mary4
10.05.09, 00:10
wczoraj nagle na zawał zmarła moja mama... nie zdążyłam z pracy dojechać była
z sąsiadką... to jest/było straszne, pogrzeb w środę cały czas płacze, jestem
jedynaczką jest mój tato tak samo bezradny jak ja i mój mąż..działamy ile
możemy...ehhh
koty zostały w naszym mieszkaniu odwiedzamy je 2x dziennie, tak bardzo mi
ciężko, mam 31lat i nie umiem na razie się pozbierać
.................