Dodaj do ulubionych

Prawo studia doktoranckie? Gdzie? Jak?Za ile?

16.04.10, 22:13
Witam wszystkich serdecznie. Jestem na etapie pisania pracy magisterskiej.
Ciekawy problem badawczy pracy.
Idzie bardzo dobrze. W sferze moich marzeń pozostaje podjęcie studiów
doktoranckich na kierunku prawo. Chciałbym zasięgnąć informacji od Was drodzy
forumowicze, gdzie takie studia warto podjąć. Niestety nie mam naukowych
tradycji rodzinnych, nikt z rodziny bliższej ani dalszej nie dostąpił takich
zaszczytów :) Planuję złożyć podanie na studia doktoranckie w 2011r.
Zastanawiam się nad Instytutem Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk,
Uniwersytetem Mikołaja Kopernika, Uniwersytetem Gdańskich, Uniwersytetem
Warszawskim. Mam kilka pytań:
1. Jak wysokie są koszty takich studiów?
2. Jak trudno dostać się na studia doktoranckie?
3. Jak są traktowani doktoranci?
4. Która z wymienionych przeze mnie uczelni byłaby najlepsza na podjęcie
studiów doktoranckich?

Bardzo proszę o udzielenie odpowiedzi, wszelkich porad i co wam na rozum
przyniesie :)

Pozdrawiam serdecznie
Obserwuj wątek
    • eeela Re: Prawo studia doktoranckie? Gdzie? Jak?Za ile? 21.04.10, 18:59
      Dala.tata ma rację. Na pierwszych miejscach listy spraw do rozważenia postaw
      pytania:
      1. Czy mam pomysł na ciekawy projekt badawczy
      2. Kto może być zainteresowany sprawowaniem opieki nad takim projektem.

      Masz projekt - robisz research w zawodowych zainteresowaniach profesury,
      idziesz/dzwonisz/mailujesz do wybranego/wybranej osoby, przedstawiasz pomysł,
      pytasz się, czy byliby zainteresowani.

      I dopiero potem szukaj odpowiedzi na resztę swoich pytań :-)
      • handcare Re: Prawo studia doktoranckie? Gdzie? Jak?Za ile? 22.04.10, 11:21
        Sposób w jaki są 'traktowani' doktoranci mozesz wykoncypować z
        lektury niniejszego forum. Jednak raczej nie nastawiaj się na
        PRAWDZIWE relacje mistrz-uczeń, gdyż doktorat to zwłaszcza praca
        samodzielna a już zwłaszcza w takiej dziedzinie jak prawo (choć
        zapewne część osób się ze mną nie zgodzi).

        Pozdrawiam i powodzenia w podjęciu właściwej decyzji (co wbrew
        pozorom wcale nie jest takie łatwe)
        hand
      • ford.ka Re: Prawo studia doktoranckie? Gdzie? Jak?Za ile? 22.04.10, 18:54
        Jezus Maria! O czym Wy wszyscy piszecie?
        Studia doktoranckie na prawie to masowe czteroletnie studia zaoczne,
        na których większość studentów nie ma żadnego pomysłu badawczego, a
        chce do dyplomu magistra praw wszelakich z uniwersytetu
        prowincjonalno-przymiotnikowego dołączyć za dość wygórowaną opłatą
        dyplom ukończenia studiów doktoranckich na UW czy UJ, a żadnego
        doktoratu nigdy pisać nie będą (a nawet jak by chcieli, to by nie
        znalazło dla nich dość promotorów). Zajęcia odbywają się w soboty
        raz czasem dwa razy w miesiącu. Od 10 do 15 kolejni wybitni prawnicy
        przez pięć godzin mają jeden długi wykład, a przed i po są wykłady
        półtoragodzinne z filozofii, socjologii i innych przedmiotów, które
        przeciętny magister zaliczył przed licencjatem. Tu do wglądu:
        www2.wpia.uw.edu.pl/325,Plan_zajec.html Potrafili brać
        powyżej setki co roku, ale ostatnio ponoć Senat się zbiesił, więc
        teraz wydział nie podaje żadnych konkretnych liczb. Ale budynki
        sobie za to pięknie postawili i poodnawiali. Do tego dochodzi kilku
        doktorantów "stacjonarnych" (ze stypendium), ale na te miejsca nikt
        rozsądny spoza "familii" nawet nie startuje.
            • ford.ka Re: Prawo studia doktoranckie? Gdzie? Jak?Za ile? 23.04.10, 09:20
              Może trochę przesadzę, ale wszystkie zaoczne (niestacjonarne) studia
              doktoranckie, o których słyszałem, tak wyglądają. Masówka bez
              większego sensu i pomysłu (bo czego niby uczyć ludzi po pięciu
              latach studiów, które zostały "przystrzyżone" do minimów - robić
              zajęcia, które wypadły z programów czy całe przedmioty od
              nowa "normalnym" wymiarze godzin? Wymyśleć inne przedmioty?) i
              kandydaci, którzy chcą zrobić studia trzeciego stopnia, bo
              magisterium się zdewaluowało i teraz trzeba mieć trzeci stopień, ale
              niekoniecznie doktorat. Uczelnie w to wchodzą, bo można zrobić
              niezłą kasę niewielkim wysiłkiem (zaoczne lic i mgr są dla uczelni
              dość męczące, bo są dość wyśrubowane, a dla studiów doktoranckich
              mało konkretne, zaoczne lic to zjazdy 9 razy w semestrze - 15
              tygodni - dwa dni od 8 do 20 ciągiem), kasa jest tylko dla habów, a
              na dodatek super to wygląda w raportach.
              A w tej masie giną przyszli naukowcy, chyba że mieli fuksa, zostali
              zauważeni na etapie magisterium i trafił im się promotor, który
              potrafi wywalczyć miejsce na studiach dziennych (stacjonarnych) choć
              coraz częściej "miejsce" nie przekłada się na stypendium, a jedynie
              na zwolnienie z płacenia za studia plus możliwość dorobienia na
              uczelni zajęciami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka