kokoszko-znaczy-wredna
12.10.09, 18:15
Witam,
pragnę podzielić się z Wami pewnym "dziełem" znalezionym w sieci,
które okazało się być, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, pracą
magisterską.
praca
Bibliografia powaliła mnie na kolana.
Do dziś jestem w szoku. Nie rozumiem jak można coś takiego dopuścić
do obrony, jak można promować to swoim nazwiskiem?
Błędy ortograficzne, literówki itd. czy to jest normalne?
Praca z jednej strony śmieszna (perełka: sos BOROWINOWY lol), a z
drugiej straszna, w każdym bądź razie mnie to przeraziło, bo być może
więcej jest takich prac.
Właściwie to chciałabym zapytać Was czy prace magisterskie (ale
również doktoraty) na takim poziomie to powszechne zjawisko?
Mam nadzieję, że nie...