jak nie spartolic wystapienia na konfie

15.01.10, 08:48
objawy: trema, zacinanie sie, tresc wypowiedzi z elementami chaosu, nadmierne
wspomaganie sie prezentacja, niepewnosc.

wielkiego mowcy ze mnie nigdy nie bedzie, ale moze cos mozna z tym zrobic, a
ja o tym nie wiem?
    • charioteer1 Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 09:13
      Cwiczyc tak dlugo, az bedziesz pewien, ze chocby nie wiem co, to i tak powiesz,
      co masz do powiedzenia i tak, jak masz to powiedziec.
      • charioteer1 Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 09:16
        Aha, i chocby mnie mieli zjesc zywcem, to i tak im powiem, co mam powiedziec, a
        to zupelnie niewazne, ze sie pode mna nogi trzesa...
      • dala.tata Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 12:31
        to, co mowi chario jest kluczowe. masz sie nauczyc na pamiec, a potem cwiczyc
        swade :-). reszta to pikus (zkaldam oczywiscie, ze masz cos ciekawego do
        poweidzienia :-) )
        • adept44_ltd Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 18:51
          jak to na pamięć? chyba lepiej nie, bo wtedy zacinasz się i klapa, ogólne
          wytyczne tak... reszta nie,

          co do pozostałych spraw, poza tym, co ci tu sensownie powiedziano, ćwicz oddech,
          nad nim musisz zapanować...
          • dala.tata Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 23:17
            no na pamiec z pomoca tekstu.ja tak zawsze sie uczylem. ze mowilem z glowy ale
            mialem tekst wystapienia przed soba. niestety nigdy nie bylem taki jak tocq,
            zeby tak po prsotu mowic....
    • hellbike Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 09:27
      A moze lepiej zastanowic sie, dlaczego wystapienia publiczne tak cie stresuja i
      sprobowac rozwiazac znacznie wiekszy problem.

      Moze boisz sie osmieszenia. A osmieszenia boisz sie, bo nie wierzysz w samego
      siebie. A to ma mnostwo innych konsekwencji, niz tylko strach przed wystepem.

      Tak tylko zgaduje co ci dolega, dla przykladu.

      No chyba, ze strach przed wystepami jest u ciebie uwarunkowany genetycznie. To
      bardzo prawdopodobne.
      • alba.alba Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 16.01.10, 13:28
        hellbike napisał:
        > A moze lepiej zastanowic sie, dlaczego wystapienia publiczne tak cie stresuja i
        > sprobowac rozwiazac znacznie wiekszy problem.
        > Moze boisz sie osmieszenia. A osmieszenia boisz sie, bo nie wierzysz w samego
        > siebie. A to ma mnostwo innych konsekwencji, niz tylko strach przed wystepem.

        Śmiem twierdzić, że większość osób na początku się stresuje nowymi sytuacjami. Dopiero na którejś tam konferencji z kolei stres ginie śmiercią naturalną. Zapomniał wół jak cielęciem był;)
    • pfg Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 09:44
      1. Przygotuj się. Zastanów się, co chcesz powiedzieć i komu (nie
      tłumacz specjalistom rzeczy elementarnych, nie zanudź niespecjalistów
      szczegółami technicznymi). Masz słuchaczy przekonać, że to, co
      prezentujesz, jest ważne i ciekawe, *nie* zaś tylko zdać raport z
      badań. Biorąc pod uwagę, że słuchacze NA PEWNO nie zapamiętają
      wszystkiego, co chciałbyś, żeby zapamiętali? Zaplanuj swoje
      wystąpienie, tego się nie da zrobić w pół godziny. Przećwicz swoje
      wystąpienie. Przećwicz je po raz drugi, trzeci, a może i więcej razy,
      jeśli odczuwasz taką potrzebę. Jednak pamiętaj, że masz mówić, nie
      czytać (czytanie z gotowca robi bardzo złe wrażenie).

      2. POD ŻADNYM POZOREM NIE PRZEKROCZ PRZYDZIELONEGO CI CZASU! Raczej
      powiedz mniej, niż planowałeś. A najlepiej, na etapie planowania i
      ćwiczenia usuń z wystąpienia to, co je niepotrzebnie wydłuża.

      3. Jeżeli przygotowujesz prezentację na komputerze, nie staraj się
      umieścić zbyt wielu rzeczy na jednym ekranie. Słuchacze mają cię
      słuchać, nie czytać z ekranu. Jeden ekran to średnio dwie minuty
      mówienia. Jeżeli twoja prezentacja komputerowa wymaga pokazania
      jakichś zdjęć, filmów itp, upewnij się, że wszystko działa i się
      poprawnie uruchamia. Jeżeli nie wywołujesz tych elementów
      automatycznie, wsadź je do osobnego folderu i umieść go na pulpicie,
      żebyś w panice nie musiał tego szukać po całym dysku. Nie szalej z
      kolorami i innymi ozdobnikami, ale z drugiej strony czymś swoją
      prezentację musisz ubarwić. Złoty środek, te rzeczy.

      4. Mów spokojnie, wyraźnie, nie za szybko, twarzą w stronę
      publiczności, nie w stronę ekranu. Nie nadużywaj żargonu.

      5. Nie przejmuj się (przesadnie). To pewnie nieostatnie twoje
      wystąpienie konferencyjne. A słuchacze też już niejedno widzieli ;-)
      • niewyspany77 Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 10:04
        do wszystkich.

        kilka konferencji, na ktorych bylem - no coz, mam rozne wspomnienia. widzialem
        profesorow, co czytali z kartki, widzialem prezentacje ca ~50 slajdow na 20
        minut. widzialem doktoranta, ktory z 15 minut swojego wystapienia 5 przeznaczyl
        na przedstawianie sie i wykaz swoich heroicznych dokonan (kolejne 5 z
        pozostalych 10 zajely chrzaki, kaszle, yyy, eee).

        mi po porstu brakuje pewnosci siebie. ja swietnie wiem co chce przekazac i jak.
        mysle ze to kwestia obycia, ale ja tego komfortu uczestniczenia w n-dziestej
        konferencji w zyciu nie mam. to jest tez swiadomosc, ze jako osoba z zewnatrz
        koleczka akdemickiej adoracji, jestem oceniany surowiej. no i sie staram, chyba
        za bardzo ;)
        • mima777 Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 11:24
          To mój sposób na publiczne wystąpienie:

          Na konferencji nie czytam tekstu, ponieważ wiem, że jest to nie najlepiej
          odbierane. Uczę się więc, powtarzam materiał kilka razy z prezentacją, po czym
          wołam swoją siostrę. Wręczam jej notes i długopis, prosząc żeby zapisywała
          wszystko, co jej zdaniem jest "nieprofesjonalne". Przedstawiam referat. Po
          skończeniu siostra czyta swoje obserwacje np., za dużo "yyy", za bardzo
          wymachuję rękoma albo bujam się, etc.. Biorę to pod uwagę, w ciszy jeszcze raz
          ćwiczę tekst. I jadę na konferencję. Przed wystąpieniem wypijam wodę (żeby na
          dzień dobry nie zaschło w gardle), biorę mikrofon do ręki i podchodzę do
          ekranu,patrzę na publiczność z przekonaniem, że wiem coś, czego oni nie wiedzą i
          mogę dać im szansę odmienić ich punkt widzenia. Wystąpienie traktuję troszkę jak
          spektakl, w którym gram solówkę. Za każdym razem jestem bardzo dobrze
          przygotowana, więc nie mam podstaw do obaw, że przekaz będzie chwiejny, bo 1)
          przećwiczyłam, 2) wiem, o czym i do kogo mówię, 3) zawsze kończę 2-3 min przed
          czasem. Inna kwestia to reakcja audytorium :-) Nie zawsze uda się ją przewidzieć
          i to chyba stresuje..

          • tiger.in.cage Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 13:54
            Moje obserwacje:

            1. Zawsze mam na wystąpieniu tekst z głównymi tematami, które chcę poruszyć (inna sprawa czy z niego korzystam – w 95% przypadków nie korzystam). A to dlatego, że szanuje mojego słuchacza i chcę mu przekazać konkretną zaplanowaną treść. A dobrze wiemy jak działa stres: bywa różnie z pamięcią, kolejnością itp.

            2. Kiedyś, będąc niezwykle zdenerwowanym przed wystąpieniem ktoś mi powiedział: Człowieku nie denerwuj się, to Ty masz coś do przekazania, zakomunikowania i w tym przypadku to Ty jesteś ekspertem, Ty robiłeś badania, obliczenia itd!
            I muszę przyznać, że to prawda - to pomaga opanować tremę.

            3. Przygotowując wystąpienie nie tworze sztucznie slajdów, nie przeciągam wystąpienia. Często kończę wystąpienie w 10-14 min na 15-20 regulaminowych. Zwięźle, rzeczowo - a pytania zawsze są więc lepiej sobie więcej czasu na nie zostawić.
        • charioteer1 Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 13:58
          Mam ten komfort wystepowania na n-dziesiatej konferencji i co z tego? Nic
          zupelnie. Bywaja takie konferencje, na ktorych to nic nie daje. Jezeli bedziesz
          dobrze przygotowany, widownia przyjmie zyczliwie twoje zdenerwowanie. Jezeli
          dasz ciala, to najwieksza swada nic nie pomoze.


          niewyspany77 napisał:

          > do wszystkich.
          >
      • dala.tata Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 12:43
        drugie kluczowe to to co poweidzial pfg: absolutnie nie przekraczaj ilosci
        czasu. i wlasciwie to wszystko co jest ci potrzebne. swobodnie mowic odrobine
        krocej niz mozesz.

        reszta to juz pikusie: powiedz dokladnie to, co masz mowic i nic wiecej. nie mow
        o czym nie bedziesz mowic. nie mow rzeczy oczywistych dla publicznosci.

        i pamietaj nie ma tekstu, ktory nie zyskalby na znacznym jego skroceniu :-)
        • niewyspany77 Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 13:28
          czas referatu nigdy nie byl dla mnie problemem, bo zawsze sie mieszcze. podobnie
          z trescia - wiem co chce powiedziec. problem jest jakosc tej wypowiedzi, w
          technicznym sensie.

    • ciotka.aka wizualizacja? 15.01.10, 12:42
      a może kiedy już wszystko sobie pięknie przygotujesz, sprawdzisz czy prezentacja
      działa, przejrzysz konspekt referatu spróbuj zastosować wizualizację. Wyobraź
      sobie dokładnie wszystkie elementy (od wyjścia na środek, poprzez przywitanie
      przewodniczącego, gości, przedstawianie się, prezentację aż do do wniosków i
      podziękowań za czas jaki poświęcili ci słuchacze). Podobno dzięki temu
      "tworzymy" sobie stosowne połączenia w mózgu i potem w czasie wystąpienia jest
      łatwiej - ale to już pewnie fachowiec powinien się wypowiedzieć. W każdym razie
      w mojej ocenie jest to pomocna technika. Powodzenia.
    • kagan_pl Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 13:53
      100-200 gram wodki badz whisky/ginu na jakies 5 minut przed wystapieniem czyni
      na ogol cuda...
      • niewyspany77 Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 14:14
        lesiu, bede zyczliwy i nie skomentuje zlosliwie, ino tylko przypomne, ze pozniej
        z japy smierdzi
        • kagan_pl Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 14:29
          Smierdzi, jak sie uchlasz, ale nie po 100g dobrej whisky. Poza tym sa rozne
          pachnidla...
          • dala.tata Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 14:31
            a potem sie Lesiu dziwisz ze cie nikt powaznie nie traktuje.
            • kagan_pl Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 16.01.10, 16:00
              Pamietam wyklady mgr Zabinskiego z Encyklopedii Prawa na
              SGPiSie. Facet byl zawsze po paru glebszych (slynna restauracja
              Kameralna
              vis a vis uczelni), co nikomu nie przeszkadzalo, jako
              iz nie tylko znal on doskonale prawo, ale tez potrafil te wiedze
              przekazac studentom...
              • dala.tata Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 17.01.10, 00:14
                Lesiatko (ang. Lehshontkoh), i ty sie dziwisz, ze niekt nie traktuje cie
                powaznie? kagusiu (ang. Kahgooshoo), nie pieprz (ang. pepper).
                • adept44_ltd Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 17.01.10, 17:43
                  dala.tata napisał:

                  nie pieprz (ang. pepper).

                  chyba: not pepper?
                • kagan_pl Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 18.01.10, 14:59
                  Znalazlem wasnie na ulicy (street) czyjejs poczucie humoru. Moze twoje? Raczej
                  male, lekko tylko uzywane, ale zawsze poczucie...
    • charioteer1 Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 14:03
      niewyspany77 napisał:

      > tresc wypowiedzi z elementami chaosu, nadmierne
      > wspomaganie sie prezentacja,

      Dla mnie jedno i drugie jest oznaka braku przygotowania.
      • dala.tata Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 14:15
        i ja sie tu z chario zgadzam w stu porcentach!

        ja po kilkudiesieciu konferencjach do szedelm do pewnej wprawy i nie cwicze juz
        wystapein - wczesniej znalem je na pamiec, dzis mowie sobie najczesciej raz,
        czasem dwa razy. ale to tez zalezy od rangi wystapienia. dzis tez ni episze
        calego wystapienia - kiedys pisalem je, jak artykul. teraz przygotowuje glowne
        tezy i power pointa i to zazwyczaj wystarcza, choc zdarzaja sie minimalne wpadki
        - np. nie pamietam jaki bedzie nastepny slajd. ale to sa rzeczy wybaczalne.
        • tocqueville Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 16:44
          o jest coś co mnie łączyz dala.tatą

          - nie ćwiczę wystąpienia
          - nie mam napisanego wystąpienia, opieram się tezach składających się z
          równoważników zdań
          • dala.tata Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 23:08
            aaaa, to znaczy ze jestes profesorem. bo ja przed profesura cwiczylem dzielnie.
        • paradygmat.poznawczy [...] 16.01.10, 10:45
          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
          • sqro Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 16.01.10, 13:39
            > > nie pamietam jaki bedzie nastepny slajd. ale to sa rzeczy wybaczalne.
            >
            > Parę razy miałam z tym problem i gubiłam płynność wystąpienia, dlatego teraz dr

            a to koledzy nie korzystają z widoku prezentera w powerpoincie? Ja koniecznie od kiedy 'przejechałem z głowy' wykład na pierwszych 3 slajdach a potem tylko pokazywałem studentom po kolei obrazki ilustrujące co mówiłem.

            https://www.bretschneider.us/images/blog/oldpv.png
      • niewyspany77 Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 14:24
        to byla sytuacja, ze mialem wystapienie jako przedostatni. panie prowadzace daly
        ciala na calej linii, bo z 15 minut per wystapienie robilo sie czasem i 40.
        wystapienie bylo czasowo na styk, bym zdazyl na ostatni pociag do domu. ja lubie
        miec pewnosc, ze jak jestem w planie na mniej wiecej 14:00, to bedzie to mniej
        wiecej 14:00. ale nie 18.

        ale ok, z retrospekcji mysle ze za duzo daje tresci per slajd.
    • tocqueville Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 16:52
      myślę, że nie ma uniwersalnych rad, bo każdy z nas jest trochę inny

      - jedni muszą mieć napisane wystąpienie, inni preferują tezy, jeszcze inni mówią
      tylko z głowy
      - jedni wolą duże anonimowe audytorium i wyrażną granicę między sobą a
      słuchaczami, a inni dorze sie czują na wystąpieniach sesyjnych, w małych grupach
      - jedni wolą stać, inni chodzić po sali, jeszcze inni preferują pozycję siedzącą
      itd.
      ważne jest znalezienie swego stylu :)

      ja raczej nie mam problemu z wystąpieniami publicznymi, natomiast wiem co mi
      szkodzi - ewidentnie nie potrafię czytać tesktu i nigdy tego nie robię, wolę
      także siedzieć niż stać (jak stoję to się garbię :)
    • kaprysowa Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 15.01.10, 17:17
      Znajdz sobei w tlumie jakas zyczliwa twarz i staraj sie od czasu do
      czasu utrzymac kontakt wzrokowy, wtedy latwiej sie mowi. Rozladuj
      napiecie jakims drobnym zartem,ja zawsze mowie ,ze lubie zasade
      3xB : Be good , be quick and be gone ;)). I jak juz ktos wspomnial
      wczesniej, to Ty jestes ekspertem i wiesz o czym mowisz , pamietaj.
      Mnie najbardziej stresuje po prezentacji seria pytan tych ktorzy sie
      chca powymadrzac pytajac : w publikacji z 1450 roku z Pcimia
      Wielkiego wynika blah blah blah. No ale na takich nie ma rady, po
      prostu zbywam ich mowic : bardzo interesujace pytanie, i odbijam
      pileczke w ich strone.

      Powodzenia, na pewno bedzie ok.
    • flamengista mój sposób 16.01.10, 09:59
      Przed każdym wystąpieniem publicznym ćwiczę je - na głos, z zegarkiem w ręku. Do
      skutku.

      Autoreferat ćwiczyłem przez tydzień, mimo że po 3 dniach wszystko było ok. Ale
      chciałem mieć pewność, że zrobiłem 100% tego co mogłem.

      Natomiast wystąpienie konferencyjne ćwiczę na ogół 2-3 dni przed konferencją.
      Wystarczy 3-4 razy zaprezentować referat i w zasadzie wszystko jest ok.

      Przy czym ja w zasadzie lubię wystąpienia publiczne;) A przynajmniej mi one nie
      przeszkadzają. W Twoim przypadku - widocznie potrzeba przećwiczyć o 2-3 razy więcej.

      Moim zdaniem nie ma złych mówców, są tylko źle przećwiczone wystąpienia. Na
      konferencji w zeszłym roku widziałem młodą Portugalkę, która ma straszne
      problemy z jąkaniem się. Miała tak świetnie przećwiczony referat, że jego odbiór
      mimo wady wymowy był bardzo dobry. Mogę tylko się domyślać, ile ją to kosztowało
      wysiłku. Nie powiem, zrobiło to na mnie duże wrażenie.

      Tak więc moja rada: nie usprawiedliwiać się, że mówca z Ciebie żaden, tylko
      ćwiczyć! Do skutku:)
    • sqro Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 16.01.10, 13:32
      Wygląda mi to na objawu stresu. Szczerze znam jedna recepte na 100% skuteczna
      Miej audytorium głęboko w ... poszanowaniu. Im mniej sie bedziesz przejmował tym
      bardziej na luzie podejdziesz do tematu.

      Druga to przekonanie że masz życzliwe audytorium wtedy tez jest łatwiej,
      niestety tak może być ale nie musi.
      • niewyspana123 Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 18.01.10, 11:02
        a ja napiszę coś pod prąd trochę: nigdy nie ćwiczę takiej ostatecznej wersji
        przed lustrem czy przed jakimś domownikiem, nie uczę się na pamięć, bo takie
        przedstawienie w domu zabrałoby mi całą energię i "nerw" potrzebny przy
        publicznym występie. Powtarzanie dwa razy tego samego nawet sobie, by mnie jakoś
        zdeprymowało. A na stres nie ma rady IMHO, dopiero na 140 konferencji można
        gadać bez kartki, nez nerwów, bez niczego:)))
        • tocqueville Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 18.01.10, 13:33
          dopiero na 140 konferencji można
          gadać bez kartki, nez nerwów, bez niczego:)))


          myslę, że pomaga po prostu doświadczenie w prowadzeniu wykładów
          ja juz wykłady prowadzę od 5 czy 6 lat, więc się oswoiłem z występami publicznymi
          przecież wystapienie na konferencji trwa 10-20 minut, to naprawdę szybko mija
    • eeeeech Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 25.01.10, 00:31
      to ja się dołączę z pytaniem: jak nie spartolić wystąpienia na konfie w języku
      obcym? zakładając, że nie mówi się w nim płynnie. czy macie jakieś dodatkowe
      rady? bardziej bać się samego referatu czy odpowiedzi na pytania? (oczywiście
      chodzi mi aspekty techniczne, a nie merytoryczne)

      no i jeszcze jedno. pojawiały się tu glosy, żeby przećwiczyć wystąpienie przed
      właściwym wystąpieniem na konferencji. no i właśnie: jak to się robi?? wiem,
      pytanie może wyda się dziwne, ale nie umiem mówić czegoś "na sucho", tylko do
      siebie. czuję się schizofrenicznie i umieram z nudów. próbowałam - nie jestem w
      stanie. jakieś rady?
      • dala.tata Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 25.01.10, 00:58
        no to masz problem, jesli nie umiesz mowic sama. nei ma zadnej rady: trzeba to
        zrobic. a skoro slabo moiwsz, to tym bardziej trzeba. ale mam jeszcze 2 rady:

        1. daj do sprawdzenia pelen tekst wystapeinia komus, kto zna jezyk.
        2. zastanow sie, czy nie powinnas sie najpierw jezyka nauczyc. pamietam
        konferencje, na ktorej po jakims referacie steridzilem, ze zadam pytanie
        konczace (akiekowliek zludzenia, ze ten referat mogl zostac uznany za dobry) i
        po zadaniu pytania okazalo sie, ze referent ni emowi po angieslku. on przeczytal
        wystapeinie i nie umial poweidziec slowa. bylo to zenujace i dla niego i dla
        mnie. ja sie zreszta wycofaelm mowiac, ze moze w przerwie do sprawy wrocimy.
      • kaprysowa Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 25.01.10, 09:03
        no i jeszcze jedno. pojawiały się tu glosy, żeby przećwiczyć
        wystąpienie przed
        właściwym wystąpieniem na konferencji. no i właśnie: jak to się
        robi??

        Napisz sobie wszystkie slowa kluczowe w obcym jezyku,przecwicz
        wymowe. Masz kogos, kto by mogl Ciebei wysluchac? Mozesz nawet
        nagrac na dyktafonie i przesluchac.
        Kiedys bylam na konferencji i musialam wysluchac prezentacji , ktora
        pan mial napisana na kartce fonetycznie. Po prostu masakra,
        oczywiscie nie bylo mowy o zadawaniu jakichkolwiek pytan.
        • niewyspana123 Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 27.01.10, 13:34
          raczej mogę powiedzieć, że znam język, ale i tak się boję, zwłaszcza pytań z
          sali. Samo wystąpienie można wykuć na pamięć, przećwiczyć, jak kto lubi, ale
          pytania z sali i odpowiedź na nie to wolna amerykanka.
          • dala.tata Re: jak nie spartolic wystapienia na konfie 27.01.10, 15:06
            no na to wlasciwie nie ma rady. moglabys sprobowac najpierw wystepwoac przed
            ludzmi ci zyczliwymi, ale to byloby po polsku.

            a zatem musisz sie przemoc i wziac na szczeke, wiedzac jednak, ze nawet
            najostrzejesze pytanie (a takie sa najlepsze) pomaga ci napisac lepszy tekst.
            widzisz, lepiej zeby ktos twym tekstem wytarl podloge (szczegolnie jesli ma
            racje) na konferencji niz mialabys tkwic w bledzie. pamietaj tez, ze takie
            prawdziwe wytarcie podlogi zdarza sie bardzo rzadko. nawet ci z agresywnymi
            pytaniami zadaja je uprzejmie i kulturalnie, a po wszystkim zazwyczaj chetnie z
            toba porozmawiaja i dadza ci wiecej porad (czyli fidbeku). najgorsze co sie
            zdarza, to wlasnie slodkopierdzace pytania, ktore maja ci poprawic nastroj
            (ktory potem zostanie zepsuty duzo skuteczniej przez recenzentow).

            jesli jeszcze jestes osoba mloda wiekiem, to strategia typu: bede wdzieczna za
            wszystkie uwagi, to jest praca w toku, chetnie uslysze gdzie sie myle itp itp,
            poowduje ze nie ma agresji w pytaniach. mnie zawsze wkurza jak wychodzi ktos i
            zaczyna opowiadac prawdy objawione, wtedy moje pytania sa agresywniejsze. gdy
            ktos mowi: nie wiem, sa pomocniejsze, choc moga byc rownie destrukcyjne. ale,
            jak mowie, lepiej sie dowiedziec na konferencji ze tekst do dupy niz od recenzentow.



            niewyspana123 napisała:

            > raczej mogę powiedzieć, że znam język, ale i tak się boję, zwłaszcza pytań z
            > sali. Samo wystąpienie można wykuć na pamięć, przećwiczyć, jak kto lubi, ale
            > pytania z sali i odpowiedź na nie to wolna amerykanka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja