Kobietki,obsmarowują nas

24.03.09, 12:23
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Baba-za-kolkiem---koszmar-na-drodze,wid,10971095,wiadomosc.html
    • paulina.galli Re: Kobietki,obsmarowują nas 24.03.09, 12:27
      W moim przypadku nie jest to "obsmarowywanie" ale niestety smutna prawda smilesmilesmile
      • salimis Re: Kobietki,obsmarowują nas 24.03.09, 12:47
        paulino no chyba aż taki z ciebie zły kierowca nie jest smile
        • paulina.galli Re: Kobietki,obsmarowują nas 24.03.09, 15:01
          eee...yyy..no cóż ...
          na swoje usprawiedliwienie dodam że - zdając sobie sprawę ze swej ułomności -
          prawie nigdy nie siadam za kierownicą samochodu smile

          ps. żeby było śmiesznie prawo jazdy zdałam za 1-wszym razem (i bez żadnych
          łapówek! smile)
          • salimis Re: Kobietki,obsmarowują nas 24.03.09, 16:00
            paulina.galli napisała:
            > ps. żeby było śmiesznie prawo jazdy zdałam za 1-wszym razem (i bez żadnych
            > łapówek! smile)

            No to gratuluję bo ja za drugim razem.
            Ale ty jak na prawdziwą kobietę przystało masz świadomość i jestes
            odpowiedzialna a nie tak jak "rasowi" kierowcy którzy jeżdżą na podwójnym gazie
            bo są pewni siebie.W większości to mężczyźni. smile
    • wadera3 Re: Kobietki,obsmarowują nas 24.03.09, 13:16
      Hmmm, nie mam prawka, ale sądzę, że byłabym niezłym kierowcą, jeździłam
      samochodem i całkiem dobrze mi to szło.
      To oczywiście slogan, że "baba za kierownicą", ale zdarzają się perełki
      potwierdzające gowink
    • capuccino_days Re: Kobietki,obsmarowują nas 24.03.09, 13:26
      taaaa, aż mi się nie chce kliknąć na następną stronę tego dzieła ...
      a to, że kobiety mogą (mogły?) płacić niższe ubezpieczenie OC to
      oczywiście wynik niesprawiedliwości, a nie badań statystycznych wink

      bardziej się boję pijanego faceta na autostradzie (częsty widok), a
      blokowanie skrzyżowań to chyba domena obu płci niestety
      • salimis Re: Kobietki,obsmarowują nas 24.03.09, 13:40
        Jak mi ktoś mówi że całkiem nieźle prowadzę to ja mu na to że to dlatego że nie
        jestem babą tylko kobietą. wink
    • kotbert Re: Kobietki,obsmarowują nas 24.03.09, 15:58
      Ten artykuł to zbiór uprzedzeń i paranoi. Nie widzę powodu, żeby traktować go
      poważnie, pewnie pisał to jakiś frustrat, któremu akurat żona zabrała auto, na
      skutek czego nie mógł pojechać 100 m do kiosku po fajki.
      • salimis Re: Kobietki,obsmarowują nas 24.03.09, 16:06
        Na końcu artykułu widnieje nazwisko i imię autorki.Czyli pisała to kobieta.
        • kotbert Re: Kobietki,obsmarowują nas 24.03.09, 22:26
          O, i jeszcze się perfidnie jako kobieta podpisał :p
          • barba50 Re: Kobietki,obsmarowują nas 25.03.09, 09:34
            Niech se piszą co chcą. Ja lubię jeździć, jeżdżę sprawnie, a z takim uogólnieniem trudno się zgodzić. Równie dobrze można by powiedzieć, że wszyscy /lub zazwyczaj/ faceci w kapeluszach i w skodzie jeżdżą jak nogi, co oczywiście nie jest prawdą, choć taki wizerunek obserwowaliśmy z TŻtem przez lata.
            Przepraszam niniejszym uzytkowników samochodów marki Skoda https://cosgan.de/images/midi/froehlich/g030.gif

            https://www.cosgan.de/images/smilie/figuren/c035.gifhttps://img16.imageshack.us/img16/378/banerw.jpg
            • yoma Re: Kobietki,obsmarowują nas 08.04.09, 19:55
              Bo jeżdżą smile
    • esimona Re: Kobietki,obsmarowują nas 25.03.09, 19:31
      Z pewnością można znaleźć pewne prawidłowości związane ze sposobem
      prowadzenia samochodu i zachowaniem w różnych sytuacjach przez
      kobiety i mężczyzn.
      Jednak wielokrotnie, kiedy pada uwaga „baba za kierownicą” – widzę
      prowadzącego mężczyznę.
      Kiedy prowadzę samochód denerwują mnie kierowcy-mężczyźni, którzy:
      -ścinają zakręty,
      -wyprzedzają na wzniesieniach,
      -parkują na trawnikach,
      -blokują parkujące samochody,
      -pędzą jak szaleni przy „wrzasku” muzyki, nie zatrzymując się przed
      przejściami dla pieszych,
      -wyrzucają pety przez okno,
      -muszą zajechać mi drogę, kiedy ich wyprzedzę, bo wloką się, zajęci
      rozmową przez telefon,
      -wjeżdżają na rondo i włączają lewy kierunkowskaz, natomiast nie
      sygnalizują zjazdu z ronda.
      Często mam wrażenie, że z kierownicą siedzą duże dzieci a nie
      dorośli mężczyźni, którzy zdając egzamin czegoś powinni się nauczyć.
      Nie znaczy to, że kobiety jeżdżą bezbłędnie, ale przypisywanie
      wszystkich wad tylko jednej płci jest niesprawiedliwe
      • salimis Re: Kobietki,obsmarowują nas 25.03.09, 20:26
        Nie wiem jak wam ale mi kilka razy się przytrafiło że gdy dojeżdżałam do
        przejścia dla pieszych i zatrzymałam się celem przepuszczenia przechodniów to
        mężczyżni (piesi) nie przechodzili tylko grzecznym gestem pokazywali mi żebym
        sobie przejechała.Czyżby się bali że ich rozjadę ? wink
      • kotbert Re: Kobietki,obsmarowują nas 30.03.09, 20:57
        esimona napisała:


        > -wjeżdżają na rondo i włączają lewy kierunkowskaz

        Tu mała uwaga - jeśli na rondzie skręcasz w lewo, wg obowiązujących przepisów powinnaś włączyć lewy kierunkowskaz dojeżdżając do ronda.
        • esimona Re: Kobietki,obsmarowują nas 30.03.09, 23:26
          Tu mam odmienne zdanie, bo rondo to ruch okrężny ze zjazdami w
          prawo. Prawym kierunkowskazem sygnalizujemy zjazd z ronda - co jest
          informacją dla innych użytkowników drogi - i to wszystko.
          W jakim celu sygnalizować to, czego się nie robi?
          Pomijam tu oczywiście inne problemy związane ze zmianą pasa, czy
          też jazdę pasem zewnętrznym, lub wewnętrznym - bo to są inne
          zagadnienia.

          Podobne jest zdanie policjantów z sekcji Ruchu Drogowego Komendy
          Głównej.
          "Jazda po rondzie nie różni się niczym od jazdy po zwykłym
          skrzyżowaniu. Ponieważ przy wjeździe na rondo nie zmieniamy
          kierunku jazdy (skręt jest wymuszony jedynie geometrią jezdni),
          więc bezzasadne jest w takim przypadku użycie kierunkowskazu.
          Użycie lewego kierunkowskazu może oznaczać tylko i wyłącznie chęć
          zmiany pasa ruchu".

          Pamiętam egzamin na prawo jazdy w centrum Warszawy w godzinach
          szczytu i "zaliczanie" ronda - nie miałam z tym problemów, a
          egzaminator nie miał uwag.


          • barba50 Re: Kobietki,obsmarowują nas 30.03.09, 23:30
            Brawo Esimona big_grin Dokładnie tak smile
            Wjeżdżając na rondo nie ma obowiązku „mrugania w prawo”, ponieważ skręt jest wymuszony geometrią jezdni. Jeżeli zamierzamy skręcić na rondzie w prawo w pierwszy, najbliższy wylot, to manewr ten powinien być zawczasu i wyraźnie sygnalizowany innym uczestnikom ruchu; wtedy można sygnalizować ten zamiar wjeżdżając na rondo.

            Opuszczanie ruchu okrężnego musi być sygnalizowane prawym kierunkowskazem nawet w przypadku, gdy praktycznie wyjeżdżamy prawie na wprost (brak za sygnalizowania wyjazdu jest odbierane jako dalsza jazda w ruchu okrężnym )

            Poważnym błędem jest użycie lewego kierunkowskazu przy wjeździe na rondo, mimo iż podręczniki dla kandydatów na kierowców nakazują taki sposób postępowania( dosłownie interpretują przepis, który nakazuje przy każdej zmianie kierunku ruchu na skrzyżowaniu sygnalizowanie tego manewru)
        • barba50 Re: Kobietki,obsmarowują nas 30.03.09, 23:38
          kotbert napisała:

          esimona napisała:
          -wjeżdżają na rondo i włączają lewy kierunkowskaz

          Tu mała uwaga - jeśli na rondzie skręcasz w lewo, wg obowiązujących przepisów powinnaś włączyć lewy kierunkowskaz dojeżdżając do ronda.


          W ruchu okrężnym, a taki jest na rondzie nie ma mowy o skręcaniu w lewo. Owszem możliwa jest zmiana pasa ruchu (o ile rondo ma dwa lub np. trzy pasy ruchu), ale jedynie z wewnętrznego do zewnętrznego i wtedy manewr musi być zasygnalizowany prawym kierunkowskazem.
          • kotbert Re: Kobietki,obsmarowują nas 01.04.09, 15:28
            Ok, nie sprecyzowałam, bo nie bardzo wiem, jak to ładnie ubrać w słowa, ale
            faktem jest, że jeśli wobec aktualnego kierunku jazdy, Twój kolejny kierunek
            jazdy (za rondem) wypadnie w lewo, dojeżdżając do ronda powinnaś wrzucić lewy
            kierunkowskaz. Tak się składa, że robiłam prawo jazdy kat. B 12 lat temu i wtedy
            o niczym takim się nie słyszało. Teraz natomiast jestem w trakcie robienia kursu
            na kat. A i uczą nas właśnie o tym lewym kierunkowskazie.
    • esimona Re: Kobietki,obsmarowują nas 02.04.09, 00:24
      No to mamy dwoistą interpretację przepisów. Ale ja w obronie kobiet
      w dalszym ciągu.
      Bywa tak, że jadący za mną samochód ma zgaszone światła. W ramach
      pomocy staram się zwrócić na to uwagę przy pomocy gestów i świateł.
      Najczęściej kobiety natychmiast rozumieją, włączają światła i
      dziękują. Panowie na ogół nie mogą zrozumieć moich reakcji i dalej
      jadą bez świateł a ja potem w domu opowiadam o bystrości jednej
      płci i ociężałości umysłowej drugiej.
      Dlatego w moim przekonaniu stereotypy o kobietach za kierownicą
      tworzą mężczyźni dla własnego komfortu psychicznego.
      Muszą być lepsi, muszą jeździć szybciej i mieć rację.
      • salimis Re: Kobietki,obsmarowują nas 02.04.09, 17:49
        Niektórym mężczyznom wydaje się że jak już baba jest kierowcą to można jej każdy
        kit wcisnąć.Oto przykład:
        Jako że kilka lat temu kupowaliśmy samochód w salonie,tuż obok jest
        serwis.Gwarancja na samochód obejmowała 3 lata toteż serwisowaliśmy
        go.Przeważnie mąż jeżdził,ale traf chciał że na pewien okres mąż wyjechał a
        zbliżał się czas wymiany oleju,filtrów itp.itd.
        Pojechałam ja.Samochód był zwolniony że tak powiem z badania technicznego które
        miało nastąpić w następnym roku.Toteż samochodzik odstawiłam,a panowie z serwisu
        mieli do mnie zadzwonić o której godzinie mogę go odebrać.No i dzwonią
        informując mnie że w trakcie czynności zauważyli że mam wahacze do wymiany.Pytam
        się jaki to będzie koszt.1000 złotych oznajmiono mi.Gdybym była nowicjuszką
        pewnie dałabym się naciągnąć.Powiedziałam im ze skoro jeszcze nie stukają to nie
        jest tak żle i mają się zająć czynnościami podstawowymi.Przy odbiorze auta pan
        dalej nagabywał mnie że trzeba jak najszybciej wymienić.
        Koniec zeszłego roku miałam badanie techniczne,nie było do samochodu żadnych
        zastrzeżeń natomiast z tydzień może dwa tygodnie temu pojechałam na wymianę
        oleju do innego serwisu.Zwróciłam uwagę aby sprawdzili zawieszenie.No i co się
        okazało,wahacze są w porządku nie trzeba ich w ogóle na dzień dzisiejszy
        wymieniać.Gdy powiedziałam co mi powiedzieli w ASO Fiata pan od razu mi
        powiedział że chcieli mnie tam po prostu naciagnąc.
        Myśleli że babę przechytrzą a tu się okazało że baba była inteligentniejsza od
        nich.Z czym jak z czym ale z wahaczami miałam już kiedyś do czynienia tak więc
        podejrzewałam że coś kręcą.
        1000 złotych pozostało w mojej kieszeni smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja