barba50
15.03.09, 11:49
Noo żyję już sporo lat na tym świecie, ale to co zdarzyło mi się wczoraj nie zdarzyło mi się z pewnością od czasów niemowlęcych
Poszliśmy "w gości". Udało mi się
nie zasnąć siedząc za stołem więc zaległam na małe pół godzinki w sypialni

Po wzmocnieniu snem wróciłam do towarzystwa w lepszej formie i uczestniczyłam czynnie w spotkaniu. Na całe szczęście obecni uznali fakt nieprzespanej poprzedniej nocy w trosce o ponownie operowanego Zawadę w pełni usprawiedliwiony
Ale ja wolałabym więcej się tak nie wygłupić...