Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej...

09.05.10, 18:18
Bardzo proste pytania: Jak jest u was z używaniem form innych niż bezosobowa w
pracach naukowych? Jak odbieracie formy inne niż bezosobowe? Tzn. w moim
doktoracie szef poprawiał mi regularnie wszystkie "wykonałem" na "wykonano".
Obecnie też gdy piszę artykuł, współautorzy zawsze mi poprawiają "wykonaliśmy"
na "wykonano" .... Natomiast w artykułach obcojęzycznych często widzę większy
"luz".
    • adept44_ltd Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 18:37
      ja jestem za 1. os. liczby pojedynczej, zwłaszcza razi mnie 1. os. liczny
      mnogiej, no a formy bezosobowe to porażka, ale, dodam, to może zależeć od
      okoliczności i czasem używam tych form, jednak biorąc pod uwagę zróżnicowanie
      znaczenia, które wnoszą
    • dala.tata Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 19:38
      wszystko co napisalem, po polsku an poczatku, a pozniej po angieslku, napisalem
      w 1 os. l.poj. zwracano mi na to zrszta uwage, ze to zbyt bunczuczne.

      jesli mam wybierac pomiedzy my a forma bezosobwoa, to,w przeciwienstwie do
      adepta, wole te druga (choc po polsku to nie brzmi za dobrze). nie cierpie tego
      piszemy, robimy, argumentujemy - kto do cholery to my!!
      • adept44_ltd Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 19:56
        no i będzie kłopot

        - 'uważam, że Chomski chrzani'
        - 'jak zauważono, Chomski chrzani'...
        • adept44_ltd Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 19:58
          jakoś dziwnie mi to nazwisko wyszło, i nie wiem, dlaczego, może nie zgadzam się
          z tym sądem... ;-)
        • charioteer1 Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 20:15
          "z czego wynika, ze Chomsky chrzani"
          • adept44_ltd Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 20:19
            no tak, ale, jak napisałem wcześniej, to jednak za każdym razem coś innego
            znaczy..., to są różne modalności (ale chyba nie tylko), jak sądzę...

            sądzę, że Chomsky chrzani

            z czego wynika, że...
            • charioteer1 Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 20:38
              A masz dowody, ze chrzani?
              • adept44_ltd Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 20:46
                no właśnie w tym rzecz... ;-)
        • ford.ka Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 21:52
          Co za pomysł???
          "Stało sie wiadomym, że Chomsky chrzani".
      • jolix Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 20:18
        Piszę w jaAnegdota okolicznościowa: dziekan mojego wydziału na
        jednej z obron doktoratu (napisanego przez my) nie wytrzymał,
        gdy doktorantka najpierw w autoreferacie, potem w odpowiedziach na
        recenzje, posługiwała się wyłącznie formą mnogą i zapytał, kto jest
        drugim współautorem :D
        • charioteer1 Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 20:39
          Dobre:)
    • eeela Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 20:30
      Nie lubię formy bezosobowej dla określania własnych działań. W Polsce tak
      pisałam, ale nie lubiłam. Liczbę mnogą uznaję w uzasadnionych przypadkach, kiedy
      piszę o faktach czy tezach ogólnie znanych bądź uznanych przez środowisko ("nie
      dysponujemy źródłami dla tego i tamtego", "nie mamy możliwości dowiedzenia
      się"). Tak samo z formami bezosobowymi, jeśli styl tekstu tego wymaga:
      "dowiedziono"/"zasugerowano" - i tu przypis do tego kto dowiódł albo
      zasugerował. Ale jak ja coś robię, to piszę że ja to robię. I tyle.
    • pfg Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 21:37
      W mojej dziedzinie pisze się w zasadzie wyłącznie po angielsku. Co
      prawda króluje strona bierna, będąca w pewnym stopniu odpowiednikiem
      polskich form bezosobowych, ale artykuły pisane w pierwszej osobie
      *liczby mnogiej* (nawet, gdy autor jest pojedynczy!) też są bardzo
      częste. Pisanie w pierwszej osobie liczby pojedynczej wydaje mi się
      pretensjonalne.
      • eeela Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 21:39
        Pisanie w pierwszej osobie liczby pojedynczej wydaje mi się
        > pretensjonalne.

        Ale dlaczego?
        • salzburg Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 21:53
          Pisanie w pierwszej osobie za bardzo koncentruje uwagę na autorze a nie na
          sprawie, którą się referuje.
          Poza tym, nie piszemy prawd objawionych - dobrze jest jak czytelnik dostaje
          komunikat, że badacz ma dystans do opisywanych spraw w myśl zasady sine ira et
          studio. Łatwiej to osiągnąć nie podkreślając ciągle ja, ja, ja.
          • adept44_ltd Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 22:06
            zaraz, zaraz - to właśnie pozbawienie ja prowadzi do sugestii istnienia prawdy
            objawionej... świetny przykład u Forda.ka, przede wszystkim jednak co innego
            znaczy: uważam, uważamy, uważa się...
          • dala.tata Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 22:06
            zupelnie sie z tym nie zgadzam. pise o tym co ja zrobilem i co ja ustalilem i co
            ja mysle. natomiast argumenty tego typu - skupianiu sie na autorze - slyszalem
            nie raz.
            • salzburg Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 22:13
              Są za tym dwie szkoły wołomińska i otwocka - na szczescie kazdy moze sobie
              wybrac, a i tak dla wartosci merytorycznej tego co sie pisze nie ma to zadnego
              znaczenia.
              Mnie nie przeszkadza jak ktos pisze ja zrobiłem, ja ustaliłem, ja uwazam, choc
              osobiscie wole forme bezosobową.
          • eeela Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 22:27

            > Pisanie w pierwszej osobie za bardzo koncentruje uwagę na autorze a nie na
            > sprawie, którą się referuje.

            No dobrze, ale referuje się własne badania i wnioski! Co jest pretensjonalnego w
            używaniu właściwego w takiej sytuacji zaimka? Nic 'się' nie zrobiło ani też 'my'
            nie zrobiliśmy, chyba ze z kimś się współpracowało nad danym projektem. Gdzie tu
            jakieś koncentrowanie uwagi na sobie?

            Nie mówiąc już nic o tym, że takie pisanie we wszelkich innych osobach oprócz
            swojej własnej może prowadzić do bardzo nieciekawych sytuacji. Jak napiszesz
            'nie znaleziono' albo 'nie możemy znaleźć', a ktoś znajdzie i pokaże ci palcem,
            to to wygląda moim zdaniem bardzo nieciekawie. Należy brać odpowiedzialność za
            to, co się znalazło i czego się nie znalazło. W moim odczuciu używanie innych
            osób niż 1 poj. wygląda po prostu jak mydlenie oczu.
            • salzburg Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 22:47
              Ja w ogóle nie rozważam czy to jest pretensjonalne czy nie - bo mi to jest ganze
              gal
              .
              Dla mnie jest oczywiste, że jak to jest moja ksiazka, to ja jestem autorem, wiec
              po co ciagle podkreslać, że ja zrobiłem. Przecież to wynika z faktu, kto jest na
              okładce.
              Dlatego wole pisać np. z analizy żródła wynika, a nie z mojej analizy źródła wynika.
              Co do brania odpowiedzialności - czy ja pisze w pierwszej osobie czy bezosobowo
              to i tak biore odpowiedzialność za treść tego co w ksiazce stoi i nikt mnie z
              tego nie rozgrzeszy.
              • adept44_ltd Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 22:52
                w podanym przykładzie akurat bez sensu byłoby 'z mojej analizy źródła wynika',
                ale co zrobisz, kiedy musisz wydać osąd na jakiś temat???
                • salzburg Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 23:05
                  Nie widze powodu do ortodoksji. W 1 osobie napisałbym np w częsci podsumowujacej
                  i wnisokach; w formie bezosobowej w czesci analitycznej
                  Poza wszystkim jezeli ksiazka nie jest plagiatem to jest oczywiste, ze ja biore
                  odpowiedzialność za wszystko co w niej napisane. Wiec ciagle podkreslanie, ze ja
                  to zrobilem, ja to sadze to juz zbytek.
                  • adept44_ltd Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 23:18
                    i chyba nikt tu nie jest ortodoksyjny, chciałbym jednak podkreślić, że co
                    innego znaczy

                    1. zbadano
                    2. zbadaliśmy
                    3. zbadałem,

                    i są to w istocie 3 różne sytuacje..., i chyba chodzi o to, by je adekwatnie
                    oznaczać

                    1. jest to powszechne ustalenie, do którego się odwołuję
                    2. było nas minimum dwóch (dwoje)
                    3. zrobiłem to sam...

                    tak przynajmniej dyktuje język polski, oczywiście jest jeszcze owo retoryczne my
                    - zbadaliśmy (czyli ma autor), ale jego funkcją jest, jak napisał Dala, udawanie
                    bezosobowości i obiektywizmu... piszę udawanie, bo już sama wątpliwość tej formy
                    w relacji do rzeczywistości, ujawnia jej perswazyjny charakter

                    wybór należy do ciebie ;-)
                • chilly Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 10.05.10, 16:36
                  adept44_ltd napisał:

                  > w podanym przykładzie akurat bez sensu byłoby 'z mojej analizy źródła
                  wynika',
                  > ale co zrobisz, kiedy musisz wydać osąd na jakiś temat???

                  Zdaniem (w ocenie itp.) autora, ...
                  • adept44_ltd Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 10.05.10, 18:27
                    a to już schizofrenia kompletna...
                    • chilly Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 10.05.10, 22:45
                      Normalni na uczelniach nie pracują :)
                      • pr0fes0r Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 11.05.10, 00:37
                        Nie ma normalnych ludzi. Są tylko niezdiagnozowani.
              • dala.tata Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 22:58
                dla mnie forma bezosobowa to wlasnie takie udawanie obiektywizmu. uwaza sie,
                zrobiono. sie stalo. siamo.
                • salzburg Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 23:06
                  A to juz całkiem inna dyskusja czy obiektywizacja podmiotu obiektywizującego
                  jest w ogole mozliwa.
                  • adept44_ltd Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 23:19
                    no właśnie, a owo 'my' bądź bezosobowość ją imituje...
                    • salzburg Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 23:35
                      Coz moim zdaniem forma bezosobowa lepiej niz 1 osoba wyraza pewna deklaracja
                      metodologiczną, ze autor w swoim dziele bedzie sie kierowal zasada bestronnosci
                      w badaniach - i swoje osobiste poglady, sympatie, niechęci nie beda wpływać na
                      tok jego analizy. Inna sprawa czy to jest w ogole mozliwe. I pewnie lista
                      autorów wyrazających w swoich pracach swoje osobiste predylekcje jest tak samo
                      długa wśród piszacych w 1 osobie jak i bezosobowo.
                      • dala.tata Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 10.05.10, 17:53
                        ja sie zgadzam z zsalzburgiem, ze do tegowlasnie sluza forma
                        bezosobowa - ona wlasnie ma dac wrazenie bezstronnosci,
                        obiektywizmu. i wlasnie dlatego mi sie to nie podoba. nie ma
                        obiektywnej nauki, wszystkie deczyje i sady sa czyjes i wynikaja z
                        wielu przeslanek.

                        nawiasem mowiac pameitam jak recenzent mojego dokotratu powiedzial
                        mi w prywatnej rozmowy z duzym oburzeniem: prose pana, jakim
                        jezykiem to jest napsiane, to przeczyac i zrozumiec moze kazdy.nie
                        odezwalem sie bo to bylo przed obrona.

                        natomiast wlasnie miedzy innymi dlatego pisze w pierwszej osobie,
                        bez tego zadecia, sztucznosci jezyka. ja chce ludziom - kolegom
                        naukowcom - opowiedziec o moich badaniach. i jak bym szczerze
                        chcial, zeby ludzie to rozumieli. ba! chcialbym, zeby nie tylko
                        ludzie po fachu czytali to, co pisze.
              • eeela Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 10.05.10, 17:40
                > Dlatego wole pisać np. z analizy żródła wynika, a nie z mojej analizy źródła wy
                > nika.

                Ależ oczywiście, że nie należy tego nadużywać. Zgadzam się, nie ma sensu
                podkreślać swojej osoby w ten sposób. Ale są sytuacje, w których deklaracji "ja
                to zrobiłem" nie da się uniknąć, np. w deklarowaniu i argumentowaniu na rzecz
                stosowanej metodologii. Nie "zdecydowano" ani "zdecydowaliśmy", tylko ja
                zdecydowałam. Ostatecznie ujdzie w moich oczach "autor zdecydował", jak ktoś
                bardzo nie lubi pierwszej osoby, ale ważne jest to, aby było czarno na białym
                napisane, kto podjął taką a nie inną decyzję.
      • adept44_ltd Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 21:48
        zaciekawiła mnie ta kwalifikacja 'pretensjonalne', bo dokładnie tak mam z
        pisaniem w 1 os. l.mn... (nie chodzi mi tu o przepychanki...), uważam, że piszę
        ja i ja odpowiadam za pisanie, kategoria my tu nie istnieje po prostu...

        zwróćcie zresztą uwagę, że to są różne retoryki tekstu - bezosobowa sugeruje
        zupełną obiektywność, my - autorytet wspólnotowy, ja - to ja ;-)
        • charioteer1 Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 09.05.10, 22:02
          My mi nie przechodzi przez klawiature, chyba ze jest wspolautor(ka) ;-)

          • chilly Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 10.05.10, 16:40
            L.mn. jest powszechnie przyjęta w Rosji (nami było sdiełano). Sam
            dopuszczam 1 os. l. poj. w pracach licencjackich i magisterskich (byle
            konsekwentnie), ale w nauce jestem jednak zwolennikiem strony biernej.
            W naukach ścisłych jest to niemal bezdyskusyjne (wpływ angielszczyzny).
            • frusto Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 10.05.10, 17:09
              chilly napisał:
              > W naukach ścisłych jest to niemal bezdyskusyjne (wpływ angielszczyzny).

              Ale właśnie w mojej dziedzinie widzę bardzo często, że stronę bierną stosują
              Francuzi, Niemcy, Hindusi, Polacy
    • tocqueville Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 10.05.10, 12:34
      w artykułach zawsze używam 1 os lp.

      formy bezosobowej używam natomiast w kilku zdaniowych abstraktach (streszczeniach)
      • chilly Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 10.05.10, 16:41
        Tu zgoda - i jestem skłonny jeszcze raz się zastanowić. W abstraktach
        strona bierna, a w artykule - trzeba pomyśleć.
    • megaborsuk2000 Re: Strona bezosobowa w artykułach i tak dalej... 10.05.10, 22:49
      Te wasze dyskusje i problemy jakieś takie zupełnie akademickie:D
Pełna wersja