Oczywiste oczywistości

01.12.09, 10:24
www.polityka.pl/kraj/kraj/analizy/1500975,1,gramy-o-wszystko.read

Niech mi ktoś wyjaśni, dlaczego to wszystko jest oczywiste dla
słowacysty z Bielska-Białej, a prawniczka z Białegostoku, historyk z
Sopotu i drugi z Warszawy za nic tego pojąć nie potrafią...
    • flamengista wszystko fajnie, ale 01.12.09, 11:24
      Problem polega na tym, że coraz trudniej o studentów, którym się chce.

      Akurat mam szefa, który rozumie jak mają wyglądać porządne studia i robi
      wszystko, by nasi studenci mieli solidne warunki studiowania.

      Część studentów faktycznie z tego chce korzystać - świetnie. Ale niestety dużo
      też ludzi, których nasza specjalność odstrasza.

      Dlaczego? M.in. dlatego, że mamy kursy w języku angielskim, z zagranicznym
      wykładowcą. Teoretycznie powinna być to atrakcja, w praktyce - więcej pracy dla
      studenta więc część nie chce do nas przyjść.

      Ściągamy na uczelnię profesora z czołowej amerykańskiej uczelni z ciekawym
      wykładem (temat specjalnie wynegocjowany tak, by był przystępny dla naszych
      studentów) - na wykład musimy zaciągać studentów siłą, w przeciwnym wypadku
      byłoby 15-20 osób.

      A mówimy o kierunku elitarnym, na którym mieliśmy w tym roku 9 kandydatów na 1
      miejsce. I mający "międzynarodowość" w nazwie.

      Więc to, że ten Pan dostaje kiepskich absolwentów to z pewnością w dużej mierze
      wina uczelni i wykładowców. Ale także samych młodych ludzi, niestety.
    • charioteer1 Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 12:44
      Uwielbiam autorow, ktorzy w reformatorskim natchnieniu sami sobie przecza:

      Prawdziwym problemem jakości kształcenia w Polsce nie są uczelnie prywatne, lecz publiczne

      ale:

      W zasadzie nie ma dobrych czy złych uczelni, są kierunki i wydziały kształcące dobrze lub źle.

      To po co wlasciwie jest ten ideologiczny atak na uczelnie panstwowe?

      Zapal przedsiebiorcow do reformowania programow ksztalcenia wprawia mnie w oslupienie:

      statystyczny, świeżo upieczony absolwent polskiej uczelni niewiele potrafi i nie idzie tu o wiedzę merytoryczną, bo w tę można go wyposażyć dość szybko. Zresztą ona i tak w dzisiejszych czasach nierzadko dezaktualizuje się szybciej, niż trwają studia. Absolwentów zbyt często cechuje brak umiejętności zdobywania i przetwarzania informacji, mądrego gromadzenia wiedzy, odróżniania rzeczy ważnych od nieistotnych, definiowania i rozwiązywania problemów, pracy w zespole, analitycznego, logicznego myślenia, a nawet podstawowej umiejętności sporządzania klarownych i poprawnie skonstruowanych pism. Nie wspominając już o banalnej, lecz niezwykle przydatnej umiejętności szybkiego pisania na komputerze

      Mamy wprowadzic do programow studiow przedmioty gromadzenie wiedzy i logiczne myslenie? Zaloze sie, ze gdyby ten pan dorwal sie do naszych programow studiow, nie umialby wskazac kursow, w trakcie ktorych studenci opanowuja w/w umiejetnosci praktycznie. Mamy przedmiot technologia informacyjna na pierwszym roku. Zawsze znajda sie indywidua, ktorym udaje sie przetrwac i zaliczyc ten przedmiot bez zbytniego uszczerbku dla wlasnej ignorancji. Kiedy trafiaja do mnie, widze autentyczne przerazenie w oczach, kiedy slysza, ze trzeba pracowac w Excelu a wyniki przedstawic w powerpoincie. To sa jednostki, ale zdarzaja sie.

      O studentach:

      Mają zakodowaną akceptację bylejakości własnej pracy, bo przez kilka lat z takim modelem pracy obcowali i nim przesiąkli, często do cna.

      Zabierzcie sie do jasnej cholery za reforme szkol srednich. Student pierwszego roku nie rozumie, ze jezeli ma podany zestaw zagadnien egzaminacyjnych, to ma to wszystko opanowac, zeby zaliczyc przedmiot. Naprawde wszystko - 40 procent nie wystarczy.
      • paradygmat.poznawczy Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 14:15
        charioteer1 napisał:

        > Zabierzcie sie do jasnej cholery za reforme szkol srednich.

        To samo mi przyszło do głowy. Ten pan ma pretensje, ze stu nie potrafią pisma sformułować, ale to jakby zadanie polonistów PRZED maturą.
        Wychowanie to też jakby nie nasza rola, ludzi się wychowuje zanim dorosną, najczęściej w domu, nieprawdaż ?
        • chilly Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 15:36
          Nieprawdaż. Środowisko rówieśnicze ma dużo większy wpływ niż dom
          rodzinny czy szkoła. W największym stopniu odpowiedzialne za to są
          jednak geny. Najlepsze więc co możemy zrobić, to zadbać o
          odpowiedniego partnera.
          • paradygmat.poznawczy Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 16:42
            chilly napisał:

            > Najlepsze więc co możemy zrobić, to zadbać o odpowiedniego partnera.

            Ubawiła mnie wizja poszukiwania odpowiednich partnerów na rodziców dla naszych studentów :D

            Podwaliny dobrego wychowania są wynoszone z domu. Środowisko rówieśnicze może jedynie je nieco modyfikować: człowiek dobrze wychowany poszuka sobie podobnych kolegów, a chamów będzie omijał dużym łukiem.
            Geny również wynosi się z domu :) więc moje założenie było prawidłowe.
          • eeela Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 22:54
            Środowisko rówieśnicze ma dużo większy wpływ niż dom
            > rodzinny czy szkoła.

            Wszystkie przypadki, które miałam okazje oglądać z bliska (ja sama, rodzeństwo,
            rodzina, bliscy przyjaciele) zdają się temu przeczyć. Oczywiście zdaję sobie
            sprawę z tego, że mogę po prostu być otoczona niereprezentatywnymi przypadkami,
            a statystycznie jest tak jak mówisz. Niemniej, wedle tego co sama miałam okazję
            obserwować, przeważający wpływ środowiska rówieśniczego jest zaledwie chwilowy w
            skali całego życia człowieka, i pozostaje z niego o wiele mniej niż z tych
            podwalin, które się wynosi z domu.
        • tocqueville Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 16:30
          każdy z tych analfabetów ma PAŃSTWOWY certyfikat jakości zwany (niewiedzieć
          czemu) maturą
          zdecydowana większość z nich to wytwór kształcenia w państwowych szkołach
          • adept44_ltd Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 18:07
            hm, spora część ma takie certyfikaty prywatne...
            • tocqueville Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 18:16
              prywatna matura?
              sprawdzana przez prywatne firmy?
              adept - o jakim kraju ty piszesz?
              • adept44_ltd Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 18:32
                prywatne szkoły, Tocq... zlikwidowano je od wczoraj?
                • tocqueville Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 18:40
                  jak zwykle piszesz od rzeczy
                  każdy uczeń (ze szkoły prywatnej czy państwowej) przechodzi przez PAŃSTWOWĄ
                  maturę, która ma zweryfikować jego przygotowanie do studiowania (wg założeń)
                  • adept44_ltd Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 18:52
                    ach, czyli to państwowa matura nie pozwala ambitnym prywatnym uczyć dobrze???
                    rzeczywiście, koszmar, tak Tocq, ważne, że ty piszesz do rzeczy (jak zwykle) ;-)
                    • tocqueville Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 19:11
                      państwowa matura wypuszcza analfabetów z dyplomem, których nauczyć czegokolwiek
                      jest prawdziwym wyzwaniem
                      jestem przekonany, że kształcimy lepiej niż wiele uczelni państwowych (sam
                      kończyłem uniwersytet z górnej półki i mam porównanie), a miernikiem jest
                      różnica między poziomem przychodzących do nas i broniących się
                      z dobrego absolwenta szkoły średniej nie jest trudno zrobić dobrego absolwenta
                      uczelni wyższej
                      prawdziwa sztuka to przerobić analfabetę na przynajmniej dostatecznego

                      gdybyż jeszcze każda uczelnia miała RÓWNE szanse rywalizowania o najlepszych
                      absolwentów szkół średnich - niestety mamy ewidentny system dyskryminacyjny -
                      część uczelni (niezależnie od poziomu jaki oferują, często jest on fatalny)
                      posiada przywilej zaoferowania "bezpłatnych" studiów z pieniędzy podatników
                      • charioteer1 Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 19:52
                        tocqueville napisał:

                        > z dobrego absolwenta szkoły średniej nie jest trudno zrobić dobrego absolwenta
                        > uczelni wyższej

                        Przykro mi, ale tu sie mylisz. Miedzy tym, co umie dobry absolwent szkoly
                        sredniej (80% na maturze), a tym, czego wymaga uczelnia, jest przepasc.
                        • tocqueville Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 20:17
                          widzisz chario, a ja musze pracowac z takimi co mają 30%
                          • charioteer1 Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 20:44
                            tocqueville napisał:

                            > ja musze pracowac z takimi co mają 30%

                            I chcesz na to panstwowa dotacje? Powaznie?
                            • tocqueville Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 20:54
                              nie myl skutku z przyczyną
                              to, że muszę się męczyć z 30% jest skutkiem braku dotacji
                              to, że ty masz 80% jest skutkiem posiadania dotacji (dzięki której możesz
                              przyciągnąć lepszych studentów)

                              zamieńmy się dotacjami i zobaczymy, kto będzie miał tych z 30%
                              ale mnie wystarczy brak dotacji - wtedy byśmy zobaczyli, do kogo poszliby lepsi
                              studenci - ale wy się boicie sprawiedliwej konkurencji
                              dla was każdy choć malutki krok w kierunku wyrównania pozycji = walka o interesy
                              lobby prywaciarzy

                              PS: i jeszcze ta gadka w innym wątku, że pieniądze podatkików nie mogą trafić do
                              prywatnych kieszeni - a w państwowych to niby nie trafiają?
                              czy kieszeń adepta czy chario jest publiczna? :) czy chario i adept nie wydają
                              pensji na osobiste potrzeby? zwykła socjalistyczna demagogia
                              • adept44_ltd Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 20:58


                                Drogi Tocq,

                                czyli, jak rozumiem, jeśli zarabiam, to do prywatnej kieszeni, a jeśli jest mi
                                pobierany podatek, to nie jest pobierany, bo wszystko jest w państwowej
                                kieszeni??? Czy kiedyś podjąłeś ryzyko uruchomienia tej dziwnej maszynerii,
                                którą przechowujesz pod takim twardym zwieńczeniem w górnej części swojej
                                osoby??? To ponoć może (przy odpowiednim treningu) doprowadzić do zaprzestania
                                bredzenia...
                                • tocqueville Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 21:05
                                  widzę, że poza wycieczkami ad personam nie masz niczego do zaoferowania
                                  i kompletnie nie rozumiesz mechanizmów wolnego rynku i ekonomii (ale gdzie się
                                  miałeś tego nauczyć będąc od kilkunastu lat na etacie budżetowym?)
                                  wyjaśnię ci jak dziecku: pieniądze pobierane pod przymusem od podatników (takich
                                  jak ja) trafiają do twojej prywatnej kieszeni, wydajesz je na swoje prywatne
                                  potrzeby - nie płacisz podatków (czyli nie wnosisz niczego nowego do kasy
                                  państwa), ponieważ cała twoja kasa, którą wydajesz, którą obracasz pochodzi z
                                  podatków - nie rozumiesz tego?
                                  • charioteer1 Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 21:17
                                    Tocq, napisz jeszcze cos o netykiecie i pogroz nam sadem.
                                  • adept44_ltd Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 21:17
                                    Tocq, to że pobierałeś prywatne lekcje na forum od Lesia, nie oznacza, że stałeś
                                    się ekonomistą, dzięki Absolutowi - logika jest dwuwartościowa, a nie prywatna...
                                    • tocqueville Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 21:24

                                      adept nie oczekiwałem od ciebie merytoryczności (tak z 50% twoich wpisów to
                                      zwykłe docinki pod adresem innych forumowiczów, głównie wobec Kagana)
                                      ale może jednak mnie czymś zaskoczysz?
                                      • adept44_ltd Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 21:36
                                        nie Tocq, nie zaskoczę cię - po co?, co do obliczeń, pomyliłeś się, myślę, że
                                        koło 70% to docinki, mam podłą naturę, ale przynajmniej nie bredzę...
                                        • tocqueville Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 21:47
                                          to nie kwestia podłej natury
                                          ty po prostu otoczyłeś się zasłoną sloganów i stereotypów
                                          a mówią, że naukowcy powinni mieć otwarte umysły i wykraczać poza utarte schematy
                                          • adept44_ltd Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 21:51
                                            wybacz, ale projektujesz swoją umysłowość na świat... no chyba, że masz choć
                                            jeden dowód empiryczny???
                                            tylko jak wrócisz do własnego odezwania się w tym wątku, to zobaczysz, jak
                                            reagujesz na słówko 'państwowy', pomijając resztę rzeczywistości. Wiesz, ja
                                            jestem za równouprawnieniem ;-) naukowców państwowych i prywatnych ;-), również
                                            ci drudzy powinni posiadać zdolność myślenia, wyłączam się...
                                            • tocqueville Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 22:10

                                              dowód empiryczny na co? ze są uczelnie prywatne, które rozwijają się naukowo i
                                              dbają o kadrę?
                                              kiedy daję przesłankę - np., że są uczelnie prywatne, które posiadają
                                              uprawnienia habilitacyjne, to otrzymuję odpowiedź: że to tylko dowód na to, że
                                              takie uprawnienia się zdewaluowały... i jak z wami rozmawiać?
                                              • charioteer1 Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 22:42
                                                To sobie to wyjasnijmy. Ze spolecznego punktu widzenia, niewiele jest przeslanek
                                                uzasadniajacych istnienie uczelni ksztalcacej na kierunku humanistycznym
                                                kandydatow, ktorzy przychodza z 30% na swiadectwie maturalnym. Jak ktos z takim
                                                swiadectwem maturalnym chce studiowac, to niech to robi za wlasne pieniadze.
                                                Wyciaganie pieniedzy po publiczna kase to nieuzasadnione marnotrawstwo. Taka
                                                uczelnia jest po prostu zbedna.

                                                Snij dalej o tym, ze jak dostaniecie dotacje, to bedziecie konkurowac z UJ o
                                                olimpijczykow. Kto nastepny? Oxford? Stanford? Harvard?

                                                Co do uprawnien do doktoryzowania i habilitowania, to po prostu uwazam, ze zbyt
                                                latwo je dostac. Dotyczy to tak samo publicznych, jak i prywatnych.

                                                Jeszcze o kandydatach z 30%. Takich nie przyjmujemy nawet na studia platne. Nie
                                                jestescie dla nas zadnym zagrozeniem, to tylko twoje urojenia wielkosciowe.
                                                Naszym problemem jest to, ze zdolni absolwenci uciekaja na studia za granice.
                                    • mr_kagan Re: Oczywiste oczywistości 02.12.09, 13:09
                                      Sa rozne logiki, w tym jedna z nich jest binarna, zerojedynkowa. Ale sa tez
                                      logiki wielowartosciowe, "ponadbinarne", np. tzw. fuzzy logic".
                                      en.wikipedia.org/wiki/Fuzzy_logic
                                  • mr_kagan Re: Oczywiste oczywistości 02.12.09, 13:06
                                    100% racja, tocqueville. Nistety, ale ekonomii to w Polsce nie rozumie chyba
                                    nikt na panstwowej uczelni, skoro tamtejsza kadra naprawde mysli, ze placi
                                    podatki, mimo iz jest ona utrzymywana wlasnie z podatkow...
                                • mr_kagan Re: Oczywiste oczywistości 02.12.09, 13:04
                                  Czy naprawde nie rozumiesz, ze jesli podatnik oplaca w 100% twa pensje i twa
                                  uczelnie, to nie ma sensu, abys uwazac ten powrotny transfer czesci twej wyplaty
                                  za realne zasilenie skarbu panstwa.
                                  Pamietaj, ze skarb panstwa, a wiec i ty
                                  takze, utrymywani jestescie z podatkow, ktore placi w Polsce glownie sektor
                                  prywatny i nieliczne juz firmy (przedsiebiorstwa nastawione na zysk, np. KGHM)
                                  nalezace do panstwa...
                          • mr_kagan Re: Oczywiste oczywistości 02.12.09, 13:01
                            Nie musisz. Mozesz zawsze zmienic prace!
            • tocqueville Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 18:25
              narzekacie, że u prywaciarzy są słabi studenci
              ale przecież każdy z nich ma zaświadczenie od ministerstwa, że nadaje się na
              studia, że spełnił wymagania postawione przez MEN-zdał państwową maturę
              czyli kto tak naprawdę psuje tu poziom?
              sztuką jest takiego słabiaka z państwowym certyfikatem "jakości" przerobić na
              wartościowego absolwenta i to brzemię prywatne uczelnie dźwigają (piszę o tych
              prywatnych z ambicjami)
              • adept44_ltd Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 18:32
                poczucie humoru cię nie opuszcza, jak widzę...
        • niewyspany77 naprawde? 01.12.09, 16:39
          jestescie swiadomi, ze jak wezma sie za reforme szkolnictwa sredniego to polowa
          z was straci prace?
          • charioteer1 Re: naprawde? 01.12.09, 17:00
            Za moich czasow szkola podstawowa uczyla przede wszystkim uwazac na lekcji. W
            liceum nie wystarczylo juz uwazac na lekcji, trzeba bylo jeszcze sie samemu
            uczyc w domu z podrecznika. Dzisiejszy maturzysta nie potrafi ani jednego, ani
            drugiego.
            • niewyspany77 Re: naprawde? 01.12.09, 17:10
              skoro wszyscy o tym wiemy to?
              • charioteer1 Re: naprawde? 01.12.09, 17:30
                Tak, masz racje, z tego nic nie wynika, a szkola jest git.
                • niewyspany77 Re: naprawde? 01.12.09, 17:36
                  dzeki, czuje sie doceniony, ale szkola nie jest git.
    • tocqueville Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 13:02
      uczelnie państwowe mają wszystkie negatywne cechy przedsiębiorstw
      państwowych. Są zacofane mentalnie, niereformowalne, nie podążają za nowymi
      trendami, są fatalnie zarządzane i niemal kompletnie odrealnione.


      oczywista oczywistość
      • adept44_ltd Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 13:48
        no, tylko jeśli prywatne są gorsze od państwowych, to co? dotować je, nie? Tocq???
        • tocqueville Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 16:28

          najlepiej w ogóle nie dotować
          jeśli dotować to dobre (spełniające wymagania, bez podziału na prywatne i państwowe)
          teraz mamy absurdalny system dotacji, gdzie państwowe dostają dotacje dlatego,
          że... są państwowe (niezależnie od poziomu)

        • mr_kagan Re: Oczywiste oczywistości 02.12.09, 13:15
          Prywatne sa w Polsce gorsze niz panstwowe, bowiem nie maja takiego poparcia
          finasnowego jak panstwowe, a poza tym sa niszczone przez rzad (np. AHE w Lodzi)...
    • dala.tata Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 16:16
      a co jest wg ciebie takie oczywiste w tym co napisal autor? bo jak dla mnie to
      tekst sklada sie z paru banalow, paru oczywistosci, paru nierealizowalnych
      postulatow, paru bzdur.

      ale chetnie bym sie dowiedzial o tych oczywistosciach, bo najwyrazniej znow zle
      mysle.

      ford.ka napisał:

      > Niech mi ktoś wyjaśni, dlaczego to wszystko jest oczywiste dla
      > słowacysty z Bielska-Białej, a prawniczka z Białegostoku, historyk z
      > Sopotu i drugi z Warszawy za nic tego pojąć nie potrafią...
      • bumcykcyk2 Re: Oczywiste oczywistości 01.12.09, 23:34
        Jeżeli będzie studiować 8% danego rocznika jak za komuny, to i
        będzie poziom. Jak studiuje 10 razy tyle, to poziom jest jaki jest.

        Są ludzie, którzy są ORGANICZNIE NIEZDOLNI do jakichkolwiek wyższych
        studiów. Nie potrafią myśleć abstrakcyjnie, nie ogarniają
        najprostszych wynikowych rozumowań, więcej, nie jarzą nawet bardziej
        wyszukanych dowcipów:P Takich tłumoków mam na pęczki zarówno na
        uczelni prywatnej, jak i państwowej (na studiach płatnych). Praca z
        tą working class to marnotrawienie czasu, zarówno mojego, jak i ich.
        Nie każdy sprzedawca spodni w galerii handlowej musi mieć magistra,
        podobnie jak manicurzystka czy przedstawiciel handlowy - nic nie
        ujmując tym zawodom.

        Zbudowaliśmy piramidę absurdu, której teraz nie da się zburzyć, bo
        ergo, że wszystkim jest rękę gęganie jak to rzekomo wypełniamy
        unijne standardy scholaryzcji, a secundo, że pseudokształcenie tych
        tłumoków to wielka kasa, wokół której wyrosły wielkie grupy
        interesów (i prywatne i państwowe - widzieliście jakim molochem
        stało się dawne ATK (obecnie UNi Kard Wyszyńskiego)?


        Dlatego będzie tak jak jest, a nawet jeszcze gorzej, bo w dobie
        totalnego niżu demograficznego będzie się przepychać każdego
        studenta który raczy przyjść i zapłacić.

        • mirusz Re: Oczywiste oczywistości 02.12.09, 10:15
          Tak. To jest problem systemu edukacji, a nie wyższości prywatnych
          nad państwowymi i odwrotnie. To jest problem systemu, w którym
          bardzo trwale zaszyto efektywne mechanizmy obniżające standardy
          kształcenia, sprowadzając niekiedy to do absurdu. ILOŚĆ, ILOŚĆ,
          ILOŚĆ... Nic nie zależy od jakości, wszystko od ilości.
          Matura dla każdego, wszyscy na studia! Głównym celem szkół staje się
          przygotowanie do przepchnięcia przez jakieś tam niby fromale sita
          egzaminów, a nie kształcenie jako takie. Wszyscy na studia! Uczelnia
          musi mieć więcej studentów, druga musi mieć więcej. Będzie więcej,
          ale proporcje takie same, więc i dotacja taka sama, więc znów
          przyjmujmy więcej, więcęj i nakręcajmy tę patologię. Ci co nie
          przyjdą na publiczne, pójdą na prywatne, bo tam mają bliżej, albo
          łatwiej.
          Nigdy nie podejmowano poważnych i skutecznych przedsięwzięć
          stawiających jakość na pierwszym miejscu. Jakie cele stawia się w
          ogóle eduacji... Przy takim umasowieniu, powstaje zróżnicowanie
          absolwentów, więc marka uczeni też przestaje dla pracodawców być
          wielkim wyróżnikiem , bo i tak nie wiadomo co się po takim
          pracowniku spodziewać.
          Akredytacje, certyfikaty do czego to się sprawadza, czy na
          publicznych czy na prywatnych: czy nazwy przedmiotów mają mądre i
          modne nazwy, czy na liście etatowej są odpowiednie tytuły...
        • matdokt Re: Oczywiste oczywistości 02.12.09, 11:32
          bumcykcyk2 napisał:

          > Jeżeli będzie studiować 8% danego rocznika jak za komuny, to i
          > będzie poziom. Jak studiuje 10 razy tyle, to poziom jest jaki jest.

          Ja tutaj czegos nie rozumiem: czy ci ludzie maja prace po takich studiach? jesli
          tak, to wszystko gra i nie ma co narzekac

          a moze nie zwracaja uwagi na niektorych bezrobotnych po studiach i mysla ze im
          sie uda? a moze studiuja hobbistycznie (przedluzanie mlodosci, za kase
          rodziców), bo i tak wiedza ze pozniej beda np. siedziec na infolinii/za
          kierownica/wyjadą gdzieś
          • adept44_ltd Re: Oczywiste oczywistości 02.12.09, 11:58
            gdyby istniał rynek pracy, byłoby po sprawie, to pseudowykształcenie byłoby
            zweryfikowane i tyle, ale takiego rynku - poza wyjątkami - nie ma,więc pewnie
            niejednokrotnie się zdarza, że ktoś z kiepskim dyplomem i kiepską wiedzą dostaje
            pracę, bo ma znajomych. Ogólnie myślę jednak, że to strategia na przeczekanie,
            podniesienie sobie samopoczucia, bądź upchnięcie się gdzieś za grosze z magistrem...
        • sendivigius Re: Oczywiste oczywistości 02.12.09, 18:46
          bumcykcyk2 napisał:


          > Zbudowaliśmy piramidę absurdu, której teraz nie da się zburzyć,


          Ta piramida nazywa sie demokracja.

          Wszyscy tutaj argumentuja przyjmujac za niewzruszalny pewnik ze
          wiedza i umiejetnosci myslenia sa glowna albo przynajmniej wazna
          sila okreslajaca jakosc zycia. A potem wznosicie rece krzyczac "O
          niebiosa - jakie to matoly studiuja". A moze lepiej sobie uswiadomic
          ze zalozenie o wartosci wiedzy i myslenia jako zrodle sukcesu
          zyciowego jest po prostu falszywe.

          Przyklad: Pracodawca ma do wyboru 50 letniego inzyniera, z
          doswiadczeniem, ponadto wykonujac prosta arytmetyke wyjdzie ze
          studiowal "za komuny" a wiec wtedy gdy i poziom byl lepszy i wogole.
          Drugi wybor to 25 letni inzynier. Kogo wybierze? A jesli jest to
          pani inzynier z dlugimi nogami? A jesli zieciem pana inzyniera jest
          wicewojewoda?

          Sprawdzcie - nie teoretyzujcie.

          I jeszcze jedno. Niedawno nawet w wyborczej ubolewano ze tzw.
          przewyzszenie dochodowe, czyli o ile zarobki osob z wyzszym
          wyksztalceniem sa wyzsze od osob bez takiego wyksztalcenie wynosi w
          POlsce tylko 28%, i jest to najmniej ze wszystkich krajow.

          Do tego trzeba dodac ze metodologia pomiaru jest zla. Liczac
          bardziej uczciwie wyjdzie mniejsza liczba, jesli nie negatywna. Na
          dodatek w grupie osob z wyzsym wyksztalceniem rozpietosc dochodowa
          jest tym co daje ta liczbe, a nie mediana.

          Byc sobie matolem i gwizdac na wszystko - tak jest najlepiej w
          demokracji. To jest rezultat.
    • charioteer1 Re: Oczywiste oczywistości 02.12.09, 13:19
      Bredzisz, Lesiu, i jak zwykle nie masz pojecia, o czym mowisz.

      Bywa i tak, ze wyjezdzaja i wracaja, bo okazuje sie, ze ta zagramanica to mit
      szerzony przez roznych niespelnionych Lesiow.
    • charioteer1 Re: Oczywiste oczywistości 02.12.09, 14:08
      Lesiuniu, ty wiesz najlepiej, serdeleczku panierowany.

      Wracaja, bo okazuje sie, ze poziom w Portugalii jest nizszy niz u nas.
    • charioteer1 Re: Oczywiste oczywistości 02.12.09, 15:31
      mr_kagan napisała:

      > A nie wystarczy nawet dzien, aby sie zorientowac

      Mysle, ze noc andrzejkowa powinna wystarczyc. Podobno co sie komu przysnilo, to
      sie sprawdzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja