Dodaj do ulubionych

"Nauka inaczej"

22.10.09, 19:45
Prof. Maria Lewicka: Ja się boję, że środowisko nauk społecznych
przeforsuje swój status "nauki inaczej" - np. bez kryterium publikacji. Bo
faktycznie nauki społeczne w Polsce mają niewiele publikacji na Zachodzie.
Protestuję!

https://wyborcza.pl/1,76842,7172541,Stare_wilki_sie_nie_wstydza.html
Obserwuj wątek
    • pr0fes0r Re: "Nauka inaczej" 22.10.09, 20:03
      Ja się tylko tak zastanawiam, to żadna krytyka, a ciekawość właśnie:

      CytatTS: Tutor to taki opiekun, który akceptuje wybór zajęć dokonany przez
      studenta i prowadzi jego pracę roczną. Na II roku to praca teoretyczna, na III
      empiryczna, a na IV i V - magisterska. Od marca studenci - dzienni, i wieczorowi
      - zaczynają polować na tutorów


      Jakim cudem utrzymali studia pięcioletnie jednolite? I jakim cudem nie jest na
      nich wymuszany podział na 3+2?
      • pfg Re: "Nauka inaczej" 22.10.09, 23:39
        pr0fes0r napisał:

        > Ja się tylko tak zastanawiam, to żadna krytyka, a ciekawość
        właśnie:

        > Jakim cudem utrzymali studia pięcioletnie jednolite? I jakim cudem
        nie jest na
        > nich wymuszany podział na 3+2?

        Niektóre kierunki zachowały jednolite magisterskie. Nie wiem, czy
        akurat psychologia, ale zauważcie, że na znacznej części dużych szkół
        państwowych podział 3+2 dopiero wchodzi w życie, pierwsi studenci
        idący nowym trybem są teraz na III roku licencjatu. Są jeszcze
        ostatnie lata studiów jednolitych magisterskich, bo ludzie, którzy
        zaczęli studiować w tym trybie, w tymże samym kończą studia. Pani
        profesor może mówić o sytuacji, która była dotąd, a właściwie jeszcze
        jest.
              • eeela Re: "Nauka inaczej" 23.10.09, 02:10
                Wszędzie można znaleźć wyjątki od reguły - nie wiem, na jakich podstawach można
                utrzymać jednolite studia magisterskie, ale gdzieniegdzie wciąż takie są. U nas
                np. wciąż są jednolite 5-letnie studia magisterskie z inżynierii (ale w ofercie
                uniwersytetu jest również równolegle trzyletni kurs dający tytuł BEng).
    • flamengista a mi się to podoba 23.10.09, 16:40
      szczególnie ten fragment:

      "To delikatna sprawa, bo jest opór środowiska. Świadomość, że publikacja to
      publikacja na Zachodzie, przebija się powoli. Ja od dawna lansuję pogląd, że
      nauki społeczne nie są "naukami inaczej". I też trzeba publikować po angielsku.
      Staramy się to rozwijać u siebie, trochę chałupniczo"

      Ja proponuję, żeby dowartościowywać również polskie czasopisma w których
      publikuje się tylko po angielsku. My mamy dwa takie czasopisma uczelniane -
      jedno "profesorskie", aspirujące od lat do LF (na razie bez sukcesów) oraz
      drugie, mające ponad 10 lat i otwarte dla wszystkich.

      Profesorskie jest za 6 punktów, to drugie za 2. To są autentyczne kpiny,
      szczególnie że w tym drugim poziom jest niezły, a w dodatku o jakość
      angielskiego dba zewnętrzny korektor-native speaker. Ja nie mówię, żeby za to
      drugie dawać od razu 10-20 punktów, bo do przeciętniaka z LF jeszcze trochę brakuje.

      Ale za 2 punkty to się w ogóle nie opłaca publikować. Tymczasem w ekonomii
      powinniśmy pisać głównie po angielsku i powinno to być premiowane.

      Bez tych mozolnego publikowania w polskich anglojęzycznych journalach ciężko
      będzie dokonać masowego przeskoku do najlepszych międzynarodowych czasopism.

      Oczywiście rozumiem, że część problemów ma charakter lokalny, że powinny być też
      czasopisma tylko polskojęzyczne. Ale one teraz stanowią 95% ogółu i to one są -
      po za Argumenta Oeconomica - najwyżej punktowane.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka