Nienawidzę Juwenaliów...

24.05.10, 10:52
Po prostu muszę się gdzieś wyżalić.

Czwartek.
Piątek.
Sobota.
I niedziela.

Kurcze, czy w waszych miastach też są koncerty cztery dni z rzędu, trwające do
pierwszej - drugiej w nocy? Mój syn jest w stanie spać w tym łomocie, co mnie
nie przestaje zadziwiać. Ja nie jestem w stanie ani pracować, ani spać. Nawet
jak następnego dnia jest sobota czy niedziela, to o siódmej mój syn wykupuje
mnie z łóżka.
W efekcie chodzę nieprzytomny, a jak przeczytałem co napisałem wczoraj w nocy
w artykule (deadline 28 maja) to sam się przeraziłem.

    • eeela Re: Nienawidzę Juwenaliów... 24.05.10, 11:20
      E tam, luzik. Ja mieszkam w dzielnicy uniwersyteckiej. Wydzierająca się, pijana
      młodzież na ulicach do 2-3 nad ranem jest na porządku dziennym. Letnie koncerty
      w pobliskim pubie każdego wieczora w weekendy. A na górze mam sąsiadów, którzy -
      choć wyrośli już ze studenckiego wieku - uwielbiają głośne, liczne imprezy, a
      jak mają u siebie tylko kameralne grono, to łapią za gitarę, grają i śpiewają
      tak długo, aż poranni ptacy do nich dołączą.
    • adept44_ltd Re: Nienawidzę Juwenaliów... 24.05.10, 11:30
      w moim mieście to trwa miesiąc ;-), ale na szczęście mieszkam oddalony
Pełna wersja