Tragedia a zajęcia

10.04.10, 20:12
Wiadomość o Tragedii doszła do mnie w trakcie wykładu. Nie do końca wiedziałem
jak się zachować ani jak to komentować. Zdecydowałem się prowadzić zajęcia do
końca (jeszcze 3 godziny). Ale teraz mam pewne wątpliwości: Czy odwołalibyście
zajęcia w takiej sytuacji? Czy



    • dala.tata Re: Tragedia a zajęcia 10.04.10, 20:20
      nie, nie odwolalbym. i zajec bym nie przerwal. ale chyba bym poweidzial, ze
      jesli kots chce wyjsc to prosze i zrobilbym 5 minut przerwy na to. chyba. nie
      komentowalbym.
    • charioteer1 Re: Tragedia a zajęcia 10.04.10, 20:54
      Supermarkety i centra handlowe w calym kraju maja byc jutro zamkniete. Jak mi
      ktos wytlumaczy, jaki to ma zwiazek z zaloba narodowa, to sobie zasluzy na
      wdziecznosc. Tez sie zastanawiam, co powinny w tej sytuacji zrobic uczelnie.
      • adept44_ltd Re: Tragedia a zajęcia 10.04.10, 20:57
        też rozmyślam nad tą kwestią (żałobą w pobliskiej Biedronce)
      • tocqueville Re: Tragedia a zajęcia 10.04.10, 21:01
        u nas w niedzielę na jednym wydziale odwołano wszystkie zajęcia
        na drugim - oddano decyzję w ręce studentów

        z hipermaketami (w porównaniu) sprawa jest o tyle prostsza że wbrew pozorowm
        służą raczej jako centra rozrywki niż handlu

        • charioteer1 Re: Tragedia a zajęcia 10.04.10, 21:06
          Trudno uznac Biedronke za centrum rozrywki, a te tez pozamykali. Rozumiem
          zalobe, ale nie rozumiem, czemu przy okazji zaloby funduje sie post.
          • flamengista myślę 10.04.10, 22:42
            że to tzw. "społeczna odpowiedzialność biznesu".

            A więc myślenie w stylu: "jeśli jutro otworzymy sklep, to media nas zjedzą".
          • matdokt Re: Tragedia a zajęcia 10.04.10, 23:27
            charioteer1 napisał:

            > Trudno uznac Biedronke za centrum rozrywki, a te tez pozamykali. Rozumiem
            > zalobe, ale nie rozumiem, czemu przy okazji zaloby funduje sie post.

            No cóż, Polska jest wolnym krajem, więc właściciele Biedronki mogą dowolnie
            podejmować decyzję o otwarciu/zamknięciu swoich sklepów (np. w Niemczech
            większość sklepów w niedzielę jest zamknięta). A czemu? Zapewne z dokładnie tego
            samego powodu, z którego ja odwołałem jutrzejsze odwiedziny u swojego znajomego.
            • dala.tata Re: Tragedia a zajęcia 11.04.10, 00:02
              zupelnie nie rozumiem, jak to, ze ty odwolales prywatna wizyte ma sie przekladac
              na decyzje biznesowe.
              • matdokt Re: Tragedia a zajęcia 11.04.10, 00:13
                dala.tata napisał:

                > zupelnie nie rozumiem, jak to, ze ty odwolales prywatna wizyte ma sie przeklada
                > c
                > na decyzje biznesowe.

                To może to wyjaśnię prościej: moim znajomi prowadzą sklep i zazwyczaj maja
                czynne w niedzielę, ale postanowili, że jutro wyjątkowo będzie on zamknięty. Czy
                już dala.tato rozumiesz ?
                • dala.tata Re: Tragedia a zajęcia 11.04.10, 00:21
                  mysle jednak ze problem jest bardziej skomplikowany. jak ujal to fla, sieci
                  sklepow zamykaja sie, bo 'media ich zjedza'.
        • dala.tata Re: Tragedia a zajęcia 10.04.10, 22:33
          jako komus, kto nieustannie nawoluje do nieograniczenia wolnosci ludzi,
          niezwykle latwo ci przychodzi ja odbierac.

          zaloba narodowa (przezylem tu, w UK, jedna, po smierci krolowej matki) powinna
          miec wymiar symboliczny. tzn, powinna byc ogloszona. a poza tym, zycie powinno
          sie toczyc normalnie. ludzie powinni chodzic do sklepow, do kina, na imprezy,
          jesli tylko im przyjdzie na to ochota. zaloba narodowa to nie jest okres
          nierobienia interesow. to symboliczne uznanie wagi sytuacji przez spoleczenstwo
          i panstwo.

          ale nie zmuszajmy ludzi do uprawiania zaloby co?
          • flamengista jak to nie! 10.04.10, 22:51
            tu jest Polska, my tu uprawiamy kolektywne wywoływanie wzruszeń i uczuć podniosłych.

            Kto z nami nie płacze, ten jest przeciwko nam! Ten Żyd i Mason.
            • flamengista potwierdzenie: media tropią odszczepieńców! 11.04.10, 18:50
              Skandal - śmieli pić piwo w dniu żałoby narodowej. A niektórzy nawet tańczyli...

              krakow.gazeta.pl/krakow/1,35798,7759045,Puby_i_kluby__nie_wszedzie_trwa_zaloba.html
              Ja na prawdę nie rozumiem... Mamy demokrację, czy nie? Smutku nie da się
              odgórnie zadekretować. Co innego szacunek wobec tragicznie zmarłej głowy
              państwa, a co innego nakaz zamknięcia kafejek i pubów.

              Możemy negatywnie oceniać tych, co rwali laski, upijali się i tańczyli do
              upadłego w sobotni wieczór. Ale nie możemy im tego odgórnie zakazać...
              • tocqueville Re: potwierdzenie: media tropią odszczepieńców! 11.04.10, 19:02
                nie wnikając w to czy można/nie można chciałbym zwrócić uwagę na pewną
                nieprecyzyjność
                Mamy demokrację, czy nie?
                otóż demokracja nie oznacza, że można robić, co się chce, ale że można robić to,
                co narzuca większość (lud/naród itd.) - dlatego zadekretowanie żałoby przez
                reprezentantów ludu jest w sumie demokratyczne

                tym co de facto chroni cię przed dyktatem większości jest liberalizm

                Kiedy czuję na ramieniu ciężką rękę władzy, mało mnie obchodzi, kto mnie
                gnębi, i wcale nie bardziej kwapię się włożyć głowę w jarzmo, kiedy podaje mi je
                milion rąk
                - z kogo to cytat?
                • flamengista masz całkowitą rację 11.04.10, 19:14
                  problem w tym, że żałoba obejmuje odwołanie zorganizowanych imprez: sportowych,
                  rozrywkowych etc.

                  Jeśli ktoś w swoim lokalu puszcza głośną muzykę taneczną, włącza stroboskopy i
                  udostępnia parkiet - to jego prawo. Skoro są ludzie, którzy chcą się w takiej
                  chwili bawić...

                  Natomiast od dziennikarzy, szczególnie z tak liberalnej redakcji jak GW
                  ,oczekiwałbym nie jakobińskiego zapału w tropieniu odszczepieńców od narodowej
                  żałoby, a więcej wyrozumiałości. Szczególnie w takim momencie.

                  Niestety, nie każdy musi mieć klasę i potrafi się godnie zachować. Co więcej,
                  łez odgórnie zadekretować się nie da.

                  Tymczasem oni krzyczą: "patrzcie - chamy nie płaczą razem z nami!". Dla mnie
                  jest to po prostu żenujące.
                  • tocqueville Re: masz całkowitą rację 11.04.10, 19:39

                    wg mnie - ludzie mają prawo się bawić, ale GW ma prawo ich za to krytykować i
                    nie widzę w tym żadnej sprzeczności
                    • dala.tata Re: masz całkowitą rację 11.04.10, 19:49
                      oczywiscie ze ma. tylko ja niespecjalnie widze po co mialaby to robic.

                      tocqueville napisał:

                      >
                      > wg mnie - ludzie mają prawo się bawić, ale GW ma prawo ich za to krytykować i
                      > nie widzę w tym żadnej sprzeczności
                  • tocqueville Re: masz całkowitą rację 11.04.10, 19:44

                    nie widzę w postawie GW niczego żenującego
                    po prostu wskazuje, kto się bawi w momencie, w którym, w jej przekonaniu, bawić
                    się nie powinien
                    jednak nie wzywa do odgórnego zakazania zabaw
                    moralna presja wobec lokalów (czy nawet ich bojkot), które nie spełniają naszych
                    wyobrażeń o stosownym zachowaniu to postawa niesprzeczna z liberalizmem
                • dala.tata Re: potwierdzenie: media tropią odszczepieńców! 11.04.10, 19:38
                  doceniam ogrom tego, co sie stalo. jednak dla mnie to problem przede wszystkim
                  dla panstwa i spoleczentwa, to problem makro, a nie mikro. W Polsce i nie tylko
                  na drogach gina ludzie, umieraja w przeroznych wypadkach, gina w wyniku
                  przestepstw. i nie stajemy codziennie, zeby sie smucic nad nimi. a ich zycie nie
                  jest przeciez mniej cenne niz tych, ktorzy zgineli.

                  ale wlasnie dlatego, ze wczoraj zgineli ludzie wazni dla panstwa jest w pelni
                  zasadne olgoszenie zaloby nardowej. ale jako jedynie jako gestu symbolicznego.
                  nie zmuszajmy nikogo do smutku. jesli ktos chce grac w pilke, potanczyc, to
                  niech sobie tanczy, ile chce. jego sprawa.

                  a tropeinie tych, co nie sa wystarczajaco smutni jest zalosne i zenujace.
                  • flamengista dokładnie 11.04.10, 20:06
                    wczoraj mój kolega stwierdził tak: mnie to drażni, takie dekretowanie odgórnie
                    że wszyscy mają się smucić. Podobnie, jak w momencie gdy umierał JPII. W tym
                    samym czasie umierał jego ojciec i on naprawdę nie był niczym innym
                    zainteresowany, nie śledził doniesień z Watykanu i nie zapalał zniczy pod kurią.

                    Tragedia ma zawsze wymiar subiektywny. Mojego brata wczorajsza tragedia bardzo
                    dotknęła, poszedł zapalić znicze. Mną na chwilę wstrząsnęła, ale tylko na
                    chwilę. Bo ja tych ludzi osobiście nie znałem, to nie byli moi znajomi ani
                    krewni. Po południu przeszedłem nad tym do porządku dziennego i zająłem się
                    innymi problemami (co nie znaczy, że poszedłem na dyskotekę - ja szanuję
                    odczucia innych!).

                    Ja jestem zażenowany tymi posępnymi minami w studiach telewizyjnych, tymi
                    deklaracjami ludzi mediów, którzy twierdzili że płakali. Dla mnie jest to
                    cholernie nieszczere, na pokaz. Dla mnie jest to po prostu przykre.
          • tocqueville Re: Tragedia a zajęcia 11.04.10, 07:04

            jako komus, kto nieustannie nawoluje do nieograniczenia wolnosci ludzi,
            niezwykle latwo ci przychodzi ja odbierac.


            pomyśl choć raz zanim coś napiszesz, bo strzelasz słowami na ślepo
            nigdzie nie nawoływałem do zamykania czegokolwiek
            uznałem tylko, że decyzja o zamknięciu marketów przez ich właścicieli jest b.
            zrozumiała niż np. zamknięcie uczelni
            • dala.tata Re: Tragedia a zajęcia 11.04.10, 10:26
              tocq, przeczytalem wymiane. i mysle ze kontekscie nie to mowiles. ale pewnie nie
              mysle.
              • tocqueville Re: Tragedia a zajęcia 11.04.10, 10:59
                z hipermaketami (w porównaniu) sprawa jest o tyle prostsza że wbrew pozorowm
                służą raczej jako centra rozrywki niż handlu


                wyłożę najprościej jak potrafię
                1. pisałem o hipermarketach (które są częścią dużych centrów
                handlowo-rozrywkowych) nie o lokalnych sklepikach czy dyskontach
                2. sugerowałem, że hipermarkety są przede wszystkim centrami rozrywki zatem im
                zamknięcie (na mocy decyzji właścicieli) jest b. zrozumiałe niż zamknięcie uczelni
                3. nigdzie nie sugerowałem, że zamknięcie hipermarketów jest konieczne czy pożądane


    • flamengista hmm 10.04.10, 22:27
      akurat my na uczelni mieliśmy obrady pewnego gremium. Po kilku minutach dyskusji
      zdecydowano o kontynuowaniu obrad - rozpoczęliśmy od minuty ciszy i tyle.
      Zebranie tylu ludzi za tydzień było po prostu niemożliwe.

      Ale rektor odwołał wszystkie wykłady i słusznie. Studenci i tak nie byli w
      stanie się skupić, tylko o tym rozmawiali.
    • dr_pitcher Re: Tragedia a zajęcia 11.04.10, 02:50
      Dokladnie pamietam "wrzesien - WTC", wchodzac do bydynku szpitala, w ktorym
      mialem wyklad zobaczylem, po raz pierwszy, na ekranie telewizji zawieszonej w
      hallu informacje nt WTC. Wszedlem do sali - nikt ze studentow jeszcze nic nie
      wiedzial. Ja zreszta tez niewiele. W czasie przerwy dotarl do nas fakt, ze byl
      to zamach. Wtedy zajecia przerwalem. W wypadku Smolenska - tez bym odwolal. Jest
      to jednak powazny szok i wielka tragedia.
      • marionaud_1 Re: Tragedia a zajęcia 12.04.10, 00:22
        toqueville, a gdzieżeś się ty uczył o demokracji - że to to, co
        większość wymusza? Chcesz powiedzieć, że na Białorusi, gdzie rządzą
        wybrańcy narodu, jest demokracja?
        Ale do pytania początkowego. Zajęcia rozpoczynałam w sobotę tuż po
        przyjściu pierwszej wiadomosci o katastrofie. Daliśmy sobie 15 minut
        na ochłonięcie. Zaczęłam wykład (dla doktorantów) prosząc słuchaczy
        o śledzenie wiadomości w internecie. Po przyjściu pierwszej listy
        ofiar znowu przerwaliśmy i po krótkiej przerwie - wspólnie
        ustaliliśmy inny termin spotkania - ani ja nie mogłam mówić, ani oni
        w skupieniu słuchać. Do nczego nam nie były potrzebne decyzje
        administracyjne - własny rozum i wrażliwość mamy.
        • tocqueville Re: Tragedia a zajęcia 12.04.10, 07:15
          Rozumiem wstrząs po katastrofie - ale nie jest dla mnie oczywiste czy mogę z
          tego powodu odwołać zajęcia - czy lekarz, maszynista, pracownik urzędu,
          sprzedawca itd. mogą nagle zawiesić pracę? Dochodzi do tego fakt, że studenci
          przyjeżdżają na zajęcia zaoczne z różnych odległych miejsc, mieli pewne
          zobowiązania, później trudno nadrobić zaległości, a mam tylko 5 spotkań (5x3).

          Czy jednak profesjonalizm nie wymaga stwierdzenia "rób swoje"? Nie wiem - sam
          miałem wątpliwości. Ja zajęcia prowadziłem. Poświęciłem kilka minut na
          informację o tragedii, odczytałem wstępną listę ofiar (informacje były świeże,
          jeszcze niepotwierdzone) po chwili milczenia powiedziałem, że proponuję
          prowadzić zajęcia dalej.
          W czasie przerwy było zebranie z władzami - studentów poinformowano, że jeśli
          nie czują się na siłach mogą prowadzącego poprosić o odwołanie zajęć. Niestety u
          niektórych (nie moich) zauważyłem objawy słabo maskowanego zadowolenia. Moi
          studenci chcieli kontynuować zajęcia (a przynajmniej nie poprosili o odwołanie),
          zatem udaliśmy się do sali.
        • tocqueville Re: Tragedia a zajęcia 12.04.10, 07:18
          1. jeśli na Białorusi wybory nie były fałszowane i nie krępowano nikomu
          możliwości startu, a władze potem realizowały wolę narodu - to byłaby to
          demokracja.
          2. Tak - demokracja polega na tym, że większość decyduje czyli de facto wymusza.
          Jak demokratyczny rząd ustanowi, ze nie możesz palić na przystanku, uprawiać
          marihuany itd. - to nie możesz.
          3. Przypominam, że nie mamy w Polsce czystej demokracji - ale tzw. demokrację
          liberalną
          , czyli demokrację ograniczoną wymogiem przestrzegania wolności
          obywatelskich.
          • marionaud_1 Re: Tragedia a zajęcia 12.04.10, 22:26
            No popatrz, a ja myślałam, że poza strukturami politycznymi, które
            pozwalają większości wyrażać swą wolę,warunkiem demokracji jest
            jeszcze poszanowanie praw, w tym praw mniejszości, a przede
            wszystkim - istnienie społeczeństwa obywatelskiego. Bez tych
            ograniczeń wola większości może bardzo sprowadzić na manowce -
            patrz "demokratyczne" ustanawianie róznych dyktatur i kontynuowanie
            ich z poparciem narodu.
            • tocqueville Re: Tragedia a zajęcia 12.04.10, 23:32
              ile razy mam tłumaczyć, że poszanowanie praw, w tym praw mniejszości, to się
              nazywa liberalizm...
              oczywiście, że wola większości może sprowadzać na manowce, tu Ameryki nie
              odkrywasz, a propos Ameryki, twórcy USA obawiali się czystej demokracji -
              dlatego ograniczyli wolę ludu, przynajmniej teoretycznie, wprowadzeniem
              instytucji elektorów

              "każda społeczność składa się z grupy mniejszości i grupy większości.
              Pierwszą tworzą bogaci i wysoko urodzeni, druga - to masy społeczne... Lud jest
              buntowniczy i zmienny, rzadko potrafi poprawnie oceniać i decydować".
              A.
              Hamilton


              Demokracja to nic innego jak rządy motłochu w których pięćdziesiąt-jeden procent
              ludzi może odebrać prawa pozostałym czterdziestu-dziewięciu procentom
              T.
              Jefferson
Inne wątki na temat:
Pełna wersja