Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a

31.03.10, 22:31
Mam pytanie dotyczące słowa "witam".

"...nie zaczynamy e-maili do wykładowcy od zwrotu "Witam", albowiem jest
zarezerwowany dla osoby o niższym statusie "

Proszę mi wybaczyć, od dawna nie przebywam w Polsce.
Co jest niestosownego w takim przywitaniu ?
To raczej neutralne słowo. Nie sądziłam że może kogoś urazić.

Dyskusja z innego forum nie rozwiązała moich wątpliwości.
forum.gazeta.pl/forum/w,10226,102070019,102070019,faux_pas_.html
    • abhijeet1 Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 31.03.10, 22:46
      Jam nie Tocq
      ale polecę lektur wywiadu z prof. Marcjannik - 2 strona (4 strona pliku)
      uw.edu.pl/strony/pismo/pismo_5_2009.pdf
      • tocqueville Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 31.03.10, 22:56
        z tekstu:
        Studentki na przykład, chcąc utrzymać kontakt z wykładowcą, bardzo często
        potakują, ruszając głową, co nie oznacza zupełnie nic poza kulturalnym,
        grzecznym zachowaniem.
        Kiedyś przeprowadziłam taki mały eksperyment, że pytałam studentki kiwające
        zawzięcie głowami, co przed chwilą było przedmiotem nasze go wykładu. Nie zawsze
        mogłam się tego dowiedzieć.


        10/10 :)
        • megaborsuk2000 Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 31.03.10, 23:09
          Ja też kiwałem głową na zajęciach, jak byłem studentem - a daję słowo, że jestem
          facetem. Zdawałem sobie z tego sprawę, wydawało mi się to kujońską manierą, ale
          nie mogłem się oduczyć i do dziś tak mam na cudzych wystąpieniach. A jak coś mi
          się nie podoba, to się krzywię i kręcę głową na nie.
          • zimnozimno1 Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 01.04.10, 09:55
            kiwam glowa i co z tego :)
      • zielka Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 01.04.10, 12:25
        Bardzo interesujacy wywiad, dzieki.

        Btw, "Dzień Dobry" wydaje mi sie prawde mowiac rownie niefajne jak
        "Witam"; my z tym tutaj walczymy, "bonjour" na poczatku maila mnie i
        kolege z biura obok gniewa lub rozsmiesza (zalezy od dnia i od tego co
        po tym slowie).
        Cher Monsieur, Szanowny Panie, kropka. Kurcze, "dzien dobry" zawsze
        bylo oralna forma pozdrowienia, i nigdy nie zaczynano tak listow.
      • frusto Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 10.04.10, 13:47
        Genialny wywiad. Może będę dawał studentom jako załącznik do odpowiedzi :) Może
        trochę niegrzecznie, ale za to jakze wychowawcze :)
    • tocqueville Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 31.03.10, 22:52
      jak wspomniano poniżej - zwrot "witam" jest używany wobec osoby o niższym statusie
      ale - mnie to nie przeszkadza, język ewoluuje - pisałem o unikaniu dlatego, że
      ktoś może być b. tradycjonalistyczny
      • szwejkowa Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 31.03.10, 22:58
        Właśnie ta informacja o niższym statusie bardzo mnie zaskoczyła.

        Bardzo dziękuję wszystkim za szybką odpowiedź.

        • tocqueville Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 31.03.10, 23:05
          nie wiem, czemu tak jest, jak jest :)
          • zimnozimno1 Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 01.04.10, 09:53
            nizszy status...a to ciekawe :)
      • niewyspany77 Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 01.04.10, 09:57
        czyli powinienem pisać "Witam serdecznie Pana Profesora Zwyczajnego Doktora
        Habilitowanego Nauk Humanistycznych, Kawalera Krzyża Zasługi, laureata Nagrody
        Ministra".
        • tocqueville Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 01.04.10, 10:46
          nie, po prostu nie używaj słowa "witam"
          wystarczy zwykłe: "Dzień Dobry"
          • zimnozimno1 Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 01.04.10, 11:04
            jesli chodzi o e-mail to obie formy dla mnie brzmia identycznie. ale
            dobrze, chyle czolo, glowa w dol, bo przeciez nie wypada nawet
            spojrzec bedac istota tak podrzedna, jeszcze kobieta!
            • dala.tata Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 01.04.10, 11:56
              nie, one nie brzmia identycznie. 'Witam' jest durne, bo w rzeczywistosci wymaga
              dopelnienia. 'witam pana', a nie 'witam'. jes tto forma, ktora powstala w
              dazeniu do skracania dystansu, ktora na dodatek jest dziwologiem gramatycznym.
              sens ma 'witaj'.
              • zimnozimno1 Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 01.04.10, 12:28
                napewno masz racje, natomiast dla mnie taka forma jest normalna. nie
                mam uprzedzen.
                • dala.tata Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 01.04.10, 12:42
                  bardzo watpie, ze to chodzi o uprzedzenia.

                  co weicej, zapewniam cie, ze dla masy Polakow 'wylanczac' jest normalne i
                  zdziwiliby sie bardzo, gdbybys im powiedziala, ze nie ma takiego slowa. skoro
                  uwazasz, ze warto byc w takiej grupie, alez nie pozwol, by ktos cie ograniczal!
                  jednak nie dziw sie, jesli poniesiesz konsekwencje takich wyborow jezykowych -
                  konsekswencje spoleczne rzecz jasna. dla mnie bowiem ktos piszacy 'witam' jest
                  polanalfabeta nie majacym zadnej refleksji jezykowej. co w wypadku na przyklad
                  potencjalnego doktoranta jest dosc dyskwalifikujace.


                  zimnozimno1 napisała:

                  > napewno masz racje, natomiast dla mnie taka forma jest normalna. nie
                  > mam uprzedzen.
                  • zimnozimno1 Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 01.04.10, 13:54
                    nie jestem pelna Polka, ale jesli naprawde proliferacja tego zwrotu
                    niesie za soba tak negatywne skojarzenia, to oczywiscie nie bede go
                    uzywac.dziekuje za informacje i wycofuje poprzednie slowa.pozdrawiam
                    serdecznie
    • hatchet01 Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 01.04.10, 16:55
      Polecam książkę pod red. prof. Mirosława Bańko, pt. "Polszczyzna na co dzień", w
      której przywoływana wyżej prof. Marcjanik opisuje zwroty powitalne, wraz z
      wyrazem "witać".

      Dziwi mnie też, że ludzie wykształceni i zaliczający się do elit intelektualnych
      nie rozróżniają komunikacji oficjalnej od nieoficjalnej. W tej pierwszej należy
      przestrzegać ustalonych norm językowych, czy Wam się to podoba czy nie.
      Normatywnie akceptowaną formułą rozpoczynającą korespondencję oficjalną jest,
      "Szanowny Panie (Profesorze/Doktorze/Kierowniku). Kończymy zaś, "Z poważaniem,".
      Nie używajcie też na końcu oficjalnych tekstów "Pozdrawiam", bo i takie cuda
      trafiają mi się w życiu.. ;)
      • eeela Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 09.04.10, 00:06
        > "Szanowny Panie (Profesorze/Doktorze/Kierowniku). Kończymy zaś, "Z poważaniem,"
        > .
        > Nie używajcie też na końcu oficjalnych tekstów "Pozdrawiam", bo i takie cuda
        > trafiają mi się w życiu.. ;)


        To zależy kiedy i do kogo się pisze. Jak się pisze pierwszego w życiu maila do
        danego wykładowcy, to pewnie masz i rację. Ale jak się z takim korsponduje przez
        kilka lat, to już luźniejsze formy uchodzą, i to 'z poważaniem' jest ni przypiął
        ni wypiął. Zresztą, jak sami do mnie piszą, że mnie pozdrawiają, to czemuż ja
        mam ich nie pozdrowić? :-)
        • akaef Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 09.04.10, 08:35
          Mam alergię na "witam" (zresztą na "dzień dobry" także) i moi
          studenci są poinstruowani, że na mejle tak zaczęte nie dostaną
          odpowiedzi. Ale oczywiście jeśli koresponduję z magistrantem i
          wymieniamy kilka(naście) wiadomości dziennie na zasadzie pytanie-
          odpowiedź, rezygnujemy z wszelkich oficjalnych rozpoczęć i
          zakończeń.
          Dwujęzyczny syn mojej przyjaciółki skomentował kiedyś "witam-
          manierę" w ten spośób: "Znaczy co, piszę do wykładowcy i zaczynam od
          Hi?". I dla mnie to jest najbardziej przekonujący argument - on
          czuje, że po angielsku taki zwrot nie uchodzi. Czemu nie czują tego
          nasi studenci - nie wiem. Ale może jest to ostatni moment, żeby ich
          ktoś odrobinę wychował, nawet jeśli "wychowywania" nie mamy w
          zakresie obowiązków pracownika ;)
          No i jednak wielu studentów pisze "Szanowna Pani Doktor/Profesor" i
          kończy "Z poważaniem" lub "Z wyrazami szacunku" - mogą, potrafią,
          znaczy nie jest to zachowanie niepojęte pokoleniowo. Albo się pewne
          elementy kultury osobistej ma, albo nie, i tyle.
          • pr0fes0r Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 09.04.10, 10:30
            > Dwujęzyczny syn mojej przyjaciółki skomentował kiedyś "witam-
            > manierę" w ten spośób: "Znaczy co, piszę do wykładowcy i zaczynam od
            > Hi?". I dla mnie to jest najbardziej przekonujący argument - on

            Hmm, gdy miałem do czynienia z anglojęzycznymi studentami, było to standardem.

            Może od tamtego czasu coś się zmieniło, niech nasi ojcowie i matki założyciele z
            UK się wypowiedzą.
          • tocqueville Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 09.04.10, 10:34
            ale "hi" nie jest odpowiednikiem polskiego "witam", już bardziej słowa "cześć" -
            może "hello" albo "welcome" :)
          • sosjolozka Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 09.04.10, 10:57
            akaef napisała:

            > Mam alergię na "witam" (zresztą na "dzień dobry" także) i moi
            > studenci są poinstruowani, że na mejle tak zaczęte nie dostaną
            > odpowiedzi.

            nieodpowiadanie na maile jest przewinieniem znacznie wiekszym niz rozpoczynanie maila od "witam" lub "dzien dobry". dziwne metody na dodanie sobie autorytetu.
            • dala.tata Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 09.04.10, 11:32
              no jak dla kogo nie? ja odpowiadam na maile z 'witam', ale komentuje to.
              akceptuje jednak prawo do tego, zeby nie odpowiadac na maila, ktore wychodza
              poza standardy komuunikowania.

              nie ma to nic wspolnego z dodawaniem sobie autorytetu. a raczej z tym, ze jesli
              student ma ochote ze mna sie porozumiewac, to musi sie zrozumiec, ze to nie jest
              komunikacja przy piwie.
              • sosjolozka Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 09.04.10, 11:43
                "witam" to jest juz standard komunikowania. nie oznacza braku szacunku, to
                raczej przyzwyczajenie, powiedzialabym. osobiscie nie zaczynam tak maili, ale
                szczerze mi wisi, jak sie do mnie ludzie zwracaja, o ile powitanie nie ma
                zabarwienia seksistowskiego, rasistowskiego, nie jest w inny sposob obrazliwe.

                do mojego prawie-juz-promotora zwracam sie "szanowny panie prof. x". on
                odpowiada: "prosze przyjsc jutro o 13:00, pogadamy. pozdr." i dobrze, na luzie
                facet, doskonaly specjalista i super czlowiek.
                • dala.tata Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 09.04.10, 11:56
                  powtorze: wylanczac jest rowniez dzisiaj standardem komunikowania. podobnie jak
                  heja, hejka, nara itd itd. zalezy od kontekstu.

                  bardzo dobrze ze prof wprowadza luz, jednak ten luz jest jego do wprowadzenia. a
                  nie twoj. nie ogarniam tego, co ma luzackosc do tego czy ktos jest specjalista
                  dobrym czy nie.
                  • sosjolozka Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 09.04.10, 12:09
                    nie zrozumiales mnie. ja zwracam uwage na brak zaleznosci: im mocniej sciskam poldupki tym wiecej szacunku dostaje od studentow. bo jesli nie o brak szacunku kryjacy sie waszym zdaniem za "witam" chodzi, to nie wiem o co chodzi

                    koncze swoj udzial w tym watku. udanego wicked-endu, buziaczki ;* XXX
                    sosj.
                • tocqueville Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 09.04.10, 12:27
                  o ile powitanie nie ma zabarwienia seksistowskiego, rasistowskiego, nie jest
                  w inny sposob obrazliwe.


                  co za wybiórczość :)
                  przecież dla niektórych "witam" może być obraźliwe i co w tedy?
                  • pr0fes0r Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 09.04.10, 15:35
                    tocqueville napisał:

                    > o ile powitanie nie ma zabarwienia seksistowskiego, rasistowskiego, nie jest
                    > w inny sposob obrazliwe.

                    >
                    > co za wybiórczość :)
                    > przecież dla niektórych "witam" może być obraźliwe i co w tedy?

                    Najbardziej obraźliwy mail, jakiego w życiu otrzymałem, zaczynał się od
                    "Szanowny Panie Profesorze".

                    Poza arcyformalnymi kontekstami regularnie używam "Witam" i zachęcam
                    korespondentów do czynienia podobnie. Naprawdę są większe problemy.
            • akaef Re: Uczelniany Savoir.. pytanie do Tocqueville 'a 09.04.10, 17:39
              sosjolozka napisała:

              > akaef napisała:
              >
              > > Mam alergię na "witam" (zresztą na "dzień dobry" także) i moi
              > > studenci są poinstruowani, że na mejle tak zaczęte nie dostaną
              > > odpowiedzi.
              >
              > nieodpowiadanie na maile jest przewinieniem znacznie wiekszym niz
              rozpoczynanie
              > maila od "witam" lub "dzien dobry". dziwne metody na dodanie sobie
              autorytetu.

              Skoro wyrażam zgodę na to, żeby studenci kontaktowali się ze mną
              poprzez e-mail (a wcale nie muszę, bo nie pracuję na uniwersytecie
              korespondencyjnym), wymagam od nich przestrzegania pewnych zasad.
              Jedną z nich jest stosowanie kulturalnych form korespondencji.
              "Witam" może sobie być standardem w pewnych kręgach, podobnie jak w
              pewnych kręgach standardem jest zwracanie się do siebie nawzajem "ty
              stara dupo". wszystko zależy od kręgów. W moich kręgach standardem
              jest zwracanie się do adresata litu "Szanowny Panie". Nie ma to nic
              wspólnego z dodawaniem sobie autorytetu tylko z elementarną kulturą
              osobistą.
              Prowadzę od lat szeroko zakrojoną korespondencję z pracownikami
              naukowymi rozmaitego stopnia z rozmaitych miejsc świata. Nie
              zdarzyło mi się nigdy "hi", "hello" ani "welcome".
              A luz i spoufalanie się też należy rozróżnić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja