Dodaj do ulubionych

co z tymi czasopismami?

04.02.10, 19:14
chciałem zrobić małe rozeznanie w kwestii publikacji w czasopismach (6p.) i
porozsyłałem e-maile z pytaniami o warunki publikacji (brak info na stronie) i
mam jakieś dziwne wrażenia
- pismo a: brak jakiejkolwiek odpowiedzi na pytania
- pismo b: brak jakiejkolwiek odpowiedzi na pytania, po wysłaniu propozycji
artykułu dalej brak odpowiedzi (półtora tygodnia minęło)
- pismo c: pracownik odpowiedzialny za druk nie ma e-maila, trzeba dzwonić, na
razie dałem spokój
- pismo d: dostałem odpowiedź (sukces), ale okazało się, że publikują tylko
teksty, które sami zamawiają :)

coś mało otwarte te pisma na publikacje z zewnątrz
rozumiem - odpowiedzi typu, tekst jest słaby, nie nadaje się, ale brak odzewu
jest dziwny
skąd takie problemy?
Obserwuj wątek
    • niewyspany77 Re: co z tymi czasopismami? 04.02.10, 20:12
      toc, to Ty sie pytasz?
      ja po porostu wysylam. nigdy mnie nie odrzucono. raz w zyciu zapytalem, czy chca
      tekst, olali mnie cieplym sinusoidalnym. na zasadzie "a kij im w oko" wyslalem
      tekst w ciemno, po pol roku wydrukowali.

      dodam cos do listy. czasopismo za 4 pkt zmienilo mi tytul tekstu tak, ze g*
      oddawal co jest w srodku. nawet nie spytali, czy moga. gdybym wiedzial ze tak
      zrobia, to bym wycofal tekst.
      • tocqueville Re: co z tymi czasopismami? 04.02.10, 20:25
        no mogę wysyłać, tylko po przebojach jakie miałem z jednym czasopismem chcę mieć
        info zwrotne:
        a) czy tekst w ogóle doszedł
        b) czy dostał pozytywne recenzje
        c) kiedy można się spodziewać publikacji

        wydobycie takich informacji z polskich czasopism to czasem wielkie wyzwanie
        - raz mi trzymali tekst dwa lata (pozytywne recenzje) aż musiałem go wycofać, bo
        nie potrafiono mi odpowiedzieć czy pójdzie za rok czy za trzy lata
        - innym razem (inne pismo), też nie miałem informacji zwrotnej i ni z tego ni z
        owego nagle się okazało że wydrukowali (bez autokorekty, nawet nie wiem czy
        recenzja była i korekta)


        • chilly Re: co z tymi czasopismami? 04.02.10, 21:29
          Niestety, punktacja polskich pism jest niewysoka. Jak 4 pkt. - to
          O.K., jak 6 - bomba. Problem jednak w tym, że - wbrew temu, co czytam
          tu nieraz na forum - nie wszystkie dyscypliny mogą równie łatwo
          publikować w pismach z LF.
          Kryteria przyznawania czasopismom punktów przez ministerstwo są
          niezbadane. Znam pismo sześciopunktowe, które kilka (może już
          kilkanaście) lat temu założył pewien prof. Nie miał on nic, co
          mogłoby być publikowane w istniejących czasopismach, ale potrzebował
          punktów, a miał mocnych znajomych (byłych towarzyszy, z "dojściami"
          do pieniędzy). Po kilku latach "rozszerzył" tytuł, aby i tematyka
          żony mieściła się w profilu pisma. Potem kręciło się to już samo:
          autorzy płacą za publikację.
    • flamengista czy ja wiem... 04.02.10, 23:30
      niedawno z kolegą przysłaliśmy tekst do ekonomicznego czasopisma za 6 punktów.
      Nie z naszej uczelni.

      Następnego dnia miałem telefon sekretarza redakcji, który wypytał mnie o tekst
      (upewniając się, czy jest oryginalny).

      Recenzje mieliśmy po 2 miesiącach. Tekst idzie do druku w marcu, 4,5 miesiąca po
      wysłaniu do redakcji.

      Da się? Da, trzeba tylko chcieć.
      • salzburg Re: czy ja wiem... 05.02.10, 00:02
        Może nie jest jeszcze idealnie - ale sytuacja, w najlepszych czasopismach,
        której nie dostaje się w ogóle odpowiedzi jest sporadyczna. Gorzej z recenzjami.
        Zdarzyło mi się dostać informacje, że nie są zainteresowani publikacja i na moją
        prosbę o recenzje zapadła cisza.
      • tocqueville Re: czy ja wiem... 05.02.10, 07:38

        Da się? Da, trzeba tylko chcieć.


        to do mnie czy do redakcji? :)

        już trzy moje teksty gdzieś utknęły a próby znalezienia czasopisma dającego
        proste komunikaty (tekst doszedł/nie doszedł; przejdzie/nie przejdzie; za rok/za
        dwa lata) dają bardzo ograniczone efekty
        wg mnie procedury przyjęcia i recenzji tekstu powinny trwać właśnie ok. 3-4
        miesięcy, potem jasna odpowiedź i w razie niepowodzenia można poprawić czy
        posłać gdzieś indziej - już chyba wolę info o odrzuceniu po 3 miesiącach niż o
        publikacji po 2 latach
        • niewyspany77 Re: czy ja wiem... 05.02.10, 08:35
          rozwiazania moga byc dwa:
          a) piszesz do szuflady parenascie tekstow pozniej bierzesz bindownice, piszesz
          wstep i wydajesz jako ksiazke
          b) zmieniasz redakcje, nikt nie powiedzial ze musisz publikowac w kraju.
          • tocqueville Re: czy ja wiem... 05.02.10, 08:49
            mnie nie chodzi o to, że mam problemy z publikacją (z tym sobie poradzę, zawsze
            mogę wydać u siebie na uczelni, też mamy czasopismo 6p.)
            tylko chciałem zwrócić uwagę na standardy kontaktu z autorem w (niektórych)
            polskich czasopismach humanistycznych z wysoką punktacją
        • flamengista Re: czy ja wiem... 05.02.10, 09:37
          Jasne, że do czasopism. Powiem tak, ja po tych doświadczeniach byłem w szoku -
          pozytywnym. Bo u nas się wydawało zeszyty naukowe (też za 6 pkt.) w ciągu 2, 2,5
          roku od złożenia artykułu. W rezultacie nikt nie składał tam dobrych artykułów,
          bo ich było szkoda - i tak się przedawnią.

          Teraz są zmiany - i mam nadzieję, że w kierunku sghowskim, bo to było czasopismo
          z Wawy.

          A co do utknięcia tekstów, to mam jakieś 4-5 w różnych wydawnictwach i bez
          żadnej informacji co się z nimi dzieje. Niektóre złożyłem rok temu, inne trochę
          później. Najnowszy w grudniu, więc tu jeszcze nic się nie dzieje.

          Doszedłem do wniosku, że w niektóre miejsca po prostu nie warto wysyłać. Warto
          przysiąść nad artykułem i wysłać do krajowej czołówki.
    • tocqueville Re: co z tymi czasopismami? 08.10.10, 15:31
      niech mi ktoś powie, dlaczego w dobie cyfryzacji, komputeryzacji, digitylizacji i wie jeszcze czego publikację tekstu rok po wysłaniu uważa się za wielki sukces, a dwa lata nikogo nie dziwią
      coraz bardziej zdenerwowany - chyba sie znowu przestawie na konferencyjniaki bo tu sytuacja idzie szybciej niż w renomowanych polskich czasopismach


      • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 08.10.10, 17:32
        nie chce bronic polskich czasopism, mialem z nimi tylko zle doswiadczenia. jednak przygotowanie tekstu do druku zajmuje duzo czasu, sam porzadny copy-editing to zajmuje czas i robote. jesli robi to jedna osoba, no to to trwa. do tego druk takich czasopism jest niepriorytetowy, no i jest kolejka. jesli pismo renomowane, no to kolejka do durku ssie wydluza.

        publikacja w rok od zlozenia jest dla mnie normalka. duzo czesciej w rok od przyjecia do druku. a zdarzalo mi sie czekac wiecej, choc 2 lata to moj rekord. ale pismo dobre, wiec czekalem.

        problem w rzeczywistosci nie polega na tym, ze trzeba czekac, ale na tym, zebys mial inofrmacje i status tekstu przyjetego do druku. niedawno moj przyjety tekst do druku pojawil sie na stornach interentowych czasopisma na 9 miesiecy przed drukiem. mozna go cytowac (dzieki DOI), nbo i wpisac do cv.
      • niewyspany77 Re: co z tymi czasopismami? 08.10.10, 19:11
        Ja strzelam na to, że:
        a) pismo musi pójść do recenzenta, a wiadomo, najpierw są miesięczne podchody, czy szanowny pan prof zw dr hab podejmie się recenzji ;)
        b) jak już się recenzent znajdzie, to wysyła się mu tekst, z uprzejmą prośbą, by recenzję dostarczyć w maksymalnym terminie 3 miesięcy;
        c) po 6 miesiącach wysyła się szanownemu panu prof zw dr hab uprzejme przypomnienie, na które szanowny pan prof zw dr hab odpisze po 2 kolejnych miesiącach, na szczęście z recenzją;
        d) szanowny pan redaktor wysyła maila do autora z prośbą o korektę tekstu zgodnie z uwagami recenzenta, musi być zrobione za 2, najpóźniej 3 dni, bo czas nagli;
        e) pan szanowny redaktor musi poprawiony tekst ustawić w kolejce oczekujących na druk (względnie sprofilować do określonego tomu, który będzie pasował do tematyki, jak takowy się planuje za rok, trudno).

        Wiem że przesadzam, ale czasem mam wrażenie, że właśnie tak jest!
        • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 08.10.10, 19:28
          no pewnie czasem tak jest, ale powtórzę - ludzie, którzy to robią, nie mają etatu w piśmie... to jest robota społeczna, co do reszty - jak się robi sensowne pismo, to się szuka nie prof zw. etc., tylko specjalisty, a taki też nie zawsze może wyrobić się na czas, prawda?
    • tocqueville Re: co z tymi czasopismami? 08.10.10, 19:44

      jeśli chodzi o kontretne przykłady to mam ambiwalentne odczucia co do "PRzeglądu Humanistycznego", wysłałem tam 4 teksty, dwa wyszły, ale pozostałe dwa przepadły w czeluściach redakcyjnych - jeden bez śladu, drugi (przyjety do druku) po jakimś czasie znaleziony dwa lata po wysłaniu zdecydowałem się wycofać ponieważ okazało się, że przyjęty do druku oznacza - moze wyjdzie za dwa lata, a może za cztery :)
          • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 08.10.10, 21:01
            tocq, to jest kompletna bzdura. od lat publikuje po angieslku rowniez na polskich danych, z polskim kontekstem politycznym czy spolecznym. to, co mowisz, to wykret.

            tocqueville napisał:

            >
            > bo zajmuję się polską problematyką, polskim poletkiem, polskim dyskursem publi
            > cznym i
            > boję się, że po angielsku nikt mnie nie bedzie czytał :):):)
            >
            >
            • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 08.10.10, 21:15
              wybacz Dala, ale to, co publikujesz ma wymiar mocno uniwersalny, o, tak to ujmę i dzięki temu możesz przemycić polskie dane, kwestie związane stricte z polską historią literetaurą niewielu obchodzą i mówię to nie tylko ja adept, ale i ci, którzy w świecie usiłują się tym zajmować
            • larusse Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 19:33
              Ja sobie nie bardzo wyobrażam pisanie pracy na rosyjskich danych po polsku (mowię o pracy językoznawczej). No przecież słów brakuje. (i nie, że ja nie znam, tylko ich zwyczajnie nie ma w języku polskim). W życiu bym nie oddała dokładnie tego co chciałabym powiedzieć.
                • tocqueville Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 19:50

                  myślę, że u adepta i u mnie (w sumie częściowo moje artykuły ocierają się o literaturoznawstwo)
                  obok treści, ważna jest także forma przekazu, dobór słów, precyzja, struktura - ja nigdy nie będę tak sprawnie operował angielskim jak polskim, gdybym pisał po angielsku to byłyby zupełnie inne teksty (słabsze)
                  to tak jakby, toutes proportions gardees, Tuwin czy Baczyński zaczęli pisać po angielsku licząc na większy odbiór w świecie
                    • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 20:11
                      Dala, ja wiem, że cię nie przekonam, ponadto nie mówię o całokształcie, tylko o jakimś wycinku, akurat w związku z tym, czym ja się zajmuję - ludzie publikują w PL (również te niedobitki sztuk kilka ze świata) i tak ma większość (czyli 99%) polonistów literaturoznawców, tak ma również pewnie tyle samo historyków i coś by się jeszcze znalazło...; ja ogólnie z publikowaniem uważam, że trzeba publikować tam, gdzie się ma czytelników... poza tym, ostatnia kwestia - dodam, nie ma recenzentów moich tekstów (i wiem to po recenzjach otrzymanych... recenzent skupiał się na tym, jak jest napisane, a nie na tym, o czym piszę...), więc publikowania po angielsku jest wtedy, kiedy -
                      1. masz czytelników,
                      2. masz recenzenta,

                      jeśli nie, to tak jakbym publikował w aktach pacanowiensis...
                      • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 20:21
                        z calym szacunkiem adepcie, ale ty nie wiesz, czy masz recenzentow - bo zeby wiedziec, musialbys na co dzien skladac teksty do druku. ty zakladasz ze nie masz recenzentow, bo tak ci wygodniej. podobnie jest z czytelnikami. zakladasz, nie wiesz.

                        powtorze to, co mowilem wielkrotnie. akceptujac to ze polonistyka w jakims sotpniu musi byc po polsku, polonisci wypracowali sobie sciemie: my jestesmy najlepsi. jestesmy bo tak mowimy. nie musimy sie poddac kontroli miedzynardowoej, bo nie ma nikogo kto nas zrozumie. bo przeciez to nasz standardy naukowe sa najlepsze i jedynie sluszne. dowod? przeciez to my jestesmy w Polsce.

                        sorry, adepcie. polonistyka wyprawcowala sobie swietna platforme.
                      • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 20:41
                        wiesz, żeby było jasne, to nie jest kwestia - powinien, nie powinien... to są nasze własne wybory, nie podoba mi się tylko, jeśli ktoś ekstrapoluje swoje partykularne doświadczenie na wszystko...
                        co do Jasienicy - myślę, że jak najbardziej, inna sprawa, jakim cieszyłoby się to zainteresowaniem, ale to jest 1) rodzaj pisarstwa, 2) pisarstwa popularnego; oczywiście, myślę raczej o przekładach, bo chyba lepiej mieć z kilkadziesiąt tysięcy czytelników niż kilkudziesięciu...
                      • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 20:46
                        nie wiem. ja nie chce komukowliek mowic, co powinien robic.

                        ja mysle, ze nauka jest miedzynarodowa. i jesli chcemy grac w nauke, to musimy sie poddac standardom, jakie nauka wypracowala. dzisiaj te standardy to miedzynarodowa ocena. jesli sie jej pozbawiasz, to sam skazujesz sie na lokalnosc. i nie ma znaczenia czy pracujesz na UW, SWPS czy w Pacanowie. w ostatecznym rachunku piszesz do swoich kolegow, z kotrymi sie na pewno swietnie rozumiesz. wedle mnie jednak dobrze zeby cie zrozumieli ci, ktorzy sa spoza srodowiska.


                        tocqueville napisał:

                        >
                        > Czy wg Ciebie Jasienica powinien pisać po angielsku?
                          • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:03
                            tak. tyle w dzisiejszym siwecie dobra nauka jest miedzynarodowa.

                            i dopoki polonistyka nie przewietrzy sie troche, zawsze bedzie wlasnie tak sie na nia patrzec. powiem ci inaczej: nie znam nikogo w Polsce, kto nie uwaza ze parametryzacja polonistyki to jest jeden wielki przekret. wyscie sobie zapewnili pelna wygode. wszysyc musza publkowac na LF, a polonisci nie.

                            a jak polonista z psychologiem napisze ksiazke, to polonista dostaje za nia 24 pkt, a psycholog 12. przekret? No jasne ze przekret.

                            adept44_ltd napisał:

                            > Dala, nauka nie ma być międzynarodowa, tylko mądra, myślę, że się zgodzisz? ;-)
                  • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 19:59
                    tak, no ale to akurat jest kwestia do dopracowania... natomiast powtórzę, ja mam tak, że teksty obcojęzyczne nie istnieją w PL, natomiast moje teksty polskie ci, którzy się poza Polską zajmują tym problemem - cytują. Dodam jeszcze jedną kwestię, w tym roku zaproponowano mi przekład tekstu na francuski, ale pojawiła się konieczność wprowadzenie do tekstu stricte naukowego informacji o charakterze popularnym - dla czytelnika obcego, to nie podnosi poziomu tekstu
                    • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 20:06
                      adept, skoro cie cytuja za granica, tym bardziej jest rynek na teksty jakie piszesz.i argument o braku uniwersalnosci nie stosuje sie. a takiego argumentu uzyles.

                      i prosze cie, nie mow mi, ze my na zachodzi tylko slabe teskty piszemy, bo musimy popularnie. to naprawde nie ma sensu.
                      • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 20:15
                        Dala, spróbuj przyłożyć się do zrozumienia tego, co piszę, będzie to z pożytkiem dla nas obojga...

                        tym, co pisałem zajmują się ze trzy osoby w Niemczech i ze dwie we Francji i one znają te teksty, 5 czytelników to dla mnie za mało...
                        nie napisałem, że wy na Zachodzie piszecie słabe teksty, bo popularne, to naprawdę nie ma sensu, ale to
                        -TY NAPISAŁEŚ....- , ja napisałem, że w przypadku mojej problematyki tak było, bo tekst, o którym pisałem nie ma nawet tłumaczenia... i dobrze wiesz, że tak jest i twierdzenie, że piszesz na polskim materiale jest lekkim fałszowaniem tej dyskusji, bo piszesz o rzeczach, które mogą być interesujące dla czytelnika zachodniego w związku z zupełnie innymi problemami...

                        tyle, nie mam tu nic więcej do dodania :)
                        Louder Than Bombs...
                        • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 20:24
                          co więcej, drogi Dala, dysponuję pismem dość niezłego polonisty (stawiałbym, że jeśli chodzi o literaturę najlepszego obecnie z obcokrajowców) od was, z Zachodu (gdzie piszecie tak, że ho, ho ;-) i jest to głębokie i skomplikowane), który powiada, że wymóg jego uni, by pisał po angielsku jest dla niego bez sensu, i że dla niego czymś ważnym jest właśnie publikacja w PL, więc nie są to moje fanaberie...
                          • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 20:41
                            adept, ja nigdzie nie napisalem, ze piszemy ze ho ho ho. ja sie w ogole nie wypowiadam na ten temat. ja tylko mowie, ze to fajnie jest powiedziec: my jestesmy najlepsi wiec nie musimy. z pewnym sceptycyzmem podchodze do twooich przesmiewek, bo standard ktoryt wyprowacowaliscie jest tylko wasz. nie poddaliscie go krytyce z zewnatrz. wiesz, caly siwat publikuje miedzynarodowo, tylko nie polonisci, bo polonisci nie musza.

                            myslisz ze tak zadzialoloby z fizyka? olscy fizycy mowia: polska fizyka jest najlepsza na siwecie i my nie bedziemy na siwecie publikowac. my sobie sami starczymy.
                            • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 20:50
                              kurde, no nie mogę skończyć tej dyskusji ;-))), Dala ustosunkuj się do tego, ci piszę... pokaż mi recenzentów, czytelników... błądzisz po przestrzeni, o której nie masz pojęcia i tyle...
                              fizyka się tu nie ma nijak do rzeczy, co więcej, powiem ci, że jeśli będę w przyszłości pisał jakąś kolejną pracę porównawczą, widzę absolutnie sens opublikowania jej w świecie...
                              ja też nie pisze, że poloniści nie muszą, piszę, że to nie ma sensu, i jeszcze (od dwóch lat) nie udało ci się dowieść, że ma..., bo jeszcze raz, metaforycznie, to jak publikacja w aktach pcimowiensis, nie ma kompetentnego recenzenta (bo nie ma..., zwłaszcza kiedy piszę o tekście nieprzekładanym, a 99% jest takich) i nie ma czytelników (bo interesuje to 5 ludzi), obawiam się uprawiasz dyskurs idiosynkrazji, który w istocie mówi tylko o twoim poglądzie na pewne rzeczy, a nie o rzeczach
                              • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 20:59
                                adept, ale oc to za argument: pokaz mi recenzetnow. na tym wlasnie polega sprawa: wyslij tekst do czasopisma i zobacz recenzje. bardzo mozliwe ze nie mam pojecia, jednak 'arguemtn' ze tylko w Polsce sa tacy intelektualisci, ktorzy adepta docenia, nie ma sensu. sorry. powtarzam: ty caly czas zakladasz, ze nit taki sie nie znajdzie. nie wiesz.

                                wiesz, anglisci publikuja, romanisci, rusycysci (wiem, larusse uwaza ze sie nie da, ale inni daja rady). tylko polonisci nie moga.

                                rozumiem ze tylko polskie teksty sa nieprzekladalne. inni sobie radza. ale wiem, polskie teksty sa tak szczegolne ze sie nie da.
                                • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:16
                                  Dala, coraz bardziej mnie przekonujesz, że to jest twój wewnętrzny problem z polonistyką...

                                  1. ale ja mam za sobą recenzje (napisałem ci) i śmiech na sali (ale dowiedziałem się, że dobrze napisane...), o, tak mogę powiedzieć, ale też nie spodziewałem się niczego innego, co już wyjaśniłem, nie ma znawców na świecie i już, i ja o tym wiem, a ty błądzisz we mgle,
                                  2. ja nie ustawiam tego, że gdzieś są jacyś intelektualiści, to już ty tak wartościujesz, wiesz, ja czytam i to, co się publikuje w Polsce i to, co w mojej działce (nie wąskiej polskotematycznej) na świecie, i mam pełen szacun do światowego, ale musisz przyznać, że jeśli ktoś nie czytał tego, o czym piszę, nie czytał stanu badań, nie zna kontekstu, nie zna języka, to nie jest w stanie zrecenzować sensownie, jeśli dalej wątpisz w to, pomyśl o doktoracie Lesia...,
                                  3. co do rusycystów i reszty - kpisz ze mnie, udajesz, że nie wiesz, czy naprawdę nie wiesz bądź nie rozumiesz???, że teksty tych kultur funkcjonują w międzynarodowym obiegu i ja powiem, że idiotyzmem dla mnie jest publikowanie przez anglistów na przykład w Polsce...
                                  4. nic nie rozumiesz, bo ja nie piszę, że są nieprzekładalne, po prostu poza kilkoma (i to najczęśćiej źle) nikt ich nie przełożył...

                                  proszę o jakiś bardziej osadzony w faktach poziom dyskusji...

                                  i jeszcze jedno - jak popatrzysz w POP na cytowanie twoich tekstów, to te, które rzeczywiście są poświęcone szroko rozumianej polskiej problematyce (coś jakby polish studies ;-)) nie są raczej cytowane, a stopień cytowania wzrasta wraz z uniwersalizacją problemu, czyż nie tak?
                                • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:54
                                  i jeszcze raz, tu masz pełną rację, powiem więcej, dla mnie przekrętem jest dawanie jakichkolwiek punktów rusycystom, italianistom, anglistom, romanistom etc., którzy publikują w Polsce, nawet po angielsku, bo to pokazuje, że oni rzeczywiście nie potrafią rozmawiać z najlepszymi, tu pełna zgoda
                                    • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 22:11
                                      1. ile czytasz tekstów polonistycznych? piszę o literaturoznawstwie, nie o językoznawstwie,
                                      2. ilu znasz polonistów literaturoznawców spoza Polski,

                                      jeśli w obu przypadkach odpowiedź wynosi 0 podziwiam twoje skłonności do dyskutowania...

                                      co do reszty, a wy z kim rozmawiacie, z fizykami? chemikami?
                                      • charioteer1 Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 22:43
                                        Adept, zajrzyj do wlasnego posta. Polonisci rozmawiaja z najlepszymi na swiecie? W jakiej dziedzinie? Z cala pewnoscia nie sa to najlepsi jezykoznawcy, najlepsi literaturoznawcy, najlepsi teoretycy literatury, i dalej jeszcze mozna tak wyliczac. Jezeli rozmawiaja z najlepszymi polonistami, to znaczy, ze sami ze soba rozmawiaja.
                                        • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 22:51
                                          Jezeli rozmawiaja z najlepszymi polonistami, to znaczy, ze sami ze soba rozmawiaja.

                                          i w czym problem? o tym piszę, no, nie ma najlepszych polonostów poza nami..., piszę o literaturoznawcach (o językoznawcach mam tak samo złe zdanie jak ty masz), przepraszam, tak wyszło,
                                          masz rację z teorią literatury, ale jest to bardziej skomplikowana sytuacja, zazwyczaj poświęcam jej około 2 godzin wykładu, nie dam rady tu o tym pisać, ale może kiedyś w realu chętnie :)
                                            • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 23:13
                                              a kto miał nam ustalić? sinolodzy z Nikaragui? Dala, please... dodam, że, jak czytam kilka periodyków światowych regularnie, to nie jest z nami źle..., możesz oczywiście mie tu nie ufać, ale problem tu polega na tym, że to ja wiem, że w Pamiętniku i Tekstach publikują młodzi (podczas gdy ty tu objawiasz, że starcy) i ta czytam literaturoznawcze periodyki z USA i Francji i sobie porównuję, no ale wg ciebie jesteśmy wyspą...
                    • charioteer1 Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 20:58
                      adept44_ltd napisał:

                      > teksty obcojęzyczne nie istnieją w PL,

                      To akurat nie jest powod do dumy dla polonistow. Gdyby polonisci zaczeli czytac w obcych jezykach, to moze okazaloby sie, ze warto rowniez pisac w innych jezykach niz polski.

                      > w tym roku zaproponowano mi przekład tekstu na francuski, ale pojawiła
                      > się konieczność wprowadzenie do tekstu stricte naukowego informacji o charakte
                      > rze popularnym - dla czytelnika obcego, to nie podnosi poziomu tekstu

                      Przesadzasz, to nie ma nic wspolnego z poziomem naukowym tekstu. Tez tak mam, kiedy skladam tekst do duzego wydawnictwa naukowego. Targetem jest czytelnik, ktory moze byc specjalista z innej calkiem dziedziny i z innym przygotowaniem fachowym niz moje. Tak samo, wydawca zwrocil sie z prosba o wyjasnienie terminow, ktore, mnie sie wydawalo, sa oczywiste. Jezeli piszesz tylko dla garstki stalych czytelnikow, to nie swiadczy o wysokim poziomie naukowym (moze, ale nie musi).
                      • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:07
                        nagle wszyscy tu się znają na polonistyce (poza mną ;-)

                        Jezeli piszesz tylko dla garstki stalych czytelnikow, to nie swiadczy o wysokim poziomie naukowym (moze, ale nie musi).

                        no więc pisanie po angielsku byłaby pisaniem dla 1/2 garstki, już?
                        • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:11
                          a wiesz to skad? adept, proisze nie przedawaj idei, ze znasz wszystkich potencjalnych czytelnikow artykulow o literaturze polskiej co?

                          adept44_ltd napisał:

                          > nagle wszyscy tu się znają na polonistyce (poza mną ;-)
                          >
                          > Jezeli piszesz tylko dla garstki stalych czytelnikow, to nie swiadczy o wysokim
                          > poziomie naukowym (moze, ale nie musi).
                          >
                          > no więc pisanie po angielsku byłaby pisaniem dla 1/2 garstki, już?
                            • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:33
                              eee? wlasnie o to idzie ze nie czytam. i dlatgo nie wypowiadam sie na temat wszystkich mozliwych recenzentow.


                              adept44_ltd napisał:

                              > ok, Dala, jak rozumiem, czytasz wszystko, co zostaje napisane w językoznawstwie
                              > i dyscyplinach interesujących cię?
                              • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:45
                                więc dlaczego zakładasz, że ktokolwiek będzie czytał to, czym się nie zajmuje... bo polską literaturą zajmuje się w porywach 15 osób w świecie i (no niestety) uczą się u nas i od nas... i jako że jest ich tylu, mogę się wypowiadać o recenzentach... znam pisanie tych ludzi
                        • charioteer1 Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:23
                          Nie, nie juz. Nie twierdze, w odroznieniu od dalataty, choc w tej dyskusji sie z nim wyjatkowo zgadzam, ze akurat ty masz koniecznie pisac po angielsku, ani ze o, dajmy na to, Mickiewiczu nalezy koniecznie pisac po angielsku. Natomiast zgadzam sie w zupelnosci z dalatata, ze polonisci powinni pisac po angielsku. Sam przyznales przed chwila, ze teksty w innych jezykach niz polski nie sa w Polsce znane. Do Polski dociera wszystko z duzym opoznieniem, a jak juz dotrze, to z reguly jest przestarzale. A jako usprawiedliwienie dla nie czytania polonisci podaja argument, ze nie sa uniwersalni. Kolko sie zamyka. Jakbyscie (nie ty, polonisci w ogole) zaczeli czytac, to by sie okazalo, ze jest mnostwo tematow, na ktore warto publikowac i ze mozecie byc bardziej uniwersalni, niz wam sie to do tej pory wydawalo.
                          • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:31
                            bardzo sie ciesze ze sie ze mna (rzecz jasna wyjatkowo) zgadzasz :-)

                            ale zeby bylo jasne: ja nikomu nie chce mowic, co powinien robic. niech se kazdy robic co chce, jesli tylko pracowdawca mu na to pozwala.
                          • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:41
                            między czytaniem a pisaniem nie ma w tym przypadku przekładu, bo czytamy humanistykę, nie polonistykę (bo jej nie ma w zasadzie); nieprawdą jest też, że poloniści nie czytają, czytają, są różni poloniści, ci dobrzy czytają i świetnie znają to, co się dzieje w świecie, popatrzcie na książki Universitasu seria Horyzonty nowoczesności

                            co do kółka, moje pytanie jest - po co mają pisać po angielsku?
                              • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 22:01
                                Chario, zakładam, że rozmawiamy poważnie i nie tłumaczę niuansów, o których dobrze wiesz...
                                teksty polonistyczne publikowane poza Polską pozostają nieznane w Polsce (jeśli nie mają przekładów), choćby dlatego, że nikt nie będzie wiedział, że tam są, nie ma do nich dostępu (i dość idiotyczne jest, że mam pisać dla polskiego czytelnika po angielsku), na Zachodzie czyta je pewnie kilku, kilkunastu zainteresowanych (i to jeśli dotyczą Miłosza, może Gombrowicza, pewnie i Mickiewicza...), natomiast jeśli chodzi o klasykę światowej humanistyki, poloniści czytają, oczywiście, nie wszyscy, no ale w każdej dyscyplinie jest jakaś hierarchia, i nie wszyscy to orły
                                • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 22:09
                                  > teksty polonistyczne publikowane poza Polską pozostają nieznane w Polsce (jeśli
                                  > nie mają przekładów)
                                  , choćby dlatego, że nikt nie będzie wiedział, że tam są,

                                  to jeszcze mi wytlumacz, jakim cudem polonisci wiedza, co sie publikuje na siwecie. bo mi to umknelo.
                                • charioteer1 Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 22:10
                                  adept44_ltd napisał:

                                  > natomiast jeśli chodzi o klasykę światowej humanistyki, poloniści czytają, ocz
                                  > ywiście, nie wszyscy, no ale w każdej dyscyplinie jest jakaś hierarchia, i nie
                                  > wszyscy to orły

                                  Adept, w ogole nie rozumiesz, o czym mowa. Czytanie klasyki? Zartujesz chyba! Naprawde, nie wszyscy czytaja u was klasykow? Chcesz przez to powiedziec, ze nikt, ale to absolutnie nikt nie czyta nic poza klasyka? Kurde, wiesz, ja, jak nie znam publikacje z biezacego roku i nawet tych w druku, to po prostu przestaje istniec jako naukowiec. Nie ma mnie i juz, wypadam z obiegu. A ty mi mowisz o klasykach? Sorry, ale to jest opowiesc z zupelnie innej planety.
                                  • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 22:17
                                    wyłącz emocje, uprzedzenia i przeczytaj raz jeszcze, może załapiesz w czym rzecz (podpowiem - w tym, że poloniści czytają to, co nie jest polonistyczne, ty zdaje się, tak kiedyś było napisane, nie czytasz spoza twojej działki...), znikam, możecie się jeszcze troszkę pokotłować, ale jeśli chodzi o prywatne porachunki z polonistyką czy też wojnę o punkty - to myślę, że jednak gdzie indziej należy szukać rozwiązań!!!
                                    • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 22:26
                                      w ferworze zapomniałem o jeszcze jednym punkcie - jak chcecie ulepszać polonistykę, bo, oczywiście jest różna, i poza pierwszą trójką z listy parametryzacyjnej - jej nie ma (z drobnymi wyjątkami) też jednak inaczej trzeba
                                      • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 22:37
                                        sorry adept, ale nie dosc ze swiat was nie docenia, to na dodatek parametryzacja tez nie?

                                        adept44_ltd napisał:

                                        > w ferworze zapomniałem o jeszcze jednym punkcie - jak chcecie ulepszać polonist
                                        > ykę, bo, oczywiście jest różna, i poza pierwszą trójką z listy parametryzacyjne
                                        > j - jej nie ma (z drobnymi wyjątkami) też jednak inaczej trzeba
                                        • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 22:40
                                          wyjaśnij mi, proszę, bo twój wewnętrzny adept chyba oszalał ;-))) nie napisałem ani, że świat nas nie docenia, ani, że parametryzacja się nie podoba... napisałem, że poza pierwszymi trzema na liście z resztą coś by trzeba zrobić...; naprawdę debatujesz ze swoim problemem polonistycznym, miło mi wprawdzie, że mogę stanowić lustro, ale chciałby zdefiniować przedmiot rozmowy
                                            • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 23:00
                                              poczytaj, co piszę, proszę...

                                              1. napisałem, że recenzje nie były merytoryczne, bo nie mogły być, nie spodziewałem się... nie śmieszyło mnie to, śmieszy w kontekście tego, co ty piszesz o konieczności pisania po angielsku przez polonistów,
                                              2. a teraz Dala konkurs dla Ciebie, z nagrodami (gotów jest dać dużo, bo nie ryzykuję), pokaż mi ten fragment, w którym piszę, że "najwyraźniej" parametryzacja mi się nie podoba... tak się zacietrzewiłeś, że nie widzisz, że piszę, że większość polonistyki jest kiepska i trzeba by coś z tym zrobić...
                  • charioteer1 Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 20:45
                    tocqueville napisał:

                    > obok treści, ważna jest także forma przekazu, dobór słów, precyzja, struktura -
                    > ja nigdy nie będę tak sprawnie operował angielskim jak polskim, gdybym pisał p
                    > o angielsku to byłyby zupełnie inne teksty (słabsze)
                    > to tak jakby, toutes proportions gardees, Tuwin czy Baczyński zaczęli pisać po
                    > angielsku licząc na większy odbiór w świecie

                    Conrad mogl, Nabokov mogl, to i ty bys sie nauczyl. To jest wymowka.
                      • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:00
                        no to jestes usprawieldliwiony :-) on si enie liczy :-)

                        tocqueville napisał:

                        > z Conradem to zupełnie inna sytuacja
                        > on był zakorzeniony w angielszczyźnie bardziej niż w polszczyźnie
                        > on nawet myślał po angielsku
                        >
                        >
                        >
                      • charioteer1 Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:02
                        To sie naucz myslec po angielsku. Wielkie mi rzeczy!

                        W czym on byl zakorzeniony, tego ty nie wiesz, a jednoznaczne przekazy sie nie zachowaly. Wiadomo, ze byl wychowywany przez francuskie guwernantki. A po jakiemu on myslal, to tylko on sam wiedzial.
                        • larusse Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:23
                          A żeby wyelimonować Nabokova dodam tylko, ze sam on(o ile czegoś nie pomieszałam) twierdził iz pisząc/mówiąc w innym języku stajesz się innym człowiekiem, inaczej myślisz (z czym się zgadzam w całej rozciągłości) więc adept musiałby porzucić też swój sposób myslenia.
                            • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:36
                              i tu masz racje. skoro polska nauka pozwala na kompletna lokalnosc, po co sie pocic? nie ma najmniejszego sensu. i od razu dodam, ze fajnie sie pisze dla kolegow. kotrzy cie znaja, juz wiedza, ze jestes madry. jest odpowiedni porzadek dziobania. prof. X ma zawsze racje i juz. Prof. Y, ma zawsze racje, chyba ze mowi co innego niz X, prof. adept ma zawsze racje, chyba ze sie sprzeciwia X i Y. itd itd. to sie nazywa towarzystwo wzajemnej adoracji.



                              adept44_ltd napisał:

                              > to nie jest według mnie problem, problem jest taki - po co?
                              • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:48
                                z tego, co piszesz, wynika, że polonista ma pisać po angielsku, bo to jest międzynarodowe, a ja myślałem, że naukowiec ma szukać takiego obiegu, w jakim jest sprawdzany, i w jakim go czytają... obieg angielski nie gwarantuje ani jednego, ani drugiego, międzynarodowość w tym przypadku nie oznacza poziomu...
                                • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:50
                                  to ja jeszcze raz powiem: polonista nie jest sprawdzany. polonista jest czytany przez swoich kilku kolegow, ze znanym i przestrzeganym porzadakiem dziobania..

                                  adept44_ltd napisał:

                                  > z tego, co piszesz, wynika, że polonista ma pisać po angielsku, bo to jest międ
                                  > zynarodowe, a ja myślałem, że naukowiec ma szukać takiego obiegu, w jakim jest
                                  > sprawdzany, i w jakim go czytają... obieg angielski nie gwarantuje ani jednego,
                                  > ani drugiego, międzynarodowość w tym przypadku nie oznacza poziomu...
                                  • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:57
                                    Dala, ale z tego powtórzenia nic nie wynika..., ja czekam na remedium na taką diagnozę, zresztą nie do końca celną, bo jednak w najlepszych pismach polonistycznych publikuje promil polonistów, więc jest jakiś odsiew, po drugie - to jest kwestia systemu recenzyjnego i tyle... i jego zmiana jest remedium, a nie nakaz publikowania bez sensu
                                    • dala.tata Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 22:07
                                      jasna sprawa. odsiew polega na tym, ze starsi koledzy nie chca dopuscic mlodszych kolegow i im to dzielnie pokazuja

                                      adept44_ltd napisał:

                                      > Dala, ale z tego powtórzenia nic nie wynika..., ja czekam na remedium na taką d
                                      > iagnozę, zresztą nie do końca celną, bo jednak w najlepszych pismach polonistyc
                                      > znych publikuje promil polonistów, więc jest jakiś odsiew, po drugie - to jest
                                      > kwestia systemu recenzyjnego i tyle... i jego zmiana jest remedium, a nie nakaz
                                      > publikowania bez sensu
                                      • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 22:13
                                        miałeś ostatnio (na przestrzeni ostatnich 10 lat ;-) w ręku Pamiętnik Literacki bądź Teksty drugie? (ewidentnie najlepsze pisma w branży), gdybyś miał, nie napisałbyś tego postu, bo rozmija się on z rzeczywistością, przy najbliżeszej okazji zajrzyj do spisu treści bądź notek biograficznych... niemniej dyskutuje się fajnie :)
                                  • charioteer1 Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 22:00
                                    dala.tata napisał:

                                    > to ja jeszcze raz powiem: polonista nie jest sprawdzany. polonista jest czytany
                                    > przez swoich kilku kolegow, ze znanym i przestrzeganym porzadakiem dziobania..

                                    Co do tyczy tez swietnej wiekszosci polskiej humanistyki i stanowi swiety i nienaruszalny porzadek rzeczy. I biada kazdemu, kto bedzie mial czelnosc i sie z tego porzadku wylamie!!!
                              • adept44_ltd Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:51
                                widzisz, no nie w tej dysksji, Dala i Chario piszą po angielsku, wprawdzie w ich specjalności sfera tekstu nie jest tak istotna, jak w innych, ale piszą i to się da zrobić, choć, oczywiście, jest to w jakiś sposób inna jakość, czego nie muszę tłumaczyć drogim interlokutorom ;-)

                                dla mnie, powtórzę, są dwa problemy -

                                pisanie po angielsku wyklucza mi czytelnika i pisanie po angielsku sprawia, że nie mam recenzenta (no chyba, że będzie mnie recenzował kolega polonista, znający język, no ale zbliżamy się wtedy do Monty Pythona)
                          • charioteer1 Re: co z tymi czasopismami? 09.10.10, 21:56
                            larusse napisała:

                            > pisząc/mówiąc w innym języku stajesz się innym człowiekiem, in
                            > aczej myślisz (z czym się zgadzam w całej rozciągłości) więc adept musiałby por
                            > zucić też swój sposób myslenia.

                            Ale myslisz, ze adeptowi by to w czymkolwiek zaszkodzilo?

                            Nie wyeliminowalas Nabokova.