nie recenzujemy knotow!

25.02.10, 21:36
tytul watku troche prowokacyjny (omawianej ksiazki nie znam). jendak problem
jest powazny. jesli negatywne recenzje ksiazek mogfa spowodowac proces o
znieslawienie, to wchodzimy w nowa ere uprawiania nauki. recenzje wydawnicze,
peer-review, wszystko moze stac sie powodem do procesu.

tu link do artykulu ktory mnie dosc przerazil (pierwsza recenzja jaka
napisalem w zyciu, byla miazdzaca - az sie redaktor zastnaawial czy ja
opublikowac).

tinyurl.com/yklqmwj
    • eeela Re: nie recenzujemy knotow! 25.02.10, 23:01
      A w komentarzach jest link do samej recenzji:

      www.globallawbooks.org/reviews/detail.asp?id=298
      która wygląda na ostrą, ale podpartą konkretnymi argumentami - na tyle, na ile
      można wnioskować, nie znając tematyki ani książki.
      • dala.tata Re: nie recenzujemy knotow! 25.02.10, 23:23
        no recnzja jest rzezcywiscie dosc negatywna. zdanie:

        Karin Calvo-Goller has undoubtedly invested much time and effort into this
        book


        jest po prostu przygwazdzajace.

        jednak nie widze nic znieslawiajacego w tym, co autor napisal.
        • adept44_ltd Re: nie recenzujemy knotow! 26.02.10, 01:06
          he, he, wszystko zależy od kontekstu ;-)
          ta formuła może znaczyć - tylko tyle dobrego można powiedzieć o autorze, idąc dalej: poświęcił tyle czasu i wysiłku i nic nie wyszło dalej: pracowity,ale ;-)
          • charioteer1 Re: nie recenzujemy knotow! 26.02.10, 01:08
            adept44_ltd napisał:

            > pracowity,ale ;-)

            Lesio?
            • adept44_ltd Re: nie recenzujemy knotow! 26.02.10, 17:35
              ten jest w odrębnej dyscyplinie, zupełnie... wersja demo
          • eeela Re: nie recenzujemy knotow! 26.02.10, 01:31

            > he, he, wszystko zależy od kontekstu ;-)
            > ta formuła może znaczyć - tylko tyle dobrego można powiedzieć o autorze, idąc d
            > alej: poświęcił tyle czasu i wysiłku i nic nie wyszło dalej: pracowity,ale ;-)


            No ja właśnie tak tę recenzję odczytałam. Wiele dobrego tam powiedzianego nie
            ma, a to co jest, w kontekście reszty jest w zasadzie dobijające. Ale widziałam
            ostrzejsze recenzje, czasem słuszne, czasem nie (moim skromnym zdaniem
            oczywiście). Autorzy im poddani żyją, mają się dobrze, pracują naukowo i nic im
            się od nich nie stało. Nie każdy musi się z każdym zgadzać. Pozywać kogoś do
            sądu o krytyczną recenzję to już drobna przesada :-)
          • dala.tata Re: nie recenzujemy knotow! 26.02.10, 12:13
            adepcie, pokaz mi jednak recenzje, w ktorej piszemy o tym, ze sie autor
            nameczyl. widzialem recenzje w ktorym mowimy o ogromie materialu itd, ale o tym,
            ze sie autro nameczyl?

            adept44_ltd napisał:

            > he, he, wszystko zależy od kontekstu ;-)
            > ta formuła może znaczyć - tylko tyle dobrego można powiedzieć o autorze, idąc d
            > alej: poświęcił tyle czasu i wysiłku i nic nie wyszło dalej: pracowity,ale ;-)
            >
            >
            • adept44_ltd Re: nie recenzujemy knotow! 26.02.10, 17:34
              Hm, w sumie nie wiem, co powiedzieć... ;-) nie mam wglądu we wszystkie recenzje,
              powiem tak - jeśli byłbym przekonany, że się namęczył, napisałbym - że się
              namęczył...

              a ja pisałem w związku z frazą - pracowity i włożył dużo wysiłku (a tak już
              piszemy... ostatnio np. ja ;-) w recenzji niedoszłej książki)
Pełna wersja