salimis
10.06.09, 19:30
Wczoraj ugryzł mnie w rękę kot {nie mój) na szczęście nie grożnie,dzisiaj
natomiast pies (też nie mój)w nogę.Skończyło się na jednym szwie i na wizycie
w piątek w poradni chorób odzwierzęcych.Coś ten tydzień nie jest dla mnie łaskawy.