        Żelatynę w proszku zalać wodą tylko do jej przykrycia, odstawić na 10 minut do napęcznienia. Postawić na palniku i podgrzewać, mieszając, do całkowitego rozpuszczenia się żelatyny lub podgrzać w mikrofali. Nie doprowadzać do wrzenia (żelatyna straci swoje właściwości żelujące). Zdjąć z palnika, przestudzić, ale nie można dopuścić do stężenia. Dodać do niej 4 łyżki odłożonej masy jogurtowej i wymieszać. Sprawdzić między opuszkami palców - nie powinno być w niej grudek. Gdyby były - podgrzać lekko w mikrofali lub nad parą wodną (nie gotować) i raz jeszcze dokładnie wymieszać. Całość dodać do pozostałej masy jogurtowej, wymieszać.

        Schłodzoną kremówkę ubić na sztywno. Dodać do masy jogurtowej i wymieszać. Odłożyć do lodówki do lekkiego zgęstnienia (uwaga: tężeje szybko). Dodać jagody (mogą być zamrożone, nie powinny być jednak zbite w jedną bryłkę) lub borówki amerykańskie (je wcześniej odmrozić i osuszyć na papierowym ręczniczku). Wymieszać.

        Przygotować formę o średnicy 23 cm, najlepiej z ceramicznym spodem i silikonową obręczą (tradycyjną formę wyłożyć papierem do pieczenia, wypuszczając papier poza obręcz). Do formy przelać masę jogurtową z jagodami, wyrównać.

        Schłodzić w lodówce do całkowitego stężenia sernika.

        Dodatkowo:

        125 g serka mascarpone
        1,5 łyżki jagód
        2 łyżki cukru pudru
        Wszystkie składniki zmiksować w malakserze (lub blenderem). Rozsmarować po wierzchu sernika.

        Przechowywać w lodówce.
            • barba50 Re: Kupiłam hiszpańskie truskawki 17.04.16, 21:40
              Ciasto:
              200g mąki
              szczypta soli
              100g schłodzonego masła
              1 jajko roztrzepane
              2-3 łyżeczki wody

              Do miski przesiać mąkę i sól. Pokroić masło w drobną kostkę, dodać do mąki. Czubkami palców wymieszać, tak by powstały drobne kruszynki. Zrobić wgłębienie i wlać do niego jajko wymieszane z wodą. Wyrobić ciasto aż utworzy się kula. Zawinąć w folię i chłodzić w lodówce przez pół godz.
              Z tej porcji wyjdą dwa spody na tartę. Jeden można zamrozić i wykorzystać później.
              Po wyjęciu z lodówki rozwałkować cienko podsypując stolnicę niewielką ilością mąki, przełożyć do formy wysmarowanej masłem, nakłuć widelcem, zgnieść kawałek papieru do pieczenia w kulkę, rozprostować, położyć na ciasto, obciążyć papier np. fasolą, grochem. Piec w temperaturze 200 st. ok. 20 min, zdjąć papier z fasolą, chwilę jeszcze podpiec.
              Ugotować budyń waniliowy, wyłożyć na lekko przestudzony spód. Po ostygnięciu budyniu ułożyć na wierzch kawałki owoców (dzisiaj były to właśnie truskawki), zalać tężejącą przygotowaną wcześniej galaretką (z braku gotowej galaretki rozpuściłam w gorącej wodzie żelatynę i dodałam odrobinę syropu malinowego). Odstawić do lodówki.
                • wiesia.and.company Re: Tego leniwego przekładańca nic nie przebije 13.05.16, 18:35
                  Prostota wykonania jest wręcz porażająca, a efekt spektakularny. Zrobiłam wg przepisu pinkink3 na fotoforum Galeria Potraw, ale użyłam zbyt dużej formy, więc musiałam wykończyć ciut inaczej, równie pysznie i prosto.
                  Więc przetrenowane na sobie (a jest świetne):
                  Carlota de limon (pochodzenie meksykańskie)
                  Potrzebne nam bedą :
                  - Karton mleka zagęszczonego (zwykłego, niesłodkiego)
                  - Puszka mleka skondensowanego, slodkiego cała puszka 530 ml
                  - Ciasteczka kruche typu Petit Buerre (2 op. x 330 g + na wszelki wypadek np. 1 op. x 150 g)
                  - Świeży sok z limonek ok.130 - 150 ml tj. 3 bardzo duże limonki (ostatnio są w Carrerour po 1,20 zł/szt.) lub chyba z 7 szt.malutkich
                  - Truskawki do dekoracji lub maliny lub jeżyny lum mix
                  Najlepszy wymiar formy ca. 19 x 26 cm, może być też szklana 30 x 18,5

                  Formę wykłada się herbatnikami Petit Beurre, ściśle. Miejsca pomiędzy wypełnia się ułamanymi ręcznie herbatnikami.
                  Oba mleka w temperaturze pokojowej (nie z lodówki) wlać do jednej misy, roztrzepać mikserem ręcznym lub blenderem, żeby się dobrze pomieszały, można ubijać tak, żeby ciut zgęstniały, ale nie ma takiej konieczności. Wystarczy 5 min.
                  Do tego leniwie potrzepanego mleka wlać sok z limonek (ja odcedziłam farfocle).
                  Masa zaczyna natychmiast gęstnieć. Wystarczy wykonać kilka ruchów mikserem, trzepaczką czy łopatką - smak cytrynowy musi się dobrze wymieszać z mlekiem.
                  Pokryć tą masą warstwę herbatników - tak, żeby dobrze były przykryte, ale nie grubo.
                  Położyć następną warstwę herbatników. Przykryć masą.
                  I tak ułożyć najmniej 4 warstwy herbatników (najwięcej 5 warstw herbatników).
                  Zakończyć warstwą masy.
                  Udekorować pokrojonymi na pół truskawkami lub innymi owocami.
                  Do lodówki na całą dobę.
                  Następnego dnia przekładaniec daje się cudownie, równiutko, bezproblemowo kroić. Masa się utwardza, ścina.
                  A wygląda!!! Jakby się ciasto robiło przez cały dzień.

                  Ja miałam za dużą formę, więc w końcu miałam tylko 3 warstwy herbatników, na wierzch mi nie wystarczyło masy, tylko taka lekka powłoka. Więc następnego dnia, po leżakowaniu ciasta w lodówce, poleciałam po śmietankę kremówkę 200 ml, ubiłam i na nią położyłam truskawki. Było pyszne.
                  Tutaj link do Galerii Potraw - są tam zdjęcia zachęcające oraz bardzo bogata wymiana miłych postów, bo i mitta dała swoje zdjęcia. A przekładaniec to cudo pod względem ilości roboty, składników a super efektu!
                  fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,161394573,161394573,0,2.html?v=2
                  A to na zachętę:
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/ri/lh/kqmz/Q6OBCIElnr7B4FBMBB.jpg
                      • jottka Re: Tego leniwego przekładańca nic nie przebije 13.05.16, 19:13
                        wiesia. ciastko jest boskie, zgadza się, ale po jaką cholerę ty mieszasz 5 minut mleko z mlekiem?? jak wlejesz jedno z drugim do miski, to możesz łyżką zabełtać dla pewności, ale one i tak się wymieszają, to kwas je ścina, a nie mieszaniesmile osobiście nie odcedzam limonkowych strzępków, ja tam lubię, a poza tym i tak ich nie widać.

                        natomiast cenne uzupełnienie koleżanki głosi, że warstwy herbatników należy przeplatać z warstwami krakersów - to rzeczywiście ma lepszy smak. truskawki na górę mogą być, ale lepsze są borówki amerykańskie, na jagody jeszcze nie sezonsmile
                        • wiesia.and.company Re: Tego leniwego przekładańca nic nie przebije 14.05.16, 19:54
                          Jottka, mieszałam nawet 15 minut mikserem, miało zgęstnieć. Ale nie chciało wink Doszłam do wniosku, że to ja coś nie tak, bo nie w misie trzepałam tylko w wysokim pojemniku plastikowym. Cóż, mógł się ten wysoki pojemnik plastikowy nie podobać nabiałowi smile Ale gdy wlałam czystego soku z limonek nastąpiła reakcja chemiczna białka na kwas (dehydratyzacja) i zrobiło się świetnie smile To był mój pierwszy raz, kiedy taki przekładaniec zrobiłam. Nie mogło mi się w głowie pomieścić, że tu w ogóle nie daje się z siebie prawie nic. Że to jest tak leniwe ciasto-przekładaniec. A jest! smile Następnym razem zrobię ekspresowo smile A naprawdę jest ekstra! Wierzch można zrobić tylko pokrywając masą i owocami albo dać pole do popisu pomysłom (bita śmietana, jakieś kleksy z nutelli czy wymieszany serek mascarpone z roztopioną czekoladą). Będę robić, bo to prostsze niż tiramisu a lepsze niż kupne jakieś tam. I leniwe! big_grin
    • olinka20 Ciasto marchewkowo kokosowe 09.05.16, 21:50
      Składniki:
      160 g miekkiego masła
      100 g brązowego cukru ( w przepisie było 200, ale wierzcie mi wystarczy 100 )
      2 łyzeczki mielonego cynamonu
      1 ł. mielonego imbiru
      1/2 ł. mielonego kardamonu
      drobno starta skórka z pomaranczy
      1 ł soli
      4 jajka
      120 ml jogurtu naturalnego
      400 g startej marchwi na grubej tarce
      400 g mąki razowej ( dałam poł na poł z orkiszową)
      4 łyzeczki proszku do pieczenia

      Polewa:
      200 ml smietany kremówki 36%
      2 łyzki cukru pudru
      kokos do posypania

      Piekarnik rozgrzej do 180 stopni. Ubij masło z cukrem, przyprawami i skórką pomaranczową i solą. Nadal ubijajac, pojedynczo dodawaj jajka, jogurt i marchewkę. W osobnej misce wymieszaj mąke z proszkiem do pieczenia.
      Połacz suche składniki z mokrymi, wymieszaj i przełoz ciasto do wysmarowanej masłem formy ( ja wziełam okrągła zwykła tortownice). Wygładz z wierzchu. Piecz 1-1 1/2 godziny ( ja piekłam dokłądnie godzine, bez termoobiegu), az patyczek w bity w ciast bedzie suchy.
      Jak ciasto ostygnie, robisz polewe ( wymieszac smietane z cukrem pudrem). Nakłądac. Posypac kokosem.
      Zjesc.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka