Dałam plamę...

15.03.09, 11:49
Noo żyję już sporo lat na tym świecie, ale to co zdarzyło mi się wczoraj nie zdarzyło mi się z pewnością od czasów niemowlęcych https://www.cosgan.de/images/midi/konfus/c085.gif
Poszliśmy "w gości". Udało mi się nie zasnąć siedząc za stołem więc zaległam na małe pół godzinki w sypialni https://www.cosgan.de/images/midi/konfus/c090.gif Po wzmocnieniu snem wróciłam do towarzystwa w lepszej formie i uczestniczyłam czynnie w spotkaniu. Na całe szczęście obecni uznali fakt nieprzespanej poprzedniej nocy w trosce o ponownie operowanego Zawadę w pełni usprawiedliwiony https://www.cosgan.de/images/midi/konfus/a035.gif
Ale ja wolałabym więcej się tak nie wygłupić...
    • salimis Re: Dałam plamę... 15.03.09, 11:59
      barba jaką plamę,opowiem tobie o dokonaniu mojej mamy.To dopiero plama.Otóż
      zaprosiłam do siebie moją mamę oraz teściów na obiad,a co niech się spotkają od
      czasu do czasu.Zjedliśmy obiad przeze mnie przygotowany (wszyscy żyją do dzisiaj
      wink )Po jakimś czasie słodkie i kawa.Tak sobie siedzimy i peplamy o wszystkim i o
      niczym,po chwili patrzę a mama śpi we fotelu i zaczyna chrapać.Z tesciową się
      uśmiałyśmy.Teściowa mówi do mnie żebym jej nie budziła a mi się jakoś tak głupio
      zrobiło.Mama oczywiście po przebudzeniu zero krępacji,w końcu jesteśmy wśród swoich.
      Barbo masz prawo być zmęczona i dobrze że twoi znajomi to rozumieją
      smile
    • wadera3 Re: Dałam plamę... 15.03.09, 18:12
      Daj spokój, plamę to dała kuzynka mojego byłego męża, kiedy będąc na kuligu,
      wśród pięknych lask=ów kurpiowskich tak się hmmm...."uraczyła" kurpiowskimi
      napitkami, że przegląd jadła ogniskowego miała na na sobiesad
      Ledwo ją wywlokłam z sali i wyszorowałam śniegiem, i wiecie-ja się bardziej
      wstydziłam niż ona.
Pełna wersja