48 tys. za rok

02.03.10, 16:33
Czyli 16 552 USD za rok studiow. Taka cene proponuja rektorzy:

To nie do przyjęcia, by w jednej ławce siedział Kowalski, który
studiuje za darmo, i Malinowski, który płaci 48 tys. zł za rok
nauki, bo taki jest koszt studiów np. z fizyki na Uniwersytecie
Warszawskim - perswadował prof. Woźnicki, podkreślając, że projekt
rektorów został oparty na sprawdzonych wzorcach brytyjskich.


katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,7615671,Koniec_studiowania_za_darmo__Tego_chca_rektorzy.html

Amerykanizujemy sie! Co nie?

Ale bedzie fajnie. Juz widze te tabuny chetnych, kazdy z 48
tysiacami. Bo nie nalezy sie ludzic ze to tylko UW, koszty w innych
uczelniach moga byc jedynie nieco nizsze.

Czyli ilosc chetnych na fizyke = 0

I co na to pfg? KFC czeka?

Mam szklana kule i widze w niej przyszlosc nauki i szkolnictwa
wyzszego w Polsce. Zagladam i widze jedna wielka czarna dziure,
przepasc i otchlan. Dochodza z niej jeki, placze i zgrzytanie zebow.
Czy Dante wiedzial ze opisuje reformy nauki?
    • chilly Re: 48 tys. za rok 02.03.10, 16:37
      "48 tys. zł za rok nauki, bo taki jest koszt studiów np. z fizyki na
      Uniwersytecie Warszawskim".
      Nie dziwię się więc, że fizyka z UW przoduje w różnych rankingach
      naukowych. Tylko nie należy mierzyć tą samą miarą uczelni czy
      kierunków, gdzie "koszty kształcenia studenta" wynoszą 3 tys. zł
      rocznie.
      • charioteer1 Re: 48 tys. za rok 02.03.10, 17:28
        wprawdzie rektorzy chcą, by już za pięć lat każdy student płacił czesne, ale
        docelowo wynosiłoby ono tylko 1/4 wartości studiów


        To jest 6 tys. za semestr.
    • pfg Re: 48 tys. za rok 02.03.10, 19:01
      sendivigius napisał:

      > Czyli ilosc chetnych na fizyke = 0
      >
      > I co na to pfg?

      Całkowicie się zgadzam, ilość chętnych na fizykę spadłaby do zera,
      no, chyba że by się znalazł jakiś nowy Louis de Broglie (był bogaty
      z domu, stać go było na zajmowanie się fizyką). Wiceminister Jerzy
      Szwed, fizyk, gdy był jeszcze naszym dziekanem, mówił, że
      wprowadzenie odpłatności za studia dobiłoby niepopularne i trudne
      kierunki ścisłe; takie zresztą było stanowisko Połączonych Dziekanów
      wydziałów fizyki w Polsce.

      Swoją drogą, zachodzę w głowę, skąd oni wzięli te 48 tysięcy. Może
      po prostu wzięli roczny budżet FUW i podzielili go przez liczbę
      studentów? Ale w takim wypadku obraz jest fałszywy, bo znaczną część
      budżetu FUW muszą stanowić granty - jako tako sensowne byłoby tylko
      dzielenie dotacji dydaktycznej przez liczbę studentów (nie uwierzę,
      że FUW ma tak gigantyczną dotację dydaktyczną). Nie wiem, ile ten
      koszt wynosi u nas. Spróbuję się dowiedzieć.
      • pfg Re: 48 tys. za rok 03.03.10, 21:55
        pfg napisał:

        > Nie wiem, ile ten
        > koszt wynosi u nas. Spróbuję się dowiedzieć.

        Oficjalna metodologia jest taka: Bierze się 65% dotacji dydaktycznej
        (bo 35% oficjalnie idzie na działalność naukową i organizacyjną) plus
        koszta utrzymania budynku i dzieli przez liczbę studentów (co
        uśrednia pomiędzy różnymi kierunkami studiów na wydziale - nasz
        prowadzi bodajże 8). U nas daje to niecałe 13 000 na rok. Warszawskie
        48 tysięcy musiało się wziąć z uwzględnienia w liczniku grantów
        (badawczych, inwestycyjnych itp).
        • marionaud_1 Re: 48 tys. za rok 06.03.10, 09:41
          sendivigius - ty czytaj ze zrozumieniem i nie tylko jedno zdanie,
          ale trochę więcej. Przecież Woźnicki tam mowi, że to właśnie jest
          niedopuszczalne aby każdy student płacił procent od kosztów własnych
          studiów - wszyscy mają płacić po równo, wg procentu średniego kosztu
          wszystkich studiów, co wypada ok. 2-2,5 tys na rok. A na miesiąc
          widać ile. Resztę dopłaca podatnik (tzn. do tych tzw. konstytucyjnie
          bezpłatnych). Mnie się w tym najbardziej podoba deklaracja Związku
          Banków Polskich, że już są w stanie zapewnić system kredytów
          szystkim chętnym studentom i w sensownej wysokości - i to bez
          oglądania sie na gwarancje rządowe czy inne takie. Więc nie
          straszcie pustkami na drogich kierunkach.
          • adept44_ltd Re: 48 tys. za rok 06.03.10, 10:39
            wiesz, Sendi gardzi czymś takim, jak czytanie ze zrozumieniem, to jest art, a
            nie science, hard science..., plagiaty i te sprawy, lepiej omijać z daleka...,
            podobnie zresztą z pisaniem...
            • chilly Re: 48 tys. za rok 06.03.10, 11:48
              Co do plagiatów, to pozwolę sobie zwrócić uwagę, że najcięższe,
              najbardziej bulwersujące plagiaty zdarzały się w "hard science"
              właśnie. W "art" też się zdarzają, o wiele częściej niż w "science",
              ale choć jednoznacznie warte potępienia, to bulwersują przede wszystkim
              określone kręgi (grupy) towarzyskie.
              • adept44_ltd Re: 48 tys. za rok 06.03.10, 11:58
                a to pech, mamy anomalię na gruncie paradygmatu, ale pewnie będzie on broniony
                jak Częstochowa przed Szwedami ;-)
          • sendivigius Re: 48 tys. za rok 09.03.10, 16:42
            Czytam nie tylko "ze zrozumieniem" ale i "z wnioskowaniem". Zaczyna
            sie od 5% i to srednio, a potem, zaczyna sie jak zwykle: a dlaczego
            my mamy placic na nich?

            co wypada ok. 2-2,5 tys na rok.

            Prosze mi pokazac gdzie w linkowanym tekscie jest ta suma?
            • chilly Re: 48 tys. za rok 09.03.10, 20:52
              "Profesor wyjaśniał, że wprawdzie rektorzy chcą, by już za pięć lat
              każdy student płacił czesne, ale docelowo wynosiłoby ono tylko 1/4
              wartości studiów".
              Gdzie indziej wyjaśniono, że student ma płacić nie w odniesieniu do
              faktycznych kosztów studiów na danym kierunku/wydziale, ale do
              średniego kosztu studiów, który obecnie szacuje się na ok. 10 tys. zł
              rocznie. Stad te 2,5 tys. zł. Dla 56% studentów już obecnie płacących
              za studia - czysty zysk.
              • sendivigius Re: 48 tys. za rok 09.03.10, 21:08
                średniego kosztu studiów, który obecnie szacuje się na ok. 10
                tys. zł rocznie.


                Prosze mi pokazac gdzie to jest w tekscie!

                Dla 56% studentów już obecnie płacących
                > za studia - czysty zysk.


                No nie. Chyba ze w uczelniach prywatnych tez bedzie to 1/4. Tyle ze
                wtedy ich "prywatnosc" mozna wlozyc miedzy bajki. Ale tez o to
                chodzi, bo "prywatni" o niczym innym nie marza niz o przyssaniu sie
                do budzetowego cycka.

                Ja ci powiem chilly, w zaufaniu o co chodzi. Najlepiej to opisywal
                Michalkiewicz w swoim felietonie - jak rozpoznac cele deklarowane od
                rzeczywistych. Otoz skotki celow rzeczywistych wystepuja natychmiast
                natomiast skotki celow deklarowanych maja nastapic w jakiejs-tam
                odleglej przyszlosci. W tych propozycjach celem reczywistym jest
                skok na kase i uwlaszczenie sie kadry na majatku uczelni.

                Widzisz, kiedys wogole uniwersytety byly tylko prywatne. Inny swiat
                nie istnial. Po co wiec w pewnym momencie wprowadzono szkolnictwo
                publiczne. Babci na zlosc?
Pełna wersja