eeela
26.05.10, 19:05
No więc właśnie wróciłam z obrony :-)
Fajnie było. Stresa miałam porządnego, oczywiście, ale jak już tam wlazłam i
zaczęłam gadać, to mi jakoś przeszedł. Rzecz jasna, oberwałam trochę poprawek,
czego się zresztą spodziewałam - taka tu procedura - więc pełną gębą doktorem
będę dopiero, jak złożę egzemplarz z poprawkami, no ale przynajmniej mam
rytuał inicjacyjny za sobą :-)