odeszła moja Mama

10.05.09, 00:10
wczoraj nagle na zawał zmarła moja mama... nie zdążyłam z pracy dojechać była
z sąsiadką... to jest/było straszne, pogrzeb w środę cały czas płacze, jestem
jedynaczką jest mój tato tak samo bezradny jak ja i mój mąż..działamy ile
możemy...ehhh
koty zostały w naszym mieszkaniu odwiedzamy je 2x dziennie, tak bardzo mi
ciężko, mam 31lat i nie umiem na razie się pozbierać
.................
    • barba50 Re: odeszła moja Mama 10.05.09, 00:23
      Biednaś. To tak strasznie boli jak odchodzą najbliżsi. Twoja Mama była młoda kobietą, ale z sercem i zawałami tak już jest. Wiem to, bo straciłam swoją Mamę w wieku 25 lat (też na zawał, trzeci, Mama miała 56 lat). Minęło sporo lat, a mnie się wydaje że to było wczoraj sad
      Przytulam Cię bardzo, bardzo mocno.
      • kromisia Re: odeszła moja Mama 10.05.09, 18:00
        Bardzo mi przykro i wspolczuje. Przytulam mocno.
        • wladziac Re: odeszła moja Mama 10.05.09, 18:19
          odejście Mamy boli w każdym wieku,bardzo Ci współczuję i wiem jak
          jest ciężko,po wielu latach od śmierci Rodziców pozostały mi
          wspomnienia i tym się pocieszam,trzymaj się
    • paulina.galli Re: odeszła moja Mama 10.05.09, 21:06
      Mary - nigdy nie wiem co w takich sytuacjach powiedzieć czy napisać, przepraszam sad
      Bardzo mocno cie przytulam i współczuję...
      • mary4 Re: odeszła moja Mama 11.05.09, 09:00
        pogrzeb w środe, jakoś funkcjonuje, troche na jakiś lekach ziołowych
        uspokajajacych i tak rycze i tak na zmiane, tata mnie potrzebuje
        najbardziej to wiem a mnie wspiera mąz wieć 2faceci to juz cała
        armia, do tego 2 koty wink
        ehh wierze ze moja mama spaceruje w niebie z moim psem, i on na nią
        czekał...\tak mi ciezko...
        dziekuje ze jesteście ze mna
        • lu221 Re: odeszła moja Mama 15.05.09, 18:50
          Mary, to po prostu straszne.
          Jest mi strasznie przykro, ale to i tak niczego nie zmieni.

          Trzymaj sie mocno.
          Sciskam Cie mocno.
    • wadera3 Re: odeszła moja Mama 12.05.09, 09:02
      Ojej, bardzo współczuję.
    • basia_2804 Re: odeszła moja Mama 12.05.09, 20:49
      trzymaj sie mary, wiem co to znaczy, mój Ojciec odszedł w ten sam
      sposób, zbyt młodo, zbyt wcześnie, było to 24 lata temu, a ja mam
      ten obraz do dzisiaj i chyba nigdy nie minie, bardzo mi przykro...
      • paulina.galli Re: odeszła moja Mama 12.05.09, 23:04
        mary - tak cały czas myślę o Tobie.
        Chyba tym bj. jestem w szoku bo jestem mniej więcej w Twoim wieku i jak patrze
        moja mame to widze niestarą i energiczna babkę i w głowie mi sie nie miesci ze
        mogła by cos takiego sie stać.sad

        Mam nadzieję ze znajdziesz siły na jutrzejszy dzień.
        Mam nadzieję że z czasem coraz mniej bedzie bolało .Ja wiem, przepraszam ze
        rzucam tu takimi banałami ale nic mądrzejszego nie przychodzi mi do głowy sad - a
        bardzo chciałabym cie jakoś pocieszyć i wesprzeć.)
        |Myślę że chyba wszystkie - pomimo iż w większości znamy się tylko wirtualnie -
        myślą podobnie i bardzo mocno o Tobie mysla i chciały by cie jakos pocieszyć.
        jerszcze raz - bardzo Ci wspólczuję,przytulam i mocno myślę o Tobie.
    • esimona Re: odeszła moja Mama 15.05.09, 22:43
      Mary, wiem, że przeżywasz trudne chwile, bo sama to przeżywałam.
      Jest ciężko i bardzo smutno - musisz jednak żyć i być podporą dla
      ojca. Na pewno mama nie byłaby zadowolona widząc Ciebie w takim
      stanie. Postaraj się więc skoncentrować na konkretnych sprawach do
      załatwienia, uciekaj z rozmyślań w pracę, wykonaj "przez siłę"
      jakieś prace fizyczne aż do dużego zmęczenia. Czas stonuje Twój
      ból, ale teraz musisz popracować nad sobą sama.
      Wiem, że to trudne, ale musisz...
      Bardzo, bardzo Ci współczuję. Trzymaj się dzielnie.
      • muraszka1 Re: odeszła moja Mama 18.05.09, 09:26
        Mary,przytulam serdecznie
    • yoma Re: odeszła moja Mama 19.05.09, 21:33
      Przytulam

      płacz, nie wstydż się, płacz.
      • mary4 Re: odeszła moja Mama 25.05.09, 19:28
        czuje się kiepsko, w sumie nie wypłakałam sie trzymam w sobie...
        zamykam oczy i widze jej trumne i to jak ją ratowali w korytarzu
        lekarze i jak był koniec...ehh ...
        ostatnio już sama nie wiem czego chce... od stresu strasznie bolą mnie
        plecy, codziennie budze sie z mysla ze jej juz nie ma...
        pogrzeb jakos minał najadlam sie tabletek wiec tylko się trzesłam z
        zimna, byłam przy tacie, (masa gości przyjezdnych była na stypie z
        70osób, byłam miła i udawałam ze jest ok, ale nie jest wiem to...)
        nie potrwfie w sobie się uspokoić i pogodzić z tym...
        Tata ma mnie i mojego meża, a wczoraj jedliśmy razem obiad u nas i koty
        moje owszem pogłaskał ale to nie to co pies wink
        ostatnio widuje się codziennie z tata, wiecie mieszkamy z 5-7min od
        siebie samochodem, i zastatnawiam sie czy to juz zawsze bede robiła
        obiady dla nas 3 i czy zawsz bede sie martwiła co u niego? straszne
        uczucie,,, czuje sie zmeczona, wypompowana dosłownie.., mąz twierdzi ze
        sie sama nakręcam, narazie nie ma szans na wspolne mieszkanie, rodzice
        maja 3 pokoje a my 2 ale maż nie chce, po za tym sa jeszcze rzeczy mamy
        udało mi się odrobine poukladac i wywalić - tata broni... skończyło sie
        moim plączem poł nocy w sobote, nie radze sobie z tym... chodzenie na
        cmentarz dołuje mnie, ale tata ostatnio przyznał ze jego tez, on
        codziennie tam placze.... nie mam jak pomóc. ciężko mi i tyle, wszystko
        co robie to myśle o tacie, kurcze boje sie ze przecholuje i moje
        małzeństwo ucierpi... a o seksie nie ma mowy nie jestem w stanie nic...
        jak drzewko, sorki ogolnie kiepska forma... maz mie wspiera i pomaga
        ale boje sie.... ehh czuje pustkę i strach... nie jest lekko!

        juto dzień mamy, ucałujcie swoje mamy i powiedzcie ze je kochacie...
        pozdrawiam i dziękuje ze ciepłe słowa...
        bede na cmentarzu popoludniu u teściowej tez na kawie

        aha wiecie moze po jakim czasie nanowym grobie stawia sie pomnik?
        za moment zciagniemy wieńce i zastanawiam sie co dalej...
        dziękuje
        • yoma Re: odeszła moja Mama 27.05.09, 18:11
          Marysiu, minie i pół roku, zanim to w sobie poukładasz. To jest normalne, to
          jest żałoba. Jeszcze pewnie przyjdzie gniew na mamę i złość na siebie, i żal, i
          trzeba czasu, żeby to wszystko minęło.

          Nie rób teraz nic na siłę, pozwól sobie przeżywać. Nie układaj rzeczy, nie
          stawiaj pomnika, będzie na to czas, jak ochłoniecie. I nie martw się na Boga
          teraz swoim małżeństwem, mąż, widzę, jest mądry i nie będzie od ciebie wymagał
          cudów. Trzymaj się.
          • salimis Re: odeszła moja Mama 28.05.09, 18:06
            mary są to ciężkie chwile dla was wszystkich które tak szybko nie miną ale żyć i
            jakoś funkcjonować trzeba.Nie martw się niczym na zapas bo może to się odbić na
            waszych wzajemnych relacjach.
            Moja mama na przykład aby trochę się uspokoić po śmierci taty wyjechała na parę
            dni do rodziny.My z siostrą zostałyśmy w domu same i nie miałyśmy jej tego za
            złe.Same uciekałyśmy chociaż od tego nie da się uciec.Pozwól aby życie toczyło
            się swoim tempem,niczego nie przyśpieszaj.Każdy przeżywa to na swój własny
            sposób,zalecam dużo spacerów nie koniecznie na cmentarz ale np.do parku aby nie
            siedzieć non stop w czterech ścianach i rozpamiętywać.Wiem ze to trudne,ja po
            śmierci ojca dochodziłam do siebie przez dwa lata i choć minęło już trzynaście
            jak go nie ma do dzisiaj nie mam odwagi obejrzeć kasety video którą przywiózł ze
            ślubu swojego brata.
            Bądż silna i zarazem nie wstydż się łez,przyniosą tobie ulgę.
        • ashton Re: odeszła moja Mama 04.06.09, 17:03
          Mary, bardzo mi przykro sad
          W każdym okresie życia bardzo jest ciężko gdy mamy zabraknie sad
          Co do pomnika, my postawiliśmy bratu męża po niespełna 3 miesiącach od pogrzebu.
          Podobno wystarczy tyle odczekać. Minął rok, pomnik się trzyma.
          Znam ten ból i wyrzuty kierowane do Boga dlaczego właśnie ta a nie inna osoba...
          Trzymajcie się wszyscy razem, najważniejsza jest teraz rodzina która została...
          • mary4 Re: odeszła moja Mama 06.06.09, 13:06
            dziękuje za to że jesteście ze mną
            teraz za pare dni jest 8-go juz mija miesiac jak odeszła,
            wczoraj dotarło do mnie ze sobie radzę, tata jakoś też i świat sie
            nie skończył, wydaje mi sie ze tata troche mniej płacze jest tylko
            zły że go zostawiła i ze nie zdązył dojechac z pracy aby sie
            pożegnać... rozmawiam z nim ile sie da... po za tym zciagnełam
            wieńce z grobu dotarło do mnie ze mamy nie ma patrzac na
            tabliczke... to jeszcze we mnie kreci sie w głowie, staram sie nie
            płakac boli mnie strasznie głowa i oczy, a szczegolnie po nocnym
            płaczu)jedynie czasem pod koniec dnia padam na nos [(w pracy tez nie
            mam lekko)zaraz po pracy, zakupy dla taty i moje jakos cos okazyjne,
            tata sam gotuje robi zakupy wiec sobie pomagamy, dzielimy sie
            obadami i nawet nam to dobrze wychodzi wink i biegiem do taty z 2-3h
            z nim i do siebie wiec robi sie 18-19h)] mąz wraca kolo 18h do kotów
            wiec podgrzewa obiad, który robie wczesniej i wieczór dla nas... wink]
            marzy mi sie potomek ale ja nadal nie dotykalska wink
            i tak prawie co dzień, mąż ma już bunt i zaczyna sie złościć ze sie
            z tata a jak choć padam na nos czuje ze musze z nim być, znowu samo
            życie wink
            w nastepnym tygodniu ruszymy ze spadkiem i to przez notariusza bo
            jestesmy zgodni i dodatkowo trwa to 1dzień, a przez sąd w 3miescie
            8tyg, do sprawy bo duza kolejka.
            w Boze Ciało mamy msze w miesiecznice śmierci, wiec tata chce dla
            przyjaciół zrobić kolacje, wiec w sumie mam robote z poczestunkiem
            ale juz poplanowałam szybkie menu i jakoś to bedzie.

            co do pomnika, to narazie tak do września bedzie obudowa drewniana
            na piasek,a na jesień pomnik, szlak mnie trafiał jak po deszczu i
            zciagnieciu wieńców piasek sie rozmywał, rano zamowiłam ja..
            ostatnio stałam i klepałam rekami, szaleństwo...
            i do tego myśl ze mogiła żle wyglada, jak to powiedział mój maz za
            duzo myśle i sie przejmuję nie moge inaczej i tyle...

            czy Wasze życie też sie tak jakoś zakręciło po odejsciu mamy i/lub
            taty? kurcze być dorosłym nie jest łątwo wink
            pozdrawiam z wietrznego 3miasta wink
            • paulina.galli Re: odeszła moja Mama 07.06.09, 19:45
              Cały czas cieplutko przytulam.

              Co do doswiadczen - to (tfu tfu ) odpukac nie mam takich, wiec nie odpowiem.
              Natomiast (teoretyczne)mysle ze z każdym miesiącem bedzie ... chyba jakoś
              spokojniej i coraz bardziej to sobie jakos ułozysz.
              Bardzo mocno pozdrawiam.
    • esimona Re: odeszła moja Mama 08.06.09, 00:56
      Mary, po odejściu mojej mamy było bardzo ciężko i pusto. Przez
      pewien czas chcialam kupować dla niej różne rzeczy, które ją
      interesowały. Jednak upływający czas powoli leczył ból. Pomagała mi
      też świadomość, że mama nie byłaby zadowolona z mojego
      przygnębienia i bezradności.
      Pomyśl też o swoim mężu: oddaliłaś się od niego - jemu też jest
      trudno tak żyć.
      Myślę, że potrzebujesz wsparcia mądrej życzliwej osoby, z którą
      mogłabyś porozmawiać. Jeśli nie masz takiej może warto poszukać
      dobrego psychologa, który pomógłby Ci przełamać barierę rozpaczy?
      Wierzę, ze przyniosłaby Ci ulgę taka rozmowa.
      Nie zamykaj się w swojej rozpaczy, próbuj wyjść z niej do życia.
      Wiem, że to trudne i wymaga czasu, ale pomyśl o swoich bliskich -
      postaraj się im pomóc.
      Trzymaj się - dasz radę.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • mary4 Re: odeszła moja Mama 15.06.09, 13:35
        Znowu minęło troche czasu...
        byliśmy u notariusza i ja przyjełam spadek po mamie (tata się zrzekł
        swojej części) skończyło sie wieczorem wielkim płaczem moim ciągle
        to do mnie nie dociera, tata tez kiepsko to zniósł mowił mi
        kolejnego dnia, ale razem gramy bohaterów wink
        po za tym zamowiłam obudowe z drewna na grób 170zł, i była masza w
        miesiac po ... ciezko mi było ale jakoś poszło

        dziękuje Esimona za pomoc, myślałam o psychologu, nawet od
        seksuologu bo nadal kiepsko, mąż ostatnio stwierdził ze dobrze juz
        mniej płacze, ale za to dostaje napadu paniki i łez... głupie ale
        jest... dobrze ze emocjonalnie jesteśmy blisko to moge wszystko
        powiedzieć cóż..
        po za tym bardzo poprawiły się moje relacje z teściową powiem że sa
        albo robią sie przyjacielskie, ale ja jeszcze nie ufam potrzebuje
        czasu... bo dla mnie to w półtora roku po ślubie obca osoba która w
        gruncie rzeczy zatolerowała mnie) poprostu czas i czas...
        po za tym mama zostawiła mi swóją część spadku po bracie (1/5)
        gospodarstwa rolnego wiec działanie i bicia sie o swoje bede miała
        duzo bo rodzina na pieniądze to nie rodzina ale pewnie to wszyscy
        juz wiedzą
        tez sie zastanawiam jak moja mama rozwiazałaby tematy i martwie sie
        ze zaczne żyć "jej przeszłym, a obecnym życiem" czuje sie zagubiona
        i zmeczona sama nie wiem czego chce i co dla mnie dobre
        to tyle nowości wink
        do usłyszenia
    • the_dune Re: odeszła moja Mama 17.06.09, 22:35
      Mary... rzadko tu zaglądam, nie wiedziałam o Twojej Mamie...
      przytulam mocno, mocno...
      • salimis Re: odeszła moja Mama 18.06.09, 00:13
        mary możesz mi nie wierzyć ale świetnie rozumiem twój ból.Po śmierci ojca nagle zaczęły mi się przypominać jego ulubione powiedzenia,zachowania na które wczesniej nie zwracałam uwagi.Pamiętam gdy wracałam wieczorem z pracy i szłam do kuchni gdzie razem z siostrą peplałyśmy sobie o wszystkim i o niczym,ojciec wtedy wchodził i chciał z nami pogadać a my go wyganiałysmy bo miałyśmy swoje babskie sekrety.Gdy zmarł bardzo żałowałam tego wyganiania.Nie wiem jak bardzo mama i siostra przezywały jego śmierć,chodzi mi gdy były np.same ale ja kładąc się wieczorem spać ryczałam jak bóbr.Dopiero po jego śmierci dowiedziałam się od mamy że po cichu byłam jego oczkiem w głowie ponieważ byłam pierworodna.Kurcze nawet teraz się rozkleiłam gdy to sobie przypomniałam.Pamiętam jak wszyscy mówili mi czas goi rany a mi się wydawało że moich na pewno nie.Gdy usłyszałam w radiu jakąś piosenkę która kiedyś kojarzyła mi się z moją młodzieńczą miłością po stracie taty zaczęłam ją rozpatrywać a ile on wtedy miał lat,co robił,szukałam wspomnień z tamtych czasów.
        mary miesiąc to tak nie wiele,czas niby goi rany ale blizna pozostaje na całe życie.
        Pozdrawiam gorąco
        • paulina.galli Re: odeszła moja Mama 18.06.09, 21:08
          Przytulam. Trzymaj się
          • wladziac Re: odeszła moja Mama 18.06.09, 21:44
            Mary - musisz się "pozbierać" jesteś potrzebna Rodzinie i
            Mężowi,bardzo to trudne ale sama popracuj nad sobą i znajdź sobie
            takie zajęcie żeby Cię bardzo absorbowało,oczywiście jest Ci
            potrzebny czas ale Twoje życie osobiste w Twoich rękach,trzymaj się
            • esimona Re: odeszła moja Mama 18.06.09, 23:12
              Mary, czytając Twój post czuję, że jest lepiej. Powoli, małymi
              kroczkami idziesz do przodu - to dobrze. Są jeszcze sprawy do
              załatwienia, ale wchodzisz na dobrą drogę. Już na niej jesteś - nie
              zrób kroku w tył; idź dalej, powoli ale konsekwentnie. Spróbuj
              poukładać sprawy w małe bloczki i idź do przodu. Musisz wracać do
              swojego życia, swojego własnego. Określaj sobie zadania i
              konsekwentnie je realizuj. Nie muszą być ważne - mają być ważne dla
              Ciebie i sama przed sobą rozliczaj się z ich wykonania. Może jakieś
              porządki, na które nigdy nie ma czasu albo nie warto się tym
              zajmować. Istotne jest żebyś musiała je zrobić - bez żadnej taryfy
              ulgowej. Bądź dla siebie twarda i nie rozczulaj się nad sobą - wiem
              z własnego doświadczenia, że to pomaga, chociaż nie jest łatwe. Masz
              dla kogo żyć, musisz wspierać ojca i nie oddalać się od męża.
              Minęło niewiele czasu, przeżycia są jeszcze bardzo świeże, z biegiem
              czasu ból będzie łagodniał. Bądź dzielna - dasz radę.
              Pisz jeśli czujesz taką potrzebę, będziemy Cię wspierać w miarę
              naszych umiejętności. Jeśli chcesz - pisz do mnie.
              Wiem, ze sobie poradzisz - może potrzebujesz więcej czasu niż inni,
              bo jesteś wrażliwa i delikatna - ale czuję, ze jest o wiele lepiej.
              Trzymaj sie, jesteśmy z Tobą.
              • mary4 Re: odeszła moja Mama 30.06.09, 13:31
                Przez ostatnie 1,5 tyg miałam urlop i załatwiałam dokumenty spadkowe
                w Bydgoszczy w Sądzie (błedy w ksiegach wieczystych) po czym
                pojechaliśmy do mamy siostry do Niemiec ma juz 79lat, i tam
                załatwialiśmy z meżem tematy jej spadkowe wróciliśmy do Bygoszczy i
                znowu z ciocia po urzedach i sądach ostatecznie w niedziele
                wieczorem wyladowaliśmy z ciocia w Gdyni, rozmawiajac z ciocią
                (super sprawna umysłowo i fizycznie) uświadomiłam sobie ze brak mi
                rozmów z mama takiego bleblania o wszystkim ale co dzień...
                cicoia mieszka u taty, cholerka tata gotuje obiady chodzi z cioią na
                spacery dzwoni z pracy jednym słowem odżył i ma zajecie, kurcze
                ciocia zniknie za kilka dni do siebie i znowu cisza,,,,,
                wyjad wymusil na mnie nie płakanie i odpoczełam psychicznie, jest mi
                troche lepiej za to wiem ze ciocia jest chora ma tetniaka w głowie i
                we wrzeniu ma badania po ktorych albo operacja albo bez zmian,
                martwie sie i tyle czas pokarze swoje
                po za tym czuje sie zakrecona i zmeczona, chodząc na cmentarz
                oddzieliłam sie od grobu mało czuje i jakos jeszcze mnie to nie
                dotyczy tylko dziwnie mamy nie ma... ehh
                dziekuje za Wasze zrozumienie i wsparcie
                • wladziac Re: odeszła moja Mama 30.06.09, 14:52
                  mareszcie się odezwałaś,martwiłam się o Ciebie ale nie chciałam nic
                  pytać bo wiadomo musisz się uporać z problemem,pozdrawiam Cię
                  serdecznie i mam nadzieję że niedługo znów się odezwiesz
                  • mary4 Re: odeszła moja Mama 06.07.09, 21:04
                    eh żyje, mniej płacze i jakoś sklejam sie w całość, bywam na cmentarzu
                    ale jakoś przyblokowalam sie uczuciowo, z mezem troche lepiej ale nadal
                    ciezko, potrzebuje czasu i tyle wink
                    dziekuje za ciepłe słowa
                    a z nowości
                    byliśmy na wsi tj koło Bydgoszczy załatwiać tematy spadku po mamy bracie
                    z rodzina w zasadze wojna, przecież kazdy kawałek ziemi jest cenniejszy
                    od drugiego ludzie maja fiołka na punkcie kasy, Boze Drogi, żadnych
                    uczuć, staneło na wizycie w gminie i oglądaniu zagospodarowania
                    przestrzennego, a za to rozwaliło mnie hasło kuzyna: zgodze sie z
                    podziałem ale pomożecie mi wybrac ziemie ktora szybko i drogo sie
                    sprzeda... samo życie...jest 8hektarów(jedynej już zyjącej siostrze mamy)
                    a na 5 rodzin ehh
                    ja mam 2/5 po mamie i po cioci (jedynej już zyjącej siostrze mamy) ktora
                    jak zobaczyła ten cyrk to mi oddała udziały abym mogła bande forsować ale
                    cieżko cokolwiek... eh
                    kasa kasa itd.
                    po za tym chcemy zakończyć te spadki szybko wiec zamiast rodzina z
                    Bydgoszczy to my z Gdyni latamy a oni chcą gotowe blee..
                    mało śpie,padam na nosa ale działam ile mogę czuje sie odrobinę lepiej,
                    postanowiłam sie nie poddawać zobaczymy co dalej...
                    pozdrawiam
                    • wladziac Re: odeszła moja Mama 07.07.09, 20:35
                      myślę że jeszcze trochę i jak pozałatwiasz sprawy spadkowe to się
                      nieco wyluzujesz,dział majątku to najgorsza rzecz bo z ludzi wyłazi
                      kim są,trzymaj się
Inne wątki na temat:
Pełna wersja